Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy!

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1069

środa, 21 listopada 2007

Piernik staropolski

Piernik idealny - najsmaczniejszy piernik dojrzewający. Piernik jest niezawodny, aromatyczny i rozpływa się w ustach... Można go przełożyć powidłami śliwkowymi lub ulubionymi masami (np. orzechową, marcepanową, z suszonej śliwki). Polukrować lub polać czekoladą. Ciasto na piernik najlepiej zagnieść 4 - 6 tygodni przed świętami, a upiec na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Oprócz piernika, z ciasta można wykrawać malutkie, puchate pierniczki :-). 

Z przepisu otrzymacie 3 grube (puchate) blaty piernika, każdy z nich o wymiarach 39 x 26 cm. Przekładam je grubą warstwą powideł śliwkowych i obciążam, by piernik zmiękł. Po 3 dniach od obciążenia piernika przecinam go na 3 części i otrzymuję 3 pierniki o wymiarach 13 x 26 cm każdy. Lukruję lub polewam czekoladą. 

Jeśli z ciasta chcecie upiec pierniczki, zajrzyjcie jak upiec staropolskie pierniczki nadziewane w czekoladzie.

Ciasto na piernik staropolski najlepiej zagnieść 4 - 6 tygodni przed świętami, lecz zagniecione 2 tygodnie przed świętami będzie równie smaczne :-).

 

Składniki:

  • 500 g miodu naturalnego np. akacjowego
  • 1,5 szklanki cukru (lub mniej)
  • 250 g masła
  • 1 kg mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki mleka (125 ml)
  • pół łyżeczki soli
  • 2 torebki przyprawy korzennej do piernika (40 g w torebce)*

Miód, cukier i masło podgrzać stopniowo, doprowadzić do wrzenia, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Wystudzić.

Do wystudzonej masy dodać mąkę pszenną, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku, jajka, sól i przyprawę do piernika. Ciasto starannie wyrobić i przełożyć do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego garnka. Przykryć ściereczką i odstawić w zimne miejsce (np. do lodówki) na 5 - 6 tygodni. 

Uwaga: wyrobione ciasto jest dość luźne. Po leżakowaniu w zimnie tężeje i daje się rozwałkowywać (trzeba tylko lekko podsypywać mąką).

Piec na 5 - 7 dni przed świetami. 

Pieczenie

Ciasto podzielić na 3 równe części.

Przygotować 3 blachy, każda o wymiarach 39 x 26 cm. Posmarować je masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.**

Każdą z części piernika rozwałkować na grubość około 0,5 cm, wyłożyć do blaszki, wyrównać. 

Piec w temperaturze 170ºC (można z termoobiegiem) przez 15 - 20 minut. Piernik mocno rośnie,  praktycznie podwaja swoją objętość. Wyjąć, wystudzić.

 

 

Wystudzone blaty piernikowe przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami), przykryć arkuszem papieru i równomiernie obciążyć; odstawić do 'skruszenia' na 3 - 4 dni w chłodne miejsce. Zazwyczaj zużywam do przełożenia 1 kg powideł śliwkowych.

Piernik polać czekoladą lub lukrem. Posypać posiekanymi orzechami włoskimi.

Długo zachowuje świeżość, wystarczy go zawinąć w papier do pieczenia lub lnianą ściereczkę, by nie wysychał.

Polewa czekoladowa (twarda):

  • 100 g gorzkiej, mlecznej lub białej czekolady, posiekanej
  • 40 g masła

W małym garnuszku roztopić masło. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia czekolady i otrzymania gładkiej polewy. Poczekać do lekkiego zgęstnienia, udekorować piernik.

Proporcje na polewę czekoladową należy dowolnie zwiększyć.

Polewa czekoladowa (miękka):

  • 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 100 g gorzkiej, mlecznej lub białej czekolady, posiekanej

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia czekolady i otrzymania gładkiej polewy. Poczekać do lekkiego zgęstnienia, udekorować piernik.  

Proporcje na polewę czekoladową należy dowolnie zwiększyć.

Polewa lukrowa:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 - 3 łyżki wrzącej wody (lub soku z pomarańczy, rumu itp.)

Cukier puder przełożyć do miseczki, dodać wrzątku. Utrzeć grzbietem łyżki do otrzymania gładkiej polewy lukrowej. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty - dodać więcej wody, jeśli zbyt rzadki - więcej cukru pudru.

Proporcje na polewę lukrową należy dowolnie zwiększyć.

Smacznego :-).

* mniej, jeśli używacie domowej przyprawy korzennej (jest ona mocniejsza i bardziej aromatyczna)

** blaty można też piec jeden po drugim, jeśli posiadacie tylko 1 blaszkę

Piernik staropolski

 

Piernik staropolski

Źrodło przepisu - 'W staropolskiej kuchni i przy polskim stole' Maria Lemnis, Henryk Vitry.

  Oceń: 
Ocena: 9.7  (liczba głosów: 93)
Komentarze (2096)
Zobacz także:
Glazura czekoladowa i lukier do pierniczków
Glazura czekoladowa i lukier do pierniczków
Świąteczna strucla z marcepanem
Świąteczna strucla z marcepanem
Choinki z piernika
Choinki z piernika
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (2096)
1 | 2 | 3 | 4 | 5    
Gość: Masaya
31.10.2014 20:26 odpowiedz
Czy miód może być rzepakowy i w konsystencji stałej? Jakie rodzaje miodu są najlepsze do pieczenia piernika? :)
Aleksandra0707  (zobacz profil)
31.10.2014 19:25 odpowiedz
Czy można do leżakowania użyć zwykłego garnka? Czy moze naczynie żaroodporne jako garnek szklany sie nada? :)
Aleksandra0707  (zobacz profil)
31.10.2014 19:23 odpowiedz
Czy można przechowywać w zwykłym garnku? I czy za substytut szklanego moze posluzyc naczynie żaroodporne? :)
CiastkoBlyss  (zobacz profil)
30.10.2014 20:07 odpowiedz
No! Zrobione. :) Teraz niech sobie leży i odpoczywa po tym miętoszeniu. :) Ale oczywiście nie obyłoby się u mnie bez komplikacji... Na PIĘĆ minut przestałam patrzeć na miód w czasie gotowania i co? Wszystko wykipiało. :( Na szczęście zorientowałam się dość szybko, ale piec i tak musiałam myć. :(
Katarzyna108  (zobacz profil)
29.10.2014 19:30 odpowiedz
Witam,
A jeszcze tak sie zastanawiam ile jajek dac jak robie z polowy porcji????
pozdr
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2014 22:54 odpowiedz
2 małe.
Gość: makuaram
29.10.2014 10:42 odpowiedz
Czy zamiast cukru mogę użyć ksylitolu,syropu z agavy,melasy z karobu czy jakiegoś innego zdrowego słodzidła.?Czy piernik sie uda?
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2014 10:51 odpowiedz
Można dodać więcej miodu lub melasy.
izabela2764  (zobacz profil)
29.10.2014 08:37 odpowiedz
Dorotka jak sądzisz ,czy mąka chlebowa pszenna typ 750 będzie dobra do tego ciasta i na różnego rodzaju pierniczki ? - dostałam jej cały worek i obawiam się ,że nie wykorzystam całej przed terminem przydatności do spożycia ,a ponieważ robię hurtowe ilości pierników mogłabym całą wypiec . :)
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2014 10:31 odpowiedz
Niestety, nie będzie najlepsza. Do wypieków chleba, bułek, drożdżowego - super.
izabela2764  (zobacz profil)
30.10.2014 10:01 odpowiedz
Szkoda !- dziękuje za odpowiedź :)
Katarzyna108  (zobacz profil)
28.10.2014 16:42 odpowiedz
Witam,
Pod koniec tego tyg lub na poczatku przyszłego zabieram sie za zagniecenie ciasta
Czy skladniki powinny byc w tem pokojowej????
pozdr
Dorota, Moje Wypieki
28.10.2014 18:51 odpowiedz
Tak, masę studzimy po podgrzaniu, czy jajka są z lodówki czy nie, nie ma to tutaj dużego znaczenia.
dolcemale  (zobacz profil)
27.10.2014 20:43 odpowiedz
Jak bardzo piernik straci na smaku, gdy dodam miód sztuczny zamiast naturalnego?
Dorota, Moje Wypieki
28.10.2014 10:57 odpowiedz
Bardzo, choć może nie na smaku. Miód powinien być naturalny: jest lepiej przyswajany, zdrowszy, inny pod wzg składu biochemicznego.
Gość: tejkdys
27.10.2014 11:54 odpowiedz
Szukam mojego ulubionego przepisu i strach w oczach, bo patrząc po zdjęciach go nie było! A tu nowe zdjęcia ;)
26.10.2014 08:26 odpowiedz
A czy jest możliwość upieczenia tego piernika z mąki innej niż pszenna, albo jakiejś bezglutenowej mieszanki? Co myśli o tym pani Doroto? Piekłam go w tamtym roku i był tak wyśmienity, że, mimo diety bezpszennej, nie wyobrażam sobie bez niego Świąt:)
Dorota, Moje Wypieki
26.10.2014 09:49 odpowiedz
Tak, myślę, z dodatkiem dobrej, bezglutenowej mieszanki bez sztucznych dodatków będzie tak samo smaczny i nie ma potrzeby modyfikacji przepisu. Jeszcze jest czas, więc można poszukać też w sklepach internetowych. 
Gość: aniam.
25.10.2014 18:57 odpowiedz
No i przeliterowałam się-zamiast łyżeczek dałam łyżki sody!mam nadzieję,że nie wyrośnie pod sufit?
Gość: gemi
25.10.2014 22:55 odpowiedz
Nigdy nie wykonywałam takiego eksperymentu, ale sądzę że wykipi poprostu i będzie niesmaczne. Możesz przecież upiec jakiś kawałek np jeden pierniczek, by sprawdzić co się będzie działo.
Gość: aniam.
26.10.2014 09:55 odpowiedz
taaa..tylko,że zrobiłam podwójna porcję ciasta..
Dorota, Moje Wypieki
26.10.2014 10:01 odpowiedz
Możesz już teraz oderwać kawałek ciasta i upiec w formie pierniczka, jak napisała Gemi. Według mnie straci na smaku, zbyt dużo sody do przerobienia przez piernik, część w ogóle się nie przerobi, może szczypać w język i podniebienie, mieć gorzki smak. Zależy, jak mocno reagujesz na sodę. 
Gość: marta
25.10.2014 18:22 odpowiedz
Ten piernik jest THE BEST... Najlepszy z najlepszych, w życiu całym swoim nie jadłam lepszego...
Zarabiam w przyszłym tygodniu :)
25.10.2014 10:26 odpowiedz
Tak! W tym roku ja też odznaczyłam w kalendarzu, że ostatni weekend października zostanie zaprogramowany na przygotowanie piernika :)
I właśnie go czynię. Zapach przyprawy korzennej do piernika rozniósł się po całej kuchni ...

W poprzednim roku piernik dojrzewał w chłodzie jedynie 3 tygodnie, ale również był smaczny :)
Gość: Ma_niusia
24.10.2014 12:06 odpowiedz
No i wyrobiłam, po zeszłorocznym sukcesie już mam w kalendarzu zaznaczone co roku koniec października na nastawianie piernika ;-)
Mam pytanie - czy mogę ciasto przechowywać w lodówce pod ściereczką ale w plastikowej misce? Kamionkową mam jedną, garnków emaliowanych używam, jakbym w taki pojemnik plastikowy i pod sciereczkę to będzie ok?
CiastkoBlyss  (zobacz profil)
24.10.2014 16:39 odpowiedz
Możesz, będzie ok. :) Ja tak robiłam już dwa razy i był super. :)
Gość: Ma_niusia
25.10.2014 23:22 odpowiedz
Dzięki! To już dwie porcje wstawione w lodówce, z drugiej tym razem zrobimy pierniczki :-)
Gość: agata
23.10.2014 08:34 odpowiedz
Mam prośbę czy możesz polecić masę do przełożenia piernika z gotowej masy marcepanowej (takiej w bloku kupowanej w sklepie). Dziękuję
Dorota, Moje Wypieki
23.10.2014 09:05 odpowiedz
Nie posiadam takiego przepisu.
malinka  (zobacz profil)
24.10.2014 15:41 odpowiedz
Ja przekładam pierniki gotową masą marcepanową.
250g masy marcepanowej
kieliszek rumu
3 łyżki cukru pudru
Wszystko razem wyrobić.
Gość: nika_j
24.10.2014 15:59 odpowiedz
A czy Amaretto też mogłoby być? Jak myślisz Malinko?
malinka  (zobacz profil)
24.10.2014 17:37 odpowiedz
Myślę że Amaretto może być, będzie pasować smakowo.
malinka  (zobacz profil)
25.10.2014 11:36 odpowiedz
Kostka piernikowa też przełożona tą masą marcepanową i powidłami.
Gość: MP
24.10.2014 16:03 odpowiedz
jeden z moich piernikow przeloze masa marcepanowa Malinki ...a rum ma byc ciemny czy jasny? pozdrawiam :)
malinka  (zobacz profil)
24.10.2014 17:41 odpowiedz
Do masy dodaje jasny rum Bacardi.
Gość: MP
25.10.2014 21:56 odpowiedz
Dziekuje za reakcje, tak zrobie. Patrzac na zalaczone zdjecia (kostka) widze przelozenie w trzech warstwach: konfitura, masa marcepanowa, konfitura, jest to jedno przelozenie, to znaczy masa marcepanowa jest poprzedzona i przykryta konfitura, czy tak?
Natomiast na poprzednim zdjeciu sa dwie osobne warstwy, masa marcepanowa oraz konfitura...nie jestem pewna czy tam tez masa marcepanowa ma byc "otulona" konfitura? Dziekuje za inspiracje i zycze duzo zdrowia! Pozdrawiam.
malinka  (zobacz profil)
26.10.2014 11:25
Zarówno w kostce jak i w dużym pierniku masa marcepanowa jest "otulona" powidłami śliwkowymi, tylko w kostce powideł jest więce, bo nie ma osobnej warstwy z powidłami tak jak w dużym. Dając powidła pod i na masę, wtedy dobrze przylega, nie przesuwa się przy krojeniu. Dziękuję za miłe słowa :) Pozdrawiam serdecznie :)
malinka  (zobacz profil)
24.10.2014 15:53 odpowiedz
Tak wygląda po przełożeniu.
Gość: Olga
22.10.2014 22:24 odpowiedz
czy cukier w przepisie można zastąpić ksylitolem ( cukier brzozowy)?
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2014 23:14 odpowiedz
Niestety, nie wiem..
22.10.2014 19:01 odpowiedz
ja mam takie pytanie... czy i dlaczego tak ważne jest w czym się tego piernika przechowuje? czy można go przechowywać w plastikowej misce z pokrywa?
23.10.2014 22:22 odpowiedz
Wydaje mi się, ze to jest kwestia ''oddychania'' ciasta, bałabym się, ze mogłoby się zepsuć, zapleśnieć :) Choć moja koleżanka słysząc tydzień temu o pierniku który leżakuje (tak długo!) wybałuszyła oczy i stwierdziła, ze ona to by czegoś takiego nie zjadła ;)
Gość: Mall
25.10.2014 12:37 odpowiedz
Jak byłam w Toruniu w Muzeum Piernika to oni przekazują informację że prawdziwy piernik powinien leżakować nawet 12 miesięcy. Tylko oni wg innego przepisu go robią.
Gość: Alaaa
22.10.2014 14:38 odpowiedz
Witam. Czy wyrobione ciasto w lodówce można trzymać pod folią, bądź w pojemniku hermetycznym? Nie chcę, aby przez tak długi okres "złapało" zapachy z lodówki, ale nie chcę też, by zapleśniało. Proszę o radę.
scherschu  (zobacz profil)
22.10.2014 15:57 odpowiedz
Ja trzymałam w lodówce w szklanym garnku zawiniętym w ścierkę, absolutnie nie hermetycznym, i ani nie przeszło zapachami, ani nie spleśniało:)
Jenseits  (zobacz profil)
23.10.2014 22:37 odpowiedz
Dwukrotnie już robiłam ten piernik. W lodówce leżakował w szklanej misce, przykryty folią spożywczą - dzięki temu widziałam, że nic złego się z nim nie dzieje :)
Gość: anka
22.10.2014 11:43 odpowiedz
Jeśli bym chciała do tego piernika zrobić masę orzechową którą podała Pani poniżej w komentarzach to czy ona się nie zepsuje jeśli ciasto przełożę cztery dni przed skosztowaniem.
Dorota, Moje Wypieki
22.10.2014 17:45 odpowiedz
Na pewno się nie zepsuje. Masy te mogą leżakować w lodówce nawet do tygodnia.
Gość: semolina
21.10.2014 12:29 odpowiedz
Jestem tzn. byłam pewna, że w tamtym roku umieściłaś Dorotko w komentarzach 3 przepisy na masy nadające się do przekładania, a może to nie ty.. nie mogę tego znaleźć korzystając z wyszukiwarki (i krem i masa) ani "na piechotę" czytając- widzę komentarze, w których ktoś odnosi się do nich ale z przepisów znalazłam tylko orzechową- i to nie ten wpis pamiętam.. Kojarzysz coś Dorotko na ten temat albo ktoś w ogóle czy ja mam rozdwojenie jaźni?
Dorota, Moje Wypieki
21.10.2014 18:29 odpowiedz
Niestety, mam obecnie mały problem z komentarzami, nad którym pracują informatycy. Przy dzieleniu komentarzy na strony kilka - kilkanaście z nich zniknęło. Są, ale ich nie widać. Mam nadzieję, że szybko ten problem zostanie naprawiony.

Wkleję tutaj masy z przepisu Tatter, to były te masy, innych bym nie polecała (placelizac.blogspot.co.uk).

Masa sliwkowa do piernika

500g suszonych sliwek bez pestek
125ml rumu
2-3 lyzki miodu

2 lyzeczki mielonego cynamonu
1 lyzeczka mielonych gozdzikow
½ szklanki platkow migdalowych
3 lyzki siekanych pistacji


Sliwki sparzylam, osaczylam na sicie, wlozylam do miski i zalalam rumem. Przykrylam i zostawilam na kilka godzin. Wyjelam owoce z rumu i zmiksowalam je z miodem. Gotowa mase wymieszalam z migdalowymi platkami i pistacjami.

Masa orzechowa do piernika

400g zmielonych orzechow wloskich
250g miekkiego masla
200g cukru pudru
3 zoltka
1 lyzke ekstraktu z wanilii
1-2 lyzki rumu


Zoltka ubilam z cukrem w bain marie (masa ma zblednac i znacznie powiekszyc swoją objętość). Zostawilam do wystudzenia. Miekkie maslo utarlam mikserem i dodawalam do niego po lyzce masy jajecznej. Potem stopniowo wmieszalalm zmielone orzechy. Pod koniec dodalam wanilie i rum. Mase schlodzilam w lodowce.

Masa marcepanowa:

125g mielonych migdalow
50g drobnego cukru
50g cukru pudru
2 jajka
1 lyzka soku z cytryny
1 lyzka soku z pomaranczy
1 lyzka ekstraktu migdalowego

Jajka ubilam z cukrem w bain marie. Gyd masa znacznie zgestaniala i powiekszyla objetosc, zdjelam z ognia i zostawilam do wystudzenia. Dodalam zmielone migdaly, sok i ekstrakt migdalowy. Schlodzilam przed rozsmarowaniem.  
Gość: semolina
22.10.2014 11:18 odpowiedz
Dziękuję serdecznie:))) jesteś aniołem
Gość: Lucy
20.10.2014 20:09 odpowiedz
Jaki miód dostepny w UK pani poleca do tego wypieku? Nigdy nie piekłam pierników ani małych ani duzych czas podjac wyzwanie :)
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2014 23:01 odpowiedz
Miód akacjowy, delikatny i bardzo smaczny, ogólnie dostępny.
Gość: hildek
19.10.2014 19:03 odpowiedz
Z tego wszystkiego zamowiłam właśnie na Allegro "W staropolskiej kuchni i przy polskim stole" z którego Pani czerpie.A piernik już w lodówce...
magdusia28  (zobacz profil)
18.10.2014 22:35 odpowiedz
Piekę od dawna Pani ciasta i są super ale tam piernik to jest mistrzostwo świata. Nie byłam fanem tego ciasta ale z tego przepisu to ja już pokochałam pierniki :)
Gość: maggie
17.10.2014 22:28 odpowiedz
pokochałam Pani przepisy - ciasto marchewkowe okazało się absolutnym hitem tej jesieni!
jednak czuję że teraz czas na pierniczki, w Czechach jadłam pierniczki STAROCZESKIE, i poszukuję na nie przepisu ponieważ są wprost genialne! Może wie coś Pani na ten temat?
nawet jeśli nie - polecam się zainteresować :)
pozdrawiam
Gość: kryska
16.10.2014 11:32 odpowiedz
Mam pytanie , aby ułatwić sobie wycinanie pierniczków chciałabym kupić szablon w serduszka ,
Czy koś może ma info. gdzie taki można zakupić ?
Gość: Ania22
15.10.2014 15:13 odpowiedz
Może za dużo trochę myślę i kombinuje przez co mam jedno dość głupie pytanie, a w komentarzach nie znalazłam na nie odpowiedzi. Otóż planuje zrobić w tym roku piernik z tego przepisu ale boje się że jajka i mleko w cieście mogą się zepsuć, w związku z tym byłabym wdzięczna za odpowiedź czy mleko trzeba wcześniej np. przegotować?
Dorota, Moje Wypieki
15.10.2014 18:18 odpowiedz
Nie trzeba gotować. Proszę się nie martwić, jeśli będzie przechowywany w lodówce na pewno nic się nie zepsuje.
dydka22  (zobacz profil)
15.10.2014 14:23 odpowiedz
Super piernik jeden z moich ulubionych ciast na Boże narodzenie :)
Gość: ONA
07.10.2014 14:21 odpowiedz
Moje ciasto już dojrzewa :))))) Ale popełniłam jeden błąd - zgapiłam się i zamiast 1,5 szklanki cukru, dałam 0,5 kg :((((( Będą się nadawały do zjedzenia???
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2014 15:57 odpowiedz
Ojej, nie wiem.. mi byłoby ciężko zjeść tak słodki piernik. A może dorób ciasta i wymieszaj? Chociaż jeszcze jedną porcję? Zawsze można dać komuś w prezencie :-).
Gość: ONA
07.10.2014 21:07 odpowiedz
Co gorsza zarobiłam dwie takie porcje :(((( A czy jak ciasto zrobiłam w sobotę, to mogę go teraz "ruszać" i wrabiać drugą część, czy mu to zaszkodzi??? Tyle razy go robiłam, a pierwszy raz się zagapiłam :(((((
Dorota, Moje Wypieki
07.10.2014 21:14 odpowiedz
Tak, można go ruszyć, na pewno mu to nie zaszkodzi.
Katarzyna108  (zobacz profil)
04.09.2014 18:58 odpowiedz
Wiec ostatnie moje pytanie;)
czy musze wszystkie blaty piec na raz czy moge w jednej keksowce po kolei?
Pozdr
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 22:16 odpowiedz
Po kolei, tak najlepiej :-).
Katarzyna108  (zobacz profil)
04.09.2014 14:04 odpowiedz
Witam,
A czy trzeba po każdy upieczniu odkrajac górę - skórkę?
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 14:06 odpowiedz
Nie trzeba, nigdy nie odkrajałam.
Katarzyna108  (zobacz profil)
03.09.2014 19:51 odpowiedz
P.s jeszcze jedne pytanie - czy moge ciasto przechowywac no w misce ze stali neirdzewnej albo w zwyklym garnku? nie posiadam emaliowanego oni innych polecanych przez Pania naczyn.
Pozdr:)
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 10:24 odpowiedz
Tak, u mnie na zdjeciu widzisz ciasto w takiej misce :-).
pozdrawiam
Katarzyna108  (zobacz profil)
03.09.2014 19:49 odpowiedz
Witam,
Chciałabym upiec ten piernik przekładany powidłami ale tak zeby wyszła jedna keksówka. Jak w prosty sposob moge przelicz skladniki?(jestem noga z matematyki;)
no i czy jak bede piekla w keksowkach to upiec caly i przekrajac czy musze upiec 3 keksowki?
Bede wdzieczna za odpowiedz ;) Chce go sprobowac zrobic przed swietami;)
Pozdrawiam!
Dorota, Moje Wypieki
04.09.2014 10:26 odpowiedz
Ilość wszystkich składników dzielimy na 3 i używamy 3 x mniejszej blaszki (lub szerszej keksówki.
W keksówce pieczemy trzykrotnie, nie na 1 raz.
pozdrawiam!
Gość: Оксана
12.06.2014 00:46 odpowiedz
http://forum.say7.info/topic37592.html Спасибо, милая Дорота!
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2014 01:10 odpowiedz
Большое спасибо :).
Gość: Eliza
14.03.2014 12:18 odpowiedz
mam pytanie ile, a w zasadzie jak długo może dojrzewać piernik w lodówce?
wstawiłam je do lodówki 4 stycznia, bo miałam robić na ferie :) w końcu mi się nie chciało i ono nadal tam leżakuje... Czy wytrzyma do Wielkanocy? czy już w zasadzie jest do wyrzucenia (leży już 10 tygodni)?
Gość: Eliza
19.03.2014 13:02 odpowiedz
proszę o odpowiedź jeśli ktoś zorientowany :)
19.03.2014 14:03 odpowiedz
Wytrzyma. Sprawdzaj tylko co jakiś czas, czy nie pleśnieje, czy mu włoski nie rosną. :) Pozdrawiam.
Gość: aaaa
19.03.2014 14:13 odpowiedz
ja kiedyś trzymałam w lodówce ok 6 miesiecy
Gość: Eliza
19.03.2014 18:38 odpowiedz
łoooo. pół roku? to niezły wynik :)
dzięki za odpowiedzi :)
Gość: PiQuu
25.04.2014 13:48 odpowiedz
Ja przygotowałam ciasto na Boże Narodzenie w listopadzie, ale nie wykorzystałam części. Dziś (koniec kwietnia następnego roku) zabieram się za pierniczki ;) Ciasto leżakowało w chłodnym schowku, ale przyszła wiosna i zaczyna się robić tam cieplej, więc już czas wyciągać :) Nic nie spleśniało, ale trochę się zeschło pod szmatką, więc moczę je w mleku. Zobaczymy jak będzie ;)
Gość: PiQuu
25.04.2014 20:10 odpowiedz
Wyszły pychotka! :)
staccato  (zobacz profil)
03.03.2014 16:34 odpowiedz
Droga Pani Dorotko!
Pierwszy raz jadłam piernik na święta i nie mogłam długo bez niego wytrzymać. Kolejny raz zrobiłam go 31 stycznia i od tego czasu dojrzewa w lodówce. Planuję upiec jego część jutro, ale zależy mi też na tym, by dać komuś do spróbowania piernik jeszcze za około miesiąc. Czy lepiej będzie po prostu zostawić połowę, by dłużej pobyła w lodówce, czy też upiec i gdzieś przechować? (Nie wiem czy upieczony wytrzyma te kilka tygodni). Proszę o radę!
truthizna  (zobacz profil)
09.02.2014 18:17 odpowiedz
Myślałam, że w lutym wszyscy o pierniku zapomnieli, ale nie! Wpisy są przez okrągły rok. Ja dziś upiekłam resztę ciasta, które zostało z grudnia. Przełożyłam dżemem morelowym i marcepanem i czekam... Za parę dni się okaże, czy nadal dobry, czy się zepsuł, czy może lepszy niż na święta.
01.02.2014 23:12 odpowiedz
Najlepszy piernik na świecie. Zrobiłam go w tamtym roku i w tym roku byłam zmuszona przez domowników robić go znowu, ale cieszę się, bo stało się to nową świąteczną "jedzeniową" tradycją u nas :)
Mój tata się w nim zakochał (a nie lubi pierników), mój Narzeczony też (a nie lubi cynamonu i korzennych smaków), więc stwierdzam, że to piernik-cudotwórca ;)
Polecam, jest idealny.
01.02.2014 23:44 odpowiedz
Dziękuję w imieniu rzeczonego Narzeczonego (ja piekę, on fotografuje i zjada... ;) )
Dorota, Moje Wypieki
01.02.2014 23:45 odpowiedz
Pozdrów go koniecznie :). Zgrany z Was duet :).
01.02.2014 23:53 odpowiedz
Mówi, że jest zaszczycony i że jest Pani najlepszą nauczycielką fotografii kulinarnej :) Pozdrawiamy również!
Gość: lyszczmona
31.01.2014 15:56 odpowiedz
Mój tata cukiernik i łasuch stwierdził że lepszego piernika nie jadł, dyskretnie go ubywało z lodówki w której leżakował, zanim się zorientowałam brakowało już 1/4 chociaż tata twierdzi, że się powstrzymywał :-), dopytuje czy zrobię go na święta wielkanocne - cudownie aromatyczny i prawdziwie korzenny smak.
Gość: obżartuspospolitus
29.01.2014 22:55 odpowiedz
Pierwszy raz w życiu odważyłam się zrobić piernik. Wykorzystałam powyższy przepis. Przełożyłam kremem orzechowy z przepisu znajomej oraz czekopowidłami. Wyszedł boski i wszystkim smakował :) Jednak, dziwi mnie fakt, że w ogóle nie stwardniał. Spodziewałam się opisywanej w komentarzach "skamieliny", a piernik już tuż po upieczeniu był całkiem miękki. Parę dni leżakowania pozwoliło na przegryzienie się smaków i dodatkowe zmiękczenie. Rozpływ się w ustach! :)
ginger011  (zobacz profil)
28.01.2014 12:35 odpowiedz
Polecam bardzo ten przepis. Już drugie Święta z tym piernikiem - nie może się nie udać!!!
Gość: lila
19.01.2014 13:12 odpowiedz
Witam. Zostało mi jeszcze trochę surowego ciasta, które zagniotłam 10 tygodni temu. Szkoda mi tego wyrzucac, bo piernik był przepyszny, więc mam pytanie, czy mogę jeszcze upiec to ciasto na jakiś mały pierniczek, czy jest już zbyt stare?
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2014 19:30 odpowiedz
Według mnie można.
Gość: Bubu
18.01.2014 10:11 odpowiedz
Dziękuję za przepis na ten piernik! Jest genialny! Odrobinkę tylko zmodyfikowałam domową przyprawę - dodałam anyżku, nie anyżu (wg rodzinnego przepisu). Piernik cudowny z domowymi powidłami śliwkowymi.
Moja teściowa w wigilię brała przepis, żeby na ostatki upiec piernik :D
krystynar  (zobacz profil)
17.01.2014 18:21 odpowiedz
Witam.Piernik wyszedł wspaniały a pierniczki jeszcze lepsze.przepis super.Dziękuję i pozdrawiam w Nowym Roku.
ruda444  (zobacz profil)
17.01.2014 18:15 odpowiedz
A nie prościej wylać całość na blaszkę, po upieczeniu przekroić i przełożyć?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2014 18:17 odpowiedz
Możesz, ale przekrojenie chyba będzie trudniejsze :).
13.01.2014 20:46 odpowiedz
Pierniczki z tego przepisu wychodzą boskie! Piernik przepyszny, a tak wyglądał u mnie;)
DoloresZet  (zobacz profil)
12.01.2014 14:37 odpowiedz
Byl pyszny:) Bedzie tradycją na Święta...
12.01.2014 12:33 odpowiedz
Leżakowany 4 tygodnie, przełożony konfiturą zczarnej porzeczki i marcepanem był królem okresu świąteczno-noworocznego. Na bank wchodzi do repertuaru, tyle, że w tym roku ciasto zagniotę na poczatku listopada a upiekę ok 10 dni przed świętami. Najmaczniejszy był tuż po Nowym Roku. Dziekuję przepięknie za ten przepis w imieniu swoim i ok 20 zadowolonych Gości :)
Gość: EdiR
11.01.2014 09:52 odpowiedz
Najlepszy piernik jaki jadłam! Bardzo dziękuję za przepis.
kiretka  (zobacz profil)
10.01.2014 22:41 odpowiedz
Pyszny piernik, chociaż trochę wymagający.
Gość: olutka
10.01.2014 15:12 odpowiedz
Piernik cudo, wszyscy chwalili. żaden sklepowy w smaku nie umywa się do tego. Piekłam go po raz pierwszy na tegoroczne Święta, ale wiem że będzie stałym elementem moich Bożonarodzeniowych wypieków.
Gość: monikde
10.01.2014 08:46 odpowiedz
A ja ten piernik piekę od lat (mam 37:):)), przepis od mojej Mamy. Tyle że prościej jest upiec go w całości, nie w trzech blatach i przekroić na 3 póki jeszcze jest ciepły, nie gorący. I od razu przełożyć powidłami. Jeszcze bardziej się rozpływa w ustach. Smacznego!
Gość: Passiflora
10.01.2014 00:55 odpowiedz
Piernik był bardzo udany. Wbrew pozorom, bardzo oszczędza czas, gdyż nie trzeba było zajmować się pieczeniem tuż przed Wigilią. Były oczywiście Ochy i Achy rodzinki. Polecam ten przepis. Idealny na Święta.
Pozdr.
http://zycieikuchnia.blogspot.com/2013/12/piernik-staropolski.html
09.01.2014 15:06 odpowiedz
właśnie zniknął ostatni kęs piernika staropolskiego , nie chwaląc się wyszedł genialny
Starsze pokolenie się rozmarzyło i pyta , czy przypadkiem nie zna Pani przepisu na piernik kasztelański - był w sprzedaży ponad 30 lat temu ,rzeczywiście świetny- konsystencja trochę twardsza od staropolskiego , a faktura pumeksu ? Pozdrawiamy!
Gość: emilia
09.01.2014 11:18 odpowiedz
super piernik, jadłam pierwszy raz takie cudo, polecam
08.01.2014 11:27 odpowiedz
Pyszny!
Dżasta-Moli  (zobacz profil)
07.01.2014 22:46 odpowiedz
Mój piernik leżał sobie 6 tygodni zanim go upiekłam ale był dobry już pierwszego dnia.bardzo polecam-troszkę długi czas oczekiwania ale warto.
Gość: Helen
06.01.2014 18:57 odpowiedz
Bardzo dziękuję za ten przepis, piernik wyszedł idealny i od tej na pewno będzie u mnie obowiązkowym elementem każdych następnych Świąt Bożego Narodzenia :).
Gosia2013  (zobacz profil)
05.01.2014 19:47 odpowiedz
Piernik najlepszy na świecie:) Lepszego nie jadłam. Rozpływający się w ustach. Piekłam pierwszy raz, wszystko zgodnie z przepisem. Przełożony masą orzechową i powidłami. Trochę cienkie warstwy wyszły, więc następnym razem trzeba zrobić z podwójnej porcji:) Polecam!
Gość: kasia
04.01.2014 21:04 odpowiedz
Polecam ten piernik przelozyc powidlami domowej roboty i dodatkowo kajmakiem z plynnym karmelem.polaczenie idealne,smak wyborny:)
Gość: justka
04.01.2014 15:30 odpowiedz
ehh... a ja tylko chciałam powiedzieć, że tamto poprzednie zdjęcie było takie "bardziej staropolskie"... ale piernik boski, piekę go od kilu lat i rokrocznie wszystkich zachwyca i uzależnia :)
Gość: Barba
04.01.2014 14:23 odpowiedz
Moj pierniki niestety wyszedl twardy. Robilam zgodnie z przepisem I niestety wyszedl suchy :( co moze byc tego powodem? Barba
invicta  (zobacz profil)
04.01.2014 00:38 odpowiedz
Mój ulubiony :-) w tym roku znów u nas zagościł :-)
Gość: Eliza
03.01.2014 18:40 odpowiedz
mam pytanie odnośnie bakalii. chciałbym je dodać, ale nie wiem czy teraz i też mają "dojrzewać" czy tuż przed pieczeniem?
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2014 18:46 odpowiedz
Dojrzewają razem z piernikiem.
03.01.2014 15:08 odpowiedz
Piernik jest wyborny, doskonały. Robiłam pierwszy raz w życiu. Warto było czekać na ten smak i zapach 5 tygodni. Traktuję ten piernik z takim samym podziwem i respektem jak zakwas podejrzewając wynalazcę jednego i drugiego o magię, ale tę z pozytywnymi koneksjami.
Flambir  (zobacz profil)
02.01.2014 15:37 odpowiedz
A pod choinkę dawaliśmy gościom też pierniki, w pudełkach i szeroką wstążką, ułatwiającą wyjmowanie :) Prezent w 100% trafiony! Polecam!!!
Dorota, Moje Wypieki
02.01.2014 17:12 odpowiedz
Piękne prezenty :).
Flambir  (zobacz profil)
04.01.2014 20:39 odpowiedz
Ciesze sie, ze Ci sie podobaja :)
Gość: aloj
05.01.2014 21:20 odpowiedz
Też chciałabym taki prezent dostać :) Świetny wypiek i doskonały pomysł !
07.01.2014 19:24 odpowiedz
Chciałabym dostać taki prezent :) Świetny pomysł :)
Flambir  (zobacz profil)
02.01.2014 15:35 odpowiedz
Kolejny rok piekę piernik staropolski i jest on najlepszy na świecie!!! ;) W tym roku wyjątkowo w mniejszych foremkach, bo przecież musiało starczyć ciasta na pierniczki nadziewane. Ale i tak wyszło kilka małych pierników i mnóstwo pierniczków. U nas oblane czekoladową polewą i ozdobione ostrokrzewem z marcepanu. Dziękuję Dorotko za radę, by kupić trzy kolory barwników: niebieski, żółty i czerwony i z nich tworzyć nowe kolory, to była moja pierwsza "przygoda" z barwnikami i wykrawaniem z masy marcepanowej i jestem tym zafascynowana :)
malinka  (zobacz profil)
01.01.2014 22:00 odpowiedz
:)
Jola_C-T  (zobacz profil)
01.01.2014 22:25 odpowiedz
Malinko, jak Ty to robisz ???? Taki poziom jest nieosiągalny dla mnie :(
Cudeńka.
malinka  (zobacz profil)
01.01.2014 21:59 odpowiedz
Pierniczek jak zawsze smaczniutki. Tym razem jako krajanka, przełożona masą marcepanową i powidłami śliwkowymi
07.01.2014 19:26 odpowiedz
piękne !!! :) chyba muszę podpatrzeć i zrobić coś podobnego na przyszłe Święta :)
Fragola  (zobacz profil)
01.01.2014 15:27 odpowiedz
Dziękuję za zodernizowanie zdjęć^^ !

Upiekłam wersję z pełnoziarnistej mąki i bez cukru i wyszedł cudowny... kruchy, miekki i o niesamowitej konsystencji. Będzie gościł na naszym stole co roku.
Upiekłam dwa "ciastki" składające się z trzech blatów, jeden przełożyłam powidłami i po bokach posmarowałam kremem czekoladowym, a drugi przełożyłam konfiturą pomarańczową i oblałam kremem czekoladowym. ¡PYCHA! Następnym razem dodam orzechy i skórkę pomarańczy...
Przełożony jest kruchy i wilgotny, a same pierniczki bez niczego robią się chrupiące w miare stygnięcia, a jeszcze ciepłe są mięciutkie...
Pozdrawiam.
izabela2764  (zobacz profil)
31.12.2013 14:05 odpowiedz
Pani Dorotko !!!!!
Tak prezentował się mój stół świąteczny w większości wykorzystane przepisy z bloga ,bardzo dziękuję !!!!!! :)
w Nowym Roku życzę wszelkiej pomyślności ,dużo zdrówka i wielu inspiracji w tworzeniu smacznych przepisów ! - Izabella G
Gość: Paula
31.12.2013 10:37 odpowiedz
Sam piernik boski! Z powidłami za słodki. Polewa z gorzkiej czekolady troche łagodzi słodycz. W następnym roku zrobie pierniczki z niesłodzonymi powidłami. Niestety w tym roku żaden ich słoiczek nie przetrwał do świąt.
Gość: AniaP
31.12.2013 06:39 odpowiedz
Tez zrobiłam. I kolejny hit z tej strony. Moje patenty : na powidla śliwkowe wyłożyłam posiekane i wymoczone w rumie bakalie i nie pokrywalam lukrem / polewą wszystkich kawalkow piernika od razu. Robie to na bieżąco. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. :-)
Gość: cool_shell
30.12.2013 20:02 odpowiedz
Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, najwidoczniej do piernika dojrzewającego również :-) twierdziłam dotąd, ze nie przepadam za piernikami ale po upieczeniu powyższego muszę to zdementować. Piernik wyśmienity, delikatny, rozpływający się w ustach i to na każdym etapie po upieczeniu. Ponieważ z przepisu wychodzi dosyć dużo ciasta upiekłam z niego również malutkie pierniczki, nadziewane i nie. Zarówno zjedzone zaraz po upieczeniu jak i tydzień po upieczeniu są po prostu wyborne. Spróbowaliśmy ich w formie całego piernika, małych pierniczków, z nadzieniem i bez, w czekoladzie i "gołych" i polecamy szczerze. Wielkie dzięki Pani Doroto
Gość: Balb
30.12.2013 11:34 odpowiedz
a mój mąż stwierdził, że jest za słodki :(
sweet-sin  (zobacz profil)
30.12.2013 10:11 odpowiedz
Piernik jeszcze przed glazurowaniem. Przepis idealny, ciasto puszyste, rozpływające się w ustach. Zapach CUDOWNY, mocno korzenny i aromatyczny. U mnie przełożony masą śliwkową z powideł, suszonych śliwek, pomarańczy i świeżego cynamonu. Szczerze polecam! :)
Lilianka  (zobacz profil)
29.12.2013 18:05 odpowiedz
To niesamowite,że coś tak "prostego" mogło zachwycić wybredne podniebienia moich domowników! Już chcą powtórki!
Mój pierniczek leżakował 3tyg.ale myślę,że (na szczęście) tyle mu wystarczyło :)
Niestety obciążyłam go za mocno.. :( co widać na zdj ale i tak był wyborny w smaku! :D
29.12.2013 17:32 odpowiedz
Upiekłam ten piernik pierwszy raz i już wiem że będzie to tradycja w moim domu.Czegoś takiego się nie spodziewałam,przepyszny,delikatny w smaku,przełożony powidłami śliwkowymi i dżemem z czarnej porzeczki.Polecam wszystkim niezdecydowanym jaki piernik upiec.Za rok powtórka..chociaż pewnie będą kusić inne przepisy na pierniki:)
29.12.2013 16:48 odpowiedz
Dziękuję za przepis ! Piernik wyszedł obłędny :) Każdy wychwalał jego smak :) Idę po kawałeczek, bo jeszcze troszkę zostało :)
Gość: mistel
29.12.2013 14:07 odpowiedz
Rewelacyjny piernik! Zrobiłam 3 blaty, przełożyłam powidałami śliwkowymi i marcepanem a z dodatkowej - czwartej części ciasta - wyszły piericzki i lukrowane choinki!
Po prostu niebo w gębie! Świetny przepis! Gratuluję i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!
PS Św Mikołaj przyniósł mi super prezent: Książkę moje wypieki i desery - CUDO!
Gość: the_white_one
29.12.2013 13:28 odpowiedz
Najlepszy piernik!!! Mięciutki, rozpływa się w ustach. Trzyma się wspaniale razem z powidłami. Myślałam że wyszedł za wysoki i że za dużo go zrobiłam, ale znikną raz dwa!
Gość: zapiecuch
29.12.2013 13:15 odpowiedz
najlepszy piernik jaki jadlam, cos wspanialego. Bardzo pyszny mieciutki zwarty i powidla nadaja smaku, super.
Gość: mmss
29.12.2013 12:17 odpowiedz
Jak upiekłam i zobaczyłam ile go wyszło to pomyślałam "ciekawe kto go zje?". Teraz myślę nad tym "kto mi go zjadł" :) pyszny jest! pora zrobić nowy ;)
oliszja  (zobacz profil)
29.12.2013 01:12 odpowiedz
piernik genialny! piekłam go po raz pierwszy, wyszedł zakomity. Zdążyłam zjeść tylko jeden kawałek, bo tak szybko zniknął, rodzina pożarła go błyskawicznie! Przypomniał mi się smak mięciutkich pierniczków alpejskich w czekoladzie jakie jadłam w dzieciństwie! Zamroziłam kawałek dla siostry której nie było na święta w domu i już nie mogę się doczekać kiedy jej ten genialny piernik zaserwuję:D robiłam z połowy porcji i chociaż ciasta wyszło całkiem sporo to za rok na pewno zrobię więcej, bo piernik zrobił furorę! pozdrawiam serdecznie!
Gość: Cherry
28.12.2013 22:00 odpowiedz
Po raz pierwszy w życiu upiekłam piernik i od razu się w nim zakochałam! Jest rewelacyjny. Bałam się, że nie wyjdzie, bo nie rozpuściłam sody w mleku, tylko zmieszałam z mąką. Ale nie wpłynęło to na wynik końcowy. Z części ciasta zrobiłam nadziewane pierniczki i zaraz po upieczeniu zajadaliśmy się nimi bez opamiętania, co stało się niebezpieczne dla piernika :) Szczególnie ja, skuszona smakiem pierniczków, musiałam toczyć ciężkie boje ze sobą, aby mógł w całości dotrwać do świąt. Polecam jednak piec ciasto 20 minut. Pierwszy placek piekłam równo 15 minut i niestety nie dopiekł się,środek się zapadł. Kolejne piekłam 20 minut i pięknie się upiekły. Ale może to zależeć też od piekarnika. Podsumowując - piernik doskonały z doskonałego bloga. Gratuluję Dorotko i dziękuję za wszystkie inspiracje :)
Gość: jj
28.12.2013 20:40 odpowiedz
a ja przerwę te zachwyty - za słodki i jakiś..dziwny (może to kwestia użytego miodu-lipowo-gryczanego).Na pewno nie powtórzę tego wypieku. Nawet domowa przyprawa go nie uratowała...Szkoda..
28.12.2013 20:33 odpowiedz
podpisuję się pod wszystkimi ochami i achami!
robiłam pierwszy raz w życiu i już wiem, że na następne lata mam sprawdzony przepis na pierniczek :)
połowa z lukrem, połowa z czekoladą... oczywiście druga połowa dużo lepsza ;P
idealny!
Gość: gapa
28.12.2013 17:16 odpowiedz
Przygotowałam ten piernik po raz pierwszy i już wiem, że jest moim nr 1 wśród pierników. Mój przełożyłam domowymi powidłami i polukrowałam czekoladą. Jest rewelacyjny! I chyba nieco zamrożę, żeby cieszyć się jego smakiem jak najdłużej :))
harllaa  (zobacz profil)
28.12.2013 15:48 odpowiedz
Piernik wyszedł wspaniały !!!!!!!!!!
Cały Święta go wcinałam. Lepszego NIGDY nie jadłam. I juz wiem że w przyszłym roku też będzie. Zdjęcie mojego jeszcze przed dekoracją.
the rock  (zobacz profil)
27.12.2013 23:59 odpowiedz
Kocham ten piernik i czekam na niego bardziej niż na Święta;)
W tym roku upiekłam w wąskiej keksówce i mimo że cały rok się odchudzałam, to dla tego piernika mogę z czystym sumieniem pozwolić cobie na kilka kg naddatku :P
youstysia  (zobacz profil)
27.12.2013 22:28 odpowiedz
Pani Dorotko - mój pierwszy w życiu piernik staropolski wyszedł cudownie. Dzięki Pani w moim domu zagości na stałe nowa tradycja - pieczenie piernika dojrzewającego :) A jak może Pani zauważyć na zdjęciu w tle widoczny jest mój prezent bożonarodzeniowy ;) Teraz to już będę mistrzynią piekarnika :D Serdecznie pozdrawiam i dziekuję za tak wspaniałe przepisy!
Gość: janek
27.12.2013 17:44 odpowiedz
czy orientujecie się może czy można go mrozić - bo dużo ostało po świętach a jest w czekoladzie ?
Dorota, Moje Wypieki
27.12.2013 20:06 odpowiedz
Można.
Gość: gooffi
28.12.2013 10:20 odpowiedz
właśnie zamroziłam :)
rita33b  (zobacz profil)
27.12.2013 17:28 odpowiedz
jest po prostu boski, czekałam 6 tygodni, z drżeniem serca, czy na pewno... to dobry pomysł, żeby surowe ciasto leżało tak długo w lodówce, ale to był jednak dobry pomysł, piernik jest boski, genialny, fantastyczny
27.12.2013 16:44 odpowiedz
Odwazylam sie zrobic.Czekalam 3 tygodnie.pieklam 3 dni przed swietami.Wyszly mi 4 blaty z czego 2 przelozylam powidlami sliwkowymi ,a ten srodkowy masa kajmakowa.Wyszedl bardzo dobry i napewno juz wiem ,ze co roku u mnie na stole swatecznym bedzie goscil.
dorota83  (zobacz profil)
27.12.2013 14:49 odpowiedz
pierwszy raz piekłam piernik staropolski i przyznam że warto było czekać. lubię wszystko co piernikowe i to ciasto w postaci piernika przekładanego powidłami i pierniczków z nadzieniem jest fantastyczne, z każdym dniem lepsze.
Gość: aga
27.12.2013 13:17 odpowiedz
Piekłam ten piernik 22 grudnia br. Przełożyłam go podgrzanymi, własnoręcznie zrobionymi jesienią powidłami śliwkowymi - wyszedł doskonały!!
Gość: goga
27.12.2013 09:28 odpowiedz
Pierwszy raz piekłam ten piernik - jest fantastyczny!!!
Owieczka  (zobacz profil)
27.12.2013 15:13 odpowiedz
U mnie podobnie. Moje tegoroczne odkrycie. Pyszny - świąteczny i orzeźwiający. Rewelacja!
Gość: MAGI
26.12.2013 22:28 odpowiedz
Ten piernik robiłam pierwszy raz i się nie zawiodłam, pyszny. Piekłam i przekładałam tydzień przed Wigilją, super zmiękł, jest aromatyczny i wilgotny. Przełożyłam powidłami śliwkowymi i masą marcepanową. Szczerze polecam:)
26.12.2013 19:01 odpowiedz
Robiłam pierwszy raz taki piernik. Jest cudowny, rozpływa się w ustach ! Od dziś będzie moim obowiązkowym światecznym ciastem.
26.12.2013 14:40 odpowiedz
Piernik pyszny. Pieklam 5 dni przed Wigilia, wyszedl idealny. Poniewaz moje dzieci nie lubia powidel sliwkowych przelozylam go konfitura z wisni (wymieszana z galaretka wisniowa). Szczerze polecam! :)
Gość: Marzena
26.12.2013 11:02 odpowiedz
Piernik cudny, aromatyczny i pyszny... piekłam go pierwszy raz i od tej pory zagosci u mnie co roku na święta. Ja piekłam go 23.12 wieczorem, po przelozeniu powidlami obciazylam, schlodzilam a rano w wigilie zawinelam w wilgotna sciereczkę na ok 2 godzinki...piernik mięciutki, rozpływający się w ustach...idealny..dziekuję za przepis :-)pozdrawiam
26.12.2013 10:20 odpowiedz
ten piernik jest idealny!
26.12.2013 08:48 odpowiedz
Pierwszy raz piekłam piernik, upiekłam trzy i każdy przekroiłam na pół.Przełożyłam na trzy wersje aby na przyszły rok wiedzieć które nam najlepiej smakuje. Pycha:)
trzmiel  (zobacz profil)
28.12.2013 02:20 odpowiedz
piękne pierniki! :) chciłam się zapytać co to za biała polewa na prawym pierniku? I w jaki sposób Pani ją tak ładnie rozprowadza?
30.12.2013 18:52 odpowiedz
biała polewa to lukier królewski z tego przepisu http://www.mojewypieki.com/przepis/choinki-z-piernika a polewy zawsze rozprowadzam długim nożem.
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
26.12.2013 07:17 odpowiedz
Piękna rewitalizacja przepisu, z którego w tym roku robiłam po raz pierwszy. I jestem ZACHWYCONA delikatnymi pierniczkami, które nie umywają się do sklepowych. Pychota...
Gość: Renia
25.12.2013 14:03 odpowiedz
Piernik, jak co roku, cudowny, aromatyczny, mięciutki. Radosnego rodzinnego świętowania dla Pani i wszystkich uzależnionych czytelników MW :)
25.12.2013 10:57 odpowiedz
Ja piernik upiekłam w niedzielę wieczór, przełożyłam konfiturą śliwkową z marcepanem oraz masą z suszonych śliwek, obciążyłam. We wtorek rano pokroiłam (na 4 częśći) i zrobiłam polewę czekoladową . Po upieczeniu blaty były bardzo suche (miały taką suchą skóre z wierzchu) i twarde, więc bałam się że nic z tego nie będzie. Ale wczoraj piernik był dobry i smakował, choć miałam nadzieję że będzie bardziej wilgotny ale może jeszcze trzeba cchwilę poczekać :))
Wszystkim czytelnikom i Tobie Doroto życzę wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia :) !
Gość: janek
24.12.2013 21:10 odpowiedz
piernik wyszedł pyszny - miękki i smakowity ( a następnym razem dam jeszcze więcej powideł ) Radosnych Świąt
Gość: Pola
24.12.2013 08:35 odpowiedz
Mój piernik został upieczony w zeszły wtorek i przełożony powidłami w sobotę. Dzisiaj jest twardy, bardzo twardy... Dodam, że po upieczeniu był przez kilka dni bardzo mięciutki i delikatny. Czy da się coś jeszcze zrobić? Potrzebuję go pilnie...
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
26.12.2013 07:22 odpowiedz
Miałam tak samo z moimi pierniczkami- po pewnym czasie leżakowania w wilgotnym pomieszczeniu są jeszcze miększe i smaczniejsze.
AnetkaR  (zobacz profil)
23.12.2013 17:29 odpowiedz
Pierwszy raz robiłam taki piernik, więc trochę się bałam, że nie wyjdzie, ale jest pyszny.
23.12.2013 16:21 odpowiedz
Piernik już od środy przełożony, dzisiaj pokrywałam go polewą, więc miałam okazję go spróbować i jest przepyszny, najlepszy jaki kiedykolwiek jadłam. Kilka, mam nadzieję przydatnych informacji dla tych, którzy będą piekli za rok:
- dałam przez przypadek o połowę mniej przyprawy do piernika (miałam dwa, ale 20-gramowe opakowania) i całe szczęście, bo dla mnie to jest idealny smak. Oczywiście piernik powinien być "pierny", ale ja akurat nie lubię intensywnie korzennego smaku i z "przepisową" ilością przyprawy nie smakowałby mi tak bardzo.
- do przełożenia całego piernika potrzebowałam 3 słoiczków powideł.
- piernik podzieliłam na 4 części i każdą "kostkę" pokryłam (oprócz spodu) cienką warstwą polewy zgodnie z powyższym przepisem - potrzebowałam na to 3 tabliczek czekolady.

Poniżej zdjęcie piernika w przekroju, na szybko, tuż przed nałożeniem polewy. Szary kolor w dolnym prawym rogu to tylko cień ;).
23.12.2013 18:28 odpowiedz
Piękny. :)
27.12.2013 18:31 odpowiedz
dziękuję :)
katarzynak83  (zobacz profil)
23.12.2013 16:16 odpowiedz
Piernik rewelacja! Nigdy wcześniej nie piekłam piernika bo nie byłam miłośniczką takich ciast. Ten jest super i na pewno upiekę go również za rok! Dodam jeszcze, że pierniczki z tego ciasta wychodzą także pyszne! Dziękuję za przepis i życzę Wesołych Świąt!
anytram91  (zobacz profil)
23.12.2013 14:36 odpowiedz
Moje dzieła :) Teraz czas na makowce i kruche babeczki z makiem :)
Gość: ala
23.12.2013 18:04 odpowiedz
Piękne !!!!!!
Gość: dora
23.12.2013 23:58 odpowiedz
kruche babeczki z makiem polecam pyszne
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
31.12.2013 08:58 odpowiedz
śliczna chatka :)
Gość: podłamana
23.12.2013 09:58 odpowiedz
Moje wyszły strasznie piernikowe- są masakrycznie pikantne od przypraw, mimo że użyłam tyle ile było w przepisie. Da się coś z tym zrobić?
Gość: Nick:)
23.12.2013 18:21 odpowiedz
Problem w tym że "2 torebki przyprawy do piernika" nic nie znaczy. Są różni producenci, stosują różne mieszanki. najlepiej przy takich przepisach podawać konkretnie jakiego typu/producenta przyprawy, lub podawać przepis samodzielnego ich złożenia z czystych przypraw - goździki, gałka muszk. itd...
25.12.2013 11:00 odpowiedz
np. ja dodałam 3 przyprawy firmy Kotanyi (każda po 28 gramów) i jest odrobinę zbyt pieprzny jak dla mnie (myślę że optymalne jest 2,5 opakowania tej przyprawy)
Gość: beebenson
23.12.2013 09:09 odpowiedz
Ciasto zrobiłam 5 tygodni temu, a przedwczoraj upiekłam z niego nadziewane pierniczki. Pychota!!!!! Szybko musiałam zpakować i ukryć, bo do świąt nie zostałby ani jeden :)
Gość: Balb
22.12.2013 22:11 odpowiedz
wiec czas i na mnie :)

chyba jako ostatnia, ale tez stalam sie szczesliwa posiadaczka piernika wg powyzszego przepisu :)

Poki co odpoczywa pod ciezarem, a jutro dostanie na oslode polewe czekoladowa :)

Ja nie walkowalam ciasta tylko ugniotlam go na baszce, nie bylo z nim problemu, blaty pi razy drzwi wyszly rowne :)

ciekawa jestem jak ze smakiem :)
slodka jo  (zobacz profil)
22.12.2013 21:10 odpowiedz
najlepszy piernik jaki jadłam :) upiekłam go przedwczoraj i dzisiaj już spróbowałam mmmmm...
Gość: pipi1105
22.12.2013 21:01 odpowiedz
Upieczony...Przełożony powidłami i polany czekoladą....:) Pycha, pycha. Dziękuję za przepis, nigdy nie jadłam lepszego piernika. Wesołych Świąt!!!!
EwelkaNM  (zobacz profil)
22.12.2013 18:58 odpowiedz
Mój pierwszy piernik upiekłam dziś. Wygląda super i myślę, że też tak będzie smakował. Niestety nie mam czekolady, a chcę już dziś zakończyć dekorowanie, więc użyję lukry. Moje pytanie: czym posypać lukier, żeby pasowało i było smacznie? Czy migdały będą pasowały? Mam też taką kolorową posypkę i skórkę z pomarańczy.
EwelkaNM  (zobacz profil)
22.12.2013 21:15 odpowiedz
W końcu posypałam lukier migdałami. Spróbowałam i jest przepyszny. Dziękuję za przepis i inspiracje :) Życzę Radosnych Świąt! :) Pozdrawiam :)
Gość: jj
22.12.2013 18:52 odpowiedz
no dobra!jest lipa!!! po przekrojeniu przełożonych pierników do udekorowania polewą okazało się, że jeden z blatów jest niedopieczony!!!co mogę teraz zrobić?czy w ogóle cokolwiek?
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2013 18:55 odpowiedz
Już nic nie zrobisz, niestety.
Gość: beata
22.12.2013 17:30 odpowiedz
Kiedy przekladac powidlami wymieszanymi z galaretką? Jak juz ostygną czy takimi goracymi? I jesli goracymi czy to mi nie wsiąknie w piernik?
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2013 17:35 odpowiedz
Jak są ciepłe, po wystygnięciu będą zbyt sztywne. Nie gorącymi.
Gość: kasia
22.12.2013 17:26 odpowiedz
Przykrylam moj piernik folią tą przezroczystą i wlozylam jablka, bo nie chca mi zmieknac blaty. Pierniczki juz sa miekkie. Czy moze byc pod folią ? Lezy w dosc chlodnym miejscu a'la spiżarka..
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2013 17:28 odpowiedz
Czy przełożyłaś juz powidłami? Od nich również zmięknie.
Gość: emilia
22.12.2013 14:38 odpowiedz
najlepszy piernik jaki w życiu jadłam :)
Gość: anna
22.12.2013 14:17 odpowiedz
Czy trzeba nasączyć?
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2013 17:28 odpowiedz
Piernik? Nie.
Gość: KasiaE
22.12.2013 13:42 odpowiedz
Dziewczyny,
Tak się ucieszyłam z tego piernika, że zaczęłam go przekładać jeszcze ciepły powidłami. Teraz nic a nic nie twardnieje! :( Czy to jest do uratowania?
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2013 17:29 odpowiedz
Chcesz, by piernik stwardniał?
Gość: Anita
22.12.2013 12:54 odpowiedz
Witam. U mnie piernik też już zrobiony. Co prawda blaty nie wyszły mi na 2 cm, gdyż za cienko je rozwałkowałam, jednak podwoiły swoją objętość. Przełożyłam je swojej roboty marcepanem (przepis inny niż na stronie, ale wyszedł również bardzo dobry - 200 g zmielonych migdałów, 180 g cukru pudru i aromat migdałowy, 1 łyżka wody) i powidłami (dokładniej masą zaczerpniętą z piernika przekładanego :)). Polewę zrobiłam z gorzkiej czekolady i śmietanki 30%. Teraz czeka sobie do Świąt, choć już ślinka cieknie :) Dodam jeszcze, iż robiłam też pierniczki z przepisu II i wyszły przepyszne - znikają w locie :)
Pani Doroto, uwielbiam Pani stronę i dziękuję za tak wspaniałe przepisy :)
22.12.2013 12:38 odpowiedz
pierwszy raz upiekłam go z dodatkiem domowej przyprawy do piernika i dla mnie rewelacja :)! ponieważ uwielbiam bardzo korzenne i pikantne smaki (w pierniczkach alpejskich muszę podwajać, a nawet potrajać ilość przyprawy), w ogóle nie zredukowałam ilości pieprzu w przyprawie i ilości przyprawy w pierniku... i ja jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem :p, niestety moja mama nie podziela mojego entuzjazmu, bo dla niej zbyt pieprzne :(
Gość: nikita_007
22.12.2013 12:33 odpowiedz
Witam :)
Pieczenie piernika i dekorowanie już zakończone. Swój przekładam suszoną śliwka namoczoną w rumie i zmiksowaną. Inne nadzienie nam nie podchodzi. Do ciasta dodaję szklankę mąki żytniej 720. Gotowy oblewam czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej. Jest cudowny! Dziękuję za przepis :))
Bianka_90  (zobacz profil)
22.12.2013 08:36 odpowiedz
Wstałam o 5 rano i jeszcze przed pracą upiekłam :) wyszły mi 4 blaty! U mnie przełożone czekośliwką i konfiturą z dyni i pomarańczy, bo nie miałam swoich powideł, a kupnych na święta nie uznaje :)
Gość: Gośka
22.12.2013 00:04 odpowiedz
długo się biłam z myślami czy to napisać, ale w końcu się przełamałam... otóż po zjedzeniu piernika mamy rewolucję żołądkową... piernik, gdy dojrzewał był w lodówce, upieczone przełożyłam powidłami własnej roboty, więc to na pewno nie przez nie, bo powidła te jemy bardzo często i jest ok.

przetestowaliśmy kilka razy i za każdym, że tak się wyrażę, w kiszkach jeździ...
Dorota, Moje Wypieki
22.12.2013 00:18 odpowiedz
Może jakis składnik ciasta był po terminie ważności lub cos z nim było nie tak? Jesli był przetrzymywany w lodówce, raczej nie ma możliwosci się zepsuć.
22.12.2013 19:35 odpowiedz
A miodek skąd? Z jakiej krainy?
Gość: Gośka
23.12.2013 19:34 odpowiedz
miód z wiejskiej pasieki. i wszystkie składniki do ciasta sprawdziłam i nie były przeterminowane. nie wiem dlaczego tak się zadziało...
Gość: lola
21.12.2013 23:09 odpowiedz
Pls pomocy to mój pierwszy :) piernik, nie wiem jak przechowywać, piernikowe blaty już upieczone i co teraz? czy leżakuje teraz w lodówce a potem przekładamy powidłami i obciążamy, czy od razu przekładamy i wkładamy do lodówki czy lepiej przechowywać w temperaturze pokojowej owinięte w ściereczkę mamy ok 23 stponi
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2013 23:16 odpowiedz
Idealnie byłoby w chłodzie. Ale jesli teraz bedzie leżał przełożony powidłami w temp. pokojowej również będzie dobrze, do swiąt juz bardzo blisko :). Jeśli upiekłaś, po wystudzeniu przełóż powidłami, obciąż. 
Gość: mama25
21.12.2013 17:40 odpowiedz
czytałam wczesniej,że do powideł domowej roboty można troszkę galaretki i tu pojawia się pytanie:) czy na rozgrzane powidła wsypać proszek,czy rozrobić tradycyjnie z wodą??
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2013 20:24 odpowiedz
Wsypać proszek.
Gość: jarka
21.12.2013 16:21 odpowiedz
Szukam wszedzie i nie moge znalesc ile powidel jest potrzebne?
21.12.2013 17:25 odpowiedz
ja dałam jakoś 950g powideł na podaną ilość ciasta
Gość: Karolina
21.12.2013 16:10 odpowiedz
Witam! Prosze o pomoc! Chcę upiec piernik w całości, bez przekładania. Ile czasu powinien być w piekarniku i w jakiej temp?
Dorota, Moje Wypieki
21.12.2013 20:25 odpowiedz
Zawsze piekłam przekładany, więc nie podpowiem.
Gość: Beata
21.12.2013 14:45 odpowiedz
kurcze.. nie podgrzalam powidel, czyli prawdopodobnie ciacho mi sie ładnie "nie sklei" , mam racje?
Gość: kryska
21.12.2013 15:08 odpowiedz
mi się skleiło ;_
renifer  (zobacz profil)
21.12.2013 15:29 odpowiedz
Bez obawy, sklei się na pewno :) .Ja też zapomiałam, a i tak się udało.
Gość: Beata
21.12.2013 22:42 odpowiedz
dziekuje Kochani! :)
Gość: kinisaul
21.12.2013 14:30 odpowiedz
Pyszny... Przełożyłam dżemem mirabelkowym (nie przepadam za powidłami), i masą czekoladową (3 jaja ubite z 8 łyżkami cukru, 3 łyżkami kakao, potem dodaję powoli roztopioną margarynę- trochę czekam aż zgęstnieje i przekładam, oblewam po wierzchu). Dziękuję za przepis- za rok na pewno tez zrobię.
Gość: lunakolczyki
21.12.2013 12:12 odpowiedz
Cudo najlepszy jak zrobiłam i jadłam ever ! ukłony w pas za przepis !
DoloresZet  (zobacz profil)
21.12.2013 11:27 odpowiedz
Jednym słowem boski piernik:))) Blaty czekają na przełożenie, bo sa teraz idealne, nie muszą mięknąć. Z resztek ciasta zrobiłam pierniczki, rewelacja...
DoloresZet  (zobacz profil)
21.12.2013 11:40 odpowiedz
zdjecie:)
Gość: kryska
21.12.2013 11:16 odpowiedz
Upiekłam , pierwszy raz piernik i pierniczki , REWELACJA :)))))

Radosnych i słodkich Świąt .
Agnes Z  (zobacz profil)
21.12.2013 02:14 odpowiedz
Upieklam piernik we wtorek, przelozylam powidlami I obciazony czeka na "czekoladowanie". Mam maly problem, Bo od jutra nastapi u mnie duze ocieplenie, do poniedzialku do ok 17 stopni C, czy moge przechowac piernik w lodowce?
madziara  (zobacz profil)
21.12.2013 01:09 odpowiedz
moj piernik juz lezy na poleczce owiniety w folie i pod ksiazkami kucharskimi-nie wiedzialam ze maja tyle zastosowan ;)
zabcia30  (zobacz profil)
21.12.2013 07:39 odpowiedz
z tego co wyczytałam studiując tysiąc komentarzy to owinięcie w folię nie jest najlepszym pomysłem... Dorota radziła owinąć papierem do pieczenia lub lnianą ściereczką, pod folią może Ci zapleśnieć wszystko...
madziara  (zobacz profil)
30.12.2013 11:56 odpowiedz
piernik wytrzymal mimo ze szelnie we folii owiniety zeby nie wysychal-sreszta 99% ciast trzymam pod folia zeby nie wysychaly i jakos zyja i ani razu nie splesnialu-mysle ze moze to dlatego ze nie maja na to czasu ;)
Gość: Kaśka
20.12.2013 23:49 odpowiedz
A jak zrobię masę teraz i upiekę od razu ??
madziara  (zobacz profil)
21.12.2013 01:14 odpowiedz
juz zapozno i to duuuuuzo za pozno
Gość: szoczek
21.12.2013 12:17 odpowiedz
Ja bym zrobiła masę, podzieliła na pół, z jednej połowy upiekła piernik na Święta, a drugą połowę trzymała w lodówce do lutego i wtedy dopiero upiekła. Takim sposobem przekonałabym się czy rzeczywiście istnieje jakaś różnica:P.
Gość: janek
20.12.2013 22:16 odpowiedz
czy obciążenie jest konieczne ? u mnie blaty idealnie do siebie przylegają - ze wszystkich boków wyciekło po lekkim dociśnięciu ok łyżki powideł - ja nie obciążałem tylko - lekko przygniotłem szklaną pokrywką o wadze ok 0,5 kg - czy to błąd ? czy piernik się nie będzie trzymał ?
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 22:24 odpowiedz
Dobrze, że ta pokrywka jest, na pewno trochę obciąża i będzie ok. 
Gość: janek
21.12.2013 18:34 odpowiedz
pokrywkę zamieniłem na ciężki, prostokątny półmisek do pieczenia :)))

jutro go pokroje i udekoruje czekoladą - oby do świąt się nie popsuła :)
Gość: edi
20.12.2013 23:01 odpowiedz
Z moich doświadczeń wynika, że obciążony, po pokrojeniu wzbudza zachwyt tym jaki jest prosty i idealny :)
Właśnie sprawdziłam że powidła zastygły i idę go obciążać,w takim stanie będzie do Wigilii a wtedy potraktuję go polewą czekoladową.

Polecam polewę z żelatyną,jest rewelacyjna :)
Gość: ewcia
20.12.2013 22:04 odpowiedz
a ja zmarnowałam swój piernik przez masę orzechową,kurcze tak mi szkoda tyle pracy i teraz taki niedobry z tą masą,nigdy nigdy więcej co mi do głowy strzeliło nie wiem,same powidła byłyby super a tak ani to jeść na siłę ani to wyrzucić,słodkie dziadostwo że szok,zapamiętam lepsze jest wrogiem dobrego
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 22:18 odpowiedz
Nie strasz mnie.. chciałam sama zrobić.. Korzystałaś z przepisu Tatter?
Gość: ewcia
20.12.2013 22:50 odpowiedz
korzystałam z przepisu KASI z bloga GOTUJĘ BO LUBIĘ,niby wszystko ok tak samo wygląda ale to nie to,placki super ,powidła super z galaretką zrobiłam,równiutkie,placki zmiękły i ta nieszczęsna masa,bez wyrazy,w ogóle nie czuć orzechów,żeby mi to nie pasowało ale wszyscy domownicy uznali że niedobre i już,nie wiem może po prostu nie moje smaki,może czymś to podkręcić,okropnie słodkie tak wszyscy komentują,Ty masz większe doświadczenie to może jakoś lepiej Ci wyjdzie no nie wiem
Gość: ewcia
20.12.2013 22:56 odpowiedz
od razu chcę wyjaśnić że to nie wina autorki tamtego bloga,absolutnie nie miałam na celu krytykować po prostu mi nie pasuje ten przepis a blog bardzo fajny
20.12.2013 23:19 odpowiedz
Moje również już gotowe. Od lat robię przekładany powidłami z czekoladą a na to masa orzechowa. My nie wyobrażamy sobie innego piernika :)
Gość: ginger011
21.12.2013 10:52 odpowiedz
śliczne!!! zainspirowałaś mnie :)
Gość: Marta
22.12.2013 13:43 odpowiedz
ja wczoraj zrobiłam mase orzechową i wyszła moim (i mojej maamy) zdaniem pyszna! Nie wiem co zrobiłaś nie tak, ja w sumie proporcje robiłam na oko ;))
Gość: ewcia
23.12.2013 13:26 odpowiedz
tak zachodzę w głowę co mogło pójść nie tak i może to wina orzechów bo kupiłam gotowe zmielone,no nie wiem już,przepis prosty składników mało,ale widocznie coś poszło nie tak skoro tylu ludziom smakuje a ja znowuż nie jestem aż taka "dziwna" jeżeli chodzi o smaki
Gość: Małgosia
20.12.2013 20:57 odpowiedz
Upiekłam piernik, przełożyłam od razu powidłem śliwkowym. Mój wyszedł miękki i jakoś nie chce twardnieć na kamień. Obciążyłam szklaną deską i Legendą Michaela Jacksona-ale chyba za lekka książka.
Idę zajrzeć na półkę z książkami .....
Gość: marta
20.12.2013 20:21 odpowiedz
dodałam galaretke, dwie na około 500g powideł i nie chcą zgęstnieć :( najpierw je podgrzałam, dodałam jedną, ale stwierdziłam, że to za mało, podgrzałam znów i dodałam resztę.. nie wiem co mam zrobić, można jeszcze czymś zagęścić?
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 20:24 odpowiedz
Jedna powinna wystarczyć. Czy coś nie tak jest z tą galaretką? Powinna tężeć. Schłodziłaś lekko?
Gość: marta
20.12.2013 20:26 odpowiedz
dodałam do gorących powideł, teraz odstawiłam i na razie stygnie. dodałam zwyklą wiśniową z winiar
Gość: edi
20.12.2013 23:04 odpowiedz
U mnie zeszło ze 3 godź ( powidła na balkonie ) zanim zaczęło tężeć :) Muszą po po prostu wystygnąć i zaczną tężeć tak jak galaretka.
Gość: gosia
20.12.2013 20:12 odpowiedz
Pani Doroto, proszę o pomoc, co zrobić jeśli piernik już polany czekolada, a nie zdazyl być obciążany? jest jakiś super sposób? Pozdrawiam serdecznie.
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 20:14 odpowiedz
Nie ma super sposobu.. po prostu warstwa czekoladowa ulegnie trochę zniszczeniu. Można będzie zrobić ponownie polewę.
Gość: gosia
20.12.2013 18:04 odpowiedz
Ojej, jestem tragikomiczna, wychodzi brak doświadczenia, zaraz po upieczeniu i zapodaniu powidłami polałam czekolada- i jak tu teraz obciążać??? Czy jest jakieś wyjście? Co z tego wyniknie? A taka byłam z siebie dumna:( Poradźcie
Gość: Monika
20.12.2013 17:51 odpowiedz
Mam pytanie czy mogłabym przełożyć piernik dżemem śliwkowym z galaretką tak jak na piernik przekładany? Czy może wyjdzie za suche. Bo dżem śliwkowy mam bardzo rzadki.
ania1105  (zobacz profil)
20.12.2013 19:09 odpowiedz
jeśli masz bardzo rzadki dżem, to myślę, że nie ma innej opcji.
20.12.2013 17:36 odpowiedz
Moj pierwszy staropolski ... i na pewno nie ostatni... pyszny, i na razie w formie '' nie ruszać to na święta ";)
Gość: gosia
20.12.2013 20:07 odpowiedz
cudny, naprawdę :)
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 20:16 odpowiedz
Cudo! Zazdroszczę, ja jeszcze nie zdążyłam upiec, moze dzisiaj wieczorem późnym :).
21.12.2013 16:34 odpowiedz
Piotrula bez kadzenia powiem, że za co się nie weźmiesz dziewczyno, to Ci pięknie wychodzi. Wyglądają tak apetycznie, że zaraz pójdę sobie ukroić mojego pierniczka.
21.12.2013 17:12 odpowiedz
Dziękuję :) Starałam się :) Pierwsze moje wydanie ;)
Gość: mama25
21.12.2013 17:41 odpowiedz
piękne będę się wzorować:D
Domisia  (zobacz profil)
21.12.2013 18:43 odpowiedz
Piękne :)
Gość: mama25
21.12.2013 19:03 odpowiedz
piękne będę się wzorować:D
21.12.2013 23:38 odpowiedz
Ale pięknie umiesz udekorować :-)
Gość: Ewa
20.12.2013 16:13 odpowiedz
Czy piernik po przełożeniu musi być w chłodnym miejscu? Lodówkę mam zapchaną, na balkonie mokro... Wystarczy temp. pokojowa?
Gość: okinawa
20.12.2013 16:01 odpowiedz
Pani Doroto,

potrzebuję porady: czy przełożenie tego piernika czekośliwką (trochę zmodyfikowaną, bo robioną z powideł, a nie świeżych śliwek) to dobry pomysł, czy lepiej jednak zostać przy tradycyjnych powidłach?
ania1105  (zobacz profil)
20.12.2013 19:10 odpowiedz
robiłam kiedyś z czekośliwką domową i bardziej nam smakowała wersja z klasycznymi powidłami śliwkowymi ;-) ale możesz spróbować. w tym wypadku piernik oblałabym lukrem, coby zbyt czekoladowo nie było ;)
Gość: gość
20.12.2013 14:19 odpowiedz
Tak czytam i czytam te komentarze i już nie wiem. Czy przełożony już piernik mam trzymać w lodówce czy normalnie w temp. pokojowej? Ratunku! :-P
20.12.2013 15:31 odpowiedz
W chłodzie, ale nie konieczni4e w lodówce. Ważne żeby był zabezpieczony przed wysychaniem.
Gość: gość
20.12.2013 17:00 odpowiedz
Ale czy temp pokojowa to nie za dużo? nie chcę by sie np powidła zepsuty...
ania1105  (zobacz profil)
20.12.2013 19:11 odpowiedz
lepiej znajdź chłodniejsze miejsce w domu. o ile piernik jest bardzo trwały, to z powidłami może być różnie...
Rysiada  (zobacz profil)
20.12.2013 14:06 odpowiedz
Właśnie skończyłam przekładać mojego giganta piernikowego :) ... wyrosły 3 ogromne blaty, po ułożeniu ich na sobie piernik ma wysokość 11 cm :))) mam nadzieję że trochę "siądzie" pod wpływem wilgoci powideł i obciążenia. Przełożyłam blaty konfiturami śliwkowymi i winogronowymi własnej produkcji.... już nie mogę się doczekać pałaszowania :) wygląda i pachnie obłędnie :)
Dziękuję za przepis - będzie u mnie na każde święta :)
20.12.2013 13:38 odpowiedz
Hej wszystkim, zastanawiam się czy mój piernik jadalny będzie :(( ciasto leżało 6 tygodni wyglądało pięknie rozwałkowałam je i upiekłam tylko jak na złość kiedy mi zależy musiałam coś źle zobaczyć w przepisie bo szykowałam dwa ciacha na raz i moje blaty siedziały 23 minuty w piekarniku. Od razu po wyjęciu z pieca były ładne ale teraz kiedy ostygły są takie twarde ze "pukać od spodu" można. Przełożyłam je powidłem, drugą warstwę dżemem i marcepanem, zawinęłam, obciążyłam trzema tomami encyklopedii i wywaliłam na balkon... Ale mam przeczucie że w Wigilie będzie można sobie zęby na tym ciachu połamać :(((((((
ania1105  (zobacz profil)
20.12.2013 19:13 odpowiedz
nie martw się! :-) zmiękną. ja też swoje blaty piekłam ponad 20 minut. nie masz innego miejsca niż balkon? balkon to nie jest najlepszy pomysł...
20.12.2013 13:35 odpowiedz
Upiekłam wczoraj blaty w blaszce 21x35 cm. Rozwałkowałam ciasto na grubość 0,5 cm i wyszły z proporcji w przepisie 3 blaty, które w trakcie pieczenia urosły mi nieprzepisowo na grubość 2 cm. Dziś je przełożyłam powidłami śliwkowymi i obciążyłam deseczką z encyklopedią Larousse'a oraz atlasem grzybów, a na to salaterką z huty Wioletta. No i obserwuję cały czas ;). Na razie mój piernik trzyma się dzielnie. Dalsze sprawozdanie wkrótce, ale gdyby nie wydarzyły się jakieś nieprzewidziane okoliczności, to jednak dopiero po degustacji. :)
Pozdrawiam, życząc jednocześnie Wesołych Świąt, zdrowia i wszelkiej pomyślności Tobie Dorotko, Twojej Rodzinie i Czytelnikom tego pysznego Bloga, który mnie prowadzi drogą słodkich wypieków, na której odkrywam coraz to nowe smaki.
Rysiada  (zobacz profil)
20.12.2013 13:21 odpowiedz
Właśnie skończyłam przekładać mojego giganta piernikowego :) ... wyrosły 3 ogromne blaty, po ułożeniu ich na sobie piernik ma wysokość 11 cm :))) mam nadzieję że trochę "siądzie" pod wpływem wilgoci powideł i obciążenia. Przełożyłam blaty konfiturami śliwkowymi i winogronowymi własnej produkcji.... już nie mogę się doczekać pałaszowania :) wygląda i pachnie obłędnie :)
Dziękuję za przepis - będzie u mnie na każde święta :)
Gość: majka
20.12.2013 13:04 odpowiedz
Posmarowałam piernik powidłami, ale one wypływają bokami a co dopiero będzie jak go obciążę? Wam też tak wypływają ?
20.12.2013 13:23 odpowiedz
Posmarowałam powidłami, które były dosyć rzadkie. Grubsza warstwa w środku, mniej przy brzegach. Po dociśnięciu powidła troszkę "wyszły" spomiędzy blatów, ale nie spłynęły.
20.12.2013 13:36 odpowiedz
Nie obciążaj na razie, wynieś w chłodne miejsce.
20.12.2013 13:46 odpowiedz
Posmarowałam powidłami, które były dosyć rzadkie. Grubsza warstwa w środku, mniej przy brzegach. Po dociśnięciu powidła troszkę "wyszły" spomiędzy blatów, ale nie spłynęły.
Sloma14  (zobacz profil)
20.12.2013 11:06 odpowiedz
wczoraj pieklam piernik i otzrymalam 4 duze blaty i jeszcze dosc sporo pierniczow jestem mega happy!
dzis rano sprawdzilam i twardziele zaczynaja mieknac hahaha!
Maz zazyczyl sobie przelozyc go kasza manna i tak sie zsatanawiam czy warstwa masy z kaszy mannej (takiej jak na stefanke) i potem powidla sliwkowe bedzie smakowac ok czy lepiej masa orzechowa i powidla sliwkowe?
Gość: czekoladka
20.12.2013 10:08 odpowiedz
Niestety piernik mi wyszedł za suchy...:(
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 10:09 odpowiedz
Moze dosypałaś zbyt dużo mąki podczas wyrabiania lub zbyt długo piekłaś?
20.12.2013 12:57 odpowiedz
Ja dodałam za dużo mąki, nie doczytałam że ciasto powinno być luźne, ale pomimo tego wyszedł pyszny i nie za suchy, piekłam go tylko 15 minut (pierniczki zaś tylko 10 minut) , myślę #czekoladka, że za długo był pieczony.
Gość: czekoladka
22.12.2013 22:02 odpowiedz
mam piekarnik jedynie z termoobiegiem, moze to dlatego... pieklam ok15min wiec na pewno nie za dlugo. Na szczescie po paru dniach od pieczenia zdążył przesiąknąć powidłami i nie jest juz tak zle ;) Pozdrawiam i Wesołych Świąt. !!
20.12.2013 09:23 odpowiedz
Witam, upiekłam 3 blaty, ładnie urosły, są bardzo dobre, ale od spodu po oderwaniu papieru nie są idealnie proste, miejscami mają wgłębienia, czy jak je przełożę powidłami i obciążę to piernik jest takim ciastem (pierwszy raz go robię), że zespolą mi się blaty i nie będzie widać tych tzw. dziur? Pomyślałam, że jeśli nie to może dodałabym do powideł troszkę orzechów lub suszonej żurawiny, z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam
Gość: Alicka
20.12.2013 08:18 odpowiedz
Dzień Dobry:) czy piernik staropolski który leżakował na balkonie i przez ten cały czas ulegał rozmrażaniu i ponownemu zamrażaniu przez zmianę temperatury na dworze nadaje się do wypieku? Bardzo proszę o odpowiedz! Pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 09:30 odpowiedz
Pewnie tak.
madziorexs  (zobacz profil)
20.12.2013 08:09 odpowiedz
A mnie piernik się nie udał:( blaty piernikowe słabo urosły ale mimo wszystko przełożyłam je dżemem i obciążyłam.Dzisiaj rano zamiast trzech zostały dwa blaty ciasta hehe:) chyba za duże obciążenie?Co mogło być przyczyną cienkiego ciasta?Szkoda moze następnym razem mi się uda:))
zabcia30  (zobacz profil)
19.12.2013 23:14 odpowiedz
Piernik upieczony, przełożony powidłami, oto moje spostrzeżenia: po wyjęciu z lodówki po ok. 5 tygodniach ciasto było twardawe, ale nie musiałam wydłubywać go łyżką. Podczas pieczenia zapach cudowny! Blaty super wyrosły, powidła miałam z Biedronki, od razu "zagęściłam" je galaretką i przełożyłam blaty. Jedyne czego się obawiam to to, że pod wpływem ciężaru (wykorzystałam książki Nigelli do obciążenia piernika - a mój małżonek narzekał, że ich nie używam ;-) ) powidła wypłyną na boki :-(
zabcia30  (zobacz profil)
19.12.2013 23:19 odpowiedz
Twoja książka, którą dostałam od Mikołaja jest w ciągłym użytku :-)
Gość: Asia
19.12.2013 21:06 odpowiedz
Pani Doroto mam taki pomysł na wałkowanie piernika - bez podsypywania mąką.
Wystarczy wałkować z użyciem dwóch arkuszy papieru do pieczenia (ciasto wkładamy pomiędzy).
Ja właśnie tak przygotowałam mój piernik :)
Gość: gosia
19.12.2013 20:05 odpowiedz
Proszę o pomoc-mam już piec lada chwila i nie wiem, czym i czy w ogole smarować foremkę, wiem, ze może banalne pytanie dla biegłych ale pomóżcie,proooooooosze
zabcia30  (zobacz profil)
19.12.2013 21:51 odpowiedz
hej, ja mogę pomóc tak na gorąco, bo trzeci blat właśnie siedzi w piekarniku :-) Piekę w formie silikonowej - pierwszy blat niestety przykleił się do dna, więc piekąc drugi podsypałam lekko mąka dno formy i blat wyszedł bez najmniejszych problemów, proponuję więc lekko podsypać mąką dno :-)
Gość: gosia
19.12.2013 22:27 odpowiedz
zabcia30, bardzo dziekuje :)
kasandra013  (zobacz profil)
19.12.2013 17:44 odpowiedz
Ja piekłam w blaszce 23x27 więc zostało mi sporo ciasta ale nic straconego wyszło ok25 pierniczków którymi od razu się zajadaliśmy. Ciasto super do wałkowania- jedynie ciężko było z miski wyciągnąć więc w przyszłym roku na dno miski dam folię żeby łatwiej wyjąć- a tak polecam polecam polecam
wiesia 65  (zobacz profil)
19.12.2013 17:35 odpowiedz
Ten piernik to nie moje klimaty, więcej nie upiekę!!!
Gość: hopeless
19.12.2013 17:21 odpowiedz
Katastrofa! Nie wiem co zrobiłam źle:( Czytałam przepis i komentarze przed przystąpieniem do wyrobienia ciasta 20 listopada. Dzisiaj przeczytałam wszystko raz jeszcze, przed wyjęciem ciasta z lodówki. I co? Ciasto jest tej samej konsystencji co 20 listopada!. Próbowałam je ratować dosypywaniem mąki, ale nic to nie dało. Po drugie nie chciałam sypać całego kilograma. Wylałam ciasto na blachę i czekam. Czy komuś przytrafiło się to samo? Jaki może być tego powód?
Gość: janek
19.12.2013 16:50 odpowiedz
jeżeli ktoś z Was dodaje do powideł galaretkę - to proszę napisać jaką w jakiej proporcji i jak długo gotuje te powidła z ta galaretką :)) proszę o szybka odpowiedz
Gość: Marta
19.12.2013 21:31 odpowiedz
galaretki się nie gotuje bo ta żelatyna sie niszczy i ten dzem Ci nie zastygnie. Podgrzewasz same powidła , zdjemujesz z ognia i wsypujesz galaretke
Gość: janek
19.12.2013 21:47 odpowiedz
ale jaką i w jakiej ilości / na jaką ilość powideł - to przecież ważne !!!
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2013 23:20 odpowiedz
Sprawdź w przepisie na piernik przekładany. Choć wg mnie i połowa galaretki by wystarczyła. 
Gość: kasia
19.12.2013 16:20 odpowiedz
Kupilam powidła śliwkowe z Biedronki- niestety ich konsystencja jest bardzo rzadka ;/ Czy te z Łowicza tez takie są? Ewentualnie jakiej innej firmy są idealne ? Materne? Jeśli nie, to jak je zagęścić? Bo tu czytam, że niektórzy zgrzewką wody obciążają piernik przelozony powidłami...czyli powidła muszę być bardzo, bardzo gęste, żeby na boki nie wyciekło... pomóżcie proszę
Gość: Małgosia
19.12.2013 16:43 odpowiedz
ja bym do podgrzanych powideł dodała rodzynek :) przez noc powinny wciągnąć trochę wody z powidła.....
ja swoje ciasto na piernik przyniosę z piwnicy jutro :)
Gość: kasia
19.12.2013 17:02 odpowiedz
tylko, że u mnie w domu nikt nie lubi rodzynek ;/ cokolwiek zawsze robie, to byle bez rodzynek..
kasandra013  (zobacz profil)
19.12.2013 17:46 odpowiedz
ja użyłam z łowicza i było w sam raz
Grubasek  (zobacz profil)
19.12.2013 20:01 odpowiedz
Polecam powidła śliwkowe Sympathica z Lidla, sama właśnie teraz z takimi robię ten piernik :-)
Gość: kaara
19.12.2013 16:09 odpowiedz
Upiekłam 1h temu, wyszły mi dodatkowo 2 małe pierniczki. Chciałam jednego tylko skubnąć ale pochłonęłam go w mgnieniu oka- pyszny! Ciasto b. aromatyczne i super struktura. Przekładać blaty będę jutro.
Miałam trudność z wałkowaniem, po tych tygodniach leżakowania ciasto mocno stężało ale udało się. I już żałuję, że nie zrobiłam więcej pierniczków, mogłabym do Świąt coś podjadać z tych pyszności a tak, trzeba czekać...
Gość: jus123
19.12.2013 15:25 odpowiedz
Proszę o pomoc, blaty upiekłam w poniedziałek i od tego czasu siedzą w lodówce. Sprawdzałam i są twarde. Czy mam je już przełożyć powidłami i wyjąć z lodówki?Czy trzymać je w lodówce do soboty i wtedy je przełożyć i dalej trzymać w lodówce czy już wtedy w temp. pokojowej. To mój pierwszy piernik i nie mam bladego pojęcia co zrobić.
Gość: jus123
19.12.2013 19:50 odpowiedz
Proszę o pomoc, bo nie wiem co zrobic zeby wszystko bylo oki.Pozdrawiam
Gość: Ciocia Jahóó
19.12.2013 21:29 odpowiedz
a czemu trzymasz piernik w lodówce? ja zawsze trzymam w szafce z innymi łakociami i jest dobrze:P
Gość: Ciotunia Jahuó
20.12.2013 20:33 odpowiedz
ale ten tego, dodam, że w mojej kuchni panuje temperatura 18-19 st. C, hehehe, więc tropików nie ma i pewnie dlatego mogę sobie trzymać w szafce i nic mi się nigdy nie popsuło:).
Gość: Ania
19.12.2013 22:45 odpowiedz
jus123, ja bym już je przełożyła i zostawiła w chłodnym miejscu do skruszenia. Tym bardziej, że musza nabrac wilgoci od powideł. Dopiero wtedy beda rozplywały sie w ustach:) pozdrawiam
Gość: Basia
19.12.2013 13:08 odpowiedz
Moje blaty wyszły zbyt suche- chyba za długo je piekłam (zrobiłam trochę grubsze warstwy żeby wykorzystać całe ciasto, więc myślałam że trzeba będzie podpiec parę minut dłużej żeby ciasto nie było surowe- 25 min- sprawdzałam patyczkiem, po wyciągnięciu z piekarnika wydawały się idealne, ale po ostygnięciu stwardniały). Jak wystygną to je przełożę, ale czy można zrobić coś jeszcze żeby nabrały wilgoci, tak jak pierniczki w puszce z jabłkiem? Bo ja wiem, wstawić całe ciasto po przełożeniu do wilgotnego pomieszczenia (łazienka podczas kąpieli) lub coś innego? bardzo proszę o jakąś podpowiedź...
ania1105  (zobacz profil)
19.12.2013 14:26 odpowiedz
ale one mają być właśnie takie twarde, to nic złego ;) jeśli się obawiasz, że mimo wszystko piernik nie zmięknie, to można obłożyć go plasterkami chleba lub obierkami jabłka (codziennie zmieniać "okład"). nie wstawiałabym na razie ciasta do wilgotnego pomieszczenia ;-) ta opcja to już ostateczność.
Gość: Basia
20.12.2013 10:48 odpowiedz
Dziękuję!
Gość: Tata
19.12.2013 12:06 odpowiedz
Mam pomysł aby na górę piernika dać roztopioną białą czekoladę i posypać płatkami migdałów. Nie będzie ta czekolada zbyt twarda. Wydaje mi się że wizualnie będzie wyglądało to bardzo dobrze
Gość: Misia
19.12.2013 11:43 odpowiedz
Pani Dorotko, przepraszam, że zawracam głowę, ale już się całkowicie pogubiłam. Komentarze czytałam z milion razy i mam w głowie jeden wielki mętlik, a chciałabym, żeby piernik wyszedł idealny, bo jest moim pierwszym. Ciasto zagniotłam 19 października i 17 grudnia (ten wtorek) upiekłam trzy blaty. Po wystudzeniu schowałam je do lodówki przełożone papierem do pieczenia i przykryte ściereczką. Dzisiaj chciałam przekładać piernik, ale zrobił się dosyć miękki i nie wiem czy tak powinno być? Kiedy powinnam go przełożyć, żeby było dobrze? Czy taki miękki nadaje się do przekładania? I najważniejsze, bo z tym już się całkiem zamotałam - teraz te blaty mam trzymać w lodówce czy w temperaturze pokojowej? A jak przełożę go już masą to gdzie ma lądować? Lodówka, pokój (u mnie w mieszkaniu jest wszędzie dosyć ciepło), balkon? Bardzo przepraszam i z góry bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam cieplutko :-)
ania1105  (zobacz profil)
19.12.2013 12:17 odpowiedz
Ja bym poczekała w tym przypadku z przełożeniem do soboty. Jeśli piernik jest bardzo miękki, to po przełożeniu radzę trzymać go już w lodówce, jeśli nie masz innego chłodnego miejsca.
Gość: Misia
19.12.2013 14:07 odpowiedz
Dziękuję, a do soboty gdzie mam trzymać te blaty? W lodówce czy pokoju? :-)
ania1105  (zobacz profil)
19.12.2013 14:31 odpowiedz
Jeśli piernik już jest na tyle miękki, że już nadawałby się do jedzenia, to lodówka będzie dobrym rozwiązaniem :-) w temperaturze pokojowej powidła mogą się zepsuć...
ania1105  (zobacz profil)
19.12.2013 14:33 odpowiedz
ah, przepraszam, chodzi Ci o nieprzełożone blaty. rozumiem, że są miękkie już, więc, tak czy inaczej, trzymaj je w lodówce do soboty ;)
Gość: jj
19.12.2013 09:01 odpowiedz
po upieczeniu i na drugi dzień ciasto jest miękkie, czy nie wyschnie mi ten piernik do świąt?
ania1105  (zobacz profil)
19.12.2013 12:18 odpowiedz
jeśli będzie przełożony i trzymany w chłodnym miejscu, to nie powinno mu się nic stać. to trwałe ciasto.
Gość: Aneta
19.12.2013 08:07 odpowiedz
piernik upiekłam wczoraj zagniotłam z większych proporcji i wyszły 4 duże pierniki trzywarstwowe, i 20 pierniczków ale takich większych. Piernik przełożyłam powidłami śliwkowymi bo taki mi smakuje najbardziej, obciążony i czeka do 24. Robię go po raz 3 zawsze wychodzi idealny ale chyba teraz będzie najlepszy bo mój kochany brat zjadł jednego pierniczka i podobno był najlepszy ze wszystkich
18.12.2013 23:57 odpowiedz
Czy dodanie do masy z powideł śliwkowych i suszonych śliwek soku wyciśniętego z pomarańczy i trochę otartej skórki pomarańczowej może negatywnie wpłynąć na jej "żywotność"?
Gość: ewcia
18.12.2013 21:39 odpowiedz
przełożyłam placki dżemem śliwkowym i masą orzechową i tu właśnie pojawił się problem górny placek odstaje i nie chce się przykleić do masy i co teraz? czytałam kilka przepisów i w każdym trzeba schłodzić masę tak też zrobiłam ale teraz za diabła nie chce się przykleić,chyba zdrapię tą masę i wywalę do kosza a posmaruję powidłami? może ktoś kto używa tej masy orzechowej mi pomóc?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 23:05 odpowiedz
A obciązyłaś piernik?
Gość: ewcia
19.12.2013 07:04 odpowiedz
tak oczywiście obciążyłam,dzisiaj odkroiłam kawałek i wprawdzie środek się trochę przykleił ale na bokach i to na dużej powierzchni odstaje niestety,ale pomijając to ,to ta masa orzechowa jak dla mnie niesmaczna,nigdy nie jadłam jej i czego innego się spodziewałam,chociaz jak teraz o tym myślę to czego można się spodziewać po maśle i cukrze,400g orzechów mi tylko szkoda byłaby pyszna babka z nutellą a tak zmarnowałam piernik tylko,nauka na przyszlość
ogrodniczka  (zobacz profil)
18.12.2013 20:19 odpowiedz
Doradźcie proszę - jak piernik i lebkuchen rosną a potem opadają i mają spieczone twarde boki tzn że za wysoka temperatura?
Gość: Agnes Z
18.12.2013 20:16 odpowiedz
Moj piernik nie wyrosl :-( myself ze za cienko rozwalkowalam. Mam jeden blat ladny I dwa "slim" I jeszcze troche ciasta, ktorego nie starczylo na 4 blat wiec zrobie pierniczki. Musze popracowac nad walkowaniem ;-), brakuje mi wprawy. Jesli macie jakies sugestie coz robic z dwoma cienkimi blatami, bede wdzieczna.
ogrodniczka  (zobacz profil)
18.12.2013 22:38 odpowiedz
Ja zrobiłam mniejszy wymiarowo, sześcio-poziomowy. Tylko takie niewyrośnięte mają więcej cukru na cm2, więc są bardzo słodkie- potrzebne mocno kwaśne powidła. Przy drugim podejściu wałkowałam grubiej - ok 1 cm i urósł ładnie, niestety trochę opadł.
Gość: kmisiek1
18.12.2013 19:36 odpowiedz
Ciasto upieklam wczoraj wieczorem zostawilam na noc arano bylo jak kamien :-( Czy jak przeloze to zmieknie? WOGOLE TO W TYM ROKU jakos mi malo wyszlo to ciasto choc zawse bylo super, ciasto za rzadkie musialam dodawac maki, nie wiem czy to wlasnie nie nadlo tej twardosci. ? Prosze o odpowiedz:-) m na nocJesli ciasto zostawil
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 23:05 odpowiedz
Dodatkowa ilość mąki nadaje ciastu twardości, ale juz nic nie zrobisz. Przełóż go powidłami i czekaj..
Gość: kasandrat
18.12.2013 18:49 odpowiedz
Dorotko,
Upiekłam dziś blaty piernikowe, z tym, że upiekłam 4 a nie 3.
Dolną warstwę chciałabym przełożyć marcepanem, z tym że nie wiem czy sam marcepan sklei dwie warstwy?
Kolejną warstwę zarezerwowałam na powidła śliwkowe.
Chciałabym w środek dać jeszcze jakąś masę z tym, że nie wiem jaka będzie pasowała i moje pytanie jaką masę zrobić?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 18:55 odpowiedz
Trzeba delikatnie posmarować piernik dżemem, by marcepan się trzymał.
Gość: kasandrat
18.12.2013 18:58 odpowiedz
Dziękuje za tak szybką odpowiedź.
A co do kremu to jaki by do tego zestawu najlepiej pasował?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 19:00 odpowiedz
I krem orzechowy i śliwkowy - świetnie do marcepanu będą pasować :).
Gość: kasandrat
18.12.2013 21:09 odpowiedz
Dorotko wiem, że zadręczam Cię pytaniami, za co bardzo przepraszam.
Mam jeszcze pytanie odnośnie kremu. Czy będzie do tego piernika pasował Krem waniliowy ze Świątecznego tortu makowego?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 23:27
Nie, szybko się zepsuje. Zbyt szybko w porównaniu do piernika :). 
Fanaberia  (zobacz profil)
18.12.2013 18:28 odpowiedz
Aaaa... Czy jeśli na dworze jest ciepło (powyżej zera), a nocami rzadko jest mróz (a jak jest to leciutki) to czy ciasto możne stać na balkonie, czy lepiej nie?
Fanaberia  (zobacz profil)
18.12.2013 18:25 odpowiedz
Dorotko,
Ciasto właśnie przełożyłam powidłami (zapach w domu nieziemski... :) i tu moje pytanie. Czy do świąt można je zawinąć folią spożywczą (tą przeźroczystą) i dopiero obciążyć (żeby się nie zeschło)?

Dzięki z góry za odpowiedź. :)
Fanaberia  (zobacz profil)
18.12.2013 18:49 odpowiedz
Okej, dzięki :)

PS. mój komputer dziś nie ogarnia, jeśli to Ty dodajesz komentarze, to nie dodawaj mojego ostatniego (trzeciego komentarza z dziś) nie chcę robić bałaganu :)
Gość: maniany74
18.12.2013 18:16 odpowiedz
Właśnie sie piecze, ale dlaczego rosna pagórki? Nie wyglada na szczęście jak karpatka, ale sa górki, a od spodu dziury. Tak może być I wyrówna sie pod obciażeniem, czy coś poszło nie tak?
Gość: Ania
18.12.2013 17:40 odpowiedz
Czy mogłabyś podać przepis na polewę czekoladową którą użyłaś do tego piernika?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:45 odpowiedz
Polewa: 200 g gorzkiej czekolady, posiekanej 60 g masła W małym garnuszku roztopić masło, ściągnąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę, wymieszać, poczekać do jej rozpuszczenia, mieszając tylko od czasu do czasu. Po otrzymaniu polewy czekoladowej odczekać do jej lekkiego zgęstnienia.
Być może proporcje trzeba będzie zwiększyć.
Gość: ilona
18.12.2013 17:15 odpowiedz
Jak długo można przechowywac taki piernik przełożony powidłami aby się nie zepsuł?
Czy można np. połowe piernika przełożyc teraz powidłami, a drugą zawinąc w ściereczkę i przełożyc za jakieś 10 dni?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:22 odpowiedz
Myślę, że do miesiąca spokojnie wytrzyma. Tak, można tak zrobić.
Gość: Ewa
18.12.2013 19:57 odpowiedz
u mnie raz jeden piernik został do wielkanocy - przechowywany w szafce owinięty szczelnie w papier i scierkę.. :) Zapomniałam o nim :) Był lekko suchy, ale ciągle smaczny :)
Gość: sylwia
18.12.2013 16:28 odpowiedz
Przepis super, dziś upiekłam spody - wyszły mi 3 i starczyło jeszcze na malutkie pudełeczko pierniczków ;) Jeśli chodzi o ciasto to nie było problemów żeby je wyjąć z garnka i rozwałkować - a jaki zapach, jak wyszłam przed dom to sąsiadka pytała co ja tam piekę bo tak pachniało :) Dopiero skończyłam piec, więc jutro przełożę powidłami po południu (na szczęście mam domowe pyszne powidełka). Jeszcze raz serdeczne dzieki za ten wspaniały przepis. Życzę udanych i apchnących Świąt
Gość: Gosia
18.12.2013 14:58 odpowiedz
Witam, na którym poziomie piekarnika powinnam upiec piernik?
Jest to piekarnik bez termoobiegu, czyli nastawić na 170 stopni?
dziekuje za podpowiedz
Gosia
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:25 odpowiedz
Na srodkowym. Tak, piekłabym w 170 stopniach.
Gość: Gosia
18.12.2013 18:09 odpowiedz
Dziękuję :) Piekłam na śodkowym poziomie. Robiłam go pierwszy raz ale 3 spody wyszły super!!! Jutro przełożę.
Dziękuję za ten przepis. Wesołych i smacznych Świąt
twiggy8  (zobacz profil)
18.12.2013 13:46 odpowiedz
Kobiety i nie tylko, komentarzy jest ponad 1700, i naprawdę każde pytanie się powtarza minimum dwa razy.. wystarczy włączyć Znajdź na stronie i wpisać frazę tematu który Was interesuje np: masa, marcepan, orzech itp..
Gość: hihihi
18.12.2013 13:16 odpowiedz
czy lukier pomarańczoway będzie pasował?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:26 odpowiedz
Tak.
Gość: Ania
18.12.2013 11:09 odpowiedz
Pani Dorotko, bardzo proszę napisać, jaka masa do tego piernika będzie najlepsza? Same powidła? Powidła z marcepanem? Czy powidła z masą orzechową.
Wczoraj pierwszy raz piekłam z podanego przepisu piernik i pierniczki i wszystko wyszło wspaniałe :). Pierniczki nadziane masą marcepanową i powidłami, ale piernik jeszcze nie przełożony i zastanawiam się jakie połączenie będzie najsmaczniejsze...
cała_ona  (zobacz profil)
18.12.2013 11:30 odpowiedz
To chyba kwestia gustu osobniczego - poza tym, było wałkowane w komentarzach wielokrotnie. Polecam sprawdzić w wyszukiwarce.
Gość: Anna
18.12.2013 09:20 odpowiedz
Pani Dorotko, ja pilnie potrzebuje porady odnosnie mas w komentarzu nizej dzis chce piec i przelozyc (na poczatku bylo ze odczekac teraz ze od razu przekladac... moze cos pomylilam?):

1. Sliwkowa: czy musze moczyc sliwki w rumie? Czy mozna to pominac? a jezeli nie to jak innaczej je zalac?

2. Orzechowa: jak nie zepsuc bain marie? Nie robilam tego. Ubijac mikserem? Zmielone orzechy zalewac czyms? przed albo zanim dodam do masy?

Z gory dziekuje i pozdrawiam cieplutko
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:30 odpowiedz
1. Nie mozna pominać. Można wymoczyc w dowolnym alkoholu lub nawet w herbacie.
2. Tak, ubijać mikserem, tam chyba nie da się nic zepsuć. Trzeba miksować wystarczajaco długo by ubić porządnie żółtka. Orzechów nie zalewamy - są twarde, nic w nie nie wsiąknie.
pozdrawiam
Gość: Aneta
17.12.2013 23:09 odpowiedz
Witam, dzisiaj właśnie upiekłam i przełożyłam. Teraz leży pod całą zgrzewką wody. Mam pytanie - czy trzymać go od jutra w lodówce do Wigilii ?
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:32 odpowiedz
Można, ale nie jest to konieczne. Może znajdziesz jakieś chłodniejsze miejsce w domu? Teraz juz spokojnie wytrzyma do swiąt nawet w temp. pokojowej. Jednak chłód przedłuzy jego przydatność do spozycia :).
17.12.2013 21:47 odpowiedz
Wiem, ze jest sporo komentarzy, pewnie znalazłabym odpowiedź na pytanie, ale czy starczą mi 2 słoiczki powideł śliwkowych? Tylko nimi przekładam, czy trzeba więcej? Pozdrawiam i spokojnych wesołych świąt :-)))
Gość: kruszysia
17.12.2013 23:53 odpowiedz
Zalezy to zarowno od wielkosci sloiczkow, jak i blatow...
Gość: ania
17.12.2013 20:54 odpowiedz
Upiekłam piernik, już go przełożyłam. I teraz gdzie go powinnam przechowywać do skruszenia? W chłodnym miejscu czy w temp.pokojowej?
twiggy8  (zobacz profil)
18.12.2013 13:43 odpowiedz
w chłodzie
Gość: janek
17.12.2013 20:44 odpowiedz
mi wczoraj wyszły 4 blatu piernikowe - nie miałem problemu by je wyciągnąć z miski i rozwałkować - ale na razie zaniosłem do nieogrzewanego pokoju i przykryłem ścierką - dlaczego wszyscy już teraz przekładają piernik poidłami ? czy w chłodnym pokoju (ok10 stopni) powidła nie zapleśnieją do świąt ?

proszę o dopowiedz bo chcę by piernik zmiękła - ale nie spleśniał od powideł
ania1105  (zobacz profil)
18.12.2013 08:23 odpowiedz
od kilku lat robię ten piernik i zawsze piekę i przekładam jakieś 5 dni przed świętami, następnie odstawiam do nieogrzewanego pomieszczenia (schody na strych). nigdy nic mi się nie stało z powidłami ;) pierniki teraz się przekłada, żeby zdążyły odpowiednio zmięknąć i nabrać aromatu od nadzienia.
Gość: janek
18.12.2013 12:36 odpowiedz
wiem :)) ale czym innym jest uciec 4 dni przed świętami i przełożyć - a czym innym 8 dni - powidła lubią zapleśnieć - a po za tym są jeszcze 3 dni świąt które wypadało by by piernik przeżył :)) ( chyba nie trzeba go trzymać wtedy w lodówce ?)
a czy w ciągu tych 5 dni dostatecznie mięknie ?
ania1105  (zobacz profil)
18.12.2013 14:25 odpowiedz
mój stał któregoś roku przełożony aż do połowy stycznia (w święta był przełożony do lodówki już) i nic a nic mu się nie stało. zawsze używam domowych powideł. ja właśnie swój piernik przełożyłam i nie sądzę, żeby w tym roku nagle zaczęły pleśnieć ;)
Gość: edi
18.12.2013 23:06 odpowiedz
Zawsze przekładam piernik ok 4-5 dni przed świętami.Tylko że ja powidłami z galaretką ( podgrzewam powidła,wrzucam galaretkę by się rozpuściła i przekładam)

Trzymam w chłodnym pomieszczeniu i nic się nie dzieje.Potem jak się zluzuje miejsce w lodówce po świętach, to wkładam go tam.
A miałam kiedyś piernik przez m-c i nic mu się nie stało.
Gość: janek
19.12.2013 01:19 odpowiedz
a jaką galaretę dajesz ?
Monika.1  (zobacz profil)
19.12.2013 14:34
Maze ja odpowiem ja zawsze dodaje morelowa ale wydaje mi sie ze to kwestja gustu ,pozdrawiam:)
Gość: janek
19.12.2013 15:40
Do Moni - a w jakiej ilości ? tz. ile galaretki i na ile powideł i jak długo gotujesz te powidła z tą galaretką ? proszę o szybka odpowiedz bo najpóźniej jutro będę go przekładał
Monika.1  (zobacz profil)
20.12.2013 00:00
Ja daje Na ten piernik okolo 2.5 sloika powidel po 300g jeden I powidla podgrzewamdo moment zagotowania zdejmuje z palnika I wsypuje galaretke I dokladnie mieszam I czekam az troszke przestygnie nie calkowicie Bo bedzie CI tyudno rozsmarowac ,a mozesz zamiast galaretki dodac tez czekolade procedure w przygotowaniu taka sama tylko nie czekasz az przestygnie ,oj zapomnialam napisac ja daje 2 galaretki ok to chyba wszystko pozdrowionka I zycze udanych wypiekow swiatecznych:)
Gość: edi
20.12.2013 22:57
Ja najczęściej robię mieszankę powideł ,dżemu wiśniowego i z czarnej porzeczki i dla mnie najbardziej neutralna jest galaretka cytrynowa.
Mój piernik jest właśnie przełożony - na 5 słoików dałam 2 galaretki.
Gość: Zuzia
17.12.2013 19:51 odpowiedz
właśnie przyniosłam ciasto i biorę się za pieczeni :)
17.12.2013 19:34 odpowiedz
Upiekłam dzisiaj, powiem tak, zapach w całym domu niesamowity, nie mogłam się oprzeć i spróbowałam - najlepszy piernik jaki kiedykolwiek jadłam. Obawiam się tylko, że do Świąt już nie będzie śladu.
17.12.2013 18:59 odpowiedz
A ja mam całkiem inny problem z tym ciastem - dzisiaj upiekłam blaty i są miękkie. Nie stwardniały w ogóle (no może odrobinkę po bokach). Czy ktoś tak miał? To normalne?
17.12.2013 19:22 odpowiedz
Po prostu niepokoi mnie, że coś jest z nim nie tak. Wszystkim twardnieje po wystygnięciu, a mi nie :) Miałam okropnie rzadkie ciasto, chociaż dojrzewał jakieś 5-6 tygodni. Nie byłam w stanie nawet wyciągnąć go z miski, więc dosypałam sporo mąki, żeby móc chociaż trochę go uformować. Może to jest problemem...
Gość: zapasniczek
17.12.2013 21:30 odpowiedz
moje blaty też są miękkie...
czy jeśli przełożę je dzisiaj powidłami to do świąt nie zmięknął za bardzo??
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2013 17:35 odpowiedz
W takim wypadku nie przekładaj jeszcze.
Gość: zapasniczek
19.12.2013 13:53 odpowiedz
niestety przełożyłam tego samego dnia,
mam nadzieję że się nie zepsuje do świąt :(
w zeszłym roku wszystko mi się udało, blaty były odpowiednio twarde i do świąt pod wpływem powideł zrobiły się super miękkie.
nie wiem dlaczego w tym roku mi nie wyszły.
Gość: MAGI
17.12.2013 15:51 odpowiedz
Pani Dorotko, Drogie Panie, proszę podpowiedzcie, piekę dzisiaj blaty, czy przełożyć je już dzisiaj powidłami i marcepanem, czy poczekać jeszcze, jeśli, to ile? Dziękuję za odpowiedz:)
Bogusia.  (zobacz profil)
17.12.2013 16:22 odpowiedz
Ja dzisiaj piekłam i po wystudzeniu przełożyłam, czytałam komentarze i dużo osób napisało ,że w tym samym dniu pieką i przekładają , to i ja tak zrobiłam :)
Gość: jus123
17.12.2013 18:01 odpowiedz
a gdzie po przełożeniu trzymacie piernik?Bo już zgłupiałam czytając komentarze:)
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
17.12.2013 15:30 odpowiedz
Pierniczki z tego ciasta wyszły rewelacyjnie. O niebo lepsze niż sklepowe. Delikatne, puszyste... Wspaniałe.
Gość: Kasia
17.12.2013 14:28 odpowiedz
Dajcie przepis na te mase orzechowa, bo nie umiem tu znalezc ;/
Gość: Wujek Gógiel
17.12.2013 18:03 odpowiedz
Niech CTRL+F stanie się przyjacielem Twym, wpisz "masa orzechowa do piernika", a Twe marzenia spełnią się w mig.
Gość: ala
17.12.2013 18:51 odpowiedz
Np. wg przepisu " Seniorki" (forum "Kuchnia", na portalu Gazety.)
"30dkg mielonych orzechow włoskich,1 kostka masła,1 szklanka cukru,3 łyżki śmietanki słodkiej lub mleka,sok z 1/2 cytryny, spirytus ok 2 łyżek stołowych
Cukier , masło , śmietankę ( lub mleko ) zagotować. Wsypać orzechy , starannie zamieszać , odstawić do całkowitego wystudzenia. B.WAZNE !Masa ma być bardzo zimna. Ja wystawiam naczynie za okno a potem do lodówki, najlepiej na noc. Następnie ucierać mikserem dodając porcjami sok z cytryny i spirytus."
Bogusia.  (zobacz profil)
17.12.2013 14:25 odpowiedz
Piernik już upieczony, przełożony i już żałuję że z połowy porcji , wygląda i pewnie smakuje niesamowicie. Na sam dół dałam powidła z czekoladą - cieniutko posmarowałam ,na powidła marcepan a pięterko wyżej powidła i masa orzechowa - a polewa czekoladowa dopiero w poniedziałek . Wygląda pysznie.
jolek75  (zobacz profil)
17.12.2013 12:45 odpowiedz
Kochana Dorotko!
Upiekłam dziś 3 blaty (20x34) - wyszły piękne!!! Jestem przeszczęśliwa i cała śpiewam! To kolejne ciasto z Tobą, które mi wychodzi!!! Jestem taka dumna, bo dotąd byłam antytalęciem w pieczeniu :(. Zostało mi jeszcze ciasto, z którego przygotuję później z synkami pierniczki nadziewane pyszną marmoladą różaną. Z tych blatów przygotuję 2 rodzaje piernika: z powidłami, oraz różą i masą orzechową. Na każdy placek zużywałam ok 560 g masy dłubanej łyżką. Ciasto wałkowało się pięknie, z min. podsypywaniem mąką, urosło piękne i puszyste :)))).
Będę je przekładała w sobotę lub w nd.
Czy dziś po przestygnięciu mogę blaty przełożyć pergaminem, ułożyć na sobie? ( mąż je będzie transportował do innego miasta, do którego ja jadę w piątek). Czy nie "zgniotą się" ?
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze :)
Gość: Anula
17.12.2013 12:22 odpowiedz
Dorotko załączam zdjęcie, może będzie łatwiej zidentyfikować wodę http://imageshack.us/f/547/76fu.jpg/
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2013 19:09 odpowiedz
To wygląda na tłuszcz, tak mi sie wydaje. A jakieg masła uzyłaś, 'prawdziwego'?
Gość: Anula
17.12.2013 12:13 odpowiedz
Dorotko mam problem a w komentarzach nie znalazłam podpowiedzi jak go rozwiązać. Piernik zagniotłam 6 tygodni temu, siedział w lodówce w szklanej misie przykryty podwójnie lnianą szmatką, owinięty dla bezpieczeństwa gumką, by nie spadła. Dziś chciałam go upiec, zaglądam a tam bokami dookoła wytworzyła się tak jakby woda która wygląda jak tłuszcz, pleśni nie widać ale te obrzeża dookoła są jakieś jaśniejsze no i ta żółtawa woda dookoła, nie jest jej dużo - może jakbym zlała to jakieś maksymalnie 1,5 łyżki. Niemniej jednak martwię się, czy się nie zepsuł? Skąd ta woda i czy jest ryzyko że się zepsuł i może zaszkodzić? Robię go już kolejny rok i nic nie zmieniałam ani w proporcjach ani w wykonaniu.
17.12.2013 11:37 odpowiedz
Witam,

czy przekładał ktoś ten piernik masą kajmakową (z puszki- co wtedy podgrzać puszkę- czy wystarczy 1? ) oraz powidłami/dżemem śliwkowym? Nie wiem czy taka kombinacja będzie dobra dla tego piernika :)
ania1105  (zobacz profil)
17.12.2013 12:31 odpowiedz
wydaje mi się, że kajmak tu nie pasuje... sam piernik jest dość słodki. proponuję postawić na klasykę, czyli sama marmolada, albo powidła śliwkowe, plus marcepan, czy masa orzechowa. ale jeśli już, to puszkę radzę podgrzać, lepiej się rozprowadzi.
18.12.2013 13:44 odpowiedz
Dziękuję, ale chyba jednak przełożę masą śliwkową i orzechową :) Boję się troszkę tego kajmaku :)
Gość: ewcia
17.12.2013 07:11 odpowiedz
upiekłam wczoraj blaty,jeszcze nie przekładałam ale one wcale nie są twarde,czytając komentarze myślałam że ciasto jest twarde a po przełożeniu ma zmięknąć,dodam że pierwszy raz piekę ten piernik,czy to oznacza że ciasto jest nie dopieczone?wygląda ok tyle że miękkie czy tak ma być niech ktoś mi pomoże
Gość: -Olga-
17.12.2013 13:56 odpowiedz
Nie martw się, wszystko jest w porządku :-) Piernik zaraz po upieczeniu jest mięciutki, ale w miarę jak stygnie - to twardnieje. Dlatego musi przed przełożeniem poleżakować kilka dni w chłodnym miejscu, owinięty np. w folię aluminiową aby zmiękł. Później jak go przełożysz, to jeszcze dodatkowo zmięknie.
Gość: ewcia
17.12.2013 14:09 odpowiedz
dziękuję za odpowiedź
smakoszka77  (zobacz profil)
16.12.2013 23:24 odpowiedz
Witam,

Czy może ktoś miał podobną sytuację? Upiekłam blaty piernika dzisiaj, przełożylam ciepłymi powidłami domowej roboty, które wcześniej zageściłam żelatyną. Konsystencja wydaje mi si, ze była podobna jak rok temu, a wtedy konfitura była kupiona Łowicza. Wyszła bojami w keksówce. Chciałam pozbierać nadmiar powideł i delikatnie nożem wygladzałam boki, całe oblepiony śliwkami,chciałam wyrównać trochę piernik i po obkrojeniu zauważyłam, ze ciasto jest konsystencji papki.
Nie wiem czy piec nowe blaty i przekładać gęstszymi powidłami czy zostawić na stole bez obciążania i bez przykrywania ściereczką? Ma ktoś jakiś pomysł? Z góry dziękuję za odpowiedz.
Gość: Hania1989
16.12.2013 22:38 odpowiedz
Jakiej firmy najlepiej kupić powidła bądź marmolade? Nie chciałabym by wypłynęły bokiem ;)
madziara  (zobacz profil)
17.12.2013 00:45 odpowiedz
ja zawsze przekladam powidlami sliwkowymi z Lowicza i nic nie wyplywa
Gość: Maria
16.12.2013 22:24 odpowiedz
Czy to ciasto musi leżakować?? nie mozna zrobić tego piernika na kilka dni przed swietami??? prosze pomożcie potrzebuje dobry sprawdzony przepis na piernik pyszny któego chce przełożyc marcepanem i powidłami... dziękuję!!!
Dorota, Moje Wypieki
17.12.2013 09:59 odpowiedz
Musi leżakować.
Gość: Eliza
16.12.2013 22:17 odpowiedz
od razu mówię, że uczciwie przebrnęłam przez wszystkie komentarze, ale odpowiedzi której szukam znalazłam dwie różne wersj więc wolę się upewnić.
piernika mam zamiar piec w środę wieczorem.
1. czy mam go od razu tego samego dnia przełożyć powidłami czy odczekać kilka dni?
2. kiedy ma leżeć w temp. pokojowej, a kiedy w chłodzie?
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2013 22:25 odpowiedz
1 i 2 - teraz juz nie ma właściwie znaczenia według mnie. Można juz teraz przekładać i nic się na pewno nie zepsuje do swiat.
renifer  (zobacz profil)
16.12.2013 21:30 odpowiedz
Mój pierwszy piernik, jeszcze przed dekoracją:)
17.12.2013 00:51 odpowiedz
Wyszły aż 4 pierniki jak na zdjęciu? (z pojedynczego przepisu) ?
ania1105  (zobacz profil)
17.12.2013 09:08 odpowiedz
tak, z przepisu mogą wyjść 4 niewielkie pierniki ;-)
renifer  (zobacz profil)
17.12.2013 09:26 odpowiedz
Tak, wyszły cztery pierniki :)
Gość: Marta
17.12.2013 16:19 odpowiedz
czym przełozyłas? :)
renifer  (zobacz profil)
17.12.2013 23:55 odpowiedz
Ja przełożyłam konfiturami, morelową i z owoców leśnych. Dzisiaj zrobiłam polewę lukrową. Piernik jest pyszny :).
18.12.2013 09:47 odpowiedz
A mogłabyś podać wymiary blachy na której piekłaś blaty? Piekłaś jeden wielki blat i dzieliłaś go później na 4, czy mniejsze?

Jutro planuję go upiec a mam takiego stresa :D
renifer  (zobacz profil)
18.12.2013 11:35 odpowiedz
Wymiary blachy to ok 31cmx25cm. Piekłam trzy blaty osobno, każdy po 12 minut, z tego wyszły mi cztery ciasta.
18.12.2013 13:30 odpowiedz
Dziękuję ślicznie za odpowiedź :)
Ja mam blachę 37x21 cm, więc powierzchnia praktycznie taka sama :) Najwyżej przekroję blaty wzdłuż i będę miała 2 długie pierniki :)
Gość: anna lubowińska
16.12.2013 20:20 odpowiedz
Boski jest! Właśnie skończyłam przekładać: jeden z powidłami, jeden z orzechami i toffi. I nadziewane serduszka.
Gość: Beata
16.12.2013 21:56 odpowiedz
Zdradź proszę ten przepis na przełożenie orzechowe i toffi
Gość: maniany74
16.12.2013 19:44 odpowiedz
A dlaczego podgrzewa sie powidla? Pierwszy raz pieke ten piernik i nie wiem. Moje powidla sa baardzo geste.
ania1105  (zobacz profil)
17.12.2013 09:12 odpowiedz
podgrzanie powideł spowoduje, że staną się one rzadsze i łatwiejsze do rozsmarowania ;)
Gość: maniany74
17.12.2013 17:12 odpowiedz
Dziękuję! Jutro wielkie pieczenie :-)
16.12.2013 18:57 odpowiedz
Moje ulubione masy do tego piernika to marmolada o smaku rozanym (lub zwykla wymieszana z konfitura z rozy) a na druga warstwe masa z orzechow wloskich (w tym roku zrobilam mase z przepisu na ule z nadzieniem advocatowym - wychodzi bardzo gesta, wiec rozprowadzilam ja na pierniku palcami maczanymi w wodzie). Potem zawsze zostawiam na 24h obciazony ksiazkami a na koniec lukruje lukrem z cukru pudru, soku z pomaranczy i likieru pomaranczowego. Wychodzi boski aromatyczny piernik, nic nie wycieka (marmolada jest b. gesta).
Danuta65  (zobacz profil)
16.12.2013 17:11 odpowiedz
Witam
Dorotko masę na piernik mam w lodówce, ale czy ona może przez te 5, 6 tygodni leżeć na balkonie, nawet w mróz jak brak miejsca w lodówce???
Gość: Anna
16.12.2013 12:13 odpowiedz
Pani Dorotko, czy moge przelozyc jakas masa z mleka w proszku i powidlami? Nie wiem jak to skombinowac? Jezeli tak to jaka masa z mleka w proszku? Bede bardzo wdzieczna za odp. Pozdrawiam cieplutko i SEZON "NIE JEDZ TEGO; TO NA SWIETA" UWAZAM ZA OTWARTY ;P
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2013 20:47 odpowiedz
Nie znam takiej masy do piernika.
Gość: ek
17.12.2013 19:59 odpowiedz
Pani Doroto, może leżeć na mrozie i w śniegu.Byleby było dobrze zabezpieczone. Piernik po upieczeniu jest tak samo dobry jak ten z lodówki. Piekę już 5 -ty raz. Wypróbowałam leżakowanie tego ciasta w różnych temperaturach:)
Gość: kasia
16.12.2013 11:17 odpowiedz
Chce piernik przelozyc tylko jeden raz, bo nie mam masy marcepanowej a wydaje mi się, że dwa razy przelozenie powidłami spowoduje, że będą one mi wypływały ;/ w związku z tym, że mam zamiar go tylko raz przełożyć, mogę ciasto w blaszce (mam dwie blaszki o wym. 24x24cm lub większą 25x35cm) rozwałkować grubiej? A jeśli w tej większej blaszce (bo nie wiem jeszcze jak wyjdzie objętościowo) to na jaką grubość rozwałkować, żeby nadawało się do przekrojenia? Bo jeśli w tej jednej blaszce bym piekła to będę go przekrajać, jeśli w tych dwóch mniejszych to wtedy pół tu pół tu tylko na ile je rozwałkowywać? W przepisie podane jest na przekrajanie na 2 razy
Gość: kasia
16.12.2013 21:54 odpowiedz
Zna ktoś odpowiedz? Prosze o pomoc :(
Gość: nie pamiętam swojego hasła
18.12.2013 09:48 odpowiedz
Nie piecz ciasta w całości. To ciasto piecze się w "blatach" - mogę się mylić oczywiście, bo może udaje się i w całości. Jeśli chcesz piernik przełożyć tylko raz, to podziel surowe ciasto na pół i rozwałkuj do wymiarów blachy - zobaczysz wtedy, jaka grubość Ci wyszła - moja mama piecze dwa blaty i piernik się udaje (wtedy pewnie trzeba piec kilka minut dłużej).
I nie bój się, że powidła wypłyną z dwukrotnego przełożenia - one nie wypływają i taki piernik jest bardzo smaczny.
A ciasto możesz piec na raty, nawet na tylko jednej blaszce, ja tak robię. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. Pozdrawiam, Marta
Gość: ciotka klotka
16.12.2013 10:31 odpowiedz
Pani Doroto. Piekłam ten piernik z pani przepisu w zeszłym roku, ale pamiętam i mam to na zdjęciach, że jedna warstwa nadzienia to było coś białego ( anie powidła), tylko nie pamiętam co. Wszystkim z tym nadzieniem strasznie piernik smakował. Czy pamięta Pani co to było?
ania1105  (zobacz profil)
16.12.2013 12:36 odpowiedz
marcepan?
Gość: ciotka klotka
16.12.2013 14:32 odpowiedz
Tak mi się wydaje, a gdzieś jest przepis jak zrobić tą masę marcepanową? Byłabym wdzięczna.
Gość: ciotka klotka
16.12.2013 14:34 odpowiedz
Już znalazłam. Dziękuję bardzo.
Gość: ciotka klotka
16.12.2013 16:05 odpowiedz
Już znalazłam. Dziękuję bardzo.
aknad25  (zobacz profil)
16.12.2013 09:24 odpowiedz
Pani Doroto, piecze Pani ten piernik w termoobiegu czy opcja góra - dół? Na jakiej wysokości piekarnika? Od razu po upieczeniu wyjmuje go Pani z pieca? Z góry dziękuję i przepraszam za banalne pytania :)
Gość: HS
16.12.2013 06:18 odpowiedz
Pani Doroto. Czy piernik mozna przełożyć powidłami jednen blat, a drugi marcepanem? Czy będzie się "trzymało"?
Dorota, Moje Wypieki
16.12.2013 09:44 odpowiedz
Można.
15.12.2013 23:26 odpowiedz
Blaty już upieczone! Ciasto wyjęłam z lodówki 4 h przed pieczeniem, zmiękło wystarczająco żeby się dało łatwo wałkować przy niewielkim podsypywaniu mąką. Co do grubości to wałkowałam na ok.5-7 mm. Rosło faktycznie sporo podczas pieczenia. W keksówkach o wymiarze 30x11 cm upiekłam 5 blatów, a w formach o wymiarze 33x21- 2 blaty,( eksperymentowałam w czym lepiej piec, tak wiec jeśli chcecie mieć równiutkie boki to lepiej w dużej formie, bo wtedy można ładnie pokroić blaty, a jeśli wam na tym nie zależy to w keksówkach tylko wtedy będą takie "opadające boki") no i
zostało mi jeszcze ciasta na kilkanaście pierniczkow nadziewanych.
Gość: MAGI
15.12.2013 23:05 odpowiedz
Pani Dorotko, piernik pieczemy z termoobiegiem ,czy góra-dół?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 23:48 odpowiedz
Najlepiej bez termoobiegu, góra-dół.
twiggy8  (zobacz profil)
15.12.2013 20:49 odpowiedz
ja już swój upiekłam i przełożyłam. wiem, że jest wcześnie ale później mogłoby mi braknąć czasu. Jedno muszę napisać - jest niesamowity. Odkroiłam kawałek przy wyrównywaniu i z mężem się martwimy, że nie zawieziemy ani kawałka na wigilię ;)
Gość: Paulinatt
15.12.2013 20:14 odpowiedz
Witam,właśnie upiekłam blaty piernikowe, wyszły 4 placki w wymiarze blaszki piekarnika. Ciasto wyszło cudnie,najlepsze ciasto z jakim do tej pory pracowało. Fantastycznie plastyczne i wdzięczne. Wałkowałam na blacie i spokojnie przenosiłam na blaszkę z papierem.Blaty przełożę dopiero w środe, ale juz teraz jestem pewna, że zostanie królem świąt. Bardzo dziękuję za przepis. Jestem parę miesięcy po slubie, więc ten piernik będzie naszą perwszą tradycją świąteczną, jeśli chodzi o potrawy.
Gość: Kasia
15.12.2013 20:12 odpowiedz
Pani Doroto,
jeśli chcę przełożyć piernik powidłami i masą z kaszy manny (taką jak do stefanki) to również zrobić to około 7-5 dni przed świętami? Krem się nie zepsuje?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 20:52 odpowiedz
Cieżko mi powiedzieć.
Gość: Martaa
15.12.2013 17:08 odpowiedz
Pani Dorotko czy taki krem http://www.jadlonomia.com/2013/12/piernikowy-krem-daktylowy.html#more będzie dobrze pasował do przełożenia jednego płatu piernika (drugie przełożonie to powidła) Powinno być dobre? ;)
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 17:15 odpowiedz
Będzie pasował, ale pominęłabym przyprawę korzenną. Jest jej bardzo dużo w pierniku :).
Gość: mamachłopaków
15.12.2013 17:06 odpowiedz
Mam zamiar dzisiaj piec piernik. Czy mogę rozwałkować ciasto na dużej blaszce i wykroić pod wymiar np. keksówki? Za jednym razem mogę upiec dwa albo i trzy blaty :)
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 17:16 odpowiedz
Tak, jak najbardziej.
Gość: monika
15.12.2013 16:14 odpowiedz
Witam upiekłam ten piernik z połowy porcji, piekłam w keksówkach, ciasto ładnie urosło, ale jest bardzo słodkie, miałam w planach przełożyć go masą orzechową i powidłami ale chyba zrezygnuje z tej masy. Pani Dorotko, jak Pani myśli, czy piernik z powidłami nie będzie za słodki, czy lepiej dać jakieś inne dżemy? myślałam o dżemie z czarnej porzeczki lub morelowym. Bardzo proszę o opinię, z góry dziękuje i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 17:16 odpowiedz
Morelowy też będzie dość słodki. Zostałabym przy powidłach niskosłodzonych lub czarnej porzeczce.
Gość: monika
15.12.2013 19:03 odpowiedz
Bardzo dziękuje za odpowiedź, kupię niskosłodzone powidła śliwkowe i powidła pomarańczowe. Jeszcze nie wiem czy użyje ich obu:) mam nadzieje, że piernik z tymi powidłami będzie bardzo dobry.
Gość: Marta von Gac
15.12.2013 15:30 odpowiedz
Gdy po upieczeniu odstawiam na kilka dni, to mam odstawić w zimne miejsce typu balkon, czy już pokojowe? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 17:17 odpowiedz
Niech jeszcze postoi trochę w zimnie, potem juz od swiąt może byc w temp. pokojowej.
Gość: Kaśka
15.12.2013 14:16 odpowiedz
Piekę właśnie tego piernika i nie wiem czy wszystko ok. Po upieczeniu i wyjęciu z piekarnika blat jest strasznie suchy i kruchy, łamie się w rękach. Myślałam, że może za długo siedział w piekarniku, ale drugi blat wyszedl tak samo. Zimny stał się bardzo kruchy.
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 17:19 odpowiedz
Przełóż powidłami już dziś i daj mu szansę zmięknać. Jeśli nie dosypałaś więcej mąki niż w przepisie, może rzeczywiscie piekłaś zbyt długo?
Gość: Kaśka
17.12.2013 22:27 odpowiedz
Przełożyłam powidlami w ten sam dzień i dzis już nabiera miękkości. Robiłam w ogóle tylko z połowy składników, bo to pierwszy raz i duża ilość mogła by się nie zjeść. Jeszcze obleję czekoladą i powinno być chyba ok.
Gość: magda
14.12.2013 23:15 odpowiedz
Pani Doroto, w nadchodzącym tygodniu piekę ten piernik pierwszy raz w życiu i musi mi się udać (moi domownicy już kilkukrotnie pytali czy to ciasto piernikowe, które od listopada jest w lodówce nie zepsuje się.. Więc sama Pani rozumie :)). Dlatego bardzo proszę o radę w dwóch kwestiach. Po pierwsze: podaje Pani, że piernik piecze w dużej blaszce - duża blaszka to znaczy jaka? Moja ma wymiary 20cmx35cm. Czy to wystarczy? Po drugie: mam zamiar piec piernik w czwartek (5 dni przed Świętami). Czy przełożyć go powidłami po upieczeniu już w tym samym dniu, czy później?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 00:16 odpowiedz
Można piec w dowolnej blaszce, ja np. w tym roku piekę w keksówkch. Wazne, by każdy blat rozwałkować na grubość ok. 5 mm. Zobaczysz wtedy, ile wyjdzie Ci blaszek. Przekładamy w tym samym dniu. Juz nie będziesz miała zbyt dużo czasu :).
Gość: magda
15.12.2013 12:15 odpowiedz
Dziękuję za rady. Ale może w takim razie czwartek będzie za późno na pieczenie? Dziękuję za ten blog, a szczególnie za przepis na Panią Walewską, która trafiła na listę ulubionych ciast pieczonych w moim domu :) Pyyyychot (k)a...
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 17:20 odpowiedz
Lepiej piec juz we wtorek. W czwartek również nie będzie zbyt późno :). 
Gość: jus13
15.12.2013 18:14 odpowiedz
jeśli upiekę za Pani poradą we wtorek, to czy od razu we wtorek przełożyć powidłami?i gdzie go przechowywać?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 18:25
W chłodzie. Jak ciasto surowe do tej pory.
Gość: jus123
15.12.2013 21:55 odpowiedz
czy same upieczone placki można zawinąć w folie aluminiowa i schować do lodówki, czy wystarczy zawinąć w ściereczkę?i jak już na dwa dni przed świętami je przełożę powidłami to jak je przechowywać?
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 22:00
Wystarczy sciereczka. Przechowujemy w chłodzie, potem w temp. pokojowej.
Gość: kryska
14.12.2013 22:31 odpowiedz
upiekłam piernik po raz pierwszy ale powidła wypływały między plackami (użyłam powideł łowicza , nie były rzadkie)
na razie ciasta nie obciążałam z obawy że z powideł nic nie zostanie,
poradzicie coś ?
Gość: MAGI
14.12.2013 22:26 odpowiedz
Pani Dorotko, czy wierzch piernika polewamy po prostu rozpuszczoną gorzką czekoladą, czy mieszamy ją z jakimś składnikiem, co Pani proponuje? I czy 19 grudnia (czwartek), to odpowiedni czas, żeby upiec to CUDO, czy może wcześniej? Dziękuję za odpowiedź:)
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 22:28 odpowiedz
Najlepiej zrobic polewę z masłem, ok. 40 g masła na 100 g czekolady. Piekę tydzien przed Wigilią.
Gość: joasia
14.12.2013 21:41 odpowiedz
Pani Doroto,
Mam pytanie upiekłam mój piernik, dobry w smaku, nie surowy, ale mam wrażenie , że on w ogóle nie urósł czy coś jest nie tak??? Czy to tak ma być???

pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 21:43 odpowiedz
Powinien przynajmniej podwoić objętość. Coś poszło nie tak, podejrzewam że z sodą.
Gość: Adzia-NK
14.12.2013 21:11 odpowiedz
Dorotko, mam pytanie dosc wazne:

Jak robilam piernik zamiast sody (bo nie mialam) dalam proszek do pieczenia. Teraz juz mam sode i nie wiem czy ja dodac przy pieczeniu piernika czy zostawic tak jak jest czyli z proszkiem???

Co zrobic???

Prosze o odpowiedz.
Z gory bardzo dziekuje,
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 21:23 odpowiedz
Koniecznie zostawić. Dodając sodę teraz mozesz zepsuć cały smak.
Gość: 3mkm3
14.12.2013 20:11 odpowiedz
Właśnie go piekę i pięknie wyrasta. Z 5 mm do około 2 cm! Wiem, że jest jeszcze trochę wcześnie, ale później nie będę miała czasu. Przełożyć go już powidłami czy zaczekać jeszcze parę dni? Mogę go przechowywać na balkonie, gdzie temperatura jest nieco wyższa niż na dworze, a mamy już mróz.
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 20:35 odpowiedz
Zaczekałabym jeszcze parę dni z przekładaniem. Tak, mozna na balkonie, póki nie ma tam mrozu.
Gość: 3mkm3
15.12.2013 14:53 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź :)
W takim razie przełożę je masą w czwartek wieczorem.
Gość: Kasia_Irl
14.12.2013 18:59 odpowiedz
Witam, dzisiaj upiekłam mój pierwszy piernik staropolski, leżakował w lodówce od 9 listopada. Momimo iż ciasto wyszło mi strasznie gęste (niestety trochę masła z miodem wykipiało mi z garnka) bałam się że dziś nic z tego nie wyjdzie. Po wyjęciu z lodówki ciasto stało na blacie kuchennym około 3-4 godziny i ostatecznie przypominało konsystencją gęsty kit, już nie tak twardy jak po bezpośrednim wystawieniu z lodówki, ale jednak. Bardzo ciężko wyciągało mi się masę z miski (na kilka razy) ale dałam radę :) ku zaskoczeniu masa była bardzo plastyczna, oprószyłam mąką i rozwałkowałam bezpośrednio na papierze do pieczenia -piekłam na blaszce piekarnikowej. Samo ciasto wyrabiałam w maszynie Kenwooda, czy może to być przyczyną że ciasto było takie gęstę, czy jednak powodem był ubytek miodu i masła? Placki nie wyrosły mi za wysokie, ale na pewno podwoiły wysokość ( po rozwałkowaniu raczej miały mniej niz 0.5 cm). Może następnym razem spróbuję w mniejszej tradycyjnej blaszce. Cieszę sie że mimo wszystko "blaty" sie udały i czekają na przełożenie powidłami, zobaczymy jak będzie smakować całość-ale na pewno tak dobrze jak wszystkie pyszności z tego bloga jakie do tej pory zrobiłam. Pozdrawiam z Zielonej Wyspy
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 20:37 odpowiedz
To ciasto takie własnie jest. Mi też się cieżko wyciągało z naczynia, w zasadzie odrywałam po kawałku, ale dzieki temu pięknie się wałkuje :-). 
pozdrawiam
Gość: Kasia_Irl
14.12.2013 23:02 odpowiedz
Dziekuję Pani Dorotko za odpowiedź. Dokładnie tak jak Pani napisała, także odrywałam po kawałku :) kawałek masy nawet dałam mojej 2,8 letniej córeczce bo chciała się "pobawić"- miała tyle radości jak z ciastoliny Play-Doh :))) korzystająć jeszcze z okazji chciałabym, aby doradziła mi Pani w sprawie powideł śliwkowych; mama przysłała mi 2 słoiczki od dżemu powideł własnej roboty - nie są ani za rzadkie ani za gęste i boję się czy nie wypłyną spod "blatów", zakupiłam także powidła w sklepie które sa baaardzo gęste, które wg Pani będą odpowiednie? a może je wymieszać? będę wdzięczna za podpowiedź i z góry bardzo dziękuję :)
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 23:06 odpowiedz
Te sklepowe na pewno będą dobre. Te domowe podgrzałabym z odrobiną galaretki w proszku (np. wiśniowej), to je zagęści. Ale bezposrednio przed przekładaniem :). 
Gość: Kasia_Irl
14.12.2013 23:15 odpowiedz
Dziękuję jeszcze raz za odpowiedź, na pewno skorzystam ze wskazówki. Dobrej nocy :)
ogrodniczka  (zobacz profil)
14.12.2013 14:35 odpowiedz
W listopadzie zrobiłam 2 porcje ciasta, teraz upiekłam pierwszą. Ciasto nie wyrosło zbyt i jest potwornie słodkie, tak że wręcz ciężko zjeść. Pewnie miałam mocno docukrzony miód.
Czy ktoś ma pomysł jak uratować resztę ciasta?
Gość: Kasia_G
14.12.2013 13:27 odpowiedz
Właśnie upiekłam ten piernik. Leżakował w lodówce od połowy listopada. Rozwałkowałam ciasto na ok. 1/2cm, ale nie wiem czemu nie wyrosło zbyt mocno, może ma 1cm. Wiesz może co mogło być przyczyną? Nie wiem czy coś źle zrobiłam, czy tak ma być? Trzymałam się ściśle przepisu.
I jeszcze jedno - jaką warstwę powideł się daje, jeśli będzie ich więcej, to czy nie wypłyną przy krojeniu?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 13:47 odpowiedz
Czyli podwoiło objętość? To bardzo dobrze wyrosło. Daję dużo powideł, nie wyplywają.
Gość: Dorota
14.12.2013 10:31 odpowiedz
Moje ciasto na piernik (od 6 tyg w lodówce w kamionkowym naczyniu) jest twarde jak kamień! Nie jestem nawet w stanie wyciągnąć ciasta z naczynia. Czy coś jest nie tak, czy zmięknie kiedy postoi w cieple? Było bardzo luźnej konsystencji na początku... Robiłam je w zeszłym roku, trzymałam w ten sam sposób i nie było twarde. I co teraz?
Dorota, Moje Wypieki
14.12.2013 11:00 odpowiedz
Oczywiście, zmięknie w cieple.
Gość: Eliza
13.12.2013 21:18 odpowiedz
hej! mam pytanie odnośnie masy marcepanowej. kupiłam takową w lidlu w ilości 2 szt.
pyt1. czy to nie za mało?
pyt. 2. jak się ją kładzie na piernik?
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2013 21:31 odpowiedz
Nie wiem, czy to nie za mało. zależy czy chcesz nią obkładać cały piernik, dodatkowo warstwy? Piernik smarujemy cienką warstwą dzemu morelowego, wałkujemy masę marcepanową na grubość ok. 4 mm., kładziemy na dżem. Znowu smarujemy masę marcepanową warstwą dzemu i przykładamy piernik.
Gość: Asia
13.12.2013 19:39 odpowiedz
Pani Doroto czy po upieczeniu i przełożeniu powidłami / masą orzechową piernik można zamrozić?
Co wtedy z polewą? Polać po odmrożeniu?
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2013 19:49 odpowiedz
Można. Polewa po rozmrożeniu.
Gość: Anita
13.12.2013 13:43 odpowiedz
Pani Doroto, czy z podanych tutaj ilości składników można upiec zamiast jednego, dużego piernika, 2 mniejsze, czyli w sumie 6 blatów?
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2013 19:35 odpowiedz
Tak.
Gość: Misia
13.12.2013 08:33 odpowiedz
Pani Dorotko, ile wcześniej można przygotować masę śliwkową autorstwa Tatter? Czy po przełożeniu pozostałości do słoiczka może ona leżeć czy musi być wykorzystana na już? Pozdrawiam ;-)
Dorota, Moje Wypieki
13.12.2013 19:37 odpowiedz
Według mnie może długo leżeć, nie ma nic w tej masie, co może się zepsuć.
Gość: magda
11.12.2013 21:19 odpowiedz
czy z tego ciasta można upiec pierniczki ?
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2013 21:56 odpowiedz
Gość: -Olga-
11.12.2013 17:08 odpowiedz
Piernik staropolski to już świąteczna tradycja w moim domu. Od lat, w pierwszej połowie listopada, zarabiamy go aby w spokoju dojrzewał kilka tygodni... Zawsze przekładamy go powidłami śliwkowymi oraz kremem na bazie orzechów włoskich i dekorujemy polewą z gorzkiej czekolady :-) Piernik jest wyjątkowy a fakt, że czeka się na niego cały rok - tylko dodaje mu smakowitości i uroku...
Gość: Adrianna
11.12.2013 17:07 odpowiedz
Jeśli zrobię nadzienie z innego piernika:

1 słoik dżemu śliwkowego (290 g)
1 słoik powideł śliwkowych (290 g)
1 opakowanie galaretki, najlepiej o smaku morelowym

To wtedy tez obciązać ciasto na 3-4 dni?
Dorota, Moje Wypieki
11.12.2013 21:56 odpowiedz
Tak.
Gość: jula_85
12.12.2013 14:39 odpowiedz
Witam wszystkich :)
Bardzo podoba mi się sposób na nadzienie, które opisałaś i chciałabym je wypróbować :) z racji tego że jestem zupełnie zielona jeśli chodzi o wypieki i nadzienia mam pytanie... czy galaretkę należy rozrobić z gorącą wodą czy może wsypać do powideł proszek????
Będę wdzięczna za odpowiedź :)
ania29247  (zobacz profil)
12.12.2013 21:18 odpowiedz
Jula, wsypujesz proszek galaretkowy do gorącego (podgrzanego na ogniu) dżemu i powideł, proszek sam się po chwili rozpuści :)
Gość: jula_85
13.12.2013 08:31 odpowiedz
dziękuję za odpowiedź :)
Gość: kasia
14.12.2013 16:49 odpowiedz
to ja też mam pytanie: gdzie kupić "dżem śliwkowy"? wszędzie znalazłam tylko powidła
Gość: kasia
14.12.2013 17:16 odpowiedz
to ja też mam pytanie: gdzie kupić "dżem śliwkowy"? wszędzie znalazłam tylko powidła
twiggy8  (zobacz profil)
15.12.2013 20:46
ja mieszałam tylko z powidłami i jestem zadowolona. także myślę, że i u Ciebie nie będzie problemu
Gość: dociekliwa
10.12.2013 21:26 odpowiedz
Drogie Panie ja mam pytanie, jak wy sobie poradziłyście z tym ciastem przy wałkowaniu ? Dziś sprawdzałam moje w lodówce, jest twarde jak kamień, jak się z nim obchodzić ?
10.12.2013 21:51 odpowiedz
wyjaśnione jest w komentarzach poniżej :)
Kasia_G  (zobacz profil)
10.12.2013 15:17 odpowiedz
Czy jeśli dziś lub jutro upiekę piernik, to czy nie będzie to za wcześnie? Leżakuje w lodówce już jakieś 3 tyg.
Gość: wiridiana
10.12.2013 13:40 odpowiedz
A czy można po zagnieceniu tego ciasta i trzymania w chłodnym miejscu przewieźć je - wtedy wiadomo będzie miało cieplej, a potem w miejscu docelowym do lodówki i potem upiec? Bo zastanawiam się czy podróż mu bardzo zaszkodzi...
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2013 20:33 odpowiedz
Można.
14.12.2013 23:53 odpowiedz
Przewoziłam dziś 500 km, na przednim siedzeniu jak prawdziwy skarb :-D . We wtorek pieczenie mam nadzieje , że ciasto przeżyło :-D
Dorota, Moje Wypieki
15.12.2013 00:11 odpowiedz
Jeśli Ty przezyłaś,to on tym bardziej :-).
Gość: kryska
10.12.2013 10:58 odpowiedz
Jutro biorę się za pieczenie, będzie pierniki i pierniczki . Czy mogę pierniczki zaraz po upieczeniu polać czekoladą czy odczekać kilka dni ?
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2013 11:32 odpowiedz
Najlepiej odczekać kilka dni.
Gość: kryska
10.12.2013 16:24 odpowiedz
Dziękuję :))
xizaaax  (zobacz profil)
10.12.2013 06:58 odpowiedz
jakie są wymiary blaszki? :)
Gość: MAGI
09.12.2013 16:00 odpowiedz
Dorotko, chciałam przełożyć piernik jedną warstwą powideł drugą marcepanem, czy ma znaczenie kolejność warstw i czy nadaje się kupny marcepan do tego i na jaką grubość go rozwałkować? Dziękuję za odpowiedź:)
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 18:55 odpowiedz
Lepiej warstwę z marcepanem dać na dół, powidła na górę, by nie wyciekły pod wpływem ciężaru. Około 7 mm.
Gość: kkk
09.12.2013 06:26 odpowiedz
Czy po upieczeniu i przełożeniu powidłami ciasto może leżeć w temp. pokojowej - nie w lodówce?
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 10:03 odpowiedz
Powinien leżeć w chłodzie.
Gość: Kasia
08.12.2013 22:19 odpowiedz
A ja mam takie pytanie, ciasto na piernika leżakuje już od dobrych trzech tygodni. Chciałam go upiec na ok. 5 dni przed świętami ALE 16 grudnia wyjeżdżam do Niemiec i wracam 22;/ Czy może ktoś mi poradzić jak to teraz rozwiązać z moją masą piernikową?
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2013 23:45 odpowiedz
Upiekłabym przed samym wyjazdem.
Gość: Babcia Basia
08.12.2013 19:43 odpowiedz
Dodalam komentarz na stronie pierniczkow nadziewanych, powinien byc tutaj. Odpowiadam na szereg pytan re: blachy, jako, ze ,moj piernik juz upieczony. Ja uzylam tacek do pieczenia ciasteczek, 39/26/2cm. Blaty upiekly sie fantastycznie, nic sie nie wylewaly, pieklam wszystkie trzy na raz.
jeszcze raz dziekuje Dorotko za fantastyczny przepis.
Gość: Madelin91
08.12.2013 16:24 odpowiedz
Czy może ktoś tutaj piekł piernik w jednej blaszce bez wałkowania na części.Chciałabym tak zrobić ponieważ chcę posmarować go jedną warstwą przez środek tylko nie wiem czy w taki sposób mi wyrośnie ?
Gość: Aga77
08.12.2013 11:43 odpowiedz
witaj
zostało tylko do świąt dwa tygodnie, czy można jeszcze upiec ten piernik, czy jest już za późno?
jeśli tak to który polecasz w zamian?
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2013 20:23 odpowiedz
Zbyt późno już, by przygotować to ciasto. Polecam inne pierniki, proszę zajrzyj do spisu treści.
Gość: ania
08.12.2013 09:09 odpowiedz
Pomocy! Właśnie się dowiedziałam, że moja mama odstawiając piernik do piwnicy, zakryła całą górę górę talerzem. Czy coś mogło się stać z ciastem????? Leży tak od połowy listopada!
Gość: abc
08.12.2013 14:07 odpowiedz
a jak temperatura jest w piwnicy ?
Gość: ania
08.12.2013 16:12 odpowiedz
kilka stopni powyżej zera na pewno
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2013 20:24 odpowiedz
Wszystko będzie ok :).
Gość: abc
08.12.2013 00:11 odpowiedz
czy ciasto stojąc w lodowce powinno powiększać objętość ?
08.12.2013 16:57 odpowiedz
Nie powinno.
07.12.2013 20:01 odpowiedz
Pani Doroto,
mam pytanie (nie mogę nigdzie doczytać w komentarzach) - czy w czasie mrozów ciasto jest bezpieczne na balkonie? Obawiam się, że powinnam je wstawić do lodówki, ale nie mam tyle miejsca... Zostaje garaż (temp ok 13 stopni), ale jak go wtedy zabezpieczyć przed brzydkimi zapachami? Dziękuję z góry za pomoc, pozdrawiam!
07.12.2013 20:47 odpowiedz
przepraszam, że się wtrącę :)
jest w komentarzach o balkonie i mrozach (opinie sa różne) - proszę wpisać do wyszukiwania (ctr+f) zbitkę "balk"

PS Ahoj, Kruszysiu, pozdrawiam :)
07.12.2013 22:25 odpowiedz
Dziękuję - teraz znalazłam. Dziękuję.
Gość: Anouszka
07.12.2013 19:15 odpowiedz
Przede wszystkim dziękuję za wszystkie przepisy, uwielbiam Pani bloga, ciasta i zdjęcia, cudo!
Chciałam się w końcu poważyć na piernik dojrzewający, to mój ulubiony rodzaj ciasta, ale... dostałam od lekarza szlaban na mąkę pszenną. Czy mogę użyć mąki żytniej typ 720? O ile wiem w piernikach mąką żytnia sprawdza się nieźle, ale czy w takim dojrzewającym też?
Dorota, Moje Wypieki
07.12.2013 19:16 odpowiedz
Niestety, nie wiem.. może w komentarzach ktoś z czytelników tak robił?
Gość: Klaudia
07.12.2013 15:33 odpowiedz
Ponieważ jest to mój pierwszy raz z tym piernikiem, a bardzo chciałabym aby wszystko poszło z nim tak jak należy. Mam pytanie kiedy najlepiej zacząć piec pierniczki, tak aby na święta i kilka dni po były mięciutkie ? Mój piernik leżakuje od 5 tygodni obecnie. Bardzo proszę o informacje. Pozdrawiam Serdecznie
Dorota, Moje Wypieki
07.12.2013 18:33 odpowiedz
Można piec już teraz, moje już upieczone w puszkach. Wszystko zależy, kiedy ciasto nastawiłaś, wtedy najczesciej pieczemy tydzien przed swietami.
Gość: Klaudia
07.12.2013 22:17 odpowiedz
Ciasto robiłam 10 listopada, czy one muszę zmięknąć czy po upieczeniu są już dobre ?
Dorota, Moje Wypieki
08.12.2013 20:25 odpowiedz
Powinny kilka dni mięknąć, ale najcześciej szybciej są już dobre :).
Gość: Klaudia
10.12.2013 15:02 odpowiedz
Dziękuje :)
Gość: jarka
07.12.2013 15:25 odpowiedz
Ja tez mam dylemat odnosnie kremu i dlatego mam pytanie czy mozna zrobic krem budyniowy z "Pani Walewska(Pychotka)"?
Dorota, Moje Wypieki
07.12.2013 18:34 odpowiedz
Według mnie nie pasuje do piernika.
Gość: kryska
07.12.2013 11:11 odpowiedz
jak myślicie ,czy krem waniliowy z przepisu na w-z bedzie pasował ?
Gość: Kasia
06.12.2013 22:57 odpowiedz
Robię tego piernika już drugi raz - jest rewelacyjny.

W tym roku chciałabym przełożyć go masą z ajerkoniakiem, tylko zastanawiam się jaki rodzaj masy będzie odpowiedni, żeby nic się nie zepsuło przy leżakowaniu przez te parę dni i żeby nie wsiąkła za bardzo w pienik (żeby jej nie "wypił")...

Myślę o masie budyniowej, ale boję się zepsuć najważniejsze ciasto roku, dlatego bardzo proszę o fachową poradę ;)

Pozdrawiam gorąco!
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 23:15 odpowiedz
Niestety, nie mam wypróbowanej dobrej masy ajerkoniakowej do piernika..
Gość: magda
06.12.2013 20:59 odpowiedz
Czy dzisiaj jest już za późno, by zagnieść piernik?
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 21:16 odpowiedz
Ciasto może nie wyjść tak dobre, jak zagniatane 3 tygodnie temu, choć są osoby, które nie widzą różnicy ;-). Wystarczy przejrzeć komentarze.
Gość: ala
06.12.2013 22:16 odpowiedz
Podobno 06.12. to ostatni dzień na zagniecenie piernika :-)
Gość: Olka
06.12.2013 20:22 odpowiedz
Widziałam poniżej pytania o foremki, ile, jakie itp, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi. Tak więc ponawiam pytanie ;)
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 21:18 odpowiedz
Nie wiem, zawsze robiłam na dużej blaszce i wychodzi ogromny piernik..
JoannaW.  (zobacz profil)
06.12.2013 19:51 odpowiedz
Czy ten piernik może dojrzewac 10 tyg? Czy to za długo?
JoannaW.  (zobacz profil)
06.12.2013 21:19 odpowiedz
Dziękuje z szybka odpowiedz:-) Pozdrawiam z Zielonej Wyspy:-)
Dariaxxx  (zobacz profil)
05.12.2013 17:57 odpowiedz
Pani Dorotko mam pytanie!:) mój piernik zagniotłam 10 listopada. Kiedy będzie najlepszy moment aby go podzielić, upiec i przełożyć kremem i powidłami? I jeszcze jedno pytanko: jaki krem prócz marcepanowego Pani poleca?
Gość: semolina
05.12.2013 09:56 odpowiedz
Chcę bardzo piernik w całości, bez przekładnia, tylko polany polewą.Czy jest sens tak ryzykować tyle tyg leżakujące ciasto??? Czy coś z tego wyjdzie? proszę o opinie osoby, które piekły piernik w całości- nie żeby przekroić na blaty i przełożyć powidłami- tylko tak po prostu.. z góry dziękuję
Gość: lilli
13.12.2013 00:06 odpowiedz
ja tak zrobiłam w zeszłym roku-w całości (w dwóch długich chyba) i wszystko było OK. I tylko posypany cukrem pudrem.
Gość: semolina
16.12.2013 12:17 odpowiedz
strasznie dziękuję za odpowiedź:)
Gość: beatailczuk
04.12.2013 21:31 odpowiedz
witam popieram tezę że piernik jest cudny i przepyszny piekę go już 10 lat ale wiem że w orginalnym staropolskim przepisie jest smalec a nie masło .pozdrawiam i dziękujęza inspiracje i cudowne dopracowane przepisy
Gość: Patrycja
03.12.2013 21:24 odpowiedz
Jakiej wielkości formy trzeba użyć? Ile wychodzi tego piernika? Pytam, bo boję się, że nie mam takiej formy i będzie albo za duża, albo za mała. Czy mała keksówka wystarczy?
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2013 21:18 odpowiedz
Nie wystarczy, kilka keksówek.. piernika wychodzi bardzo dużo.
Gość: Tonia2005
03.12.2013 19:55 odpowiedz
Czy jest juz za pozno na wyrobienie ciasta?
Gość: Patrycja
03.12.2013 21:01 odpowiedz
Rownież jestem ciekawa czy ciasto które bedzie leżakowało 2,5 tygodnia bedzie naprawde w jakiś sposób gorsze od tego 5-cio tygodniowego?
Gość: Pati
02.12.2013 23:15 odpowiedz
Ponawiam pytanie, jakiego jasnego kremu mozna użyć do tego piernika? :)
Gość: Ika
03.12.2013 13:27 odpowiedz
chyba chodzi ci o masę marcepanową, bo to nią najczęściej przekłada się piernik.
Gość: Pati
03.12.2013 19:18 odpowiedz
Szukałam w internecie, ale wyskakują masy z kaszką manną...nie sądzę, że to był taki krem...marcepan to rowniez nie był, więc może P.Dorota pomoże :)))
Gość: Pati
03.12.2013 19:24 odpowiedz
A moze była to masa budyniowa? Jaka masa kiedys przekładano piernik? Ten piernik, który jadłam, robiła bardzo wiekowa kobieta, wiec pewnie z jakiegoś starego przepisu. Niestety nie mam juz możliwości zapytać o przepis osobiście :(
Gość: ala
04.12.2013 17:50 odpowiedz
myślę, że raczej to była masa orzechowa :-)
Gość: Pati
04.12.2013 23:01 odpowiedz
Orzechowa to moze być to ;)
Gość: ala
05.12.2013 20:23
Np. wg przepisu " Seniorki" (forum "Kuchnia", na portalu Gazety.)
"30dkg mielonych orzechow włoskich,1 kostka masła,1 szklanka cukru,3 łyżki śmietanki słodkiej lub mleka,sok z 1/2 cytryny, spirytus ok 2 łyżek stołowych
Cukier , masło , śmietankę ( lub mleko ) zagotować. Wsypać orzechy , starannie zamieszać , odstawić do całkowitego wystudzenia. B.WAZNE !Masa ma być bardzo zimna. Ja wystawiam naczynie za okno a potem do lodówki, najlepiej na noc. Następnie ucierać mikserem dodając porcjami sok z cytryny i spirytus."
Gość: Pati
14.12.2013 21:59
Ala dziękuje za przepis :))) uratowałaś mnie :)))
Gość: Sara
02.12.2013 12:08 odpowiedz
Planuję zrobić z części tego ciasta pierniczki. Tylko jak je nadziewać? Czy można zrobić to sposobem opisanym w przepisie na pierniczki brukowce? Wyobrażam sobie, że to wygląda trochę jak robienie knedli, tak? Nie wałkuję i nie wykrawam ciasta tylko rozpłaszczam w rękach i na ten placuszek nakładam nadzienie? Ten sposób wydaje mi się prostszy niż ten w przepisie na pierniczki nadziewane. Tylko czy mogę tak zrobić z tego ciasta? I kiedy najlepiej piec te pierniczki?

Życzę wszystkim "cukierniczkom" wesołych świąt
Dorota, Moje Wypieki
02.12.2013 21:31 odpowiedz
Możesz robić i na swój sposób, jak wolisz :). Pierniczki możesz piec juz teraz, jeśli ciasto wystarczająco długo leżakowało. 
Gość: Sara
03.12.2013 11:44 odpowiedz
leżakuje od pierwszego weekendu listopadowego, w zeszłym roku się zagapiłam i już było za późno, więc w tym roku wzięłam się wcześniej do roboty :) Dziękuję za odpowiedź!
Gość: Pati
02.12.2013 00:07 odpowiedz
Kiedys jadłam piernik staropolski, był przełożony powidłami i jakaś jasna masa. Jakiej masy mozna użyć? Pamietam ten smak z dzieciństwa i chciałabym go odtworzyć... Poproszę o podpowiedź i jeszcze bardziej o przepis :)
Gość: Pati
01.12.2013 23:39 odpowiedz
Czy jesli przygotuje ciasto teraz to nie bedzie za późno by był dobry na świeta?
Gość: asieksza
01.12.2013 17:44 odpowiedz
No to i ja zapytam jak uratować mój piernik. Nie wiedziałam ile to 500g miodu więc zapytałam mężusia a on orzekł, ze duży słój będzie akurat. Potem znalazłam słoik po sklepowym miodzie i okazało się, że ma 400g. Mężuś mówi że najwyzej słodszy będzie. Czy nic mu się nie stanie i tak zostawić czy może jakoś dodać innych składników. Piernik leżakuje coś koło tygodnia.
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 22:10 odpowiedz
Zostawiłabym go.
Nie Męża, a piernik ;-).
Gość: ek
02.12.2013 18:11 odpowiedz
Hahahahaha:)
01.12.2013 16:18 odpowiedz
"Jeden ze sztandarowych wypieków świątecznych wymaga nieco wprowadzenia. Zacznę od tego, że dobry piernik, to taki, który miał czas dojrzeć i skruszeć. Piernik nie lubi pośpiechu. Należy mu się odpowiedni szacunek ze względu na wiek, bowiem pierniki należą do najstarszych ciast w kuchni staropolskiej. Wywodzi się od miodowników, wielkich bochnów chleba robionych na miodzie. Mniej słodkie pierniki podawano gościom do wódki lub miodu, a słodkie dawano w prezencie. Oczywiście każdy wie, że najlepsze pierniki wypiekano w Toruniu i Gdańsku. Charakteryzowały się wyjątkowym smakiem i aromatem, a także oryginalną formą. Wypiekano figurki, motywy roślinne, a także serduszka, które panny ofiarowały kawalerom.

Gdzie tkwi tajemnica piernika? Otóż staropolskie pierniki wypiekane były na zaczynie, który leżakował i dojrzewał latami. Cukiernicy i piekarze ściśle chronili owych receptur, przekazując je z ojca na syna, a ów drogocenny zaczyn przekazywano nawet pannom w posagu. Gdy na świat przychodziła córka, wyrabiano ciasto, które było wypiekane dopiero w dniu jej ślubu! Takiego piernika mogli spróbować jedynie goście weselni. Ciasta musiało być bardzo dużo, powieważ miało straczyć nie tylko dla gości, ale również wysyłano je na wielkie dwory. Wyrobione ciasto zwijano w rulony i posypywano maką, aby się nie sklejało z sąsiednim. Nastepnie układano je w drewnianych dzieżach lub beczkach, przykrywano wiekami i składano w piwnicach. Ciasto leżakowało i dojrzewało latami. Dopiero przed pieczeniem krojono kwały na mniejsze porcje, podgrzewano chwilkę w piecu i wciskano w formy. Ale nie tylko piernik weselny dojrzewał latami. Również popularne katarzynki, tradycyjnie wypiekane na dzień św. Katarzyny, wyrabiano z ciasta dojrzewającego kilka lat.

Sami przygotowując ciasto piernikowe powinniśmy pamiętać o jego zaszytnej roli w naszej kuchni i kulturze.

Za restaurants.pl
Gość: Dominika
01.12.2013 15:19 odpowiedz
Witam, mój piernik leżakuje już 3 tygodnie, jednak dopiero teraz uświadomiłam sobie, że dodałam za mało przyprawy.... Czy lepiej dodać ją do ciasta teraz czy przed pieczeniem? Czy może nie robić nic?
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 22:10 odpowiedz
Nie robiłabym nic. Spróbuj, jak smakuje surowe ciasto, może będzie w sam raz?
Gość: Dominika
02.12.2013 17:59 odpowiedz
Jest smaczne, jednak nie ukrywam, że wolałabym bardziej korzenne ;)
Gość: justaa77
01.12.2013 12:22 odpowiedz
Pani Doroto, przygotowałam ciasto na piernik wczoraj, jednak dodałam do niego trochę więcej mąki niż w przepisie ponieważ obawiałam się, że będzie zbyt rzadkie. Dopiero teraz przeczytałam pani wpis mówiący o tym, że ciasto powinno mieć trochę lepką konsystencje i nie wiem czy istnieje jeszcze jakaś szansa na uratowanie mojego ciasta bo pewnie po 4 tygodniach leżakowania będzie jeszcze twardsze, bardzo proszę o odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 22:26 odpowiedz
Jeśli tylko trochę mąki więcej, nie ma co się obawiać :).
Gość: Monia
01.12.2013 11:28 odpowiedz
W przepisie jest info, że piernik mocno rośnie. Ilokrotnie zwiększa swoją objętość jeśli jest rozwałkowany zgodnie z przepisem?? Dziękuję:)
Dorota, Moje Wypieki
01.12.2013 22:26 odpowiedz
Prawie dwukrotnie.
Gość: Pola
01.12.2013 08:12 odpowiedz
Właściwie jak to jest... Czy ciasto im dłużej leżakuje tym jest lepsze? I co tak na prawdę daje mu to leżakowanie? Mógłby mi ktokolwiek naświetlić sprawę? ;-) Szukałam odpowiedzi w internecie, ale nic nie znalazłam
Gość: Mania
01.12.2013 14:21 odpowiedz
Leżakowanie miało sens wtedy, gdy nie znane były środki spulchniające.Dzisiaj można ten piernik robić z dnia na dzień, wychodzi dokładnie taki sam.Sprawdzone- piekę go przynajmniej od 10 lat.
Gość: Merc.
01.12.2013 22:20 odpowiedz
Pola, mnie to także nurtuje - upiekłam więc część piernika 2 dni po zagnieceniu (leży suchy i zawinięty w lodówce, przepyszny, za jakiś czas obłożę go jabłkiem) - resztę upiekę prze Świętami i porównam. Z tym że ja część sody zastąpiłam proszkiem do pieczenia, przepis więc przestał być oryginalny... Już więcej o tym proszku nie powiem, bo to blog Doroty i Ona jest tu od eksperymentowania, a nam podaje gotowe ideały - a konsekwencje własnej niechęci do trzymania się ściśle przepisów wiem, że powinnam ponosić sama :) Pozdrawiam
Gość: Zuzanna
30.11.2013 17:20 odpowiedz
Mam dylemat! Z rozpędu do ciasta dodałam rum (alkohol).
Ciasto w lodówce zaczęło fermentuje, ale czy alkohol czegoś nie zniszczy?!? Nie znam się na tym. Z góry dziękuję za pomoc.
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2013 17:28 odpowiedz
Według mnie wszystko będzie ok.
Gość: kasia
30.11.2013 17:06 odpowiedz
Czy można upiec jeden placek i potem przekroić na trzy?
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2013 17:10 odpowiedz
Nie.
Gość: Kasik
30.11.2013 16:36 odpowiedz
Właśnie zrobiłam ciasto - surowe już jest pyszne w smaku :)
Gość: Dominika
30.11.2013 14:24 odpowiedz
Czy 3 tygodnie leżakowania ciasta w chłodnym miejscu wystarczy żeby piernik był dobry ?
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2013 14:54 odpowiedz
Tak.
Gość: Monia
30.11.2013 08:11 odpowiedz
A czy można upiec w formie silikonowej np. o kształcie bałwanka? Nadaje się to ciasto?
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2013 14:55 odpowiedz
Można.
Gość: Kamila
29.11.2013 15:45 odpowiedz
Bardzo proszę o odpowiedz na pytanie, czy mogę włożyć ciasto do pojeminka i trzymać w nim przez kolejne 2 tygodnie.
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2013 14:56 odpowiedz
Tak, pojemnik bym przykryła kuchenną ściereczką, proszę przejrzeć komentarze.
m.sosenka  (zobacz profil)
29.11.2013 14:01 odpowiedz
tez pieczemy taki piernik - nie wiem czy z takiego samego przepisu ale wyglada dokładnie tak jak na zdjęciu!!
Gość: Kasik
29.11.2013 10:28 odpowiedz
A czy mogę upiec jako jedno ciasto i potem przeciąć na 3 czy raczej każde osobno powinno być od razu?
Gość: S
29.11.2013 12:27 odpowiedz
Każde osobno
Gość: aga
29.11.2013 09:50 odpowiedz
właśnie przeczytałam komentarze i już mam odpowiedź na moje pytanie, pozdrawiam
Gość: aga
29.11.2013 09:44 odpowiedz
Witam, czy jeśli zrobię dzisiaj ciasto to nie bęzie za późno?
Gość: Paula
29.11.2013 09:32 odpowiedz
Mój piernik po leżakowaniu w lodówce jest twardy jak kamień (dosłownie). To normalne? Boje się że go nie rozwałkuję.
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2013 14:57 odpowiedz
To normalne.
Gość: TOMEK
28.11.2013 23:12 odpowiedz
czy szczelne zarycie ciasta filią spożywczą i wstawienie do lodówki - może mu zaszkodzić - PROSZĘ O ODPOWIEDŹ !
parabucha  (zobacz profil)
29.11.2013 23:00 odpowiedz
Nie wiem, u mnie piernol zapocił się pod folią, więc przykryłam go ścierką i było git.

1 | 2 | 3 | 4 | 5    



do góry