Komentarze (191)

Pampuchy

Wiele nazw, jeden deser ;-). Pampuchy to nic innego jak delikatne pyzy ugotowane na parze i podawane ze słodkimi sosami i owocami, choć również jako dodatek do mięs i sosów wytrawnych. Różne źródła podają, że można je też nadziać owocami, polać masłem i oprószyć cynamonowym cukrem (mnniaaam!). Z domu rodzinnego ich nie znałam, ale to nic trudnego do wykonania, to po prostu przepis na… pączki gotowane na parze ;-). Są pyszne, lekkie, najlepsze na ciepło, ale odgrzane w mikrofali nie tracą nic ze swojego uroku i smaku. Podajcie do nich mój sos z kwaśnej śmietany lub po prostu posłodzoną kremówkę z wanilią, wykorzystajcie też owoce w syropie ze spiżarni. Polecam!

Do parowania klusek można użyć zwykłego szerokiego garnka i gazy na nim zawiązanej lub metalowego sitka włożonego do garnka z parującą wodą na którym układamy kluski i przykrywamy szczelnie pokrywką pozostawiając im miejsce na wyrośnięcie. Można użyć urządzenia do  gotowania na parze i jest to naprawdę duża pomoc.

Składniki na około 12 – 14 sztuk:

  • 500 g mąki pszennej (+ 20 g do podsypywania)
  • 250 ml mleka
  • 2 duże jajka, lekko roztrzepane
  • 2 żółtka
  • 50 g masła, roztopionego
  • 30 g cukru
  • szczypta soli
  • 30 g świeżych drożdży lub 14 g drożdży suchych

Ponadto:

  • sos śmietankowo – waniliowy (przepis poniżej)
  • owoce w syropie np. jagody

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn).

Dodać pozostałe składniki na ciasto i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i miękkie (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się lekko kleiło; polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Formować ręcznie – odrywać kawałki ciasta, odważyć około 65 g na każdą kluskę, następnie odłożyć je na ręczniczek lub stolnicę oprószoną mąką pszenną. Pyzy przykryć i pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 20 – 25 minut w zależności od temperatury otoczenia; kluski powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte). Uwaga: ze względu na to, że parzenie klusek w garnku trwa do 10 minut i jednocześnie można parzyć około 3 sztuk, część z nich można odłożyć do lodówki na okres wyrastania (by opóźnić ten proces i by w tym czasie nie przerosły).

Do szerokiego garnka nalać wodę do 1/4 jego wysokości. Na górę założyć większą gazę i obwiązać sznurkiem lub gumką a wodę zagotować. Zmniejszyć moc palnika na tyle, by woda lekko parowała, następnie wyrośniete kluski układać na luźno założonej gazie w sporych odstępach od siebie (bardzo rosną!) i przykryć szczelnie pokrywką. Parować około 10 minut – ten czas będzie zależał od wielkości klusek. Kluski są bardzo delikatne: podnoszenie pokrywki podczas parowania, zbyt szybkie lub zbyt późne skończenie parowania może skutkować lekkim opadnięciem lub pomarszczeniem się klusek.

Można podawać  jeszcze ciepłe polane sosem śmietankowo – waniliowym i z owocami w syropie.

Sos śmietankowo – waniliowy:

  • 300 ml gęstej kwaśnej śmietany (18%)
  • 2 łyżki cukru pudru (lub miodu, syropu z agawy) lub ilość wedle uznania
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii lub 8 g cukru wanilinowego

Wszystkie składniki umieścić w miseczce i dokładnie wymieszać rózgą kuchenną do połączenia.

Smacznego :-).

Pampuchy

Pampuchy

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 191 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pierwszy raz robiłam i wyszło pyszne. Jestem pod ogromnym wrażeniem że wyliczyła Pani ilość składników co do grama i wyszło mi 15 równiutkich pampuchów, uwielbiam takie przepisy z aptekarską precyzją, wszystko mi wtedy wychodzi.
    Smak dzieciństwa, u mnie z sosem borówkowym i jogurtem naturalnym.

  2. Pyzy są prawie idealne, jak dla mnie za dużo mleka ( ja daję 180 ml). Przy tak dużej ilości mleka ciasto wychodzi za luźne. Pyzy po uparowaniu powinny być sprężyste, po naciśnięciu palcem pyza powinna wrócić do poprzedniego stanu. Niestety z tego przepisu pyzy są zbyt puszyste i klejące. Wystarczy zmniejszyć ilość mleka i są idealne. Pozdrawiam

  3. Bardzo dziękuję za ten przepis, u mnie w domu ich nie znaliśmy, ale teraz jest to jedno z moich ulubionych dań. Robiłam już kilkukrotnie i zawsze wychodziły idealne. 🙂
    Teraz chciałam zrobić troszkę zdrowszą wersję z mąką żytnią. Boje się jednak, że będą za ciężkie, bo we wszystkich przepisach jakie znalazłam w tej wersji nie wyglądały tak apetycznie i lekko.
    Czy mogę prosić o jakąś wskazówkę? Mąki więcej, mniej? Nigdy nie pracowałam z żytnią i nie mam pojęcia jak się zachowa w tym przepisie.

      1. I masz rację, zrobiłam w proporcji 1:1 z mąką żytnią i pszenna, zjadłam i nie były takie złe w smaku, natomiast wszystkie mi się pomarszczyly, były też cięższe. Przez to nie jest już to samo. Wracam do Twojego przepisu 😉

  4. Dorotko powiedz mi co robię źle, że pampuchy po podniesieniu pokrywy opadają i się marszczą … opadają niewiele, ale nie wyglądają już tak apetycznie. Próbowałam już parować i przez 6 minut i 7 i 10 i 11 … i czas chyba na to wpływu nie ma:) … smak pampuchow jest cudowny, tylko te pomarszczenia mnie drażnią:)

  5. Kluski na parze wyszły przepyszne, mięciutkie delikatne, cała rodzina się zajadał. To były najlepsze pampuchy, które do tej pory robiłam

  6. A próbował ktoś ugotować je na bambusowym sitku do bao bao? Zastanawiam sie czy bedzie wystarczająco szczelne.

  7. Pani Doroto, a gdyby zrobić ciasto jak na pizzę, tylko trochę dosłodzić? Czy też wyjdą takie mięciutkie? Pytam, bo rodzinka uczulona na nabiał i jaja…
    Pozdrawiam 😉

    1. Niestety, z ciasta na pizzę takie nie wyjdą… a może spróbować z tego ciasta drożdżowego – link?
      pozdrawiam

  8. Nadziane szarpaną wieprzowiną i polane sosem z leśnych grzybów (uwaga, komunikat dla Joanny R i Doro: sosem doprawionym rozmarynem!! :)) smakują wybornie.
    Oczywiście bez cukru. A zamiast masła olej spod suszonych pomidorów.

    1. Rozmaryn przeważył sprawę, może kiedyś spróbuję klusek na parze w wytrawnej wersji. Ineska się nie zna:) A teraz bądź łaskawa walnąć tu przepis na ten Twój przysmak – chyba Pani Dorota się nie obrazi?…
      Lecę gotować kminkową – bo łazi za mną od tygodnia. Witojcie i bywojcie!

    2. Poczułam się zaproszona więc również zapraszam :). U mnie dziś łopatka pieczona z majerankiem i ciasto pomarańczowe z gruszkami. Pozdrawiam Was, Kobietki!.

    3. Aga: tymianek fuj, jeszcze bardziej niż rozmaryn…
      Asia: nie ma przepisu. Zamiast kulek robisz jak jagodzianki: placuszki, nadziewasz czym chcesz (byle nie za mokrym), zaklejasz, kulkujesz i parujesz. Ło matko, jadłam kmninkową ze 30 lat temu!
      Dorota: smacznego. Ja dzisiaj paruję rybkę w azjatyckiej marynacie.

  9. Smak mojego dzieciństwa dziękuję za ten przepis, wypróbuję koniecznie i liczę że smakowo zbliżę się do pączków robionych przez moją babcie