Komentarze (130)

Bułeczki, które z chęcią upieczecie w pierwszych dniach wiosny. Puszyste, pachnące ziołami, których aromat roznosi się po domu podczas pieczenia… Nadają się zarówno na śniadanie, jak i do obiadu. Ciasto  jest przyjemne do wyrabiania i formowania. Polecam :-).

Składniki na 12 bułek:

  • 3 łyżeczki suchych drożdży (12 g) lub 24 g drożdży świeżych
  • 1 – 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka suszonej lub świeżo posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka suszonego lub świeżo posiekanego koperku
  • 1 łyżka suszonego lub świeżo posiekanego drobnego szczypiorku
  • 1 łyżka suszonego lub świeżo posiekanego rozmarynu
  • 2 łyżki masła, roztopionego (lub oleju)
  • 1 duże jajko
  • 1 szklanka mleka
  • 3,5 – 3,75 szklanki mąki pszennej
  • do posmarowania – 1 jajko roztrzepane z łyżką mleka
  • do posypania – 1 łyżka grubszej soli morskiej

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto krótko wyrobić, podzielić na 12 równych części (każda około 82 g), ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odległościach od siebie (około 1,5 cm), ponieważ bułeczki podczas pieczenia powinny się połączyć. Przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości, na 30 – 45 minut.

Bułeczki przed pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżka mleka, posypać grubą solą.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 – 30 minut do rumianego koloru. Jeśli zbyt szybko zaczną się brązowić, przykryć folią aluminiową. Wyjąć, przestudzić na kratce.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚. Po tym czasie uformować bułeczki i dalej postępować wg przepisu.

Smacznego :-).

Źródło przepisu – ‚My recipes’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 130 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Dobry wieczór,

    Robiłam dzisiaj te bułeczki i wyszły mi bardzo zwarte w strukturze, na pewno nie są puszyste. Ciasto wyrabiałam w automacie, użyłam mąki pszennej typu 450. Pozdrawiam!

  2. Wszystko wygląda przepysznie i jestem nieszczęsliwa od samego patrzenia. Mam nietolerancję pszenicy, dlatego próbuję mąkę pszenną zastąpić inną, a wtedy nic nie wychodzi. Czy jest jakiś przepis na w miarę puszystą bułkę? Orkiszu też nie mogę. Będę wdzięczna za każdy przepis.

    1. Wspaniałe bułeczki można otrzymać stosując skrobię ziemniaczaną, kukurydzianą lub z tapioki, ale nie mają one glutenu, więc trzeba dodać do ciasta babkę jajowatą – nie jest ona najtańsza, ale na raz stosuje się tylko kilka łyżek. Przepis na stronie pani Olgi Smile https://www.olgasmile.com/przepis-na-bulki-bezglutenowe.html. (Pani Doroto, przepraszam za odsyłanie czytelniczki do "konkurencji" (:; Pani przepisy są wspaniałe i sama opieram się zwykle na nich, nawet kiedy robię modyfikacje pod nietoleracje, ale wiem, co to znaczy próbować zrobić bułki bezglutenowe, w tym pomoże pani Olga (: ).

  3. Bardzo proszę o radę – robię te bułeczki pierwszy raz, ciasto wyrobione i rośnie. Dodałam 2 łyżki cukru i ciasto wydaje mi się słodkawe. Czy przesadziłam i trzeba było dać tylko 1 łyżkę? Zastanawiam się czy nie dodać więcej ziół i soli żeby zniwelować ta słodkość. Proszę o Wasze opinie i sugestie – jak pieczecie to ile dajecie cukru i czy po upieczeniu czuć słodycz?

    1. Mi wystarcza 1-2 łyżeczki cukru przy tego rodzaju wypiekach, z założenia wytrawnych. Teraz to już zapewne post factum. 🙂

  4. Robię właśnie te bułeczki. Nie miałam mleka, więc dodałam wodę – nie wiem, co z tego wyjdzie.
    I poza kilkoma łyżkami ziół jest też w cieście trochę sierści kota, bo koniecznie chciał mi siedzieć na ramieniu od początku do końca produkcji ciasta drożdzowego xD

  5. Czy te bułeczki można mrozić przed pieczeniem? Ewentualnie lekko podpiec i zamrozić?
    Co prawda w 2011 padło już to pytanie, ale może coś się od tego czasu zmieniło 🙂

    1. Można zamrozić od razu po upieczeniu. Ewentualnie po wyrosnięciu – tak nigdy nie próbowałam. 

    2. Nigdy nie spotkałam się z tym, by ktokolwiek zamrażał nieupieczone ciasto drożdżowe/bułeczki. 🙂 Wydaje mi się to fizycznie niemożliwe i wymaga zapewne jakichś specjalnych warunków. 🙂 Sama jestem bardzo ciekawa, czy komukolwiek się to udało. 😉

      1. Drozdzowe bardzo ladnie sie zamraza a i nawet jest mniej suche moim zdaniem jak jest robione na zimno (tzn jak rosnie w zimnie i jak jest zamrazane). Ja robie tak , ze buleczki (chlebki, bulki nadziewane itp) zamrazam najpierw na tacy pojedynczo a potem wkladam je do jednej torebki, szczelnie zawiazuje i moga sobie lezec w zamrazarce, drozdze zyja nadal w tej temperaturze. A buleczki mozna upiec rano, mniam!

      2. Ja też mam wątpliwości 😉 Spróbuję przy kolejnym wypieku i dam znać. Dzisiaj wszystkie już w piecu 🙂

  6. Bardzo smaczne, ogolnie maga byc modyfikowane co do przypraw i dzieki temu dobrac mozna swoje smaki 🙂 Smakowaly mi jednak wole cebulowe 😉 ale to moje preferencje smakowe. Buleczki warte sprobowania 🙂

  7. Czy mąkę pszenna można połączyć lub zastąpić mąką zytnią razową typu 2000? Jeśli tak to jakie proporcje pozostalych produktów?

    1. Tylko w małej domieszce np. 1/5 mąki żytniej w miejsce takiej samej ilości mąki pszennej. Bułeczki już nie będą jednak puszyste.

  8. Czy moge prosic o link z buleczkami z maki pszennej razowej wieloziarnistej i zytniej razowej? Nie moge znalezc. Czy w innych przepisach na bulki moge dac te maki i w takich samych proporcjach?

  9. dodałam suche drożdże, mąkę pszenną i 1 szklankę zastąpiłam taka mąką ciemniejsza, zamiast szczypiorku dałam majeranek, troszkę suszonego czosnku i cebulki, ciasto trzymałam na płycie kuchenki (piekarnik sie nagrzewał wtedy), niestety nie wyrosło jakoś szczególnie, jak dla mnie prawie wcale a stało tam 2h, zamiast 12 sztuk wyszło 6 małych bułeczek….co zrobiłam nie tak??? 🙁

      1. Pani Doroto, Sammalt Rug Fin – mieszkam w Norwegii 😉 spieszę donieść,że bułeczki w liczbie 6 sztuk wyszły i tak pyszniutkie 🙂 dziś piekę Pan de sal 😉 tyle,że dziś na rozczynie ze świeżych drożdży i ciasto wyrosło pięknie 🙂 znów 1 szklankę mąki zamieniałam na tą "ciemniejszą"; szczerze mówiąc maż mnie uszczęśliwił różnymi "ciemnymi" mąkami i próbuję je jakoś przemycić nawet do naleśników 😉

  10. Witam, mam pytanko. Czy ciasto mogę wyrobić dzień wcześniej i na noc schować w lodówce? Z tym, że bułeczki nie byłyby pieczone zaraz rano a dopiero po południu. Z góry dziękuję.

  11. Mam pytanie – jak uformować bułeczki, żeby były takie piękne, okrągłe? Moje wychodzą owszem, smacznie, ale okropnie z wyglądu. Mimo, że się staram i wydaje mi się, że już będzie ok, to w pieczeniu zmieniają kształt na "kanciasty". Ostatnie co można o nich powiedzieć, to że są ładne.

    1. Przy tym przepisie na bułeczki są dwa krótkie filmy z instagramu, na pierwszym z nich jest pokazane, jak ja formuję bułeczki. Są to zwykłe kulki, które zagniatam – najpierw lekko spłaszczam ciasto, następnie zagniatam je do środka, na blachę odkładam łączeniem do dołu.

  12. Przepyszne! Zniknely w mgieniu oka :)) W koncu moglam pokazac mojej rodzince polskie pieczywo 🙂 Dziekuje slicznie za przepis!

  13. Przesmaczne bułeczki, już w naszym stałym repertuarze, i na śniadanie i do obiadu jako dodatek smakują pysznie. Dotychczas robiłam tylko z koperkiem i pietruszką (używałam zamrożonych i wyszło rewelacyjnie), następnym razem zrobię z oregano, jak ktoś na stronie polecał.

  14. Witam,
    Dziś upiekłam te bułeczki – skusiły mnie wszystkie pozytywne komentarze; wyszły bajeczne! Co prawda dałam bazylię, oregano i zioła prowansalskie, a górę posypałam solą czosnkową, ale taka już ze mnie istotka, że wszystkie przepisy modyfikuję pod siebie i domowników 🙂
    Chciałam podziękować Pani, Doroto, za przekonanie mnie do robienia ciasta drożdżowego, bo zawsze się go bałam i unikałam jak ognia! Teraz już mi niestraszne, a i Pani zyskała kolejną fankę i stałego bywalca tego bloga 🙂
    Już szykuję się do następnego przepisu – najpierw faworków, a następnie pralinek na urodziny ojczyma, oczywiście również z tej strony.
    Pozdrawiam!

  15. Rewelacyjne!!!
    Dzień wcześniej piekłam bułeczki śniadaniowe – były pyszne, zniknęły ze stołu w mig. Więc co pozostało???… Dziś upiekłam ziołowe są rewelacyjne! Przepyszne!

    P.S. Jestem nowa, więc witam!

  16. Dodałam mniej ziół, ale i tak były bardzo smaczne i aromatyczne. Dosypałam trochę mąki pełnoziarnistej i żytniej. Nie wyrosły tak wysokie jak na zdjęciu, pewnie przez dodatek innych mąk, ale i tak były puszyste i wspaniale smakowały na kolację 😉

  17. Moje wyszły bardzo dobre. Mi smakują, sąsiadkom smakują… mama miała jedno "ale". "Ale drogie dziecko, za dużo rozmarynu i jest za intensywny zapach". Ale zjadła 🙂

    Dziękuję za przepis

  18. Postanowiłam wypróbować mniej słodkie niż zwykle bułeczki. I jak zwykle nie zawiodłam się na przepisie Dorotki. Efekt? Jak to mówi mój syn – Mniam mniam. Bułeczki maja super aromat, chrupiącą skórkę i smak "zieleninki" jak powiedział z kolei mój mąż 🙂 A ja powiem – pycha!

  19. Bułeczki są fantastyczne , ciasto idealne w "obróbce" , dodałam świeże przyprawy jak w przepisie nie posypałam tylko solą ale myślę że niewiele straciły . Cukru dałam tylko 1 łyżkę i myślę ze to wystarczy . Teraz dodam oregano będzie przypominać troszkę pizzę , polecam

  20. Dodałam koperek, pietruszkę i pomidory w postaci suchej przyprawy – niebo w gębie! Dzisiaj będzie wersja z ziołami prowansalskimi 🙂

  21. Zdecydowanie moje ulubione bułki. Robię je bardzo często i zawsze ze świeżymi ziołami – omijam tylko tymianek.
    Są naprawdę obłędne!!!

  22. Pyszne, idealne, bardzo długo zachowują świeżość i zapach ziół 🙂
    Ciasto dobrze się wyrabiało i choć wydawało mi się za tym etapie nieco za twarde, bułeczki wyszły mięciutkie i zachowały swój kształt podczas pieczenia 🙂
    Planuję je nieco zmodyfikować dodając dziko rosnące zioła wiosenne…na których pojawienie się czekam z utęsknieniem 🙂

  23. Bułeczki fantastyczne, bardzo dobre również na drugi dzień 🙂 niestety wszystkie przyprawy miałam suszone, myślę ze gdyby dodać więcej świeżego szczypiorku byłyby dla mnie idealne.

  24. Bułeczki wyszły świetnie, chociaż cukru faktycznie jest nieco za wiele. Ja dałam 2 łyżki – ale następnym razem dam tylko jedną. Zamiast solą posypałam ziołami, bo takie ziołowe bułeczki kojarzą mi się ze sprzedawanymi w piekarni Fleur Michon – niestety u mnie w mieście jej nie ma 🙁 Z ziołami poszłam na łatwiznę i kupiłam zioła prowansalskie – od razu wymieszane. No i jeszcze jedno, ułożyłam je tak żeby się nie posklejały – lubię skórkę 😉

  25. Dopiero od 3 miesięcy mam gotową kuchnię i piekarnik więc wreszcie mogę rozwinąć skrzydła. I kilka tygodni temu odkryłam Twój blog – poszukując przepisu na ciastka drożdzowe z cynamonem, które uwielbiam, a których w Warszawie nigdy nie udało mi się znaleźć.
    Blog jest cudowny – doskonałe przepisy a przy okazji strony są bardzo, bardzo ładne. Upiekłam już cynamonki, brownie z masłem orzechowym, ciasteczka owsiane i muffinki. A przed chwilą z pieca wyjęłam bułeczki ziołowe. Dodałam suszone oregano, rozmaryn i tymianek. Są przepyszne i przepiękne 🙂 złoto-błyszczące (to chyba dzięki posmarowaniu jajkiem) i z grudkami soli morskiej na wierzchu. Mój M jest zachwycony i widzę, że nie bardzo może uwierzyć, że ja coś takiego upiekłam.
    Dziękuję za cudowne źródło inspiracji – niecierpliwie zaglądam codziennie w poszukiwaniu nowych przepisów. Pozdrowienia!

  26. Niedawno kupiłam maszynę do chleba. Chciałam piec chleb, ale … piekę bułeczki, no może tak nie do końca. Wrzucam wszystkie składniki do maszyny, one tam sobie baraszkują, a później tylko kuleczki i do pieca. Pierwsze, które wypróbowałam to właśnie bułeczki ziołowe. Zaniosłam do pracy i mieliśmy niezłą ucztę na śniadanie. Nawet syn mojej koleżanki, który ogólnie je niewiele i nie wszystko zajadał się pysznymi bułeczkami. Są rewelacyjne!!!!. Dzięki Dorotuś za wersje dla "maszynistów", są naprawdę przydatne. Pozdrawiam:))

  27. jest pierwsza w nocy,a ja właśnie nagrzewam piekarnik i zaraz wstawiam bułki do piekarnika. Zawsze jak odwiedzam Twojego bloga i nie mogę się oprzeć aby czegoś nie upiec 😀 Pozdrawiam serdecznie! A bułeczki napewno będą pyyszne 🙂

  28. Bardzo fajne bułeczki, ciekawy smak, dobrze pasują do sałat. Moim chłopcom smakowały z samym masełkiem. Pozdrawiam

  29. Tak, ale bałabym się mikserem takim wyrabiać – jest zbyt słaby i silnik może się spalić na cieście drożdżowym. Koniecznie zachowaj ostrozność. Do ciasta drożdzowego sa silniki o mocniejszej mocy z hakiem do wyrabiania.
    pozdrawiam

  30. Witam serdecznie! Bloga podglądam już od dłuższego czasu i ciągle jestem pod dużym wrażeniem. Wiele Pani przepisów już sprawdzilam i wiem, że są super! dziękuję i czekam na więcej!

  31. Właśnie wyszły z pieca:
    img169.imageshack.us/img169/1093/dsc0178no.jpg
    i zaraz po sesji zdjęciowej powędrowały (gorące) do żołądka. 🙂
    Coś niesamowitego! Pierwszy raz w życiu piekłam pieczywo i wyszło idealnie! Co za radocha! 🙂
    Pani przepisy są genialne: proste, łatwe i skazane na sukces!
    Bardzo dziękuję! 🙂
    Teraz na celowniku mam blondies – mam nadzieję, że efekty będą równie spektakularne. 🙂

  32. Robiłam już dwukrotnie, najpierw wg przepisu, a za drugim razem z pierwszym wyrastaniem przez noc w lodówce. Za każdym razem wyszły znakomite, puszyste, mięsiste, pachnące… co najdziwniejsze, jadalne nawet na drugi dzień, chociaż się tego po drożdżowych nie spodziewałam. Rewelacja.

  33. Dorotko, piekłam już parę ciast z twojego blogu. Są naprawdę rewelacyjne. Ale jak zobaczyłam te bułeczki, to miałam ochotę lizać monitor :-)) (Tak smakowicie wyglądały). I zrobiłam je w piątek przed Świętami, tylko troszkę zmodyfikowałam. Z ziół dałam koperek i pietruszkę i zamiast reszty przypraw dałam łyżeczkę przyprawy do pizzy. Wyszły rewelacyjnie!! Pizzowe bułeczki. Ciasto rozrabiałam w maszynie. Wyszło palce lizać!
    A tymczasem, serdecznie dziękuję za pyszne przepisy i życze miłego wypoczynku i pozdrawiam z Ostródy :-)) Bea.

  34. Ciastka i chleby mi się nie przypalają, tylko te bułeczki się przykleiły do papieru i nie dało się ich odkleić. Może powinnam wysmarować papier? Ciasteczka kruche pieke po prostu na wysmarowanej i wysypanej tartą bułką blasze.
    I gdzie w Polsce można kupic taka matę? Znalazłam tylko silikonowe i to za ok 100 zł – zdecydowanie za drogo.

  35. Anulla: kup matę teflonową – nigdy żadna bułka, chleb czy ciastka Ci sie nie przypalą.

    Aniu, Michał – dziękuję!

  36. Witam serdecznie. Jestem uzależniona od tego bloga. Nie ma dnia żebym nie była gościem na Moje wypieki i Magia smaków. Serdecznie gratuluję i pozdrawiam

  37. Podziwiam.
    Bułeczki przepiękne
    Zazdroszczę Pani talentu. Może nie tyle kulinarnego (choć tego po trochu też), ale najbardziej urzekają mnie zdjęcia, i ta scenografia, tworzona do nich.
    Przecudowne,
    Pozdrawiam

  38. Zrobiłam bułeczki zgodnie z przepisem i wyszły wspaniale puszyste i wspaniale ziołowe. Idealne na wiosnę;-)
    Ale też pokusa eksperymentowania była silna na tyle, że kolejny raz uzyłam mąki razowej i dodałam do ciasta ziaren dyni, słoneczika i sezamu – boskie;-)

  39. Jestem wielką fanką tego bloga. Wprawdzie dość rzadko wpisuję komentarze, ale za to wykorzystuję mnóstwo przepisów. Mało tego, zainspirowana Twoją twórczością Dorotko postanowiłam dołączyć do grona bloggerów. Tematyka myślę przydatna dla wielu Pań, ale nie stanowi konkurencji dla Twojego bloga. Zapraszam do czytania i komentowania na http://www.golzmalcer.net

  40. Bardzo się cieszę, że Wam smakują 🙂

    Anne Marie: tak, polewa na pewno stwardnieje, jednak będzie można kroić.

    Katia_78: wg mnie bez zelatyny nie da rady – zbyt dużo likieru.

    dziękuję i pozdrawiam 🙂

  41. mmm… Aż by się chciało je od razu wszystkie zjeść 😛
    Kurczę… A ja się ostatnio ograniczam…;)

    Mam do Ciebie Kochana pytanie…
    Bo robię ciasto z bitą śmietaną na urodzinki mam w sobotę i Ty w przepisie na ptasie mleczko (II) masz przepis na polewę… Czy jakbym włośyła to ciasto do lodówki to ta polewa mi stwardnieje, tak? I czy mocno… Czy będzie to można później pokroić. jak myślisz?

  42. Witam,
    Tak na wstępie to Pani gratuluję, bardzo profesjonalne a zarazem przystępnie napisane przepisy i do tego cudne zdjęcia, które pokazują rezultat i mówią: "zrób mnie a twoje podniebienie zazna rozkoszy:)
    Na blog trafiłam przypadkowo, szukając jakiegoś przepisu teraz już nie rozstaję się z nim, kiedy chcę coś upiec. Ciasta zawsze wychodzą i są idealne!!! Oczywiście jeden i drugi blog ma swoje miejsce w "ulubione".

    Zamierzam upiec sernik z Baileys w kąpieli wodnej, ale także chciałabym zrobić z tym likierem sernik na zimno, niestety u Pani takiego przepisu nie ma. Znalazłam przepis na sieci, jednakże zastanawiam się czy sernik (600g mielonego sera, ok. 200ml likieru, 100g cukru i 300ml bitej śmietany- to wszystkie składniki) zetnie się bez żelatyny? Bardzo proszę o opinię, jako fachowca 🙂 Będę bardzo, bardzo wdzięczna.

  43. Witam!!! Bardzo podoba mi sie pani blog i musze przyznac,ze odwiedzam go bardzo czesto… Wyprobowalam juz kilka przepisow i z efektow jestem ogromnie zadowolona… Jednym slowem rewelacja!! Skoro juz pisze pragne zapytac czy ma pani moze przepis na moje ulubione caramel squares? dziekuje i pozdrawiam!

  44. Cos mi nie wychodza zadne buleczki!Pieklam te oraz te na jogurcie, rosna pieknie do momentu az nie wloze do piekarnika a pozniej to juz nietety tylko placki a nie buleczki:(.
    Poradz prosze co jest nie tak?

  45. Zniknely ze stolu tak szybko, ze ledwo sie obejrzalam! Byly przepyszne! (zjadlam tylko jedna niestety;)

    Pozdrawiam Dorotko! 🙂

  46. Dorotko kiedy ja zdążę zrobić te wszystkie bułeczki?? A Ty dorzucasz kolejne piękności:) cudeńka, które na pewno i u nas w domku zagoszczą, zwłaszcza, ze mężuś stał się wielbicielem domowego pieczywka:)

  47. Bułeczki z pewnością pyszne.Na pewno wypróbuję. Mam jednak prośbę – wiem, że akurat ciasto na te bułki można wyrabiać mikserem ale czy może powstać instrukcja ( obrazkowa, filmik) jak prawidłowo wyrabiać ciasto drożdżowe. W przymiarce jest zakup maszyny do pieczenia ale większa satysfakcja z własnej pracy 🙂 Serdecznie pozdrawiam

  48. Juz pozostawilam do wyrosniecia! Zabralam sie od razu! 🙂
    Nie moge sie doczekac! 🙂
    Wczoraj wyprobowalam jedne z Twoich ciastek, byly extra! 🙂

    Pozdrawiam bardzo bardzo 🙂

  49. Ale pysznie wyglądają, rzecz by się chciało, że aż czuć ich zapach… na pewno zrobię, z tym, że rozmaryn zastąpię cząbrem, który smakuje mi zawsze i wszędzie!
    pozdrawiam wszystkich wiosennie!