Komentarze (88)

Słoneczka (aspirynki)

Delikatne, rozpływające się w ustach maślane ciasteczka przełożone ulubioną konfiturą i uturlane w wiórkach kokosowych. Im mniejsze, tym bardziej rozkoszne, przypominają duże aspirynki lub słoneczka – stąd ich nazwa. Pracy przy nich co niemiara – niech Was nie zwiedzie ich niewinny wygląd, to prawdziwe diabełki ;-). Wycinałam i przekładałam z moimi dziewczynami całe wczorajsze popołudnie – gdybym wiedziała, że zejdzie nam tyle czasu, nie zabrałabym się za nie ;-). Smaczne, lecz według nas – bez fajerwerków. Ilość czasu spędzona przy ich wykonaniu jest niewspółmierna do smaku. Może znacie je z cukierni lub to Wasze ciasteczka z dzieciństwa? 

Najprościej jest przekładać ciasteczka gładkim (bez kawałków owoców) dżemem lub marmoladą. Można jednak wykorzystać ulubioną masę maślaną, maślano – budyniową lub nutellę. Można upiec wersję orzechową lub migdałową słoneczek – połowę mąki w cieście zastąpić zmielonymi orzechami lub migdałami, a posiekanymi drobno (bądź zmielonymi) orzechami obtoczyć ciasteczka. Skorzystaj też pomysłów podanych przez Czytelników w komentarzach!

Składniki na około 60 sztuk (już złożonych ciasteczek):

  • 350 g mąki pszennej
  • 240 g masła, zimnego
  • 3 żółtka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%

Wszystkie składniki na kruchy spód wyrobić w malakserze lub ręcznie (masło posiekać nożem z mąką na kruszonkę, dodać żółtka, śmietanę i szybko wyrobić), zawinąć w folię, schłodzić w lodówce przez 30 – 60 minut.

Lukier:

  • 1 białko
  • 150 g cukru pudru

Białko i cukier puder umieścić w miseczce. Rozetrzeć grzbietem łyżki do otrzymania gładkiego lukru (można też mikserem). Powinien powstać w miarę gęsty lukier – lecz nie tak gęsty jak lukier królewski.

Wykonanie:

Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkować je na stolnicy na grubość około 3 mm (lekko podsypując mąką) i wykrawać małe kółeczka o średnicy 2,5 – 3 cm. Układać je na blaszce, smarować cienką warstwą lukru (np. przy pomocy pędzelka).

Piec w temperaturze 180 – 190ºC przez około 15 minut lub do zezłocenia.

Ponadto:

  • dżem do przekładania np. morelowy, malinowy, powidła lub Wasz ulubiony
  • wiórki kokosowe

Ciasteczka sklejać razem przekładając je dżemem od strony bez lukru. Boki ciasteczek smarować tym samym dżemem i obtaczać w wiórkach kokosowych.

Smacznego :-).

Słoneczka (aspirynki)

Przepis Bajaderki, lekko zmodyfikowany.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 88 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pomocy. Są to ciasteczka, które moja mama piekła w latach mojego dzieciństwa. Niestety zgubila przepis, wiec skorzystaliśmy z tego. Nie wiem co sie stało ale rosna na kuleczki, z ktorych odpada lukier. Nie ma mocy, zeby je przelozyc. Czy ktoś miał taki problem i potrafi go rozwiązać? Pozdrawiam

  2. Pani Dorotko, upieklem ciasteczka kruche wg przepisu: 300 g maki pszennej, 200 g masla, 70 g cukru pudru i 3 zoltka. Ciasto mieciutkie, lezalo cala noc w lodowce. Dzis walkowalem jak troche polezalo w temp.pokojowej. Ciasto trudno sie walkowalo, rwalo sie i musialem podsypywac maka. Z czesci wycinalem ciasteczka foremkami. Przyklejalo sie do wszystkiego, walka, stolnicy, noza. Zabraklo mi cierpliwosci. Rozwalkowywalem cienko bo chcialem cienkie ciasteczka. Na koniec robilem kulki, rozplaszczalem widelcem i jakosc dotrwalem do konca. Przed pieczeniem lezaly w lodowce. W smaku sa obledne, bardzo kruche ale przy najmniejszym ruchu sie krusza. Co zrobilem zle? Chcialem je nawet dekorowac ale to nie wchodzi w gre. Chce zrobic takie ciasto na najzwyklejsze ciasteczka aby mogly wycinac je moje wnuki. Zrobilem tez zimowe ciasteczka rumowe wyszly b.dobre. Pozdrawiam.

  3. witam. mam problem z tymi aspirynkami nie wiem dlaczego ta beza która nakładam na ciastko po upieczeniu odpada z ciastka 🙁 i widzę w trakcie pieczenia ze podnosi się do góry i pęka 🙁 proszę o pomoc ! wszystko robię dokładnie z przepisem

  4. Właśnie wróciłam z rodzinnych stron męża (okolice Przemyśla), gdzie aspirynki to lokalny przysmak. Przyznam, że to jedne z niewielu ciastek które tak mnie zachwyciły (kto chce sprawdzić niech jedzie do zamku w Krasiczynie:) także trochę się zdziwiłam Twoją recenzją, no może przepis nie ten:-)? Te krasiczńskie pysznie chrupią bezą po czym rozpływają się w ustach! Po prostu poezja smaku:-) Ten ogrom pracy mnie nie przeraża – dla tego smaku zrobię wszystko -spróbuję swoich sił:-) bardzo jestem ciekawa efektu:-)

  5. Pyszne, przełożyłam powidłami śliwkowymi i nie mogę się opanować, żeby ich nie jeść non stop. Pominęłam obtaczanie w wiórkach, bo tych nie lubię. Ciasteczka do częstego powtarzania. Beza też mi odchodzi od ciastek, ale trudno 🙂

  6. Właśnie wyszła druga blacha.. Mój piekarnik pokazał swoje i pierwsza blacha była surowa pod bezą albo za dużo bezy bo nakładałam palcem z braku pędzelka 😀 Toteż moje ciasteczka mają przypaloną bezę, trochę nierówną ale i tak wcinamy 🙂

    przez panią to wszystko! przez panią mam ochotę nie wychodzić z kuchni a mam egzamin do zdania. I moja dieta też poszła.. no poszła sobie.
    nie ważne. Gruba, bez studiów ale szczęśliwa

  7. No i zrobiam je. Może i małe diabełki ale smakują jak dla mnie Anielsko. Beza owszem troche odchodzi od ciastek ale po posmarowaniu kremem boków i obsypaniem wiórkami nic nie widać. Moje ciasteczka przełożyłam kremem z mascarpone. Im dłużej leżały tym spaczniejsze były. Na imprezę jak najbardziej – zwłaszcza, że można je zrobić kilka dni wcześniej.

  8. akupy zrobione, ciasteczka upieczone. Nawet dwa razy. Praktyka czyni mistrzem 😉 Za drugim podejściem praca była znacznie łatwiejsza i szybsza. Fakty , że bez czasami podnosiła sie do góry w niczym mi nie przeszkadzał, bo po obsmarowaniu boków nic nie było widać. Moje ciasteczka przełożyłam kremem na bazie mascarpone. Moze to i malle diabeki ale smakuja Anielsko . A po kilku dniach jeszcze lepiej!!!

  9. Wyglądają wspaniale. Już robię listę zakupów. Chciałabym wiedzieć do jakiego piekarnika wstawiamy ciasteczka? Ziemny czy nagrzany?

  10. Witam, ciastka wyszły bardzo smaczne!
    Mam jednak pytanie co do dwóch kwestii: chwilę ubijałam białka bez cukru, tylko nieco się napuszyły, czy może to być przyczyna, że podczas pieczenia odchodził od ciastek? Białka powinny być miksowane od razu z cukrem?
    Druga kwestia, to ciastka urosły (do góry) i jakby rozwarstwiły się (zrobiła się pusta przestrzeń w środku), co mogło być tego przyczyną? dodam, że zamiast samego masła, dałam pól na pół z margaryną

    1. Beza odchodzi od ciastek czasemi, tak się po prostu dzieje, taki ich urok ;-). 
      Same ciastka nie powinny się rozwarstwić, może przyczyną była rzeczywiście margaryna?

  11. A jak Pani uważa, czy te ciasteczka posmakuja angielskim dzieciom? Ewentualnie co innego mogłabym uszykowac?
    Synek w przyszłym tyg ma przyjęcie bożonarodzeniowe w przedszkolu i zastanawiam sie co mogłabym uszykowac… A wiem, ze Pani ma juz doświadczenie w Rej kwestii ;)) to nie musza byc ciasteczka… Moze byc ciasto, cokolwiek 🙂 chociaż te maja bardzo wdzięczny wyglad i dlatego zwróciłam na nie uwagę 🙂
    Bede wdzięczna za każda wskazówkę 😉
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Przygotowałabym ciasteczka, do których ang. dzieci są przyzwyczajone np. chocolate chip cookies, czekoladowe, brownies, klasyczne maślane lub whoopie pies (może w wersji piernikowej), cupcakes. Bez maku :). 
      pozdrawiam

  12. Jak szaleć to szaleć. Kolejny wypiek z Pani bloga. Przeeeeeeeeeeepyszne! Upiekłam. Nie zdążyłam nawet przełożyć bo zniknęły (zjedzone). Dziękuję. Polecam wszystkim.

  13. O! To chyba przepis na ciastka, które ja znam jako chałwowe. Same ciastka rzeczywiście nie powalają, ale ten chałwowy krem… pyszności;)

  14. Upiekłam je z mielonymi migdałami i dzięki temu nam smakowały;) Beza średnio mi wyszła, tzn.nie jest taka ładna jak na zdjęciach powyżej. Tak więc w smaku dobre lecz zwyczajne.

  15. Nareszcie i u Pani pojawiły się moje babcine Całuski! Przepis bardzo zbliżony, choć w naszym rodzinnym brak wiórków kokosowych. Natomiast do przełożenia zawsze powidła śliwkowe. Roboty cała masa, ale smak bezcenny! Udało mi się przetrzymać je dłużej niż 7 dni w blaszanej puszce, ale jak długo nie pamiętam;-)

  16. Nareszcie sa ciastka mojego dziecinstwa. A wlasnie zrobilam je z babcinego przepisu. Nastepnym razem wyprobuje pani przepis. A swoja droga czy nasze sloneczka sa znane w innych rejonach niz malopolska? Kurcze zawsze jak je pieke na imprezy to fla wszystkich straszna nowosc 😀

  17. Dorotko a ja mam pytanie… Dostałam w prezencie maszynkę do wyciskania ciasteczek i pytanie czy któryś przepis ze stronki nadaje się do takich ciasteczek ?

  18. "Najprościej jest przekładać ciasteczka gładkim (bez kawałków owoców) dżemem lub KONFITURĄ"
    czy nie chodziło Pani o marmoladę? Konfitura to prawie same owoce… 🙂

  19. ja robiłam trzy dni temu właśnie z przepisu Bajaderki. w smaku są bardzo dobre, dla amatorów bezików również 🙂 jednak byłam rozczarowana, ponieważ lukier spływał z ciastek i oddzielał się, tworząc cukrową skorupę na bokach. Kolejną partię rozwałkowałam po prostu na blaszce piekarnikowej w całości i pokroiłam, już na blaszce, nożem, tworząc kwadraciki i smarowałam lukrem, aby zaoszczędzić sobie pracy, bo już miałam dość wycinania 😉 i o dziwo te wyszły najlepiej 🙂

  20. W moim rodzinnym domu przekładało się je masą budyniową i obtaczało w mielonych orzechach włoskich. Wszyscy je uwielbiali, więc piekło się ich naprawdę duuużo a praca była rozkładana na dwa wieczory – jednego pieczenie ciastek, drugiego przekładanie. Najsmaczniejsze, gdy poleżą przełożone przynajmniej jeden dzień i trochę zmiękną od kremu 🙂

  21. Ja znam je pod nazwa "Torciki" i zawsze były przekłdane masa (smietanowa, cytrynowa, kawowa) i obtaczane w kokosach lub orzechach. W takiej wersji sa dla mnie o niebo lepsze. W domu rodzinnym piekłyśmy je z tydzień przed świętami a dopiero po kilku dniach przekladaliśmy masa aby byla swieża na świątecznym stole. Osobiście polecam 😀

    1. Torciki – czyli były pewnie dużo większe? Masa była na bazie masła czy innego kremu? Bardzo mnie to zainteresowało :-).

      1. Pani Doroto,u nas się nazywają Słoneczka,też są malutkie, przekładamy je kremem kawowym robionym na bazie masła,z jajkami ubitymi z cukrem na parze,mocnym naparem kawowym i odrobiną alkoholu,roboty przy nich mnóstwo, zawsze dzielimy ją na dwa dni, ale to nasze ulubione ciacha:) wersję z powidłami jadłam, ale ta z kremem jest o niebo lepsza:)

          1. cytując za stroną p.Wachowicz.
            krem:
            1 kostka – masła
            2 – jajka
            2 łyżki – mocnej kawy
            1 kieliszek – spirytusu
            100 g – cukru

            Jajka z cukrem ubijać na parze, aż zgęstnieją. Ostudzić. Masło utrzeć, dodać krem jajeczny. Ucierać, aż się połączą. Wmieszać spirytus i kawę (lub dwie łyżki kawy rozpuszczalnej, rozrobione w minimalnej ilości wody). Zamiast spirytusu można dać 2 kieliszki winiaku, ale ryzykujemy, że masa będzie zbyt rzadka. Z kolei mniej alkoholu nie spełni swojej smakowej roli.

        1. hmmm a moze to byl krem z jajami ubijanymi na parze jak u p.Agaty….?
          W kazdym badz razie jest nas juz 2 z preferencja do przekladania tych ciasteczek masa 😉

      2. Byly malutkie, takie na 2 keski. Nazwe raczej zawdzieczaly masie i udekorowanym brzegom, tak jak w torcie 😉 Masa smietanowa to po prostu maslo utarte na puch z dodatkiem cukru i dobrej kwasnej smietany (niestety krotko zachowuje swiezosc). Mase kawowa robilysmy chyba na budyniu… jejku tak dawno ich nie robilam, ze nie pamietam.

  22. ciasteczka warszawskie – moja babcia je robiła, moja mama też, a teraz ja je robię dla swoich córek. tradycyjnie u mnie w domu są waniliowe, przekładane tartą różą

  23. Dorotko, moja Mama i teraz ja robimy w ten sposób: 40 dag mąki, 3 żółtka, 25 dag masła, 1 łyżka octu, 1 łyżka cukru pudru. Zagniatamy nawet z miękkiego masła i nawet nie schładzamy w lodówce, wałkujemy i wycinamy szklanką mniejsze lub większe kółeczka. Układamy na blasze bez smarowania jej tłuszczem i smarujemy lukrem za pomocą łyżeczki (2 białka + 1 szklanka cukru pudru, czasem troszkę więcej) i pieczemy do zezłocenia, przekładamy powidłami wymieszanymi z konfiturą z płatków róży i poziomek. I nie są takie jak ciastka kruche – może przez ten ocet, ale są po prostu przepyszne 😉

    1. Ja bym nawet powiedziała, że są jak ciasto francuskie, czy Twoje też takie są? To pewnie przez tą dużą ilość masła w przepisie ;-).

      1. Nie są jak ciasto francuskie, to taki jakiś rodzaj ciasta, które najbardziej przypomina kruche (bo są bardzo kruche), ale mają dla mnie pewien charakter, którego brakuje ciasteczkom kruchym czy maślanym. I to bardzo dobrze komponuje się z lukrem – nie są przez to mdłe.

  24. Wyglądem przypominają mi ciasteczka, które robiła moja babcia. Wykrawała z ciasta maleńkie kółeczka i smarowała je – jednak nie lukrem – a ubitymi na sztywno białkami z cukrem. Robiła kakaową masę maślaną (pamiętam, że miała lekko kwaskowaty smak) i we 3 – ja, mama i babcia przekładałyśmy ciasteczka, które obtaczałyśmy w zmielonych orzechach włoskich… 🙂

    1. Piękne wspomnienia.
      Tutaj smaruję je lukrem królewskim, ale to nic innego jak białko z cukrem :-). Nie ubijam ich jednak na sztywno, ale rozcieram.

      1. No tak, głuptas ze mnie. W końcu to też białko z cukrem… Chętnie zrobiłabym takie ciasteczka ale bez pomocy się nie obejdzie. Pamiętam jak bardzo pracochłonne są te maleństwa 😉 Ale w każdym razie bardzo dziękuję za przepis. Na obczyźnie nie mam dostępu do babcinej szufladki z przepisami, a wystarczy, że zajrzę tutaj 😉
        Gorące pozdrowienia z zimnej i deszczowej Anglii!

  25. Ale niespodzianka, Pani Doroto to ukochane ciasteczka mojego dzieciństwa 🙂 u nas nazywają się warszawskie, koniecznie do zrobienia w najbliższym czasie 😉

    1. Niestety, nie wiadomo :/. Empik (jak każda inna księgarnia) sam ustala ceny i robi promocje kiedy zechce. Ja zazwyczaj dowiaduję się ostatnia..

  26. mam pytanie z innej beczki, gdzie można na dzień dzisiejszy kupić amoniak? bo chciałam upiec ciastka i nie znalazłam jeszcze nigdzie w sklepie tego składnika…

    1. Ja też nie wiem.. W UK tylko w opakowaniach 500 g i więcej. Musiałabym znaleźć inne jego zastosowanie np. do sprzątania (jakieś sekrety od Perfekcyjnej Pani Domu), by tyle wykorzystać 😉

  27. U nas zamiast lukru, na górę ciasteczka nakłada się pianę z białek, więc beza powstaje. A przekładamy je masą grysikową utartą z masłem. Obtaczamy również w kokosach.
    Nam smakują, ale to prawda – roboty przy nich sporo.. a tak szybko znikają potem 😉

  28. A ja jestem szczęściarą, bo koło domu mam cukiernię w której sprzedają pyszne aspirynki z masą orzechową 🙂 Ale myślę że wypadałoby chociaż raz samej spróbować zrobić

  29. U nas mówią na nie warszawskie uwielbiam je z powidłem rózanym, ale fakt roboty od groma 🙁 jednak smak dzieciństwa odtworzony na emigracji coś cudownego 🙂