Ładowanie strony





25 października 2010

Pains aux raisins

francuskie drożdżówki z creme patissiere i rodzynkami


Pains aux raisins (francuskie drożdżówki z creme patissiere i rodzynkami)

Francuski przysmak śniadaniowy - bułeczki jak ślimaczki z przepysznym crème pâtissière, wykonane z przepisu na brioche. Ciasto drożdżowe jest bardzo bogate w masło i jajka, ale dzięki temu autentyczne i niepowtarzalne w smaku. Dostępne już w wielu krajach, nie tylko we Francji, choć często ciasto już bywa uboższe w masło... i naprawdę przychylam się do tego pomysłu, głównie ze względu na nadmiar tej dobroci ;-). Wykonanie klasyczne i proste; ciasto drożdżowe jest wałkowane, następnie na nie wykładamy masę kremową, posypujemy rodzynkami, zwijamy i przecinamy by otrzymać bułeczki. Plusem jest fakt, że długo zachowują świeżość. Warto przed przystąpieniem do pracy przeczytać cały przepis, ponieważ wiele etapów przygotowuje się dzień wcześniej. Zapraszam do upieczenia :-).



Składniki na 12 dość dużych drożdżówek:

  • 500 g mąki pszennej
  • 65 g drobnego cukru do wypieków
  • 9 g drożdży suchych lub 18 g drożdży świeżych
  • 5 dużych jajek, delikatnie roztrzepanych
  • 350 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 60 ml wody

W misie miksera umieścić mąkę, cukier, suche drożdże (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), wymieszać łyżką. Dodać wodę i jajka, zagniatać hakiem do wyrabiania ciasta drożdżowego przez 5 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Wyłączyć maszynę, ciasto przykryć folią spożywczą i pozostawić w cieple na 1 - 2 godziny, do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto umieścić z powrotem w maszynie, stopniowo dodawać roztopione i ostudzone masło (po 2 łyżki), miksując tylko do połączenia. Gdy zostanie zaabsorbowane, dalej dodawać masło, do wyczerpania. Ciasto przełożyć do większego naczynia, przykryć folią spożywczą, włożyć do lodówki na całą noc.

Składniki na crème pâtissière:

  • 500 ml mleka (400 + 100)
  • 100 g cukru
  • 5 dużych żółtek
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

W garnuszku zagotować 400 ml mleka z połową cukru.

W miseczce ubić żółtka z pozostałym cukrem, do białości i puszystości. Dodać do nich mąkę, skrobię i mleko, zmiksować. Wlać na zagotowane mleko, gotować, cały czas mieszając, aż krem zgęstnieje. Pogotować minutę. Ściągnąć z palnika, dodać ekstrakt z wanilii i wymieszać.

Przykryć folią spożywczą, w taki sposób, by nie wytworzył się kożuch (folia powinna dotykać kremu). Odstawić do wystudzenia. Schłodzić w lodówce (można przechowywać w lodówce do 2 dni).

Ponadto:

  • 40 g rodzynków
  • 60 ml ciemnego rumu

Wieczór wcześniej rodzynki namoczyć w rumie i przykryć. Kolejnego dnia odcedzić, rum zachować do lukru.

Wykonanie:

Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować na lekko posypanej mąką powierzchni na kwadrat o boku 35 cm i grubości 1/3 cm. Na ciasto rozsmarować crème pâtissière, rozrzucić rodzynki. Ciasto zwinąć jak roladę, pokroić na 12 równych części (około 2,5 cm grubości każda).*

Przyszłe bułeczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (ja wykorzystałam 2 blaszki), w odległościach co najmniej 5 cm od siebie. Przykryć folia spożywczą i pozostawić w cieple na godzinę lub do podwojenia objętości. Przed pieczeniem spłaszczyć delikatnie dłonią i posmarować dodatkowym roztrzepanym jajkiem.

Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut (przetrzymałam dodatkowe 5 minut w niższej temperaturze). Wyjąć, jeszcze ciepłe polukrować.**

Przygotować lukier: pozostały rum wymieszać z 1/2 szklanki cukru pudru.

* Idealnie do tego celu nada się kawałek nitki; wkładamy ją pod zwinięte ciasto i zaciskamy nad ciastem, przecinając.

** W oryginalnym przepisie drożdżówki z lukrem są jeszcze podpiekane przez 2 minuty w piekarniku.

Smacznego :-).

Pains aux raisins (francuskie drożdżówki z creme patissiere i rodzynkami)

Przepis pochodzi z blogu 'Elra's baking'.


Dodaj komentarz
Komentarze (83)
zielona kluska profil
07.04.2017 22:58 odpowiedz
Doroto, Chciałabym zrobić babkę drożdżową (w klasycznej formie z kominkiem) z budyniowo-rodzynkowym nadzieniem jak w tym przepisie. Mam dwa pytania:
1. Czy jeśli rozwałkuję ciasto, wyłożę nadzienie, zwinę i ułożę w formie to wyjdzie z tego ładna babka?
2. Czy ciasto drożdżowe z tych bułeczek jest odpowiednie do powyższego celu czy użyć innego?
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2017 00:35 odpowiedz
Raczej nie polecam. W formie płaskiej, jako bułeczki tak. Złożone na kształt babki może wyjść zakalcowate i niedopieczone. 
Gość: zielona kluska
08.04.2017 07:34 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź. A które ciasto byłoby lepsze do tego celu?
Dorota, Moje Wypieki
08.04.2017 11:24 odpowiedz
Nie polecam piec w ten sposób żadnego ciasta drożdżowego.
Gość: Justek
16.01.2017 14:43 odpowiedz
Witam. Zabrałam się za robienie tych drożdżówek nie doczytalam przepisu do końca. Dopiero teraz zauważyłam, że mam ciasto odstawić na całą noc do lodówki i w związku z tym mam pytanie: czy konieczne jest to chłodzenie a jeśli tak, to czy nie mozna go jakos przyspieszyć lub skrócić?
Gość: Justek
16.01.2017 19:25 odpowiedz
Wyszły pyszne :) pod konec tygodnia powtórka :)
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2017 10:24 odpowiedz
I bez nocy w lodówce? :)
Gość: Justek
21.01.2017 14:09 odpowiedz
Tak. Ale tylko dlatego, że jest zima ;) zamknięta szczelnie miskę z ciastem, zabezpieczoną folią wyniosłam na zewnątrz (był mróz) i wsadziłam w sniegową zaspę. Ciasto było tam 3 godziny.
Troi profil
04.09.2016 14:10 odpowiedz
Przepis fantastyczny, robi furorę wśród znajomych. Mam pytania odnośnie receptury.
1. Czy wodę można zamienić na mleko?
2. Czy ilość masła można zmniejszyć np. o 50 g? Czy będzie miało to wielkie znaczenie.
3. Czy wielkim odstępstwem od oryginalnego przepisu byłoby dodanie do samego ciasta jeszcze przed dodaniem masła np. cukru waniliowego albo otartą skórkę z pomarańczy (1-2 szt.)? Chciałabym uzyskać dodatkowy delikatny aromat samego ciasta.
4. A co sądzisz o zrobieniu lukru na soku z pomarańczy zamiast na rumie? Chodzi mi o dzieci i osoby, które nie tolerują alkoholu. Z rodzynek alkohol wyparuje w trakcie pieczenia.
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i uwagi.
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2016 21:18 odpowiedz
1. Można. 
2. Nie polecam, ma to znaczenie.
3. Można dodać. 
4. Można, jak najbardziej :-).
Abigeil Wolf profil
03.03.2015 21:05 odpowiedz
DZIĘKUJĘ za przepis :) :) :) To nie są " zwykła" drożdżówki z budyniem... to cudownie aromatyczne maślane ciasto z kremem. Sa takie inne od drożdżówki. drożdżówek. Moje wyszły znakomicie. W piekarniku piekłam je w 180 stop. opcja grzałki góra-dół. A rodzynki namoczyłam w mocym naparze z czarnej herbaty + taki syrop smakowy "rum z czekoladą" (6 łyżeczek).
Dorota, Moje Wypieki
04.03.2015 22:53 odpowiedz
Jakie ładne :).
Gość: Kasia
29.10.2014 10:58 odpowiedz
Upiekłam i ja. Z pieczeniem mam niewiele wspólnego i miałam ogromne obawy, że gdzieś popełnię błąd. Moim zdaniem przydałoby się kilka dodatkowych komentarzy, na stronę trafia wielu początkujących. Nie miałam pewności co do kremu, wieczorem był super gęsty, rano rzadki i znacznie utrudniający zwijanie rolady. Nie byłam pewna czy dobrze go wykonałam,ale nie poddałam się. Połowa kremu wylądowała poza roladą podczas zwijania. Chyba lepiej byłoby przygotować krem na krótko przed pieczeniem. Mimo wielu wątpliwości wykonałam przepis do końca i tu patent z nitką okazał się bezcenny. Krojenie nożem zakończyłoby się całkowitą katastrofą. Ilość masła mnie przerażała, bo na co dzień nie jadam tak tłusto, zaryzykowałam. Mamie baaaaaardzo smakowały, mężowi i mi też. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że bułeczki są dość czasochłonne i to, że na 2h po zjedzeniu nadal czuję, że coś "siedzi" mi na żołądku następnym razem wykonam inne z Pani przepisu :) Nie potrafię dodać tu zdjęcia efektu końcowego, który biorąc pod uwagę wszelkie przeciwności wyszedł zadowalająco, wobec tego dodaję link: http://instagram.com/p/uuvsIVQCt2/?modal=true

Dorota, Moje Wypieki
29.10.2014 11:00 odpowiedz
Wyszły piękne :-).
Zdjęcie można dodać po zalogowaniu się na stronę/założeniu konta.
31.05.2014 23:14 odpowiedz
Czy można to ciasto zrobić bez wkładania na noc do lodówki i pozwolić mu wyrosnąć, jak tradycyjnemu drożdżowemu?
Dorota, Moje Wypieki
01.06.2014 09:25 odpowiedz
To jest ciasto jak na brioszki. Najlepsze po nocy w lodówce, nawet bez porównania :).
bożena76 profil
25.01.2014 23:22 odpowiedz
Powiem szczerze,ze wrabiając wczoraj masło do ciasta miałam wielkie wątpliwosci co z tego będzie ;)gdyby ktoś się zastanawiał tak jak ja to na tym etapie ciasto ma bardzo dziwna maziowata konsystencje,ale tak ma byc;) Jednak nie spanikowałam,trzymałam sie sciśle przepisu i wszystko dobrze się skończyło.Ciasto po wyjęciu z lodówki mocno stężało,a budyń miałam tak sztywny,że aż trudno mi było go rozsmarować,kolejnym razem dam nieco mniej mąki.Robiłam z połowy porcji,mnie wyszło 8 bułeczek,dla nas było w sam raz bo zjedlismy świeżutkie.Bułeczki bardzo smaczne,jednak nie wiem czy aż tak mnie ujęły,żeby kolejnym razem pchac do ciasta tyle masła ;) Na pewno zrobie jeszcze budyniowe tylko wypróbuje inny przepis bo maż się zajadał.Nie mniej przepis polecam,bułeczki puszyste,maślane i pyszne!
lilath profil
05.11.2013 15:57 odpowiedz
2 dni roboty a komentarz mojego taty "dobre te drożdżówki z budyniem" bezcenny :/ krem mi się rozlewał i wylewał ale efekt był wspaniały więc warto spróbować.
cała_ona profil
26.01.2014 07:59 odpowiedz
Ale przecież szanowny Ojczulek nie powiedział nieprawdy - wszak to przecież drożdżówki z budyniem;) Bardzo ładne Ci wyszły!
slodka jo profil
03.09.2013 12:49 odpowiedz
Bułeczki są przepyszne, takie pulchniutkie i budyń jest świetny - nie za twardy, nie za rzadki . rewelacja . można je zamrozić?
Dorota, Moje Wypieki
03.09.2013 21:25 odpowiedz
Niestety, nie wiem, jak mrozi się budyń..
Ewać profil
25.10.2013 08:29 odpowiedz
nie piekłam ich ale piekłam z innego przepisu drożdżówki z budyniem takie które miały na środku dużo budyniu i je właśnie mroziłam. Budyń zmienił strukturę na lekko ziarnistą i bardziej wodnistą. W tym przepisie warstwy budyniu są między ciastem i są cieńsze więc może zmiana struktury nie będzie przeszkadzała.
zielona kluska profil
07.04.2017 22:47 odpowiedz
Mroziłam inne bułeczki drożdżowe z dużą ilością budyniu i po rozmrożeniu były nadal doskonałe. Konsystencja budyniu faktycznie odrobinę się zmienia (sztywniejszy i nieco ziarnisty) ale to niemal niezauważalne.
Julianator profil
18.08.2013 17:35 odpowiedz
Czy jeśli nie dodam rumu smak bardzo się zmieni?
Dorota, Moje Wypieki
18.08.2013 18:14 odpowiedz
Tak, trochę. Ale myślę, że również będą smaczne :).
Gość: ToJa
13.02.2013 20:17 odpowiedz
Czym mogę zastąpić rum bo się skończył... ;D
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2013 20:31 odpowiedz
Moze wodka?
Gość: inez
18.11.2012 10:37 odpowiedz
Zrobiłam po raz kolejny. Tym razem krem mial postać budyniu nie wiadomo dlaczego. Ale dzięki temu sprawniej udało się zwinąć ciasto bo się nie rozlewal po bokach. Znjaomy zjał i jeszcze ciepłe i stwierdził że francuskie pains aux raisins nie są aż tak dobre :D :D
ewe1212 profil
28.10.2012 11:47 odpowiedz
wyszly przepyszne buleczki :) moje tak ladnie nie wygladaja jak te na zdjeciach powyzej :D ale nadal pychotka!
Gość: inez
04.02.2012 14:09 odpowiedz
Kochana Dorotko, wypróbowałam już wiele przepisów z Twojego bloga, ale te bułaczki są po prostu obłedne mimo, że krem troche wypłynał bo był za rzadki.
Gość: Ada
04.09.2011 11:25 odpowiedz
Dzisiaj je upiekłam, wyszły pyszne ;) Tylko niestety nie tak ładne, bo dziurawe, to znaczy, ciasto się napuszyło i tak gdzie jest krem, są też wolne przestrzenie, więc mam ażurowe drożdżówki ;P

Gość: peppervanilla
24.04.2011 14:42 odpowiedz
Gratuluję wspaniałego bloga. Chciałam się pochwalić jak mi wyszły te bułeczki: peppervanilla.wordpress.com/2011/04/10/pains-aux-raisins-buleczki-drozdzowe-z-kremem-patissiere-i-z-rodzynkami/ Pozdrawiam świątecznie :)
Gość: wierna fanka tego bloga
20.03.2011 13:41 odpowiedz
właśnie ostygły po lukrowaniu :) mocno pracochłonne, ale przepyszne. zrobiłam 2 kwadraty a i tak wyszły 3 blaszki, bardzo się na blaszkach rozrosły (chyba prawie dwukrotnie zwiększyły objętość do średnicy ok. 10-12 cm). bomba kaloryczna - te półtorej kostki masła! ale cóż.. pychotka jakich mało :) aha, krem mi się zważył i wyszły grudy więc ratowałam go w blenderze.
Gość: bonawie
09.02.2011 09:58 odpowiedz
FANTASTYCZNE.Jeszcze ciepłe zrobiły na mnie ogromne wrażenie.Wystudzone smakowały równie dobrze,ale dnia następnego już nie były takie boskie jak prosto z piekarnika :) Wyczuwalny rum w rodzynkach,wspaniały krem i to ciasto jak nie drożdżowe a'la francuskie, w końcu są francuskie. W trakcie pracy martwiła mnie tłustość ciasta,ale się wchłaniało zgodnie z przepisem. Przydały się wskazówki i skorzystałam z "cięcia' rulonu ciasta z kremem za pomocą nitki.W sumie nożem się nie dało.NITKA sprawdza się 100%. Super rosną, ja miałam 2 blachy piekarnikowe na full.
Sporo drożdżówek dla większej liczby osób. Naprawdę pyszne i warto spróbować...jak z dobrej cukierni,ale zrobione samemu.100% satysfakcji!
Gość: Kasia
08.12.2010 18:20 odpowiedz
Dziś je upiekłam. Wyszly super mieciutkie, puszyste i pysznie maslane, dzieki:)
Gość: Goyka
08.12.2010 12:52 odpowiedz
Przepis świetny! wyszło super!
ale koniecznie trzeba pilnować chłodzenia inaczej rzeczywiście się rozlewa;)
ciasto jest bardzo smaczne! z części ciasta zrobiłam mniejsze ślimaczki z powidłami śliwkowymi- pychota!
pozdrawiam!
Gość: aga
07.11.2010 21:36 odpowiedz
Zrobiłam dzisiaj drożdżówki, tzn. dzisiaj upiekłam i powiem jedno rewelacja a smak niebo w gębie.
Ciasto po zrobieniu jest rzeczywiście dość rzadkawe , ale trzymałam sie przepisu bo jeszcze nigdy się nie zawiodłam i tym razem tez tak było na drugi dzień ciasto było jak aksamit super sie rozwałkowało i po posmarowaniu kremem super się zwinęło , drożdżówki wyszły boskie tak dobrych jeszcze nie jadłam.
Twoje przepisy są super zawsze wychodzą , nie mam cienia wątpliwości przy robieniu ciast, bo wiem że będzie super.
Dziękuję i pozdrawiam:)
Gość: Czarnoziem
01.11.2010 20:09 odpowiedz
Tak też zrobiłam, trafiło do lodówki, na drugi dzień też było bardzo luźne.
Ale to nic, klęska zażegnana, ciasto nawet w tak dziwacznej formie było przepyszne!
Gdyby komuś, czego nikomu oczywiście nie życzę, wyszło nie za bardzo dobre, polecam nie przejmować się i włożyć do dużej formy. Jeśli mogę doradzić, czas pieczenia trzeba wydłużyć o 5 minut, ten o wyższej temperaturze, jednak ciasto nakryć folia, gdyż skórka w przeciwnym razie będzie mocno spieczona. Moja była, mówiac delikatnie, brazowa ;)
Ale nawet w takiej formie bardzo, bardzo smakuje, jest bardzo aromatyczne, super :)
Przepraszam za mocne słowa, zdenerwowałam się niepotrzebnie zupełnie, coś z pewnościa źle zrobiłam, grunt, że wyszło kapitalne.
Pozdrawiam ciepło :)
Dorota, Moje Wypieki
31.10.2010 16:31 odpowiedz
Ciasto jest bardzo rzadkie, ale tego samego dnia.. Nie trzymałas się przepisu. Po dodaniu masła ciasto się wkłada do lodówki, na drugi dzień jest idealne (masło zastyga).. "Po tym czasie ciasto umieścić z powrotem w maszynie, stopniowo dodawać roztopione i ostudzone masło (po 2 łyżki), miksując tylko do połączenia. Gdy zostanie zaabsorbowane, dalej dodawać masło, do wyczerpania. Ciasto przełożyć do większego naczynia, przykryć folią spożywczą, włożyć do lodówki na całą noc. "
Gość: Czarnoziem
31.10.2010 13:08 odpowiedz
Po raz pierwszy nie jestem zadowolona z ciasta z Pani przepisu. Ciasto było bardzo rzadkie. Próbowałam uratować sytuację, dodajac maki, jednak nic to nie dało. Zrezygnowaliśmy z utworzenia drożdżówek, bo całość prawie pływała. W efekcie końcowym ciasto - przełożone kremem i z rodzynkami - trafiło do dużej formy prostokatnej. Na dodatek w kilku częściach, jedna pomieszana z druga. Teraz czeka na pieczenie, nie wiem zupełnie, czy coś z niego wyjdzie. Wspólnie załamaliśmy już ręce, nie spodziewamy się, czy w ogóle się upiecze. Napiszę, jak wyjdzie.
Ale zupełnie nie wiem, gdzie leży przyczyna mojej klęski. To chyba moje setne ciasto drożdżowe, zawsze rośnie pięknie, wszystko jest tak, jak ma być, a teraz? Nie mam zielonego pojęcia. Wszystko było jak w przepisie, z dokładnościa, nie przypominam sobie, abym coś zmieniła. Może to wina tego, że zamiast masła użyłam margaryny? W większości przypadków właśnie jej używam, mam już sprawdzona, zawsze się udaje. Ciasto w poczatkowej fazie ładnie urosło, ale przy zawijaniu totalna klapa. Krem wykonany przeze mnie był bardzo gęsty, super, ale ciasto jak na gofry drożdżowe. Może wystarczyło zaczekać do wieczora, aż zgęstnieje w lodówce? Bałam się, że wyjdzie z miski całkowicie, bo już wystawało po bokach. Może ktoś z czytelników może coś doradzić? Bardzo dziękuję.
Gość: Anusiax
30.10.2010 10:03 odpowiedz
Upieczone. Przepyszne w smaku, puszyste jak babcine pompuchy. Nad kształtem popracuje następnym razem. Może to była kwestia zbyt krótkiego wyrabiania ciasta... Jak na pierwsze ciasto drożdżowe to pełen sukces ;)
Dorota, Moje Wypieki
30.10.2010 08:10 odpowiedz
Nie, to nie dlatego, mój tez taki był, a robiłam tylko wieczór wcześniej.
Gość: Anusiax
30.10.2010 08:09 odpowiedz
Zrobiłam. Z wyglądu wyszły bardziej jak krowie placki niż ślimaczki. Ciasto za rzadkie nie chciało utrzymać formy zawiniętej i rozlewało się na płasko. Najgorszy jednak był krem, który dosłownie wypływał przy próbach zawijania. Zrobiłam go 1,5 dnia wcześniej i chyba to był błąd bo krem się stał bardzo rzadki. Mam nadzieje że mimo wyglądu wyjdą dobre w smaku. Teraz rosną przed pieczeniem :)
Gość: Judyta
29.10.2010 15:58 odpowiedz
zrobiłam, krem jak budyń :)
Gość: kremowka
29.10.2010 12:15 odpowiedz
Drożdżówki fenomenalne i pozwolę sobie nie zgodzić się z Katarzyną - przepis tylko na pierwszy rzut oka wydaje się trudny, ale tak naprawdę nie ma w nim nic skomplikowanego.Ciasto robi się łatwo, krem jeszcze łatwiej a zwijanie rolady to sama przyjemność (moje ciasto było tak idealne, że nie wymagało nawet podsypywania przy wałkowaniu)...no i nitka baaardzo praktyczna:)
Gość: Katarzyna
29.10.2010 11:05 odpowiedz
Witam. Mam wolne wiec pieke i gotuje, ale juz we wtorek do pracy...wiec czasu bedzie mniej. Zrobilam buleczki, wyszly pyszne, udaly sie w 100%, pamietam je z Farncji i Belgii gdzie kiedys mieszkalam. Do wyrobienia ciasta uzylam robota Kenwood chef premier, haka i zwyklego silikonowego mieszadla, i ten drugi przydal sie bardziej, hak tylko na poczatku. Dodalam tez troche wiecej maki, ciasto wydawalo mi sie zbyt luzne, rzadkie. Krem nie sprawil zadnych niespodzianek, jest smaczny. Ciasto pozostawione na noc w lodowce wyroslo, podwoilo swoja objetosc, rozwalkowalam je na akruszu papieru do pieczenia, przykryte drugim arkuszem takiej samej wielkosci, posypane maka troche wiecej niz oproszone, to wazne zwlaszcza przy zwijaniu w rolade. Temperatura pieczenia 210 st. wystarczy w zupelnosci po 15 minutach sa gotowe, nie podpiekalam w nizszej. Podpieklam za to polukrowane. Buleczki swietne, ale osobiscie nie polecam dla osob stawiajacych w kuchni pierwsze kroki, zwlaszcza z ciastami drozdzowymi. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.10.2010 15:49 odpowiedz
Wg mnie możesz.
Gość: Jamargaretka
27.10.2010 15:46 odpowiedz
czy jesli zrobię ciasto dzis wieczorem - to moge go wykorzystać jutro wieczorem? czy to już bedzie za długo?
Gość: fanka blogu
27.10.2010 12:01 odpowiedz
Dzięki Dorota :)
W sprawie robotów to bosch jest super, ale ....dodatki do niego są dość drogie i np malakser ma pojemność 300 ml !!! Bardzo mało. Zawsze jak np robie tarką ziemniaki na placki ziemniaczane to musze wylewac, robić jeszcze raz... Chociaz dodatkowy stojący malakser z innej firmy to kolejna rzecz która zajmuje miejsce. Więc używam co mam.
Gość: monik123
27.10.2010 11:08 odpowiedz
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak właśnie myślałam, że kitchenaid będzie za słaby. Pozdrawiam ;)
Dorota, Moje Wypieki
27.10.2010 09:56 odpowiedz
Fanko blogu: mam nadzieję, że nikt się nie przestraszy tej rzadkości, wszak to masło, które w lodówce zastygnie i tak :). Przypuszczam, że może poczekac do wieczora. Monik123: używam Kenwooda chef premier, ktoś pisał wyzej o boschu, również polecam. Kitchen Aid o mocy 300W wydaje się za słaby do wyrabiania chlebów, czytałam różne porównania, choć oczywiście ma wiele zwolenników ;) Katarina, Renata: mozna oczywiście recznie. Lidka: oczywiście, może być. Violiśka: dziękuję za linka, nie pozwoliłam na takie kopiowanie. Goosiek23: krem jest pyszny, choc dość płynny. Jeśli do przełożenia ciast, zmiksowałabym go na końcu w masłem, może 150 - 200 g masła by juz wystarczyło, bo jednak przy krojeniu by uciekał na boki. Magdalenka50cz: jeśli wszystkie składniki będą świeże, drożdże nie zwietrzałe i będziesz się trzymała instrukcji wszystko powinno być ok. Choć na poczatek bym próbowała z polowy przepisu by w razie czego nie zmarnować wielu skladników. dziękuję i pozdrawiam :)
Gość: tylkosprobuj.pl
27.10.2010 08:37 odpowiedz
lubię te zawijane bułeczki :)
Gość: fanka blogu
27.10.2010 06:52 odpowiedz
pisałam wczoraj.
Więc chciałam powiedzieć, że po dodaniu masła ciasto było baaardzo rzadkie. ale przez noc w lodówce urosło i wygląda dobrze.
Dorotko- w sumie prośba do Ciebe bo ja się orientujesz jest na blogu sporo początkujących osób, które boją się drożdżowych :) Pisz może, że ciasto będzie rzadkie a po nocy będzie lepsze czy inne wskazówki. Bo ja np chciałam już je wywalić, ale dałam mu szansę. I na wieczór upiekę drożdżówki. Może stać do wieczora?

A krem bomba !!! Też się zastanawiam czy można go użyc jako przekładaniec do jakiś biszkoptów, chyba tak spróbuję :)
pozdrawiam !!!
Gość: evikplas
26.10.2010 22:45 odpowiedz
wygladaja smaczniutko, uwielbiamy takie buleczki, cos prostego a pysznego. ide do sklepu po produkty i biore sie za pieczenie. znowu narobie zapachu na cala ulice :-)
Gość: fanka blogu
26.10.2010 18:06 odpowiedz
zrobiłam ciasto z suszonych drożdzy i po 2h mi nie urosło !!! ehh coś nie tak dałam, robiłam jak w przepisie. Ciasto powinno być bardzo lepkie?

ktoś pytał o roboty ja mam np mum86 boscha i polecam z ręką na sercu ! Miodzio !!! wahałam się między kitchen aidem- ma go Nigella a jej fanka jestem a mumem. Wygrał mum bo 1600 Watt
Gość: kulawula
26.10.2010 14:16 odpowiedz
he he he..eh..
Tż wyjechał do Francji,właśnie schniemy z tęsknoty,ciekawe..jakie to życie jest niewdzięczne,że nawet na ulubionym blogu nie da się na chwilę zapomnieć..
ja jak nie mam dla kogo piec,to sobie zwołuję potencjalnych pożeraczy smakołyków:)
bułeczki eleganckie,nie wiem czy upiekę,nie jestem fanką drożdżówek,za czasów szkolnych wyczerpałam swój limit:)
i jeszcze...fajny komentarz,w Polsce 4 dni świąt ha ha ha:)można mieć i 14 dni,jak się weźmie L4:)
Gość: monik123
26.10.2010 12:56 odpowiedz
Pani Dorotko, wiem,że to nie miejsce, ale chciałabym podpytać jakiego miksera Pani używa. Postanowiłam sobie sprawić mikser planetarny,ale zupełnie nie wiem jaki. Będę wdzięczna za radę.
Gość: katarina.20.09
26.10.2010 12:26 odpowiedz
Dorotko czy ciasto można wyrabiać ręcznie czy trzeba jednak za pomocą miksera?
Gość: goosiek23
26.10.2010 12:09 odpowiedz
Ależ macie problem z tymi rodzynkami......To jest blog kulinarny, każdy wie o co chodzi, więc nie czepiajcie się takich błahostek!!
Gość: mimizpiernikowa
26.10.2010 11:32 odpowiedz
tam więcej skradzionych zdjęć jest np. arabeskiwaniliowej.
pozdrawiam i współczuję
Gość: krystyna.ch
26.10.2010 09:44 odpowiedz
iza: Słownik Języka Polskiego zdecydowanie się z Tobą nie zgadza.
Pod hasłem "rodzynek" można przeczytać:

1. suszone winogrono
2. o jedynym mężczyźnie lub chłopcu w gronie kobiet lub dziewcząt
3. o jedynej kobiecie lub dziewczynie w gronie mężczyzn lub chłopców
4. o czymś wyróżniającym się, wyjątkowym na tle innych rzeczy

sjp.pwn.pl/slownik/2574367/rodzynek

A pod hasłem "rodzynka":

"rodzynka zob. rodzynek w zn. 1."
Gość: lidka***
26.10.2010 09:01 odpowiedz
czy zamiast rumu może być wódka lub spirytus z aromatem rumowym? Wiem, że to nie to samo ale może jednak coś się da pokombinować?
Gość: Violiśka
26.10.2010 07:32 odpowiedz
Witaj Dorotko! Natrafiłam na stronę, na której opublikowanych jest mnóstwo Twoich przepisów i zdjęć. Nie wiem tylko, czy za Twoją zgodą. Jeśli tak, to przepraszam za nadgorliwość. Pozdrawiam:). Wielka fanka i stała bywalczyni Twojego bloga:)
Link d tej strony:
chomikuj.pl/jotgol/*e2*99*a5+Przepis+Kulinarne/Ciasta/CIASTO+BANANOWO-KOKOSOWE+Z+WI*c5*9aNIAMI,212583892.doc
Gość:
26.10.2010 07:00 odpowiedz
czy jesli zrobię ciasto dzis wieczorem - to moge go wykorzystać jutro wieczorem? czy to już bedzie za długo?
Gość: iza
26.10.2010 06:07 odpowiedz
taak,ale RODZYNEK odnosi się nie do suszonego winogrona,a do osoby,która jest unikatowa w jakimś tam gronie. np jeden mężczyzna - rodzynek - wśród dziesięciu kobiet. :]
tak mi się wydaje przynajmniej.
Gość: goosiek23
26.10.2010 05:34 odpowiedz
Pani Dorotko jestem ciekawa tego kremu...Czy nadaje się on do przełożenia ciast, np.Pani Walewskiej? Jaką ma on konsystencję czy jest odpowiedni tylko do tych drożdżówek? Nie ma w nim masła, więc nie wiem...W Polsce teraz będzie prawie 4 dni Świąt, więc jakie cuda Pani proponuje? Myślę nad jakimś makowcem i jeszcze coś...:)
Pozdrawiam gorąco :)
Gość: m_grey
26.10.2010 04:54 odpowiedz
Mój ulubiony rodzaj drożdżówek bez dwóch zdań. Ale ja robię moje na bazie Twojego ciasta duńskiego. Co nie zmienia faktu, że chętnie wypróbuję ten przepis. :) Cudowne!
Gość: renata
25.10.2010 22:58 odpowiedz
Jakie cudowne drożdżówki! Ślinka leci.
Dorotko, czy można ciasto wyrabiać ręcznie? (zawsze tak robię ciasto drożdżowe tradycyjne).
Mam malakser Zelmera, ale tam nie ma chyba przystawek do wyrabiania ciasta, tylko noże.
Pozdrawiam
25.10.2010 22:24 odpowiedz
Przeurocze, cudowne i na pewno przepyszne! JUż czuję ze będą za mną chodziły, snuły sie za mną.... Pozdrawiam, Dorotko:)
Gość:
25.10.2010 20:00 odpowiedz
Jak patrzę na to zdjęcie to mogłabym na raz 15 zjeść !! :D
Gość: olciaky
25.10.2010 18:39 odpowiedz
mmmm....
Gość: magdalenka50cz
25.10.2010 18:19 odpowiedz
Nigdy nie piekłam bułeczek tego typu, zresztą od drożdżowych wypieków stronie z lenistwa i obawy ze nie wyjdą. I mam takie pytanie. Czy wykonanie tych bułeczek można zepsuć.? Tzn. czy nie wprawiona osoba w drożdżowych wypiekach da sobie z nimi rade? Czy można zrobić z połowy porcji?
Gość: atina_bc
25.10.2010 17:55 odpowiedz
są cudowne i takie perfekcyjne!
Gość: Iska
25.10.2010 17:39 odpowiedz
Super.Ja muszę piec,jak widzę takie pyszności.Dziękuję za przepis.
Gość: ewa-jka
25.10.2010 16:56 odpowiedz
cudowne!!!!!!!
Dorota, Moje Wypieki
25.10.2010 15:31 odpowiedz
Dopełniacz lmn rodzynków Dopełniacz lmn rodzynek Obie formy są poprawne. Rzeczownik ten występuje w dwóch obocznych wariantach męskim rodzynek i żeńskim rodzynka. Z tego względu możemy (z dopełniaczem liczby mnogiej) poprawnie powiedzieć zarówno nie lubię rodzynków (rodzaj męski), jak i nie lubię rodzynek (rodzaj żeński). portalwiedzy.onet.pl/141224,,,,rodzynka_rodzynek,haslo.html
Gość: Paula
25.10.2010 15:16 odpowiedz
Pisze się rodzynek, a nie rodzynków. ;)
Poza tym przepis cudowny.
Gość: majanaboxing
25.10.2010 15:16 odpowiedz
Piękne te drożdżówki Dorotko. Nie miałam okazji smakować tego kremu. Pewnie nie zrobię tych bułeczek,ale choć popatrzę sobie, bo kusząco wyglądają.
Pozdrawiam Cie:)
Gość: dariona
25.10.2010 15:07 odpowiedz
Super,wlasnie czekalam na taki przepis ,jestem we wloszech a tutaj ten krem wykorzystuje sie prawie do co drogiego ciasta (tylko nie do drozdzowego).Dlaczego? Bo jest pyszny!Zrobie te buleczki napewno tylko tego masla jakos mi tu bardzo duzo;) Pozdrawiam slodko;)))
25.10.2010 14:48 odpowiedz
Uwielbiam te bułeczki. Piekłam je kiedyś z przepisu francuskiej znajomej, niebo w gębie! Teraz muszę wypróbować Twój przepis.
Gość: kabamaiga
25.10.2010 14:48 odpowiedz
Jak patrzę na ten lukier to od razu ślinka mi cieknie.
Gość: roxi.online
25.10.2010 14:42 odpowiedz
Piękne!
Wadą pieczenia jest to, że z 1 przepisu wychodzi najczęściej kilkanaście bułeczek. A co ja jedna mam z nimi zrobić :)? Plusem jest, że długo zachowują świeżość.
Pozdrawiam
Gość: martam21
25.10.2010 14:39 odpowiedz
Coś pieknego....i coś, co najbardziej lubimy: drożdżówki+ krem pattiserie+ rodzynki...mniam!!!!
na pewno upiekę!!!!



Składniki / tagi