Komentarze (95)

Semlor

Semlor to karnawałowe bułeczki z masą marcepanową i bitą śmietaną. Semla (l.poj.) jest w Szwecji najbardziej popularną bułeczką (oprócz cynamonki – kanelbulle). Znana jest także w całej Skandynawii. Je się ją tuż przed środą popielcową, czyli w tłusty wtorek, ale w sprzedaży można je spotkać już po Sylwestrze i praktycznie do Wielkanocy. Lekko słodka, pachnąca kardamonem, wypełniona pyszną masą migdałową i bitą śmietaną, przypomina z wyglądu ptysie, jest jednak bardziej sycąca. Szwedzi jedzą ponad 40 milionów tych niezwykłych bułeczek rocznie… ciekawe, jak to ma się do liczby pączków zjadanych w Polsce? :-). Za udostępnienie przepisu prosto ze Szwecji ślicznie dziękuję Margarecie :-).

Składniki na około 16 sztuk:

  • 200 ml mleka
  • 10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych
  • 2 i 1/3 szklanki mąki pszennej chlebowej
  • 80 g masła, roztopionego
  • 1/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 2 łyżeczki zmielonego kardamonu
  • pół jajka lub 1 małe jajko
  • pół łyżeczki soli

Dodatkowo:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

/ciasto drożdżowe można też na wyrastanie schować do lodówki, na całą noc, uprzednio przykrywszy je szczelnie folią spożywczą, by nie wyschło; rano uformować bułeczki/

Wyrośnięte ciasto podzielić na 16 równych części. Uformować okrągłe bułeczki, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odległościach od siebie. Przykryć, pozostawić w cieple do podwojenia objętości.

Gdy bułeczki się wystarczająco napuszą i będą już gotowe do pieczenia posmarować je jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.

Piec w temperaturze 210 – 220ºC przez około 8 – 10 minut, do złotego brązowego koloru. Wyjąć, ostudzić na kratce.

Nadzienie migdałowe:

  • 200 g obranych migdałów (lub od razu zmielonych migdałów)
  • 1/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • pół szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru wanilinowego*
  • szczypta kardamonu
  • 1 łyżka śmietany kremówki 36%
  • około 100 ml wody (lub więcej, jeśli masa będzie zbyt gęsta)

Migdały zmielić w malakserze na drobną mączkę (lub użyć gotowych zmielonych migdałów). Dodać pozostałe składniki, zmiksować. Jeśli masa będzie zbyt gęsta dodać więcej wody lub dodatkową łyżkę śmietany.

Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą gładką tylką o szerokości około 1 cm.

Dodatkowo:

  • około 500 – 600 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 2 łyżki cukru pudru

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki (np. Wilton 1M).

Wykonanie:

W wystudzonych bułeczkach odciąć samą ich górę, kapturek.

Masę migdałową wycisnąć na sam środek bułeczek. Wokół masy i na jej wierzch wycisnąć ozdobnie bitą śmietanę, przykryć kapturkiem, oprószyć cukrem pudrem.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚ (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu.

* Zamiast można dodać cukru z prawdziwą wanilią.

Smacznego :-).

Semlor

Semlor

Semlor

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 95 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. To mój trzeci (po Pavlowie 3 lata temu i choince makowej z gotowego ciasta francuskiego) wypiek w życiu. Wyszło fantastycznie, chociaż nie tak ładnie jak te na zdjęciu. Tęskniłam za semlą tak bardzo od powrtou z SE, a ukojenie mej duszy cały czas było na tym blogu! DZIĘKUJĘ!!!

  2. upieklam te buleczki na Sylwestra – sa przepyszne! Uzylam maki tortowej i potrzebowalam ok. 1 garsc wiecej, nie udalo mi sie wprawdzie uzyskac odpowieniej konsystncji ciasta po ok. 10 minutowym zagniataniu, dlatego dosc "luzne" odstawilam do wyrastania, po tym czasie ciasto zwarlo sie nieco i moglam podzielic je na 16 czesci formujac buleczki. Po upieczeniu sa nieziemnko lekkie i puszyste – takie o jakich marzylam 🙂 na drugi dzien rowniez smakuja dobrze. Nastepym razem nadzienie migdalowe zrobie z polowy porcji, gdyz z podanej proporcji zostalo mi bardzo duzo nadzienia.

    1. O faktycznie fajne Ci wyszly, jak "riktiga semlor"! Ja przenioslam Fettisdagen na jutro. Pieklam juz semlor ale z bulkami z przepisu na brioche,wyszly super, jutro sprobuje z tego tutaj. Pozdrawiam

  3. Bułeczki wyszły pyszne.Zastanawiałam się,czy uda się odtworzyć smak,który zapamiętałam z podróży do Szwecji i udało się!Jeśli mogę coś doradzić to proponuję najpierw wlać połowę wody do masy migdałowej,by nie była lejąca.Ciasto po wyrośnięciu bajecznie miękkie.Następnym razem muszę popracować nad formą bułeczek,bo trochę się porozjeżdżały przy drugim wyrastaniu.Zdecydowanie polecam i już planuję kolejną turę bułeczek 🙂 Przepis naprawdę łatwy,a rezultat świetny.

  4. Strasznie chciałam zrobić semlorki, bo uwielbiam marcepan ale chyba nie jestem fanką kardamonu…Miałam wrażenie jakbym jadła chleb z bitą śmietaną 🙂 Ale mam techniczne pytanie…moje bułeczki oczywiście nie wyglądają tak pięknie jak u Pani, są bardziej popękane…czy to kwestia wyrobienia ciasta, że nie było jednolite? Ugniatalam długo ale jednak ciężko zrobić tak aby nie było pęknięć 🙂 Wyrabiała je Pani w mikserze czy ręcznie? I przyznaję, że dosypałam trochę więcej mąki, bo kleiło się i kleiło 🙂

    1. Jeśli popękały – może wyrastały zbyt krótko? Wyrabiam robotem lub w maszynie do chleba. Nie dosypujemy mąki, przez to ciasto może być bardziej suche i twarde.

      1. Aaa to może też dlatego popękały…czyli ciasto musi być takie ciągnące i klejące?bo dość długo wyrabiałam a za nic w świecie nie chciało zmienić konsystencji i nie odchodziło od palców:(

        1. Ciasto po pierwszym wyrastaniu zazwyczaj mniej się klei i jest bardziej sprężyste. Kolejnym razem pokaż na zdjęciu, proszę :-).

          1. Wyszły takie:) Poczęstowałam koleżankę,która ma rodzinę w Szwecji i niestety stwierdziła, że są zupełnie inne także pewnie coś zepsułam 😉 Ale ma dla mnie zdobyć przepis od babci także porównam oba i zobaczymy co z tego wyjdzie:)

      1. Jak wszystko z przepisow Pani Doroty 🙂 Dziekuje!
        W smaku tez idealne. Moj maz powiedzial, ze tak dobre jak te, ktore robila jego mama, no chyba nie ma lepszej oceny 🙂
        Pozdrawiam

      1. A dziekuje! Ciesze sie z tych udanych semli jak dziecko 🙂 bo tyle radosci sprawily wszystkim, ze az milo bylo patrzec jak znikaly z polmiska. Moge smialo powiedziec, ze byly dzisiaj bohaterem dnia 🙂

        Dobrej nocy

  5. Pani Doroto mam pytanie. Czy jezeli ciasto zostawimy na noc w lodowce to czas wyrsatania buleczek bedzie rownie dlugi jak np. przy brioche ok 3 godziny?

    1. Slowo "fettisdag", kiedy to wlasnie wszyscy jedza semle, zaczeto uzywac okolo roku 1594-tego i oznacza tlusty wtorek. "Tlusty wtorek" jest dniem "ruchomym", wypada najwczesniej 3-go lutego, najpozniej 9-tego marca, 47 dni przed Wielkanoca. W roku 2015 wypadnie 17-tego lutego.

  6. Mieszkam w Szwecji i moj maz (Szwed) jest pasjonatem semli. Nigdy nie robilam ich sama i pewnie robic nie bede bo ja nie przepadam a maz kupuje w najlepszych cukierniach ale jak zobaczylam te Twoje to nie moglam sobie odmowic komentarza. Sa piekne!!! Z przepisu i wygladu wydaja sie byc pyszne a informacje jakie o tradycki jedzenia semli w Szwcji umiescilas zgadzaja sie w 100%. Pisze tak bo czasem ludzie takie farmazony wypisuja w sieci o tradycjach innych krajow, ze zastanawiam sie skad oni biora te bzdurne informacje.

    Gratuluje, musisz naprawde byc dobra w tym co robisz!

    Pozdrawiam, Irena

  7. Semle macza sie w goracym mleku. Podgrzewa sie mleko z cynamonem, wlewa do miseczki, sie do polowy spodu (mleko nie powinno stykac sie ze smietana). Semla wchlania cale mleko i robi sie miekka.

  8. przepyszne!! troche sie balam tego przepisu bo i drozdzowka i masa marcepanowa i bita smietan ze za duzo szczescia bedzie ale nie.pasuje idealnie ale ja troche pozmienialam jak to ja zwykle 😉 po pierwsze dalam duzo mniej smietany bo ok 200g tylko (po prostu nie przepadam i obawialam sie ze bedzie sama smietane czuc) natomiast nadzienia migdalowego wyszlo duzo ale najpierw robilam z przepisu na nadzienie z gotowego marcepanu czyli ok 100g marcepanu ok 50g masla i 50g mielonych migdalow a potem zrobilo mi sie szkoda reszty mielonych migdalow wiec dosypalam reszte z paczki czyli w sumie dalam 140g 😉 potem tylko zeby sie konsystencja zgadzala troche smietany troche wody i zadnego cukru bo i tak bylo slodkie. wiec w buleczce jest tyle samo masy migdalowej co smietany i takie polaczenie mi jak najbardziej pasuje

  9. Dorotko !
    Pyszna masa marcepanowa 🙂 Ciasto rośnie sobie spokojnie a ja nie mogę się doczekać efeku końcowego 🙂
    Pozdrowienia ze Szczecina 🙂

  10. Dorotko !
    Pyszna masa marcepanowa 🙂 Ciasto rośnie sobie spokojnie a ja nie mogę się doczekać efeku końcowego 🙂
    Pozdrowienia ze Szczecina 🙂

  11. Semla jest słodko / mdła jak na mój gust .Cóz szwedzi mają semle a my pączki .Semle pojawiają się w szedzkich sklepach w okresie karnawalu i zawsze dzieciaki chca zebym kupiła .Kupuje ale nie zjadaja do konca bo nie da rady tak są sycące .
    Letnia mieszkałam w Polsce 30 lat i zawsze okres od sylwestra do srody popielcowej byl nazywany karnawalem a to tez nie Rio
    Pozdrawiam ze Sztokholmu

  12. do masy marcepanowej zamiast cukru wanilinowego dodałam trochę dwie łyżki esencji waniliowej (na wódce) I całość połączyłam z ubitą śmietaną. Obłędna masa, świetna do wykorzystania w jakimś torcie lub w tartaletkach

  13. bardzo lubie semlor – osobiscie wole kupic z piekarni, bo domowym sposobem nigdy nie wyjda, tak smaczne. zastanawia mnie tylko jedno – od 26 lat mieszkam w Szwecji, ale jeszcze nigdy nikogo nie slyszalam, zeby wspominal o karnawale! chyba, ze w Rio. w Szwecji karnawalu sie nie obchodzi! ale to mala drobnostka, bo semlor i tak sa dobre 🙂

  14. Dorotko, to nie całkiem tak, że bułeczki znane są w całej Skandynawii, nie, nie. U nas, w Danii, robi się "fastelansboller" – jest to wypiek z ciasta duńskiego, wypełniony budyniem i bitą śmietaną ( zawsze 38% ! ). Ale o migdałach w tychże – nikt nie słyszał. Nie w Danii.
    Pozdrawiam z Fionii 🙂

  15. Mam trochę masy marcepanowej jakieś 500g która została od Bożego Narodzenia i czy zatem można użyć gotowej masy marcepanowej i jak ewentualnie pokombinować z nią by smakowała z bułeczką?

    1.  

      Podaję przepis (rownież Margarety) na mase z gotowego marcepanu (nieprzetestowany, ale brzmi ok :):
       

      250 g masy migdalowej

      50 g masla. pokojowej temperatury

      100 g cukru pudru

      15 g cukru waniliowego

      50 g migdalow drobno zmielonych

       

      Mase migdalowa zetrzec na tarce. Dodac pozostale skladniki i wszystko dokladnie wymieszac.

  16. A ja powiem, że jest coś w rodzaju legendy mówiącej,Adlof Fryderyk, król szwecji zmarł z przejedzenia, z tego co pamiętam ucztę zakończył czternastoma takimi bułeczkami. Czyli to na deser. Sprawdźcie w Wikipedii:)

    1. Dziękuję :).
      MW wypadły niezwykle wysoko w statystykach, biorąc pod uwagę, ze od sierpnia zeszlego roku musialy je budowac od zera, po przeniesieniu blogu z bloxa na wlasna www :).

  17. Moje gotowe-chyba jestem pierwsza. Bułeczki pychota:) Oczywiście dla lubiących kardamon! Bitą śmietanę połączyłam z mascarpone. Myślę,że warto nawet upiec same bułeczki, bo z konfiturą (u mnie morelową) też są pyszne:) pozdrawiam

  18. Zgadzam sie z Margareta, stozek mozna wyciac i tak wlasnie robia szwedzi. Buleczka nie jest bardzo slodka, polecam przelozyc ja kremem waniliowym a na to dopiero dac bita smietane.

  19. Jadłam je tydzień temu w Goeteborgu. Jak dla mnie, lepiej wyglądają niż smakują. Najlepsza była masa migdałowa. Szwedzi podawali te bułeczki w miseczce w jednej trzeciej wypełnionej mlekiem.

  20. Pysznie wygladaja:)A;e chyba sa strasznie słodkie-patrzac na przepis na mase;)
    Ale chyba sie tez skusza na wyprobowanie

  21. Za Wikipedią (http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C4%85czek): "W tłusty czwartek przeciętny Polak zjada 2,5 pączka, a wszyscy Polacy razem w tym czasie pochłaniają ich prawie 100 milionów." 😀 Bijemy Szwedów na głowę – ich 40mln w ciągu ROKU to nic w porównaniu z naszymi 100mln w 1 DZIEŃ! 😀

  22. Ciasto już rośnie:))) Czy przekładać tuż przed podaniem, czy mogą poleżeć z nadzieniem np do następnego dnia? Czy same bułeczki następnego dnia smakują równie dobrze?

  23. Ciekawa jestem, jaki to smak) Ależ wycieczka doSzwecji przede mną!
    Ściągam do ulubionych)
    Dziękuje i pozdrawiam.

  24. Zaśliniłam monitor normalnie! Tak apetycznie wyglądają;) Na tłusty czwartek zrobię koniecznie – tylko ta lista przepisów na ten czwartek to mi się powiększa za każdym razem jak wstawiasz na bloga nowy przepis i już się sporo nazbierało;) Pozdrawiam.!

  25. a ja ostatnio podpatrzyłam, że wykroić dołek w kształcie stożka można nie tylko nożem 🙂 drugą stroną tylki (końcówki cukierniczej)- nie tą stroną, która ma ozdobne wycięcie, tylko szerokim okrągłym końcem wycina się w muffinach, czy bułkach właśnie taki idealny otworek na nadzienie 🙂

  26. Z praktycznych porad dodam tylko to, ze kapturek mozna wyciac (nozem lub nozyczkami) w ksztalcie trojkatnego stozka. Wtedy uzyskamy dolek w buleczce na mase migdalowa 🙂