Komentarze (30)

Bułki dyniowe

Śniadaniowe mięciutkie bułeczki o pięknym kolorze, który zawdzięczają dyniowemu puree. Proste, puszyste, dodatkowo posypane pestkami dyni. Bułeczkom nie można się oprzeć!

Składniki na 10 sztuk:

  • 375 g mąki pszennej chlebowej
  • 10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych
  • 125 ml mleka
  • 180 ml puree z dyni (3/4 szklanki)*
  • 45 g masła, roztopionego
  • 1 łyżeczka soli

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, mąka przesiana.

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać resztę składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Przełożyć je do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto mocno uderzyć, wyrobić krótko jeszcze raz.

Przygotować płaską blachę, wyłożyć ją papierem do pieczenia.

Ciasto podzielić na 10 równych części, uformować z nich kule i ułożyć na blaszce, pozostawiając pomiędzy nimi odstępy. Przykryć lnianym ręczniczkiem, pozostawić w cieple do podwojenia objętości, na około 45 minut. Przed samym pieczeniem posmarować rozbełtanym jajkiem i suto posypać pestkami dyni.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 – 23 minuty. Wyjąć z piekarnika, przełożyć na kratkę do wystudzenia.

Ponadto:

  • 1 jajko, do posmarowania bułek
  • pestki dyni, do posypania

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚ (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Bułki dyniowe

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 30 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Piekłam je już z 10 razy, wychodzą idealne, mięciutkie, puszyste, żółciutkie 🙂 długo pozostają miękkie. A posmarowane masłem jako dodatek do curry z dyni i kurczaka – po prostu bajka 😉
    Tylko trzeba uważać na dynię- jeśli jest wodnista to dobrze jest ją po upieczeniu odcisnąć z nadmiaru wody, np przez gazę

  2. Pani Doroto, dziękuję za kolejny przepis. Ciasto wyrabiała maszyna, było po wyrośnięciu dość luźne. Użyłam pieczonej dyni, była sucha i mączna. Całość złożyłam jak chleb i tak upiekłam. To z mojego lenistwa, bułeczki również by udało się złożyć (osobie już wyprawionej w ich formowaniu). Pozdrawiam serdecznie

  3. świetne! ale myślę, że dużo( jak zwykle) zależy od dyni. Ja miałam pyszną hokaido, która nadała bułeczkom piękny kolor i wspaniały smak, do tego była bardzo gęsta po rozparzeniu. Dodałam też pół na pół masło i olej kokosowy, w ogóle to stwierdzam,że ciasto drożdzowe bardzo lubi olej kokosowy i to naprawdę udane połączenie.
    Przepis bardzo dobry:)

  4. Jej, jakie te bułeczki są pyszne. Polecam! Moja dynia nie dałam im aż tak intensywnego koloru ale mi to nie przeszkadza 🙂 Bułeczki robiłam na mące z Biedronki (typ 650), ponieważ mleko było prosto z lodówki, to je trochę podgrzałam i od razu rozpuściłam w nim masło i dałam wszystko razem do mąki. Ciasto wyrabiałam ręcznie ok. 15 minut, po tym czasie było super elastyczne i ładnie odchodziło od ręki. Bułeczki robiłam z mrożonej dyni, którą dwa dni temu zamroziłam 🙂

    1. Możesz śmiało uformować bułeczki po pierwszym wyrośnięciu ciasta i na drugie wyrastanie włożyć je do lodówki, na blaszce już uformowane (na 7 do 9 godzin przed pieczeniem). Ja tak robię z większością bułek (zarówno tych słodkich, jak i wytrawnych) a piekę ich naprawdę dużo i jeszcze nie zdarzyło się, aby coś poszło nie tak.

    1. Tak, ale myślę, że trzeba jej dodać odrobinę więcej, ma mniej glutenu. Lepsza będzie mąka do ciast drożdżowych.

      1. Z góry zaznaczę, że piekarka ze mnie bardzo początkująca, ale zauważyłam, że gdy Pani Dorota pisze, żeby użyć mąki chlebowej, a ja mam akurat na stanie tylko tortową, to trzeba jej dosypać więcej niż w przepisie, żeby ciasto przestało się lepić do rąk przy wyrabianiu. Oprócz tego wszystko gra – na tortowej też wychodzi pysznie.