Komentarze (85)

Semifreddo z rabarbarem i wanilią

Na upały nie ma nic lepszego niż domowe lody lub sorbety :-). Już kiedyś proponowałam Wam semifreddo z malinami, bez dodatku jajek; dzisiaj klasyczna wersja, z dodatkiem żółtek i bitej śmietany. Semifreddo wykonane jak w przepisie poniżej podajemy na wpół zamrożone, lekko kremowe i lekko twarde, nie wymaga również użycia maszyny do lodów. Rabarbar cały czas jest dostępny na działkach i w sklepach – korzystajmy z niego, póki można :-). 

Rabarbar w syropie:

  • ok. 350 g rabarbaru (ilość zależy od wielkości foremki)
  • 3/4 szklanki wody
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii lub nasionka z 1/2 laski wanilii

Przygotować keksówkę o wymiarach dolnych 23 x 8,5 cm i górnych 26 x 11 cm. Wyłożyć podwójną warstwą folii spożywczej.

Rabarbar (najkorzystniej czerwone części łodyg lub tzw. forced rhubarb – w pięknym różowym kolorze) umyć (nie obierać) i przyciąć do szerokości dna foremki.

Na patelni lub w szerszym garnuszku (rabarbar powinien stanowić pojedynczą warstwę na dnie garnuszka) zagotować wodę z cukrem i wanilią, do rozpuszczenia się cukru. Rabarbar ułożyć na dnie i gotować na najmniejszym ogniu przez 4 –  5 minut. Rabarbar powinien zmięknąć, ale nie może się rozpadać. Zdjąć z palnika, pozostawić do całkowitego wystudzenia w syropie. Po tym czasie syrop odlać (można rozrobić z wodą i wypić – pyszny kompot rabarbarowo – waniliowy!).

Waniliowe semifreddo:

  • 5 żółtek
  • 80 g – 100 cukru pudru + dodatkowe 20 g cukru pudru
  • 500 ml śmietany kremówki 30% lub 36%, schłodzonej
  • 125 g serka mascarpone (pół opakowania), schłodzonego
  • 2 łyżeczki pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii

W misie miksera umieścić żółtka i 80 – 100 g cukru pudru. Ucierać/ubijać przez kilka minut lub do momentu otrzymania jasnej, prawie białej i puszystej masy (kogel – mogel) – ja to robię przystawkami miksera do ubijania piany z białek.

W osobnym naczyniu umieścić kremówkę, mascarpone, 20 g cukru pudru, pastę z wanilii i ubić do otrzymania sztywnego kremu. Otrzymany krem śmietankowy dodawać w 3 turach do kogla mogla, krótko ubijając tylko do połączenia się składników (kilka obrotów miksera). Powinna powstać gładka mieszanka w jednolitym kolorze – nasze przyszłe lody.

Na dno foremki poukładać odcedzone łodygi rabarbaru w syropie, jedna przy drugiej, a następnie wyłożyć masę lodową, wyrównać. Przykryć lekko folią spożywczą i włożyć do zamrażarki na 6 godzin lub całą noc. Wyjąć około 15 minut przed podaniem, kroić i podawać np. z kompotem rabarbarowym i świeżymi truskawkami.

Smacznego :-).

Semifreddo z rabarbarem i wanilią

Semifreddo z rabarbarem i wanilią

Semifreddo z rabarbarem i wanilią

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 85 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. A ja mam pytanie: dlaczego nie dodaje Pani ubitych białek? Z tego co przeczytałam są dwie wersje semifreddo z białkami i bez – stąd moje pytanie. 🙂

  2. Robiłam ten deser w wersji podstawowej takiej jak tu, ale korci mnie aby dodać tam mleczko/śmietankę kokosową? Czy ktoś z was już tego próbował?

  3. zrobiłam te pyszne lody po raz kolejny tym razem w formie torciku z czekoladowymi blatami bezowymi;) efek wyszedł super chodz wole białą beze to czekoladowa wersja jest pyszna i ma bardzo ciekawy i orginalny smak a w polaczeniu z lodami mmmmmm….

  4. Witam. Jaka jest polska lub łacińska nazwa tego różowego forced rhubarb. W internecie zalazłam kilka odmian ale żadna nie jest tak intensywnie różowa. Pozdrawiam.

    1. Niestety, nie wiem. To jest specjalny sposób uprawy rabarbaru, nie jego gatunek, z którym nie spotkałam się wcześniej w Polsce, popularny w UK (Yorkshire z niego słynie). Rabarbar z tych upraw jest już dostępny na początku roku (po Swiętach Bożego Narodzenia!), jest zbierany w zimnych temperaturach, a uprawiany i zbierany bez dostępu światła, stąd jego piękny kolor (nie ma produkcji chlorofilu). Poza sezonem na ten różowy rabarbar do takich deserów wykorzystuję te bardziej czerwone/różowe łodygi tradycyjnego rabarbaru, z zielonych końców robię kompot lub placki ;-).
      pozdrawiam!

  5. Oooo! 🙂 Właśnie mam robić to semifreddo, ale to artystyczne podanie przerasta mnie. Zrobię, zrobię, bo już zanabyłam rabarbar 🙂 Zaraz się rzucę do roboty 😉 Ależ pięknie udekorowałaś, masz zmysł artystyczny! 🙂

    1. Bogata wyobraźnia, odwaga schodzenia z utartych szlaków i talent oczywiście:) a efekty tradycyjnie podziwiam na świetnych zdjęciach

  6. zrobiłam z batonikami daim a słodycz przełamałam dodatkiem czerwonej porzeczki 😉 słodko -kwasno-pysznie;)

  7. Witajcie,

    wiem, że Pani Dorotka wybywa na wakacje (najlepszych wakacji ever!), ale może czytelnicy pomogą – czy ktoś z Was mrozi w sezonie rabarbar, by zimą móc poszaleć z mrożonym i MW? 😉 Jeśli tak, podpowiedzcie proszę, jaką macie metodę – czy mrozicie tak po prostu umyty i oczyszczony rabarbar, czy może przelewacie go wcześniej wrzątkiem (hartujecie)? Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki!

    1. Ja myję, obieram, blanszuję ( dosłownie minutkę ) po czym wrzucam do wody z lodem, potem osuszam , do woreczka i do zamrażalnika. Super się przechowuje, wypieki też fajne wychodzą.

    2. myję, kroję w kawałki i mrożę – tak jak i inne owoce – rozłożone na tacy, później pakuję w worki – dzięki temu nie są jedną wielką bryłą, tylko są sypkie po wyjęciu z zamrażarki 🙂

  8. Poczytałam sobie Wasze komentarze, miło i przyjaźnie do świata mi się zrobiło, choć przecież deser dosyć mroźny 🙂 A na zdjęciach – och, zanęta dla oczu! 🙂 Warto było szaleć nocną porą by delektować się w niedzielę 🙂

      1. Dzieki, choc zdjecie bardzo ciemne. Truskawka w realu jest (raczej byla) pieknego czerwonego koloru, a na zdjeciu wyglada jakby miala ze sto lat.
        U nas tez zimno, ale ja moglabym jesc lody nawet na biegunie 🙂 Przypuszczam, ze ty tez, ale pewnie maly pozeracz tez by sie chcial do nich podlaczyc.
        Z bialek zrobilam Pawlowa. I wyszla!!!! A tak balam sie bezy po mojej porazce z szarlotka. Potem wstawie zdjecie, bo jeszcze nie udekorowana 🙂

  9. Dorotko czy tą masą lodową można by było przełożyć tort bezowy (oczywiscie mrożony) ?czy lepiej skorzystać z innego twojego przepisu ?(tylko nic cytrynowego:) )

  10. super deser na dzisiejsze upały:) pyszne kremowe lody połączyłam z orzeźwiającym truskawkowym sorbetem oczywiscie z przepisu na MW;) bardzo polecam proste do wykonania, koniecznie musze wypróbowac jeszcze orginalna wersje 😉

    1. Dobrze się zamrozi – wykorzystywałam go jako składnik lodów i deserów mrożonych – ale z kolei nie odmrażałam ;-). Jeśli potrzebujesz na późniejsze wykorzystanie – świetnie się wekuje, to wiem ;-). 
      pozdrawiam

      1. Dziękuję. 🙂 Chodziło mi o wykorzystanie lemon curd’u w tym przepisie zamiast warstwy rabarbaru, ale przypomniałam sobie, że przecież są na MW lody z malinowym curdem, których się nie miesza w trakcie zamrażania. 🙂 Jednak trzeba pomyśleć zanim się zada pytanie. ;)Aj!

  11. Witam,
    mam pytanie-czy tą masę lodową trzeba mieszać w trakcie mrożenia-tak jak w przypadku robienia lodów bez maszyny?Czy nie ma potem wyczuwalnyck kryształków lodu?
    Pozdrawiam!

    1. Ja proponuję w malakserze lub blenderze zmiksować mrożone banany z mrożonymi truskawkami jako warstwę zamiast rabarbaru.

  12. Pani Dorotko, semifreddo wyglada oblednie. Chetnie bym zrobila, tylko zastanawiam sie gdzie popelniam blad. Robilam kiedys lody z Pani przepisu z malinowym curdem pyszne tylko nie dalo sie duzo zjesc bo wyczuwalny byl w nich jakby "piasek" , ktory przeszkadzal w jedzeniu. Boje sie ,ze te tez nie beda kremowe tylko z "piaskiem"? czy to wina kremowki? jak temu zapobiedz? Prosze o odpowiedz, dziekuje.

    1. Nie wiem, nigdy nie spotkałam się z takim uczuciem piasku. Czy to był faktycznie piasek czy może lody z kryształkami lodu (źle zmiksowane, bez maszyny)?

      1. Robilam lody bez maszyny bo nie posiadam , ale to nie krysztalki lodu. to byly drobinki jakby piasku takie szorstkie. nie wiem co zrobilam zle, czy moze byc spowodowane curdem?

        1. Nie spotkałam się z tym nigdy. A może używasz zbyt grubego cukru i dobrze się nie zdąży rozpuścić?

  13. Pani Doroto,chciałabym na bazie tego waniliowego semifreddo zrobić cytrynowe, ile dodać cytryny i w jakiej postaci?

    1. Można, pewnie :). Dodalabym skórkę otartą z 2 niewoskowanych cytryn i sok – może też z dwóch cytryn. Po wykonaniu mieszanki jej skosztowaniu zawsze można zadecydować, czy lody są wystarczająco cytrynowe czy nie, w razie konieczności dolać więcej soku i wymieszać. 
      Trzeba pamiętać, że mieszanka lodowa może być odrobinę słodsza ponieważ lody wychodzą już mniej słodkie. 

  14. Pani Doroto… warzywniak już zamknięty, jutro nieczynny, a Pani takie pyszności umieszcza!!! Poniedziałku przybywaj 😀