Komentarze (708)

Pączki z różą

Tłustoczwartkowa klasyka. Najsmaczniejsze pączki to oczywiście te z nadzieniem różanym i lukrem :-). W poniższym przepisie zebrałam to, co w pączkach lubię najbardziej: stabilne ciasto na jajkach i delikatność pączków wykonanych na żółtkach. Ciasto jest luźne, ale takie być powinno – mąką podsypujmy tylko w razie konieczności. Pączki wychodzą przepyszne i na przysłowiowym jednym pączku ciężko będzie Wam poprzestać… To może być od dzisiaj Wasz ulubiony przepis :-).

Składniki na około 24 pączki:

  • 800 g mąki pszennej + około 50 – 70 g do podsypywania
  • 14 g drożdży suchych lub 30 g drożdży świeżych
  • pół łyżeczki soli
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 1,5 szklanki mleka
  • 4 duże jajka
  • 2 żółtka
  • 100 g masła, roztopionego
  • 3 łyżki ekstraktu z cytryny lub pomarańczy*

Dodatkowo:

  • konfitura z róży do nadziania**
  • lukier lub cukier puder do oprószenia

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (starając się nie dosypywać mąki, mimo iż ciasto będzie się kleić, polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 h).

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Formować ręcznie – odrywać kawałki ciasta, odważyć około 70 g na każdy pączek {w tym momencie można je nadziać konfiturą lub dżemem: kawałek ciasta lekko spłaszczyć, na sam środek nałożyć 1 pełną łyżeczkę dżemu, dokładnie skleić by nadzienie podczas smażenia nie wydostało się na zewnątrz}, uformować kulki, następnie odłożyć je na ręczniczek lub stolnicę oprószoną mąką pszenną. Pączki przykryć i pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 20 – 25 minut w zależności od temperatury; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte).

Po wyrośnięciu smażyć pączki w głębokim tłuszczu rozgrzanym do temperatury 175ºC, z obu stron. Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Nadziewać konfiturą różaną przy pomocy rękawa cukierniczego i tylki do nadziewania pączków, jeśli nie nadzialiście ich podczas formowania.

Jeszcze ciepłe polukrować.

Lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącej wody

Cukier puder utrzeć z wodą do gładkości. Gęstość lukru regulować przez dodatek wody lub cukru. Do pączków na zdjęciach użyłam rzadkiego lukru. Ilość lukru na tą ilość pączków prawdopodobnie trzeba będzie podwoić.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’ (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu. Uwaga: w maszynie wyrabiać ciasto tylko z połowy składników, ze wzg na dużą ilość ciasta.

* Zamiast można dodać 50 ml wódki, rumu lub spirytusu.

** Konfitura różana z płatków lub owoców róży bywa rzadka, warto ją wymieszać z marmoladą różaną twardą, a także zmiksować blenderem, by bez problemu przechodziła przez tylkę do nadziewania pączków.

Smażysz pączki po raz pierwszy? Koniecznie przeczytaj jak zrobić to perfekcyjnie! Z notki dowiesz się między innymi jakich błędów nie popełniać, jak prawidłowo nadziewać pączki i jakiego użyć tłuszczu do smażenia.

Smacznego :-).

Pączki z różą

Pączki z różą

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 708 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. 5 przepis na paczki z ten strony i zgadzam się…trudno będzie do niego nie wrócić. Choć ciasto luźne a przy formułowaniu klejące się do rak, to pączki wychodzą idealne i są tak nieziemsko pyszne, ze O M Ó J B O Ż E! Uwielbiam! Kocham! Jak tyć to tylko z winy tych pączków! Jak rzucać dietę to właśnie dla nich! Są obłędne!
    DZIĘKUJE ZA PRZEPIS

  2. Trzeci przepis przetestowany,bardzo smaczne jednak u nas zdania są podzielone mi i córce smakowały najbardziej z przepisu 4 ,reszcie domowników smakowały najbardziej z przepisu 2,tak że te wychodzą na 3 miejscu:)ale też pyszne lepsze od kupnych.Mialam trochę problem z ciastem bo było jeszcze luźniejsze niż z przepisu 2,ale nie chciałam zadużo podsypywać mąką.W każdym razie polecam wypróbować kto jeszcze nie robił bo warto:)

  3. Mimo że wiedziałam, że ciasto nie jest najprostsze we współpracy, wczoraj wieczorem popełniłam te pączki po raz kolejny. Ciasto jest dość luźne i trzeba sporo mąki, żeby odkleić je od rąk przy formowaniu, jednak pączki z tego przepisu są naprawdę pyszne, delikatne, rozpływające się w ustach i po zachwytach po poprzednim smażeniu nie mogłam się zdecydować na inny przepis, wróciłam do tego. Na szczęście tym razem robiłam z połowy porcji, więc poszło całkiem sprawnie i nie zdążyłam się zezłościć na klejące się ciasto 🙂 wyszło mi 9 dużych pączków. Smażyłam po 2 sztuki we frytkownicy ustawionej na 175°C, po ok. 3 minuty na stronę, wcześniej nadziałam marmoladą różaną wymieszaną z płatkami róży w cukrze, a na wierzch dałam lukier różany (zimna woda różana z cukrem pudrem). Polecam, choć następnym razem chyba jednak zdecyduję się na inny przepis, choćby dla wypróbowania i porównania 🙂 A i chciałam dodać, że smażyłam wieczorem i jadłam jeszcze na śniadanie i nadal były świeże i mięciutkie.

    1. NA BLOGU MOJE WYPIEKI
      "1 szklanka" ma zawsze pojemność 250 ml"

      To z przelicznika kulinarnego z dołu strony 🙂

  4. W tym roku robiłam pączki po raz pierwszy. Po przejrzeniu komentarzy bałam się, że ciasto będzie bardzo klejące i nie dam rady go wyrobić. Okazało się jednak, że współpracowało całkiem nieźle (choć wymagało trochę cierpliwości) i z pomocą łopatki obyło się bez miksera. 🙂 Pięknie wyrosło, potem było już łatwiej je formować. Przy smażeniu praktycznie cały czas musiałam manipulować mocą palnika, żeby olej miał odpowiednią temperaturę, dlatego szczerze polecam termometr cukierniczy, w który ja zaopatrzyłam się specjalnie na okazję robienia pączków. Efekt przerósł moje oczekiwania, szczególnie jak na pączkowy debiut: ciasto dobrze się usmażyło, jest puszyste, pyszne i do tego udało mi się uzyskać obwódki. Dziękuję za przepis i serdecznie polecam 🙂

    1. Tak, zgodnie z wpisem o rozczynie ze świeżych drożdży: "składniki na rozczyn odejmujemy z przepisu na wybrane przez Was ciasto drożdżowe".

  5. Proszę o podpowiedź czy dla mojej małej Goski(alergia na bmk) mogę zmienić ten lub inny przepis pączkowy i zastąpić mleko wodą ? Pozdrawiam 🙂

  6. Pani Dorotko, dziewczyny 🙂
    Proszę o radę. Chciałabym zarobić ciasto dzień wcześniej wieczorem, a smażyć kolejnego dnia około 16:00. Czy ciasto leżąc w lodówce, będzie dobre po tak czasie? I kolejne pytanie, jeśli ciasto powinno być dobre, to czy od razu po wyjęciu z lodówki uformować paczki, poczekać do wyrośnięcia i smażyć ? Czy powinno wyciągnięte z lodówki, jeszcze chwilę ogrzać się w misce ? Proszę o odpowiedź, mąż idzie w tłusty czwartek do pracy wieczorem, a chciałabym zdążyć usmażyć pączki – sama pracuje do 15:00, stąd moje dylemat 🙂

    1. Prawdopodobnie trochę za późno, ale podzielę się swoim doświadczeniem. 🙂 Wielokrotnie zostawiałam ciasto w lodówce na noc i zawsze było w porządku. Najczęściej krótko zagniatam i formuję ciasto od razu po wyjęciu z lodówki, ale wtedy daję mu więcej czasu na wyrośnięcie. Na przykład w przypadku tego przepisu, pączki z zimnego ciasta rosły około godzinę przed smażeniem (zamiast podanych 20-25 min). Czasami, żeby było szybciej takie zimne ciasto wkładałam do piekarnika i ustawiałam funkcję wyrastanie (w temperaturze 30 stopni).

  7. Mam pytanie o rozczyn ze świeżych drożdży. Robić go z 1,5 szklanki mleka i 100g cukru? Bo już się pogubiłam, dziękuje za odpowiedz.

  8. Czy moge zapytac, ktory to jest hak do ciasta drozdzowego? Chcialbym zrobic te paczki, ale jeszcze nigdy w zyciu nie robilam paczkow wiec nieco sie stresuje!

      1. Lubię takie bledsze pączusie. Ważne, żeby nie były przepieczone, by w środku ciasto nie zrobiło się za suche. Dzięki!

  9. Dodaję trochę więcej mąki. I naprawdę trzeba uważać, żeby nie przerosły w oczekiwaniu na wrzutkę do smalcu 😉

  10. Szukałam w komentarzach, ale nie znalazłam….

    Chciałabym smażyć na smalcu, ale nie mam pojęcia ile go kupić. Mógłby ktoś mi pomóc i napisać?

  11. W jaki sposób mogę przechować smalec z dzisiejszych wypieków do jutra? Zostawić na kuchence a może wstawić do lodówki? Zakładam że można go drugi raz użyć?

  12. niestety nic mi nie wyszło…wszystko wymieszało sie ładnie, było kleiste i wydawało sie, że jest ok, niestety nie urosło.Użyłam po raz pierwszy drożdży suszonych, może dlatego? Dobrze, że jeszcze miałam drugie, inne ciasto na pączki, bo byłby chudy czwartek 🙂

      1. drożdże były do wymieszania z mąką i tak też zrobiłam, data przydatności ok…nie mam pojęcia co poszło nie tak..to są pierwsze pączki, które mi nie wyszły 🙂

  13. Dorotko, to najlepsze pączki jakie do tej pory z Tobą wytworzyłam! Co roku robię z innego przepisu z lepszym lub gorszym efektem. Zawsze wychodziły smaczne, ale było jakieś ale w trakcie przygotowywania choćby.
    Z tego przepisu pierwszy raz udało mi się usmażyć tak, by nadzienie nie wyciekło. I ta puszystość! Może trochę klejące były, ale, nieposłuszna ja, ratowałam się mąką przy każdej potrzebie i dało radę bez straty na lekkości.
    Nie wiem czy odważę się następnym razem na inny przepis 😉

  14. Dzień dobry!

    Po raz kolejny przed tłustym czwartkiem mam mętlik w głowie, którego ciasta użyć na pączki. Tak więc postanowiłam spytać – który Pani uważa za najlepszy? Chodzi mi o samo ciasto, którego przepisu najlepiej użyć, żeby pączki były najsmaczniejsze?? 🙂

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

  15. Witaj Dorotko. Korzystam z Twojego bloga od ponad 6 lat, wie o nim cała moja rodzina i znajomi bo przepisy są perfekcyjne i tylko Tobie ufam 😉 Piekę słodkości 2 x tydzień a mój mąż chleb co drugi dzień. Jednakże ten przepis to jakiś koszmar i dziwię się, że polecasz go na blogu.. Praca z wypiekami powinna być przyjemnością już na etapie przygotowywania ciasta.. a to jest jakiś kosmos. Skoro to jeden z Twoich ulubionych przepisów na pączki to chętnie zobaczę filmik jak przygotowujesz to ciasto..
    chciałabym zobaczyć jak przenosisz je z miski, formujesz w kulkę i przekładasz do kolejnej.. nie dosypując mąki..
    Bo moim zdaniem to niewykonalne! Ciasto jest bardzo rzadkie, nie ma mowy o formowaniu czegokolwiek więc jeśli naprawdę zależy Ci na nas, Twoich wielbicielach, to pokaż proszę.
    Robiłam wielokrotnie inne pączki i były super, w weekend faworki- przepis mistrzostwo świata ale to dzisiejsze to jest jakaś pomyłka…
    Jeszcze po żadnym Twoim przepisie nie miałam tak obklejonego blatu w kuchni .. ciekawe kto to posprząta.. wiem kto powinien.. ale nie bede pokazywać palcem.. 🙂

    Mimo wszystko serdecznie pozdrawiam!

    1. Nie nagrywam filmików, niestety. Może zdjęcia Czytelników w komentarzach przekonają Ciebie, że to jednak możliwe? ;-).

    2. Może po prostu trzeba było podsypywać w miarę potrzeby? Dorota tylko radzi, to my podejmujemy decyzje i znamy właściwości naszych produktów. Mnie akurat ten przepis podszedł najbardziej z dotychczas wypróbowanych.

      1. No tak zrobiłam, podsypywałam i usmażyłam i gdybym wstawiła zdjęcie tez wszyscy by powiedzieli, że super i piękne i w ogóle.. ale wiem jakim koszmarem była praca z tym ciastem i dziś nawet nie mogłam na nie patrzeć bo płakać mi się chce za każdym razem jak sobie przypomnę o tym ;-))) Nie wierzę po prostu póki nie zobaczę, że mozna uformować kulkę z tego ciasta trzymając się proporcji.. ( nawet doliczając te 70g). Zdradziłam pączki warszawskie i ta zdrada wyszła mi bokiem..:) No cóż.. mała skaza na moim blogu ale da sie przeżyć 😉

        1. Nie mam pojęcia od czego to zależy bo (mąka, jajka, drożdże, cukier, mleko, temperatura ???) – poniżej mój komentarz – przez kilka lat nie zrażając się wszelakimi przeciwnościamiuparcie raz jeszcze podejmowałam walkę z nim borykając się z tym o czym Ty wspominsz. Niemniej za każdym razem efekt końcowy przekraczał moje oczekiwania, dlatego pomimo tych trudności z ciastem opłacało się przez to przebrnąć by potem delektować się naprawdę przepysznymi pączkami. Ale…. raz jeden jedyny naprawdę (nie zmieniając nic w przepisie) rok temu, udało mi się dokonac cudu 🙂 i powstała jednolita elastyczna kula ciasta, którą nawet wałkowałam. A tu w tym roku powtórka z rozrywki i luźne uciekające i klejące się do wszystkiego ciasto spowrotem wróciło. Jednak mając już na tyle doświadczenia (z tym ciastem) ani cut ciut nie podsypywałam mąką tylko drewnianą szpatułką odkrawałam partie ciasta i na płasko na stolnicy (silikonowej) formowałam krążki, nadziewając od razu marmoladą i zlepiając również "na leżąco" – nie zawiodłam się. Pączusie jak ta lala wychodzą perfekcyjne. Dlatego pomimo wszystkich niewygód związanych z pracą z tym ciastem nadal będe go broniła i upierała się, że drugich takich pączków nie zjecie! A pęcherze powietrza podczas rośnięcia pączków są rewelacyjne!!!! Koniec BASTA!

  16. Dzien dobry. Jesli chce zrobic okolo 10 paczkow to wystarczy ze wszystkie skladniki podziele na pol i powinno wyjsc?
    Pozdrawiam.

  17. Zrobione dzisiaj. Większość jest z marmoladą różano-malinową, podłużne – z serem, a malutkie tylko z lukrem. Było więcej, ale dzieci już wróciły ze szkoły.

  18. Omnomnom! Pyyyyyyszne! Choć może taki samozachwyt nad swoim dziełem jest mało skromny, ale kurczę! Liczyłam na mniej zjadliwe dzieło (pączkowy debiut), a teraz będę musiała godziny spędzić na siłowni. Mięciutkie, tłuściutkie i bardzo smaczne. Przepis wspaniały, dziękują Pani Dorotko 🙂
    Miłego świętowania wszystkim!

    1. Dżem do nadziewania powinien być odpowiedniej gęstości, nie za rzadki, nie za gęsty, trzeba do tego dążyć.

  19. A jeśli można spytać, smażyć z każdej strony kilka minut, to znaczy ile? 3,5,7? Czy "na czuja" aż będzie odpowiedni kolor? To mój pierwszy raz i nie chcę przypalić, bo rodzina już na nie czeka 😀

    1. Ktoś pisze przy innych pączkach, że 3 min. W przepisie na markowe jest 1,5 min. Trzeba obserwować i na wyczucie 🙂

    2. Dziękuję 🙂
      No nic, pewnie część przypalę, części nie dopiekę, ale żeby chociaż jeden był w sam raz 😀

    1. Można wyrobić wieczorem, włożyć na noc do lodówki na pierwsze wyrastanie a rano formować i smażyć.

  20. co mozna dodac zamiast ekstraktu z pomaranczy,cytryny.Posiadam tylko aromat dociast pomaranczowy moge go dodac i ile?

    1. Można. Nie więcej niż 1 łyżeczkę, ja bym na pewno dodała tylko pół, to sztuczny aromat i lepiej nie przesadzić w drugą stronę ;-).

  21. Jestem żywym przykładem na to, że warto powtarzać i ćwiczyć pracę z ciastem drożdżowym. Można by rzec do trzech razy sztuka…. u mnie do trzech lat sztuka. Bo pączki z tego przepisu smażę już trzeci rok z rzędu i nareszcie ciasto udało mi się takie, że mogłam je wałkować i wykrawać kółka. Pomimo, iż w poprzednich latach każdorazowo odrywałam je (drewnianą szpatułką) to się nie zrażałam, bo smakiem nie dorównywały żadnym innym. Dzięki temu luźnemu ciastu i pęcherzykom po wyrobieniu są rewelacyjne. Na koniec dodaję tylko 2-3 łyżki alkoholu (i bez ekstraktu). Tym razem wyszło mi ich 28 szt. Koniecznie powtórka w najbliższą środę – tak by można było poczęstować znajomych w Tłusty Czwartek.

    1. BRAWO, bardzo apetyczny cały proces twórczy! Szczególnie ta ściereczka posypana mąką, jak u mojej Mami, rozczuliłam się. 🙂

      1. O jak miło stać się dla kogoś emocjonalnym uniesieniem 🙂 – i to nieświadomie 🙂 Przyznaję, że i ja wykonanie opieram na wspomnieniach z podglądania mamy ….:) Pozdrawiam 🙂

      1. zawsze w garnku i zawsze na oleju typu Kujawski, wykorzystałąm ok. 1,5-1,75 l. na tę ilość pączków – pozdrawiam

    1. Ja zawsze na oleju, to indywidualna decyzja. Ja osobiście nie przepadam za zapachem i posmakiem (mimo wszystko) smalcu. A wiem, że można do tłuszczu dodać dwie- trzy łyżki alkoholu i to podobno zapewnia by ciasto go nie chłonęło. Ja jeszcze tego nie wypróbowałam ale alkohol zawsze znajduje się w moim cieście.

  22. Czy ten przepis jest dostępny w wersji angielskiej? Czy mogłaby mi Pani udostępnić link jesli tak? Będę wdzięczna. Pozdr.

  23. Witam. Chciałabym wyrobić ciasto przed południem (10:00) a smażyć popoludniu 14:00 lub 15:00. Czy przez ten czas mogę trzymać je w temp pokojowej czy raczej schować do lodówki?

    1. Na pierwsze wyrastanie trzeba koniecznie schować do lodówki, inaczej po 2 h ciasto już będzie wyrośnięte.

  24. Pani Dorotko…niech Pani spróbuje z makiem…ja robię z masą makową oczywiście z Pani bloga.
    Paczki z makiem są też w wielu cukierniach u mnie w okolicy i to właśnie od nich się zainspirowałam…w sensie, że w ogóle takie pączki wychodzą. Polecam…naprawdę:-)

  25. Nie byłam pewna, czy coś mi z tego wyjdzie… Kolejny już raz podobna sytuacja. Ciasto zagniotłam w piątek wieczorem z zamiarem smażenia w sobotę rano, ale jakoś tak wyszło, że ciasto do godziny 14(!!!) stało sobie na balkonie. Chyba jednak jest cierpliwe i wybaczające 😉 Chociaż mniej skore do miłej współpracy, niż to z przepisu IV. Pączki wyszły rewelacyjne! Jednak za tydzień wracam do mojego ulubionego przepisu, bo w smaku niczym nie ustępują tym, a jednak z ciastem łatwiej mi się pracowało.

  26. Pączki poprostu przepyszne. Rozpływają się w ustach, nie można przestać ich jeść. Ale praca z ciastem to katastrofa. Moje było tak rzadkie że prawie lejące. Dodałam tyle mąki do ciasta że aż dziw bierze że w ogóle wyszły. Następnym razem wypróbuję inny przepis.

    1. Jeśli rozpływają się w ustach, to muszą być rewelacyjne. I taknteż wyglądają!
      Z ciastem drożdżowym tak jest. Aby było jak najbardziej delilatnie musi być "luźne". Dojdzie po wyrośnięciu 😉 a dosypywanie może ttlko zaszkodzić, choć jak widać Twoim nie 😉

    1. Wydaje mi się, że nadzienie będzie odrobinę za ciężkie do pączków, ale tak naprawdę nigdy nie próbowałam i nie wiem, jak to może smakować ;-).
      pozdrawiam!

  27. Fajny przepis i bardzo dobre ciasto po usmażeniu, nie wypiły prawie nic oleju. Choć dalej mam problem z tym żeby miały obrączkę przez cały środek 🙂 zawsze krzywo je wrzucam, na połowie jest na drugiej nie ma.

  28. Ufffff to chociaż tymi pęcherzykami mnie pocieszyłaś Dorotko 🙂 a to formowanie to najzwyklej formujemy kulki i odkładamy do napuszenia tak? Czy splaszczamy później?

  29. Ja sie chyba poddaje 🙁
    Zrobiłam paczki i znowu wyszły niektóre puste w środku 🙁
    Rzecz ktora zauważyłam to to, ze podczas wałkowania ciasta ( dodam po wcześniejszym drugim wyrobieniu ciasta) ciasto jakby miało pecherzyki powietrza które dosłownie strzelały pod wałkiem. Moze to jest powodem tej pustości pączka ? Dodam, ze ja stosowałam metodę, ze tylko wycinałam pączki – nie formowałaby kulek. A wy ja robicie? Te piękne pączki co widać na zdjęciach to z samego wycinania ćzy formowania kulek?
    Prosze o porady bo chciałabym na ostatki zrobić drugie podejście pączkowe 🙂

    1. Tylko formujemy kulki, nie wałkujemy i wycinamy. Już wiem to na pewno i poprawiłam we wszystkich przepisach. To jest przyczyną dziur pod skórką.  Ciasto z pęcherzykami pękającymi przy wałkowaniu to bardzo dobrze wyrobione ciasto.

  30. Powracam w chwale;) Pierwszy raz w życiu robiłam pączki i wyszły koncertowo. Ten przepis jest kapitalny. Od siebie tylko dodam, że zamiast ekstraktów owocowych można dodać ekstrakt z wanilii bo też na alkoholu, a z połowy składników wyszło na spokojnie 20 pączków. I wcale nie potrzebny jest do nich termometr cukierniczy, starczy testowanie kawałeczkiem ciasta wrzucanym do gorącego oleju. Nic się nie przypaliło, temperatura musiała być choć w przybliżeniu odpowiednia. Pączki wyszły pełne, z piękną, złotą obwódką, smażone na mieszance oleju rzepakowego i oliwy z pestek winogron, skórka pozostała na miejscu. A nadziewałam za pomocą ogromnej strzykawy "setki" zakupionej w aptece.
    Dzięki raz jeszcze i (jeśli mogę) zapodaję swoją wersję twego przepisu u siebie, której użyłam do odtworzenia pączka – bohatera pewnego opowiadania:)

    http://bantofelki.blogspot.com/2016/02/paczki-z-roza-loco-jedyne-suszne.html

  31. Udały się może nie takie piękne jak pani Dorotki, ale przepyszne. Dopiero teraz udało mi się wstawic zdjęcie. Pozdrawiam i dziękuje

  32. przeszukalam internet i nie moge znalezc informacji jak dlugo wyrabiac ciasto robotem kuchennym kithchen aid, niektorzy pisza 10 min inni godzine, robie pierwszy raz i niewiem o co chodzi? Pani pisze "Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’ (około 1,5 h)" , nie do konca to rozumie, prosze o szybka odpowiedz bo zabiram sie do roboty 🙂

    1. Chodzi o maszyne do pieczenia chleba, a nie robot-mikser. W maszynie do chleba jest funkcja wyrabiania, w mikserze zmiksuj wszystko koncowka do ciasta drozdzowego i zostaw do wyrosniecia.

      1. o tym sprzecie pisze, niewiem jak to sie po Polsku poprawnie nazywa (przepraszam nie mieszkam w Pl od lat), wiec tylko wymieszac skladniki w tym, czy dluzej wyrabiac?

        1. W KA wyrabiamy drożdżowe około 15 minut. Proszę zajrzyj do instrukcji. Ten dopisek na dole przepisu jest dla osób posiadających maszynę do chleba.

  33. Uuu, a ja dodałam tylko łyżkę spirytusu i łyżkę soku z cytryny. W książce ten przepis nie miał adnotacji, że ekstrakt należy zastąpić 50 ml spirytu… No nic. Zobaczę, jak się usmażą 😉 Ale te dopiski powinny też w książce być, po to ją kupiłam, żeby nie czytać ciągle z ekranu 😉

  34. Przed chwilą zrobiłam te pączki.Poraz pierwszy wyszly mi tak jak powinny, puchate, z obwódką, nie spalone, nie nasiąknięte tłuszczem , nie puste w środku. Rewelacja! Ciasto choć było bardzo kleiste , nie dosypywałam mąki, kiedy wyrosło ( bardzo szybko w ok 1 godz. ),zmienilo zupełnie konsystencję. Zrobiło się elastyczne i bardzo przyjemne w obróbce. No i kupcie sobie termometr, przyczyną wszystkich moich niepowodzeń z pączkami była niewłaściwa temperatura tłuszczu. Przy termometrze zobaczylam jak szybko się zmienia . Polecam bardzo ten przepis.

  35. Witam mam jeszcze jedno pytanie, Pani Dorotko jeśli ciast zwiekszyło swa objętość dwukrotnie to musze czekac aż minie dokł. 1, 5 godziny czy moge juz zacząc je wałkowac choc brakuje jeszcze 20 min

  36. Ratunkuuu 🙂 jeszcze jedno. Ciasto wyrobiło się ładnie i bez grudek, ale jest moim zdaniem baaardzo luźne, klei się do rąk. W tej chwili jest w misie i wyrasta, ale nie wyobrażam sobie wałkowania tego… czy tak ma być? pokazałam ciasto przed wyrastaniem na zdjęciu…

    1. Wygląda dobrze. Po wyrośnięciu będzie bardziej zwięzłe, będzie się też mniej kleiło. Nie dosypuj mąki do ciasta ale rękami zanurzonymi w mące odrywaj kawałki ciasta i formuj pączki. Lub podsyp stolnicę i posyp mąką wałek i rozwałkuj ciasto.

  37. Robiłam wczoraj 🙂 Smakują rewelacyjnie i mają obwódkę! Do ciasta dodałam połowę mniej cukru, a nadziewałam tylką – samoróbką, czyli w róg woreczka foliowego wbiłam kawałek grubej słomki. Polecam zakup termometra cukierniczego, niesamowicie ułatwia pracę. W zeszłym roku smażyłam na oko i niektóre się przypalały.

  38. Witam, chciałam zapytac czy mozna pomieszac dwa typy mąki tortowej mam 405 i 450 czy to moze wpłynąc negatywnie na paczki?

  39. Produkcja pączków rusza 🙂 jakiej mąki najlepiej użyć? typ 450? czy 550? czy może jeszcze innej? z czego wyjdą najlepsze? Z góry dziękuję za pomoc 🙂

  40. Witam,
    Mam wielką ochotę zrobić te pączki, jednakże muszę wpierw zebrać garść informacji.
    1. 34 sztuki to za dużo jak dla mnie. Jeśli zechcę zmniejszyć tę ilość o połowę powinnam przez pół polecieć ze wszystkimi składnikami z przepisu?
    2. Czy drobny cukier do wypieków mogę zastąpić cukrem pudrem lub zwykłym kryształem? Jeśli tak to w jakich ilościach?
    3. Weszłam w posiadanie tylki Wiltona 2A i rękawa cukierniczego, odpowiednich do makaroników. Wystarczy to by nadziewać pączki?
    4. Ostateczne pytanie o konsystencję. Czy pączki te są chociaż odrobinę zbite, w sensie, że czuje się, że gryzie się pączka, a nie sam puch? Bo chodzi mi właśnie o takie, by mężczyzna nie kręcił nosem, że nie czuje, że je pączka;) Jeśli to możliwe prosiłabym o poradę: co odpowiada za to, że pączek jest "mięsisty" (to chyba dobrze określi konsystencję, o jaką mi chodzi), ale i puszysty?
    Dziękuję z góry za pomoc.

    1. 1. Tak.
      2. Można, tyle samo.
      3. Musi być tylka do nadziewania.
      4. Tak, te takie są (najbardziej lekkie i puszyste są na samych żółtkach).
      pozdrawiam 🙂

  41. mam jeszcze jedno pytanie… Z przepisu zrozumiałam, że pączki tylko się wycina, nie formuje się z nich kulek, tylko się wycina i czeka aż urosną, tak?

      1. Przestudiowała całość :), ale mam tremę, bo jeszcze nigdy nie wyszły mi pączki :), to co nam wychodziło z Mamą kiedy jeszcze byłam panienką… nazywałyśmy "perszingi", bo pączki to to nie były 🙂 😛

    1. Pączki były zbyt ciężkie lub słabo wyrobione i na pewno nie wystarczająco wyrośnięte, napuszone. Powinny być lekkie jak chmurka kiedy kładziemy je na rozgrzany tłuszcz.

  42. Witam 🙂 Proszę o wyjaśnienie. Zabieram się za pączki chyba nawet dziś wieczorem, bo chcę rano do pracy zabrać…, ale… będę ciasto wyrabiać w maszynie i nie rozumiem czasu… 1,5 h? znaczy półtorej godziny???? chyba coś źle zrozumiałam 🙂
    Z góry dziękuję i pozdrawiam
    Anula

    1. Dorota podaje czas pracy maszyny przy ustawionej na program "dough". To już czas z pierwszym wyrastaniem we wnętrzu maszyny 🙂

  43. Dzień dobry. Dzis wieczorem zabieram sie za paczki, jednak ze wzgledu na moich dwóch urwisów na nic do lodówki, a jutro od 5 będę działać, musze zdążyć nim dzieci wstaną. Moje pytanie. Kupiłam extrakt z Wanilli z Madagaskaru. Czy może być zamiast extraktu z cytryny lub zamiast wódki moge dodać bimber? Pozdrawiam

  44. Wymieszalam wszystkie skladniki I zauwazylam Ze dostalam wiecej masla niz w Przepisie. Zrobilam z 1.5 porcji, masla dodalam ok 200g zamiast 150g. Czy paczki nadal wyjda?

      1. W tym 2 to ma Pani na pewno rację bo ostatnio obiłam i były idealnie wysmażone nie spalone ani nie za blade ale czas wyrastania nie byl długi na pewno nie przerosły, może coś innego. Strasznie rosły podczas smażenia

  45. W tym roku po raz pierwszy bede robic paczki. Czytam wszystkie przepisy i instrukcje. Mam jednak pytanie odnosnie wyrastania ciasta po uformowaniu paczkow. Mam piekarnik na pare i zastanawialam sie czy moge wlozyc paczki do drugiego wyrostu do pieca tak jak to czasami widac w telewizji przy masowych produkcjach. czy to cos zmiena w struktorze ciasta? czy warto sie bawic i jesli tak to na jaka temperature wlozyc i jak dlugo trzymac? najnizsza jaka mam to 150F.

  46. Witajcie,
    Zabieram sie za smażenie 🙂 tylko pytanie moje jest takie jak w praktyce u Was wyglada temat tego na czym smażycie.
    1.Czy wybieracie olej? Czy smalec? Ja bede smażyć we frytownicy.
    2.jeszcze jedna sprawa zresztą o nią pytałam przy okazji zeszłorocznego smażenia…ale jakoś nie było odpowiedzi 🙁 Czy spotkaliście się z tym, ze pączek wyszedł wyrośnięty, puchaty ale pusty w środku do tego stopnia, ze nadzienie aż lata jak grzechotka 🙁
    3.Czy marmolada twarda sie nadaje do nadziewania tylką czy jakoś ją trzeba rozmiękczyć?

    1. Różne są preferencje, ale zawsze najlepszy jest tłuszcz o najwyższej temp dymienia, czyli olej arachidowy, oleje rafinowane, masło klarowane, smalec. Nie wiem, czy w tej kolejności, ale zawsze można sprawdzić. 🙂
      Ten "pusty pączek" to nieodgazowane ciasto przed formowaniem pączków i zbyt duża ilość drożdży. Po wyrośnięciu, przed formowaniem trzeba ciasto wyrobić. Przy pączkach na samych żółtkach trzeba o tym szczególnie pamiętać. 🙂
      Marmolady nie trzeba rozmiękczać. Ogrzewa się w czasie nadziewania i swobodnie przechodzi przez tylkę.

    2. Smażę na maśle klarowanym i smalcu (2:1) Widzę, że czasami na forum pojawiają się pytania o puste przestrzenie w pączkach. Wydaje mi się, że po prostu ciasto przerosło. Może spróbujesz skrócić czas drugiego wyrastania? Ktoś radził, żeby część wyrośniętych pączków przenieść w chłodniejsze miejsce. Jeśli chodzi o marmoladę to chyba sprawdziłabym "na sucho" czy przechodzi przez tylkę, jeśli nie, może wystarczy ją podgrzać.

      1. A masło klarowane samaklarujesz czy używasz gotowego, kupnego? Jeżeli tak to jakieś konkretne polecasz? I czy mogłabyś podac dokładnie ile masła i ile smalcu na taką ilość pączków używasz? Bo z tym smalcem samym to tez nie wiem ile trzeba z 1 kg starczy? Smażyć bede we frytownicy 🙂

        1. Trudno powiedzieć, że polecam – używam gotowego Mlekovity, tylko takie jest w mojej okolicy;) W każdym razie sprawdza się. Smażę w raczej niedużym garnku, więc biorę 500 g masła – jedno pudełko, do tego 250 g smalcu.

      2. A masło klarowane samaklarujesz czy używasz gotowego, kupnego? Jeżeli tak to jakieś konkretne polecasz? I czy mogłabyś podac dokładnie ile masła i ile smalcu na taką ilość pączków używasz? Bo z tym smalcem samym to tez nie wiem ile trzeba z 1 kg starczy? Smażyć bede we frytownicy 🙂

  47. Witam, nie mam możliwości upieczenia pączków w czwartek, muszę zrobić to już w środę, czy pączki z tego przepiu będą równie pyszne na drugi dzień? Bardzo mi zależy bo będę robić większą ilość, chcę obdzielić rodzinkę, koleżanki z pracy i wszystkich z pracy męża:))

  48. Przepis na pączki bomba, nawet tak miernota kulinarna jak ja potrafiła je zrobic i wyszły fantastycznie, nigdy żaden przepis tak dobrze mi sie nie sprawdziła.
    Naprawde wielkie dzieki, twój blog jest dla mnie bardzo duża inspiracją.

  49. pączusie świetne cala rodzinka zadowolona a ja najbardziej a co najważniejsze jest otoczka co było bardzo ciężko ale jak to mówią trening czyni mistrza. Polecam ten przepis bardzo ;’]

  50. Witam. Czy drożdże suche to o samo co w proszku? i czy jak podwoję porcję składników to czy ciasto wyjdzie tak samo dobre ? z góry dziekuję i pozdrawiam 🙂

    1. To samo. Można podwoić, wyjdą tak samo smaczne – ilość wszystkich składników bez wyjątku należy podwoić.

  51. Cześć wszystkim 🙂 mam swoje pierwsze podejście do pączków przed sobą i mam trzy pytania:
    1. Jeśli zdecyduje sie wyrabiać ręcznie ciasto to lepiej na stolnicy czy w jakiejś misie?
    2. Czy kajmak z puszki będzie nadawał się na nadziewanie przed upieczeniem?
    3. Jeżeli nadziewam pączki przed smażeniem to one nadziane już mają odleżeć te 25 min czy przed?
    Z góry dziękuje za odp i pozdrawiam 🙂

    1. Cześć 😉
      1. Rygoru tu raczej nie ma, musisz wyczuć, co Tobie bardziej pasuje. Ja zawsze na początku wyrabiam w misce, a jak płynne składniki się wchłoną, wyrabiam na blacie.stolnicy
      2. Raczej nie (o to samo pytałam rok temu pod przepisem na pączki z kajmakiem)
      3. Leżakują nadziane

      Powodzenia 🙂

  52. Pani Dorotko! Help! Czy robiła Pani kiedyś konfiturę różaną? Akurat teraz krzewy dzikiej róży tak pięknie kwitną – chciałabym trochę zamknąć do słoiczków (do jesiennych kruchych rogalików). Mnóstwo przepisów jest na necie, ale jakoś im nie ufam – podają proporcję róża:cukier od 1:1 do 4:1 – toż to kolosalna różnica! Nie wierzę, by efektem końcowym był jedynie inny smak – mniej lub bardziej słodki… Czy faktycznie tylko się to uciera? Bez podsmażania, bez pasteryzowania? Ma Pani może jakieś przemyślenia w tej kwestii?

      1. No nie, a tu jeszcze inaczej 😀 2x tyle cukru co róży 😀 Ale komuś trzeba zaufać – mam tylko nadzieję, że konfiturka nie trzymana w lodówce jakoś przeżyje.

        1. Ostatnio również robiłam konfiturę różaną i tak samo dodawałam 2 x więcej cukru niż płatków róży. Wyszła bardzo dobra. 🙂

  53. Smakują tak jak z cukierni, a nawet lepiej 🙂 Z domową konfiturą rozana najlepsze^^ Przepis jak zwykle świetny. Pozdrawiam!

  54. Pączki za pierwszym razem ,wyszły super,mam młodego,aczkolwiek doświadczonego testera w postaci mojego syna ,który jest powściągliwy w wrażaniu pochlebstw ,na temat pączków ;powiedział -zjadłem chyba z dziesięć.
    I nigdy tyle nie zjadłem.Faktycznie słodyczy to mógłby pilnować,sam byłem zaskoczony.Pozdrawiam Mariusz.

  55. Pączki ZNAKOMITE,wspaniałe nie jadłam nigdy lepszych a wiele przepisów przerobiłam sa bardzo lekkie i puchate jakby nie smażone na oleju wcale nim nie naciągły,co zdumiewa .Wybrałam opcje wykrawania krążków z ciasta a nadziewałam po usmażeniu,najlepszy wariant super szybko się je robi.Polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  56. Witam,skorzystałam wczoraj z tego przepisu,jest świetny.Nie mialam żadnego problemu,pączki pyszne.POLECAM.

  57. witam
    chciałam zapytać jakiej tylki najlepiej użyć czy mogłaby mi Pani polecić jakąś konkretną ? dziękuje i pzdr.

    1. Ja polecam strzykawkę ze ściętą końcówką, ja kupiłam w aptece prawie największą jaką mieli. Polecam, pączki nadziewa się szybko i bezproblemowo.

  58. Pani Dorotko,
    Na wstępie bo jestem nowa 🙂 fanstastyczna strona i przepisy jest Pani dla mnie inspiracją w moich działaniach cukierniczych.
    Dzisiaj smażyłam paczki we frytownicy wg tego przepisu i tylko 2 sprawy mi nie dają spokoju 🙁

    Po pierwsze część pączków wyszła mi pusta w środku do tego stopnia, ze nadzienie było jak grzechotka w środku. Paczek puchaty wyrośnięty po upieczeniu ale pusty 🙁 Czy Pani lub ktoś może wie co było powodem?

    A po drugie to moje nie mają takiego perfekcyjnego kształtu jak te z obrazka a były wycinane obręczą i chyba podczas przekładania do drugiego wyrośnięcia i później do smażenia się zdeformowały 🙁 Czy można tego uniknąć?

    1. Witam. Dołączam się do pytania o "puste" pączki,moje też takie wyszły. Podejrzewam,że przyczyną jest zbyt krótkie drugie wyrastanie. Pączki nie napuszyły się odpowiednio i w oleju za szybko rosły.Tak myślę,ale chętnie poznam opinie bardziej doświadczonych. 😉 Pozdrawiam.

    2. Witam. Dołączam się do pytania o "puste" pączki,moje też takie wyszły. Podejrzewam,że przyczyną jest zbyt krótkie drugie wyrastanie. Pączki nie napuszyły się odpowiednio i w oleju za szybko rosły.Tak myślę,ale chętnie poznam opinie bardziej doświadczonych. 😉 Pozdrawiam.

  59. Moje pierwsze pączki wyszły pyszne, chociaż z ciastem ciężko się pracuje. Jest bardzo klejące i nie próbowałam go wałkować.

  60. A jak wyrobiłam ciasto i dopiero sobie przypomniałam że oprócz tych 100m do rozczynu to żadnego mleka nie dalam…. to wyjdą? 🙂

    1. Cieżko powiedzieć. Mogą wyjść, ale inne, cieższe (ciasto jest bardziej gęste). Nie wydawało się Pani, że ciasto jest zbyt gęste, twarde?

      1. dziekuję 🙂 do takiego smażenia potrzeba dwóch osób, a jak w domu niemowlę to najlepiej jeszcze babcię do pomocy 😉

  61. Zrobiłam dziś ciasto na jedne pączki (poszło na noc do lodówki), ale jutro będę robić jeszcze kajmakowe i cały czas gryzie mnie to: "Dodać pozostałe składniki i wyrobić, POD KONIEC dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne…" Wyrabiałam ciasto robotem łącznie ok. 18 minut – kiedy powinnam dodać tłuszcz? :)) Bardzo proszę o odpowiedź, bo za pierwszym razem dodałam ok. 10 minuty, jak już reszta składników była dobrze połączona i masło bardzo długo nie chciało się "wchłonąć" – czy tak powinno być?

    1. Po połączeniu się wszystkich składników i ich lekkim wyrobieniu. Na poczatku ciasto nie będzie chciało przyjąć tłuszczu (kto by chciał ;-), ale trzeba być cierpliwym (robot jest) i w końcu ładnie wszystko zgarnie. 
      Tak, teraz doczytałam, że dodałaś ok. 10 minuty, jak najbardziej ok, można już około 5 minuty :). 
      Do maszyny do pieczenia dodaje się wszystkie składniki na raz i też jest ok, więc jesli Ci to bardzo przeszkadza, można wszystko razem wyrobić :). Tłuszcz nie może być gorący, ale przestudzony, letni.

  62. Pani Doroto, proszę mi doradzić, który przepis na blogu na pączki będzie najsmaczniejszy: zastanawiam się między pączkami z różą, przepisem nr IV na pączki, pączkami luksusowymi lub bomboloni oraz kokosowymi z budyniem… ? Które z tych pączków są NAJ? Trudny wybór, a tłusty czwartek jest tylko raz w roku… 🙂

  63. Pani Doroto, mam takie pytanie. Po raz kolejny chciałabym podejść do pączków, bo jeszcze nigdy mi się nie udały. Czy można ciasto wyrobić późno wieczorem, a potem włożyć do lodówki na noc (jakieś 12h) i dalszą część robić tak ok. południa następnego dnia? Czy ono w lodówce może przerosnąć w takim czasie?

    1. 12 godzin będzie ok, ale do dalaszej pracy należy przystąpić po max 10 – 12 godzinach. Inaczej będzie zbyt długo, ciasto przerośnie, pączki nie wyjdą. 

  64. czy do przepisu dodac make tortowa czy typu poznanska?
    pytam bo wlasnie te dwie maki dostepne sa w polskich sklepach w chicago.
    bardzo dziekuje za inne cudowne pomysly, sa wysmienite!!!!!

  65. Pączki to wymagający produkt. Ciasto drożdżowe przede wszystkim potrzebuje czasu i cierpliwości i to stanowi połowę sukcesu. U mnie drugi rok z rzędu goszczą pączki smażone na bazie właśnie tego przepisu. Wychodzą rewelacyjnie pulchne i naprawdę pyszne. Z tą tylko różnicą, że nigdy nie udało mi się ciasta rozwałkować (????) Pomimo zachowania (ZAWSZE) wszystkich wskazówek i proporcji zawartych w przepisie wyjątkowo ciasto jest tak luźne, że zmuszona jestem każdorazowo "odcinać" drewnianą łyżką po kawałku ciasta i na stolnicy od razu nadziewam marmoladą. Niemniej jednak ostatecznie pączki są THE BEST i wszyscy smakosze rozpływają się w pochwałach. Mi wychodzi ich 39 – 40 szt. Polecam i życzę udanego Tłustego Czwartku – oczywiście z Moimi Wypiekami 🙂 pozdrawiam

  66. Dorotko mam pytanie, jeśli chce zrobić pączki z powyższego przepisu ale razy 3 🙂 tak tak razy 3 🙂 to najlepiej zrobić odrazu wspólnie ciasto z potrojonych składników? mam robota który pomieści te wszystkie składniki. Czy lepiej robić każda porcję osobno?Aaaa i jeszcze jedno pytanie, w przepisie jest wzmianka że po rozwałkowaniu wykrawać pączki i zostawić do wyrośnięcia, to przykrywać je czymś? będę wdzięczna za odpowiedź. Słodko pozdrawiam

    1. Można od razu, ale będzie problem ze smażeniem – będzie sporo pączków, więc te smażone na końcu zdążą przerosnąć. Po wyrobieniu ciasta pracowałabym tylko z częścią, pozostałą część trzymając w lodówce, by opóźnić rośnięcie.
      Tak, przykrywamy je ręczniczkiem kuchennym.
      pozdrawiam 🙂

    2. Chciałam zapytać jaki ma sloneczko085 robot, który pomieści te wszystkie składniki. Przymierzam się do zakupu większego niż mam (mam na 1 kg mąki). Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

  67. Nim zaczęłam piec pączki przeczytałam instrukcję;zamiast ekstraktu dałam 50 ml rumu i 4 jajka zamieniłam na 4 żółtka i 2 jajka-z przepisu wychodzi cudowne ciasto-równo 34 pączki u mnie;konfiturę z róży przed nadzieniem podgrzałam-lepiej się taką nadziewało pączki…smażyłam część w smalcu, część na oleju i zdecydowanie lepsze są te pieczone na smalcu-babcie miały racje !

    Wyszły pyszne ,pulchniutkie;nie czuć tłuszczu podczas jedzenia,tak jak to bywa w kupnych.

    1. Nie, to nie jest to samo. Aromat ma konsystencję olejkową i zazwyczaj jest to sztuczny produkt, ekstrakt natomiast powstaje poprzez macerowanie w alkoholu np skórek cytrysów, laski wanilii, migdałów itp (w poście jest odsyłącz do domowej produkcji ekstraktu z cytrusów)Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby użyć aromatu, jednak na pewno jakością odbiega od ekstraktu. Chyba bym pominęła ten ekstrakt zamiast dać aromat, ale ja po prostu nie używam aromatów do ciast (kojarzą mi się z tymi małymi buteleczkami z aroamtem arakowym, rumowym czy śmietankowym z czasów mojego dzieciństwa. Wszytskei ciasta nimi pachniały. Fuj). Może zetrzyj skórkę z cytryny> Z połowy, albo całości, zależy jak silny zapach chcesz uzyzkać. Takie jest moje zdanie, ale rzecz jasna zrobisz, jak uważasz 🙂

  68. Zrobiłam pączki wg przepisu, pierwszy raz w życiu mi nie wyszły, tylko nie wiem dlaczego? Pączki wyszły raczej jak racuszki, nie wyrosły, z wyglądu są podobne do Twoich ,ale małe bardziej płaskie. Użyłam mąki typ 450 akurat taką miałam w domu, w przepisie jest typ 500, a może coś nie tak z drożdżami było? W kuchni było bardzo ciepło (gotowałam obiad) więc warunki ok. W smaku pączki pycha, jedynie smak wyszedł.Pozdrawiam.

    1. Jeśli nie rosły – to mogło być z powodu drożdży. Myślałam, że wyrosły, ale były płaskie – wtedy winą byłoby zbyt mocne rozwałkowanie ciasta. 
      pozdrawiam

  69. Pierwszy raz robiłam pączki i pełen sukces, dzięki Tobie Dorotko!
    Stosowałam się dokładnie do instrukcji o smażeniu pączków 😉 i jeeeeeest! Piękna obwódka i genialny smak! Pączki są miękkie, puchate, delikatne, nie wchłonęły dużo tłuszczu (smażyłam na oleju rzepakowym).

    Starałam się nie dosypywać mąki (dzięki za podpowiedz o wyrobieniu ciasta robotem :)) , nadziewałam pączki już po usmażeniu.

    Rodzina i goście zachwyceni 🙂

    1. Proszę zerknąć do notki o pączkach perfekcyjnych, podlinkowanej na samym dole przepisu. Wymieniłam tam różne rodzaje tłuszczów polecanych do smażenia pączków.

  70. Szykuję si po woli na tłusty czwartek i … nie wiem które pączki zrobić:/Wszystkie wygladaja pieknie.Pani Dorotko które są nr 1 wg Pani?

    1. Wszystkie są smaczne.. każde trochę inne. Jeśli po raz pierwszy będziesz smażyła pączki, polecam te z przepisu I (ja się na nich uczyłam, są znakomite ;-). 

  71. Najlepsze jakie jadłam :)Puszyste,delikatne i wciągające….jeden za drugim ginął w żołądku.Dodałam do nich napój sojowy zamiast mleka,bo alergika mamy w domu,i łyżkę spirytusu.Pączki ,które smażyły się bez nadzienia miały obwódkę a te z marmoladą nie miały.Może chodzi o ciężkość.I tak były rewelacyjne!Dziękuję za przepis:)

  72. Pączki najlepsze na świecie! Dzisiaj zrobione a połowy już nie ma! Niestety nie wyszły mi te piękne pierścienie. Polane lukrem i posypane kandyzowaną skórką pomarańczy, MEGA!

    1. Proszę je zostawić do wyrośnięcia, po nim przeważnie ciasto zmienia swoją konsystencję. Wtedy tylko lekko oprószamy blat i wałek mąką.

  73. upiekłam ! 🙂 bez termometru – ciężko, bardzo… 🙁 ale pączki pyszne, jak się już wyczai temperature 🙂 kolejny udany przepis, polecam 😉

  74. Chciałabym upiec pączki, ale tu tyle tych przepisów jest,że nie mogę się zdecydować. Czym różnią się "pączki z różą" od tych z przepisu ( IV) bo o ile wiem z czytania komentarzy to tu i tu ludzie robili je różnymi marmoladami ? 🙂 Które pączki poleca Pani najbardziej z tych wszystkich przepisów na pączki? 🙂
    Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

  75. Jestem wierna temu przepisowi – to że ciasto jest lepkie i lejące w ogóle mi nie przeszkadza. Robiłam w środę po południu i do wyrastania zostawiłam w lodówce – miska zabezpieczona folią spożywczą, by ciasto nie uciekło. Rano ponownie zdusiłam i zostawiłam w lodówce. Rozwałkowywałam na stolnicy podsypanej mąką. Dzięki nie zagęszczaniu mąką ciasta były również świeże na drugi dzień.

  76. Robliśmy pączki nie raz, z różnych przepisów. No i co roku są dobre bo nie są kupne. Tym razem wybraliśmy przepis z ostatniej publikacji książkowej:) już wiemy dlaczego pączki były do tej pory w domu bez rewelacji. Otóż ciasto musi być lekkie i wyrosnąć dwa razy dwukrotnie . Pączki wyszły lekkie niczym bułki kupowane w supermarkecie i pulchne jak nigdy wcześniej . Robiliśmy je jednak troszkę inaczej. Ciasto rozwałkowaliśmy cieniej tak na 0,5 cm i wykrawaliśmy kółka. Na środek konfitura, brzegi lekko mlekiem a na to drugie kółko jako przykrywka. Skleiły się wyrosły a po smażeniu ….. Ech niebo w gębie choć to nastąpiło o 23:00 a ponoć nie należy objadać się przed snem….:)

  77. Smaczne, ale bez rewelacji, ale to akurat raczej wina mojego przygotowania a nie przepisu, chyba trochę za dużo maki dałam, bo mi się ciasto lepiło. Mimo to wszystkim smakowały (pączki i obarzanki)

  78. Pączki są przepyszne. Wczoraj zrobiłam je pierwszy raz. Zebrałam tyle pochwał, że aż było mi głupio. 😉 Niestety nie mam robota kuchennego, więc ciasto wyrabiałam zwykłym mikserem, a potem rękami, ponieważ mikser zapchał się ciastem. Następnym razem koniecznie muszę mieć robota kuchennego, gdyż ciasto jest bardzo lepkie i rękami po prostu jest to bardzo trudne. Czy możecie polecić mi jakieś dobre roboty, w różnych cenach, abym miała z czego wybierać?
    Pozdrawiam serdecznie Panią Dorotę, dzięki której znalazłam przepis na idealne pączki. 🙂

  79. Pączki robilam pierwszy raz w życiu – ciasto zagniotłam wieczor wcześniej i leżakowały w lodówce do 6 rano. Rano wzielam sie za smazenie, zeby wziasc swieze do pracy dla znajomych!! Mieszkam w Dublinie wiec chcialam zapoznac Irlandczykow z polska tradycja 🙂 I musze przyznac…ze paczki zrobily FURORE!! Cudowny zapach od razu przyciagnal znajomych, i wszyscy zdodnie stwierdzili, ze sa to najlepsze paczki jakie kiedykolwiek jedli!! Po czym po koleji pytali sie o szczegoly przepisu 🙂 Dziekuje slicznie za przepis i serdecznie pozdrawiam zza Irlandzkiego Morza!

  80. Dziękuję serdecznie za wspaniały, dokładny przepis – w sam raz dla początkujących wypiekaczy/wysmażaczy 😉 pączków. Pozdrawiam

  81. a ja jestem tak genialna rano wstala wczesnie zeby paczusie zrobic w wypiekaczu i z zaspania pomylilam programy i zamiast wyrabiania dalam na wyrabianie i piecznie i mam ciasto drozdzowe 🙂 ale nowe rosnie w misce 🙂 zaraz bede robic paczusie no coz ale faworki znikaja jak oszalale 🙂 pozdrawiam

  82. Dziękuje za super przepis pączki rewelacja 😉 zrobiłam w maszynie i mikserem z całego przepisu, nigdy w życiu nie miałam tak pięknych i smacznych pączków.

  83. echhhh…… czarno to widzę… 🙁 ciasto klei się jak cholera 🙁 no zobaczymy – nie poddaję się. ale może być klapa 🙁

  84. Ktoś wie może dlaczego pączki zrobiły mi się nadmuchane i puste w środku a część w ogóle na tłuszczu nie urosła? ;/sa smaczne ale w ogóle nie przypominają pączków ;c w tamtym roku je robiłam i wyszły piękne i przepyszne 😉 proszę o odpowiedz bardzo mnie to zastanawia

  85. Witam:-) dziękuję bardzo za super przepis na pączki dzięki któremu mogłam obdarować nimi najbliższych -spełniły moje oczekiwania -są pyszne:-) to piękne że dzieli się Pani swoją pasją. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających Pani blog i życzę im słodkich przyjemności.

      1. Dziękuję 🙂 córcia powiedziała, że moimi pączkami pachniało już od parteru (a mieszkam na 9 piętrze), więc parę sztuk powędrowało do sąsiadów 🙂 pączki pewnie nie byłyby takie dobre, gdyby nie rady, które tu poznałam. W miejsce alkoholu dałam domową cytrynówkę.
        Przez cały dzień udało mi się zrobić 111 pysznych pączków z przeróżnym nadzieniem, ale te z różą znikają najszybciej 😉

  86. nie wyszły mi 🙁 ale to nie wina przepisu, tylko pewnie tego, że nie mam zbyt ciepło na mieszkaniu i po pierwszym wyrośnięciu (na piecyku w łazience 🙂 ) gdy już je uformowałam to tylko przykryłam ściereczką i już nie dawałam do ciepła, pewnie dlatego nie urosły, jak sądzicie? nie mówiąc o tym że zaraz zamawiam termometr cukierniczy, bo z tą temperaturą tłuszczu też nie mogłam dojść ładu 🙁

  87. Czy mogę zamiast 4 całych jaj i dwóch żółtek dać poprostu TYLKO 6 żółtek ? A białka wykorzystałabym sobie do czegoś innego.. czy musi być wg przepisu? W wielu przepisach pączki robi się praktycznie na żółtkach i tu mnie to zastanawia, czy stanie się coś, jeśli użyję tylko żółtek.. proszę o odpowiedź 🙂

    1. Jeśli chcesz przygotować pączki na samych żółtkach skorzystaj z przepisu na "pączki luksusowe", przepis jest na blogu. Według mnie te pączki z różą świeże są smaczniejsze, a te na samych żółtkach dłużej zachowuje świeżość.

  88. U mnie tłusty czwartek jest we wtorek. :)) Pączki z różą. 🙂 Smakują lepiej niż wyglądają. Zapewniam. 😉

      1. Dziękuję. 🙂 Bardzo nam smakują, piekłam z połowy porcji i już jeden się tylko ostał samotny pod kloszem. 😉

    1. Ciasto na pączki w czasie wyrastania ma podwoić objętość, a to nie zależy od czasu, tylko od temperatury otoczenia.

    2. nie – bo robiąc z połowy przepisu zmniejszasz też proporcjonalnie ilość drożdży (i reszty składników) 😀

  89. pyszne paczki tylko moje ciasto wyszlo tak zadkie ze ciezko mi bylo po wyrosnieciu wkladac do oleju bo sie lepiely do rak i tracily ksztalt. ale w smaku pyszne i lekkie, ja smazylam po raz pierwszy z pomoca termometru i dzieki temu wyszly idealne bo ani nie przypalone ani nie nasiakniete tluszczem, polecam zakup

  90. Zrobiłam wczoraj, pączki dobre, na pewno mniej chłoną tłuszczu, niż pączki z przepisu I ale mam wrażenie, że tamte są bardziej puszyste, takie jest moje odczucie ale ogólnie są bardzo podobne:)

  91. Witam mam pytanie mam wypiekacz do chleba i jest funkcja ciasto ktora zarabia je 1.25 min jak juz bedzie gotowe to po wycieciu na 25 min zostawic do wyrosniecia dobrze rozumiem bede smazyc w frytownicy bo nie mam termometru a tak bedzie najbezpieczniej

  92. SUPER, SUPER, SUPER, SUPER Ciasto rzeczywiście jest luźne i u mnie nie było szans na rozwałkowanie. Babciną metodą po prostu odrywałam po kawałku, rekami formowałam pożądany kształt koła i nakładałam marmoladę a potem zlepiałam podsypując mąką miejsce zlepienie. Na gorący, głęboki tłuszcz kładłam właśnie od strony zlepionej. Pierwszą stronę smażyłam ok 1,20 a drugą krócej ok. 1 minuty. Nic nie wyciekło i pączki rewelacja SUPER, SUPER, SUPER, SUPER, SUPER……Na tłusty czwartek będzie powtórka KONIECZNIE

  93. Pączki są rewelacyjne. Ostatni raz piekłam pączki z 15 lat temu . Wydawały sie trudne do zrobienia. Te są cudownie łatwe i wyszły wspaniale. Naprawdę zachęcam do pieczenia.

  94. O taak to od dziś mój ulubiony przepis! Są naprawde nieziemskie! A wykonanie proste. Są leciutkie jak piórko, nie wchłaniają tłuszczu.Polecam! Pozdrawiam !

  95. Super przepis!!! Ciasto luzne, ale po wyrosnieciu dalo sie latwo rozwalkowac i wykrawac szklanka. Paczki sa lekkie i puszyste, podczas smazenia nie chlona tluszczu. Pycha!

  96. Mam dużo oleju kokosowego – mogę na nim usmażyć? Wiem że mogą nabrać nieco aromatu, ale to nie przeszkadza.

  97. No to już 🙂 Mimo, że nie wyszło idealnie, za to zupełnie zadowalająco i przepysznie!
    To zdecydowanie zabawa na dłuuugie zimowe wieczory, albo raczej pół dnia 😉 Uśredniłam przepisy Pani i mojej babci, z książki równie leciwej, jak ona 😉 i wyszło rewelacyjnie. Co prawda zasnęłam z dzieckiem przy karmieniu i ciasto najpierw przerosło – ma silny drożdżowy posmak, a potem nie miałam czasu i pączki nie mają obwódek, ale serio – marmolada z płatków różanych wynagrodziła WSZYSTKO! 🙂
    Jak się nie spinać, tylko od razu założyć, że się będzie dopiekać w piekarniku i smażyć na mniejszym ogniu – życie od razu jest łatwiejsze. I pomysł z maczaniem rąk w oleju, zamiast mące – do formowania pączków – super 🙂
    Może jeszcze kiedyś zrobię, jak odchowam maluchy. Teraz czas na czwartek zdecydowanie tłusty – urodziny męża i kolejna rocznica pierwszej randki 🙂
    Dziękuję za przepis i pozdrawiam serdecznie! 🙂

  98. Przepyszne pączki(moje pierwsze w życiu). Ciasto faktycznie jest bardzo luźne, u mnie powoli rosło, ale efekt końcowy rewelacja. Piekłam we frytkownicy.

  99. Pytanie bardzo typowe 😉 – do Dortki i innych co piekli paczki z roznych przepisow na MW. Ja w ubieglym roku robilam z tego przepisu, ale jak myslicie ktore paczki smakuja Wam najlepiej, z ktorego przepisu?
    I jeszcze jak to jest z tymi drozczami i jajkami ?- w tym przepisie jest malo drozdzy, w przepisie pierwszym (tradycyjnym chyba) jest typowo 100 g drozdzy na 1 kg maki. Wiem, wiem rozne przepisy, ale jak to sie ma do efektu koncowego, czemu dawac wiecej lub mniej drozdzy? Wplywa to na jakosc, pulchniejszosc ciasta? czy po prostu wychodzi wiecej bo bardziej ciasto wyrosnie?
    Ktory przepis jest Waszym i Dorotki ulubionym?

    1. Jeśli nigdy nie piekłaś pączków zacznij od tego przepisu, albo z przepisu IV. Pączki bomboloni też są niekłopotliwe i smaczne. Jeśli masz tylkę do nadziewania i frytkownicę powinno się udać. Ilość dodawanych drożdży zależy od ilości innych składników, szczególnie jaj/żółtek i czasem też tłuszczu. Drożdży dodaje się tyle ile w przepisie. Ja używam suchych.
      Jeśli smażysz pączki pierwszy raz przeczytaj jak zrobić to perfekcyjnie, masz tę notkę zaznaczoną w tym przepisie na czerwono, wystarczy kliknąć. Pozdrawiam

  100. Czy mogę ciasta nie rozwałkowywać, tylko rwać i formować kulki? Który sposób według Pani jest lepszy? Czy dżem malinowy sprawdzi się w tym przepisie?

  101. Z Twoich propozycji mam do wypróbowania jeszcze kuszące pączki kokosowe. Jak piekę ‚tradycyjne’ pączki, sięgam teraz po ten przepis. Cudo.

      1. Ty kusisz o każdej porze dnia i nocy, miło, że choć raz mój skromny pączek wywołał u Ciebie to znane mi uczucie :)… W taką pogodę, jaką mamy teraz w Polsce (duuużo śniegu, delikatny mróz) mogłabym jeść pączki na okrągło… 😉

  102. Mam pytanie, czy te 50-70 g maki dodać jeszcze podczas wyrabiania ciasta, czy nie jest konieczne dodawania, podsypywania mąką i który Pani poleca przepis na pączki najbaradziej, ktore są najdelikatniejsze w smaku i mięciutkie?:) Dziękuje i pozdrawiam ciepło

    1. Nie jest konieczne dodawanie tej mąki, można pominąć. Te są bardzo smaczne, delikatniejsze są paczki luksusowe.
      pozdrawiam!

  103. Witam, a czym można zastąpić konfiturę różaną? Moze być dzem np truskawkowy? Jestem w Norwegii i nie spotkalam sie tutaj z konfitura albo czyms podobnym, prosze o odpowiedz

  104. Ciasto rozwałkowuje na grubość 1,5 cm i wykrawam pączki obręczą metalową o średnicy 7cm posmarowaną lekko olejem, lub obsypaną mąką.

  105. Zrobione wczoraj dla gości, nadziewałam przed smażeniem, ponieważ nie miałam szprycy. Termometru tez nie było a pączki wyszły KAPITALNE!!! Co tu dużo mowić kto nie próbował niech zrobi, nie ma sie nad czym zastanawiać. Robilam pączki ze wszystkich przepisów Doroty, ale ten plasuje sie na pierwszym miejscu. Paczki są rewelacyjne, mięciutkie, z obwodką, nie siąkną tłuszczu. Wyszło mi ponad 40 sztuka, takich mniejszych. Mocno wciągają przy jedzeniu;) pozdrawiam!

  106. kluczem do sukcesu okazał się zakup termometru – wreszcie pączki wysmażone są idealnie. smażę pół na pół smalec z olejem. nadziewałam szprycą po usmażeniu. ważna jest też dobra mąka – na jednej wyszły mi gumowate, a na innej idealne.

  107. A ja mam pytanie, czy na pewno 50 g mąki? Wyszło mi to bardzo rzadkie, uznałam, że to błąd i dosypałam mąki, żeby miało gęstą konsystencję. Mogłabyś mi wytłumaczyć, czy jak to wygląda od strony technicznej? Raczkuje w wypiekach, i chciałabym w końcu zrobić coś, co mi wyjdzie 🙂

  108. Przepis jest rewelacyjny! Pączki jemy już drugi dzień z rzędu i jeszcze nie mamy dość 🙂 Ciasto podczas wyrabiania jest faktycznie lekko ciągnące się, ale zwarte i elastyczne. Nie dodałam więcej mąki i po wyrośnięciu okazało się idealne. Zamiast termometra sposób mojej mamy – olej ma właściwą temperaturę, jeśli wrzucony kawałeczek ziemniaka natychmiast wypływa i ma złoty, a nie spalony kolor.
    smacznego!

  109. smakowite pączki. część nadziałam różą, część budyniem z przepisu na włoskie bomboloni. ciasto faktycznie jest niezwykle luźne za to w smaku pyszne. warto się "pomęczyć";)

  110. Mój ulubiony przepis na pączki.Robię je co tydzień i za każdym razem są tak samo dobre.Polecam wszystkim ten przepis.

  111. Pączki wyszły super, chociaż wydaje mi się, że ciasta, w których jest więcej żółtek wychodzą trochę delikatniejsze i bardziej "wilgotne". Ciasto przy formowaniu lepiło się do rąk i trochę musiałam podsypywać mąką, ale nie zaszkodziło to pączkom. Największą zaletą tego przepisu jest to, że pączki nie chłoną tłuszczu przy smażeniu i pozostają smaczne na drugi a nawet trzeci dzień. Zrobiłam z domowymi śliwkowymi powidłami, co znajomi z pracy przyjęli z dużym entuzjazmem (stwierdzili, że są takie "olschoolowe":).

  112. Tłusty czwartek za nami… ale co tam, warto wspominać.
    To były moje pierwsze w życiu pączki – ciasto zagniotłam dzień wcześniej i leżakowały w lodówce do 4 rano. Ładnie wyrosło. Przy wyrabianiu było dość rzadkie, ale ja za bardzo się tym nie przejęłam – nie była to kulka. Przy wałkowaniu podsypywałam trochę mąką. Wycinanie banalne. Przy nadziewaniu pączków- bo robiłam to przed smażeniem – trochę się napracowałam (nadziewałam sklejając jakby pierożka, a potem najostrzejsze rożki ponownie ze sobą). Wyszły mi ładne kulki, które podczas smażenia same obracały się na drugą stronę, co więcej nadzienie ciążyło i były oporne w smażeniu się na drugą stronę, więc na niektórych wychodził paseczek, a gdzie indziej nie. W smaku rewelacyjne, delikatne, smaczne również na drugi dzień.
    A co temp. tłuszczu -nie mam termometru, ale jak to wyczytałam w necie, że można włożyć końcówkę drewnianej łyżki do łuszczu, który trzeba powoli nagrzewać, jak spod łyżki wychodzą bąbelki powietrza, to znaczy, ze temp. dobra. Efekty mojej pracy na fotce :).
    Dziękuję za przepis

    1. Witam! Wlasnie chciałam sie dowiedzieć czy można je nadziać przed smażeniem ponieważ nie jestem w domu a teściowa nie posiada szprycki:) cieszy mnie ze wyjdą:) pozdrawiam!

  113. Takie piękne że musiałam spróbować sama! u mnie niestety całkowita porażka 🙂 Bez termometru jednak ciężko wyłapać dobrą temperaturę oleju. Połowa wyszła ciemnobrązowa i niedopieczona w środku a połowa nasiąknięta tłuszczem. Wielki szacun dla wszystkich którym takie piękne pąki powychodziły, za rok może mi też się uda 😀

  114. Zrobiłam w weekend. W smaku o dziwo wyszły pyszne a o dziwo dlatego, że ciasto wyszło mi strasznie rzadkie. Nie wiem gdzie popełniłam jakiś błąd. Może dałam za dużo mleka do zaczynu a potem dodałam te 1,5szklanki mleka i przez to ciasto wyszło za rzadkie?
    Ciasto musiałam nakładać łyżką tak się kleiło a potem wrzucać je do mąki bym mogła cokolwiek z niego uformować.
    Dziwi mnie to, że zakalca nie było i smak tez był super.

  115. Tak jak pisałam poniżej w komentarzach pączki wyszły lekkie i pyszne,nurtuje mnie jednak problem z obrączką.Po wrzucenie na olej pięknie podrastały i po przewróceniu na drugą stronę rumieniły się zostawiając po środku "obrączkę" po czym po chwili opadały niżej w olej i obrączka się opiekała z jednej stony lub całkiem. Zastanawiałam się nad zbyt zimnym olejem,ale ładnie opiekały się na ciemno złoty kolor,mocniej bałabym się przypalenia,zaznaczę,że były bez nadzienia. Ma ktoś może pomysł dlaczego?

  116. Oj miałam ja emocji z tymi pączkami. Ciasto wyrabiane ręcznie, ciężka praca . Samo wycianie bajka, wyrośnięte ciasto ma przyjazną konsystencję. Smażenie to juz duże nerwy. Pierwsze przypalone, ale fajne w srodku, takie babcine pączki, tradycyjne w smaku. Obniżyłam temp. smalcu , pączuszki podrosły bardziej …no i jest obwódka 🙂 Pączki leciutkie jak piórko, niektóre w środku z dużymi otworami . Chyba zbyt leciutkie , ale w smaku wyborne.
    Rodzinie o dziwo bardziej smakowały te przypalone, sprężyste, cięższe . Na nikim wrażenia obwódka nie zrobiła;)A tak się cieszyłam, wykrzykując,, jest, jest obwódka

  117. Pani Doroto,
    Pierwszy raz w życiu upiekłam wczoraj pączki – według Pani przepisu, trzymałam się co do joty wszystkich Pani zaleceń i pączki wyszły jak marzenie! Wielka radość w domu – mój amerykański małżon zajadał się aż mu się uszy trzęsły. Pozdrawiam z Teksasu i dziękuję za szczegółowe porady dla nowicjuszy i super przepis!

  118. Witam 🙂
    Przepis genialny,jak zresztą wszystkie jakie dodaje Dorota 🙂 ( jestem wierną fanką i piekę tylko z jej przepisów 🙂 ). Pączki wyszły wspaniałe wyrosły na potęgę i były mięciutkie ,ale :), zrobiło mi się coś dziwnego bo pączki które ślicznie urosły w trakcie pieczenia były puste w środku, a te które urosły troszkę mniej były pełne za to znacznie cięższe. W głowę zachodzę co się mogło stać,grzecznie trzymałam się przepisu.

    1. Te z dziurą mogły byc lekko przerosniete, te ciezsze, trochę nie-dorośnięte. Najlepiej zlapac ten moment tak posrodku, choc ja wiem, ze ciezko ;-).

      1. 🙂 to strasznie ciężkie zadanie :), ciasto w trakcie pierwszego rośnięcia nie stawiało żadnych oporów tylko podwoiło swoją objętość, natomiast po wykrojeniu pączków już nie miało na to ochoty,po 40 minutach "talarki" wydawały się być takie same jak tuż po wykrojeniu. Jedyną różnice jaką wyłapałam to w grubości na początku- zdaje się ze nie równo rozwałkowałam ciasto,i chyba te grubsze miały pustostan 🙂 a te chudsze były mniejsze i mniej puchate :). Nic to spróbuje ich jeszcze nie raz bo jak na razie ten przepis uważam za najlepszy i pączki mimo że puste (marmolada miała dużo swobody 😛 ) były wspaniałe 🙂

  119. W samej rzeczy NAJLEPSZE… to 4 przepis wypróbowany na pączki z czego 3 z MW i dla mnie najlepszy. Idealne pączki, mięciutkie, sprężyste absolutnie nie ciężkie, pochłania się je w 3 gryzach 😀 . Popełniłam tylko jeden ogromny błąd, zrobiłam je z połowy porcji i zniknęły po 2 godzinach.

  120. Przepis dla mnie idealny. Ciasto wyrobiłam w maszynie, ale pozostawiłam do wyrośnięcia poza nią. Pięknie wyrosło i podczas smażenia nie wpiło ani grama tłuszczu. Z połowy porcji wyszło 25 pączków. Polecam ten przepis!

  121. Zrobione…faktycznie ciasto wyszło dosyć rzadkie ale nie dosypywałam więcej mąki …wyszły bardzo smaczne…zdecydowanie lepsze niż kupne…jedyny minus to to, że są pracochłonne….ale raz w roku warto je zrobić.

  122. Jakoś specjanie zielona w kuchni nie jestem, ale i tak czegoś nie rozumiem. Jak wykrawamy krążki ciasta i nadziewamy surowe to rozumiem, trzeba każdy krążek pozalepiać. A jak robić bez nadzienia to te krążki jakoś formować czy one tak ładnie wyrosną w górę? I nie będa płaskie od spodu?
    Mam gościa i chcę właśnie zrobić pączki, jak z tymi nie wyjdzie to będą te na serku homo 🙂

  123. ZAGADKA Zrobiłam wczoraj wieczorem .Mąż wrócił z pracy zjadł porządny obiad i zasiadł przed kompem Podstawiłam mu pod nos sterte pączków Było coś około 15 na tym talerzu 2 dał dzieciom i mam pytanie /GDZIE RESZTA bo sie nie moge doliczyc.Nie chce go pytac bo focha strzeli .
    Dodałam troche wiecej mąki ale widze ze nie potrzebnie acha i jeszcze troche szafranu dla koloru .Do lukru dodałam aromat pomaranczowy .
    Dałam dziecku do szkoly aby pokazał nauczycielce z czego Polska słynie . Jak go bedę odbierać tu jeszcze strzelę bajer ,ze to przepis z pokolenia na pokolenie przechodzi a moja babcia to DOROTA sie nazywa .
    Suma sumarum z tego przepisu bede juz tylko korzystac .Mieszkam w Szwecji i oni maja tu pączki paskudne a na dodatek w miałkim cukrze krysztale bllll eeee Nigdy juz ich nie kupie
    Pozdrawiam

  124. robilam według tego przepisu wyszły genialne chociaz ciasto wydawało sie rzadkie ale postapiłam zgodnie z przepisem i wyszły cudne

  125. Najlepsze jakie kiedykolwiek zrobilam!!! MNIAM:)) Uzylam suchych drozdzy a ciasto wyrobilam robotem Kenwood, ktory ostatnio sobie zakupilam. Swietna sprawa:) Na takie paczki warto czekac caly rok!!! Dziekuje serdecznie:) pozdrawiam

  126. Pączki wyszły wyśmienite, nawet mojemu mężowi, który twierdził, że lepszych niż w cukierni nie da się zrobić smakowały 🙂

  127. Zrobilam tlustoczwartkowe paczki z podanego przepisu i wyszly po prostu boskie: puszyste i leciutkie jak chmurka, nadziane marmolada z platkow rozy wlasnej roboty i polane slodkim lukrem! Niebo w gebie! Z polowy przepisu usmazylam 18 sztuk. Dziekuje po raz kolejny za wysmienity przepis i pozdrawiam ze slonecznych Wloch 🙂

  128. Upiekłam z połowy porcji, jednak zapomniałam dać mniej mleka, ale dosypałam mąki i wyszły! Pulchniutkie i męciutkie :))) Dziękuję Dorotko! :*

  129. Przepyszne! Nie każdy pączuś miał u mnie jasną obręcz, ale wyszły cudne 🙂 Moja pierwsza przygoda z pączkami już za mną 😀

  130. Pączki wyszły niesamowite! To byla moja 3 próba i pierwsze, które się udały – zrobiłam z truskawkową marmoladą. Są przepyszne 🙂 Dziękuję za przepis i pozdrawiam z białej, zaśnieżonej Ostrołęki 🙂

  131. dziękuję za przepis- dzisiaj wypróbowany – i to moje I pączki:). Ciasto faktycznie bardzo luźne – zarabiałam w malakserze planetarnym -misa z hakiem, więc klejenie do rąk nie przeszkadzało, aż tak bardzo , ładnie wyrosło, choć trochę podsypywałam przy wykrawaniu. Moje Pączki idealne w środku, szprycowane później, dość mocno wypieczone – tu kłania się potrzeba kupna termometru. Znikały w zastraszającym tempie:) ale i tak kilka udało się zamrozić 🙂

  132. pierwszy raz pieklam paczki. ze wzgledu na slaba jakosc drozdzy i maki w Meksyku czas oczekiwania na wyrosniecie podwoil sie, ale warto bylo czekac:)))) Dziekuje za przepis!!!

  133. Ja robiłam pączki pierwszy raz w życiu, wszyscy mi odradzali, że rzadko kiedy się udają, ale jak zobaczyłam przepis to ślinka mi pociekła… ciasto to niestety masakra jak sie wyrabia ręcznie, nie zrobiłam z niego kulki odklejającej sie od rąk bo nie miałam na to siły, zostawiłam do wyrośnięcia dosypałam mąki i zrobiłam placki, myślałam, że nic z tego nie będzie, olej nie wiem ile miał stopni bo nie mam termometru, usmarzyłam pierwszego próbnego i był ok, cała reszta tak samo, pięknie wyrosły i wyszły mega pyszne jestem taka z siebie dumna, a poddałam sie już na początku… zamieszczam zdjęcie do kolekcji 😉

  134. Dorotko, pierwszy raz w życiu robiłam paczki (chociaż za pączkami nie przepadam),ale te… Po prostu… Mmm… Miodzio. Teraz już wiem dlaczego te sklepowe mi nie smakują. Jakby takie sprzedawali,robione z Twojego przepisu,to pewnie byłabym pączkowym potworem;) dziękuję za tak cudowny przepis:) pozdrawiam

  135. Moje pierwsze w zyciu podejscie do paczków za mna. Balam sie spróbowac, bo wyszly troche za ciemne, o jasnej oponce mozna pomarzyc i w ogóle generalnie nie lubimy sie z ciastem drozdzowym (to chyba moj wrodzony brak cierpliwosci, hehe). Ale po spróbowanie okazalo sie, ze rewelacja!!! Mieciutkie, sprezyste ciasto, w sam raz slodkie. Na pewno bede do tego przepisu wracac.

  136. a to wersja dla moich nieprzepadajacych niestety za dzemami smykow…z nutella:)
    PS.zapomnialam dodac ,ze po raz pierwszy nadziewalam paczki po usmazeniu,moze to dlatego mam te upragnione "obraczki"?

  137. nie wytrzymalam,pozazdroscilam Wam tych pieknych paczkow i tez zrobilam! i mam po raz pierwszy w zyciu(a smaze paczki po raz chyba trzeci lub czwarty) OBRACZKI!!! piekne i pyszne,naprawde rozplywaja sie w ustach!maz prosil zebym nie pisala,ale wcial od razu 4 ;))) czesc rozdalam sasiadom i tesciom,a kilka zostalo na kolacje…

  138. Pierwszy raz w życiu robiłam pączki, wyszły wyśmienite. Jak zwykle świetny i niezawodny przepis:) Dziękuję

  139. uch. Zrobiła. Z połowy przepisu. Robiłam pączki pierwszy raz w życiu, więc nie wyszły takie piękne, jak Pani. Nie wszystkie maja tą piękna obwódkę, miałam problem z drugim wyrastaniem, wyszły malutkie, ale to kwestia raczej mojego niedoświadczenia niż tego, że ciasto było złe lub sam przepis, bo pączki w smaku są baaarrrdddzzooo dobre. Ciasto faktycznie ma luźną strukturę i wydaje mi się, że konieczne jest podsypanie chociaż minimalną ilością mąki, bo tak się kleiło do dłoni, że zostałam zalepiona; D tak czy siak bardzo polecam.
    No cóż a mnie pozostaje ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

  140. Zostało mi trochę ciasta, chciałabym znowu w sobotę usmażyć pączki dlatego mam pytanie – ciasto zamrozić czy wystarczy trzymać je w lodówce? Dziękuję

  141. no to i ja się zamelduje – zadanie wykonane – zrobiłam je troszkę mniejsze – są pyszne 🙂
    pozdrawiam 🙂 Dorota

  142. Pączki wyśmienite:) Troszkę zmodyfikowałam:dodałam na odwrót-4 zółtka i 2 jajka całe.Moja 3-letnia córka powiedziała:MNIAM,MNIAM.

  143. Moje pierwsze w życiu pączki, które zrobiłam 🙂 Poczęstowałam nimi wszystkich w pracy. Nikt nie chciał uwierzyć, że nie są kupne :)) Smakowały wybornie, tym bardziej, że podałam jeszcze ciepłe 🙂

  144. Hehe zrobiłam. Na początku się wystraszyłam ,że nic z tego nie będzie bo ciasto nie chciało odejść i od ręki, ale pięknie wyrosło, troszkę podsypałam mąką i wałkowało się jak należy. Temperatura oleju na początku była za wysoka, co przyczyniło się do zmarnowania chyba z 5 pączków. Jak już ustawiłam odpowiednią temperaturę pączki wyszły jak ze sklepu. Dziękuję Dorotko;)

  145. Właśnie skończyłam moje pierwsze pączki,nie było tak źle chociaż trochę się nagimnastykowałam przy formowaniu i pieczeniu ;))Pączki pojechały razem z moim synem na bal karnawałowy i …zostały nam z mężem aż trzy sztuki-wyszły R-E-W-E-L-A-C-J-A !!! Dziekuję za świetny przepis i pozdrawiam 😉

  146. I ja tez zrobilam te pączki – zeby byly swieze to wstalam o 3 rano 🙂 hihi wyszły bardzo smaczne tylko ze mialy duze puste dziury w srodku, na szczescie po nadziewaniu nie bylo po nich sladu. Ktos wie dlaczego tak sie stalo? pozdrawiam wszystkich wypieko – maniakow :))

  147. myślę,że te pączki zdecydowanie nie sa njlepsze,jak pisze w opisie
    przetestowałam z tej strony większośc pączków-a wczoraj własnie te i żałuję
    ciasto mało delikatne w pierwszy dzień, a na drugi dzień – już twarde
    najlepsze pączki na tej stronce,to te LUKSUSOWE,na samych żółtkach,gdzier białka nie powodują zbytniej twardośći
    i te najbardziej polecam !!

  148. Tlusty czwartek, czas na wyprobowanie jakiegos przepisu. Ze wzgledu na ilosc pozytywnych komentarzy wybralam powyzszy przepis 🙂
    Bylam cala zniecierpliwiona, bo ciasto rzeczywiscie rzadkawe, o zadnej kuli do uformowania nie bylo mowy. 800g maki odmierzylam na miarce (dzbanek z miarka), reszte po kolei dodalam, jak bylo w przepisie. Ciasto niegeste, ale kiedys pieklam juz paczki z mojego starego przepisu i tez nie bylo jakies wybitnie zbite, wiec zaufalam. Wyroslo na suchych drozdzach super. Nabieralam spora porcje na rece zsypane maka i na blacie podsypanym dosc obficie maka rozciagalam palcami na grubosc ok 1cm. Szklanka wycinalam kolka i odkladalam do wyrosniecia 🙂 Potem juz moze nie podwajaly swojej objetosci, ale nieco podrosly. Pieklam we frytkownicy, bo balam sie, czy w garnku bedzie odpowiednia temperatura.
    Fajnie sie upiekly, nie byly surowe w srodku (co mi sie kiedys przytrafilo przy smazeniu w garnku, ale wtedy zrobilam bomby wielkosciowe i pewnie dlatego ;> )
    zsypalam cukrem pudrem, bo nie lubie lukru i… juz prawie nic z nich nie zostalo. Wyszlo mi 32 albo 33 sztuki.
    Znajoma, ktorej podrzucilam kilka, nie mogla sie nazachwalac. Maz zjadl z miejsca 5 sztuk, syn 3…
    No to chyba dobre… ja sie nasmazylam i zjadlam 2 dla pozoru, bo jak sie narobie, to mi sie jesc odechciewa 😉

    Ps. wg mojego staregoprzepisu, podobnie rzadkie ciasto nabieralo sie rekoma zamoczonymi w oleju.

  149. Wlasnie skonczylam piec. Musze powiedziec ze pierwsza rzecza ktora musze nabyc jest termometr poniewaz zeszlo mi okolo pol godziny aby temperatura byla idealna, takze pierwsza porcja paczkow byla zbyt ciemna. nie szkodzi i tak zostaly spalaszowane jeszcze gorace :):) reszta( ta bardziej idealna ) jedzie do tesciow na kolacje. tutaj nie ma tlustego czwartu czy wtorku ale obchodzimy go po polsku 🙂 niech sie ucza innych tradycji :):) dzieki, przepis super, naprawde pyszne :):)

  150. Przepyszne i szybkie w smażeniu pączki! Ciasto jest rzeczywiście dość luźne, jednak według rady Pani Dorotki nie dodawałam więcej mąki i wyszły wybitne!:D Są pulchniutkie, rozpływają się w ustach- jak wszystkie przepisy Autorki tego bloga 🙂 Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepis!

  151. Melduję: Usmażyłam, nadziałam konfiturą z róży po usmażeniu. Polukrowałam. Obrączkę POSIADAJĄ, są leciutkie jak chmurka a w buzi NIEBO.
    Słuchajcie Doroty, a będziecie miały sukcesy i radość z pieczenia, które dzięki Niej osiągniecie. 🙂

    Podejrzewam, że obrączka na pączkach robi się wtedy gdy smażymy je nie nadziewane, wtedy są leciutkie. Ciasto z tego przepisu jest IDEALNE jeśli chodzi o gęstość i konsystencję. Proporcje składników są doskonale wyważone. Ja posypałam mąką tylko stolnicę, by mi się nie przylkejało ciasto podczas wykrawania/porcjowania pączków.
    Moimi Faworytami są jednak pączki LUKSUSOWE.
    DZiękuję za przepisy na których dotąd się nie zawiodłam, a zaczęłam swoją przygodę z tym blogiem od ROGALI MARCIŃSKICH. Pozdrawiam

  152. No i zrobiłam! Moje pierwsze w życiu pączki 🙂 Ciasto leżakowało w lodówce, dzisiaj wycinałam szklanką paczki, nadziewałam po usmażeniu marmoladą i kremem budyniowym (z przepisu na bombolino). Już myślałam, że nic z nich nie będzie, ciasto wyszło dosyć zbite (robiłam z 3/4 porcji i pomyliłam proporcje :/), później pączki nie chciały wyrastać… Ale już przy smażeniu ładnie wyrosły, nawet same się obracały 😉 I jest obwódka, więc chyba wszystko z nimi ok? 😉 Przepis super, na pewno do niego wrócę, choć teraz mam zamiar wypróbować kolejne 😉
    Wyszło mi 28 pączków, były mniejsze niż te kupne 🙂

  153. Ja też już zrobiłam, ale wyglądają inaczej, są mniejsze i nie mają takiej idealnej otoczki, ale w smaku pyszne 🙂

  154. Jeju, czytam i czytam o tym luźnym cieście i jestem w stresie. Jestem na etapie pierwszego rośnięcia (ciasta, rzecz jasna;), ja urosnę jak zjem pączki) a ciasto naprawdę luuuuuuźne. Wątpię czy uda mi się uformować kulę, a potem rozwałkować. Dziewczyny, jak jeszcze będziecie robic te pączki, powklejajcie fotki tego ciasta, proszę! Porównamy jak to ma wyglądać. Mam nadzieję, że coś mi wyjdzie. W zeszłym roku robiłam pączki IV i luksusowe, wyszły super, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie to ciaso było…

    1. Gdy ja je robiłam, ciasto było luźne i też myślałam że coś nie tak, ale wyrabiałam ręką tak długo, aż ciasto przestało się kleić do rąk i można było uformować kulę.
      Moja babcia zawsze mówi, że do wyrabiania ciasta drożdżowego trzeba dużo cierpliwości 🙂
      Ale spokojnie, po wyrośnięciu ciasto powinno być mniej klejące

      1. Nie no, dramat, coś te pączki nie mają szczęścia:/ Moja młodsza, ośmiomiesięczna córcia tak wyła podczas ich klejenia, że aż mi się ręce trzęsły. Ciasto nie tylko się kleiło, ale wręcz płynęlo. Podsypałam ok 100 g mąki i dalej się piekielnie kleiło, ale wyrobiłam pączki. Niezgrabne jak nie-wiem-co, ale rosną, zobaczymy co będzie dalej. W zeszłym roku poszło mi zdecydowanie lepiej, a pączki muszę zrobić bo w niemieckich cukierniach to zgroza, a nie pączki.

    2. Moje ciasto było bardziej "zbite", ale leżakowało w lodówce, a dwa, chyba dałam za mało mleka (robiłam z 3/4 porcji i pomyliłam proporcje). Nie podsypuj za dużo, może zamiast wałkować ciasta i wycinać lepiej nabierać porcję łyżką i formować pączki? Będą bardziej delikatne i puszyste 🙂 Powodzenia!
      Ps. Moja babcia dziś miała baaardzo klejące ciasto, nabierała łyżką – pączki wyszły pyszne 😉

      1. Kurcze blade, pączki usmażyłam, szału nie robiły, ale ciasto się przynajmniej nie zmarnowało. Dziś wróciłam do najleszego IMO przepisu, czyli pączków luksusowych na samych żółtkach. No i wyszły rewelacyjnie (dodałam fotkę, jeszcze przed lukrowaniem), tak, że nie będę już chyba ekserymentować, ale zostanę wierna tamtemu przepisowi:)

  155. Witam

    właśnie skończyłam robić pączki z powyższego przepisu, wyszły pyszne, ale mimo że użyłam wszystkich składników w podanych proporcjach musiałam dodać nieco ponad 1 kg mąk, nie wiem co źle zrobiłam, ale z 800g ciasto było bardzo rzadkie…

  156. Moje również nie są perfekcyjne w wyglądzie … ale przecież to nie ważne – liczy się wnętrze ;P

    Przyznać muszę, że pierwszy rzut (robiony wczoraj) nie wyszedł mi zbyt dobrze: ciasto było zbyt luźne (sądziłam, że takie ma być 😉 ), przez to wyszły dość płaskie i ogólnie małe (użyłam za małej szklanki).
    Jednak dzisiejsze – no to już są prawdziwe pączki! aż się same w oleju przewracały ;P

    Smak obu jest fantastyczny! Część dzisiejszych nadziałam budyniem z bombolini … idę zaraz sprawdzić jak smakują 😀

    btw. dla wszystkich na dietach! od wczoraj rano do teraz udało mi się zrzucić ponad pół kilo – przy zjedzeniu 5 małych pączków późną porą oraz 4 na śniadanie – to daje całkiem niezły efekt! 😛
    Tak – jestem pączkożercą 😛

  157. REWELACJA 🙂 to był mój absolutny pączkowy debiut. wcześniej nawet racuchów nie smażyłam. miałam ogromne obawy i lęki – że wyjdą mi ciężkie i całe ciemne (nazywam takie pączki kartoflami, hihi), że się spalą, że będą surowe, że podpali mi się garnek 😉 wczoraj wieczorem nastawiłam ciasto a dziś rano zebrałam się na odwagę i wzięłam się do roboty… i, mimo braku termometru, udało się! 🙂 może nie są najlepsze wizualnie, ale ten smak… miód:-) dieta pójdzie w odstawkę na dziś. dla takich pączków warto zgrzeszyć. dziękuję Pani za kolejny cudowny przepis i pozdrawiam! 🙂

  158. Dorotko, zrobiłam wczoraj wieczorem zamiast Pączków I i wyszły rewelacyjnie! Każdy miał piękną obwódkę i nawet, jak się nieco zdefasonował przy przekładaniu ze stolnicy do garnka, to potem ładnie "odbijał" i wszystkie wyszły bardzo zgrabnie. Większość przywiozłam dziś do pracy i dzięki twojemu przepisowi usłyszałam całe mnóstwo komplementów, nie pierwszy raz zresztą :)))
    Zrobiłam tylko jedną drobną zmianę – zamiast ekstraktu do ciasta dodałam 2 łyżki spirytusu i 1 łyżkę soku oraz skórkę otartą z jednej małej cytryny, jak w przepisie I.
    Nadziewałam już po upieczeniu marmoladą z Biedronki (Stovit, w wiaderku) z maszynki do ciasteczek (taki "pistolet") – ta marmolada jest miękka i bardzo dobrze się nadaje.
    Dziękuję za bloga i proszę o więcej 😉

  159. Właśnie usmażyłam te pączki.. Nie wyszły idealnie, są raczej średnie.
    Na pierwsze rośnięcie ciasto włożyłam na noc do lodówki, później, po uformowaniu pączków, nie chciały mi rosnąć… Troszkę zbyt długo trzymałam je na oleju…
    Ale ogólnie nie ma tragedii. Gdybym robiła je następnym razem, nie włożyłabym ciasta do lodówki. Nie wiem, czy to to zawiniło, ale całą resztę robiłam bardzo dokładnie z przepisu
    Muszę się jeszcze dużo nauczyć.. 😉

  160. Pączki przepyszne, leciutkie i z "obrączką"! Wyszły idealne. Wczoraj wieczorem przygotowałam ciasto i zostawiłam na noc w lodowce do wyrośnięcia, żeby rano rodzinka mogła się delektować paczkami:)
    Mi też ciasto wyszło dosyć rzadkie, ale podsypałam mąką przed wałkowaniem ciasta i było ok.

  161. Ja robiłam wczoraj wieczorem i wyszły, ale takie średnie. Na początku był problem z ciastem, było tak kleiste i sprężyste że mikser z hakiem nie dał rady i wyrabiałam ręcznie. Później ładnie rosło i do wałkowania było bardzo dobre, w ogóle nie trzeba było podsypywać mąką. Później krążki ładnie wyrosły ale tylko w 3 wyszły ładne obręcze. Wczoraj były ok, ale dziś rano już są twarde i suche. Z przepisu IV (o ile dobrze pamiętam) na drugi dzień były bardzo puszyste i świeże.

  162. Do tej pory korzystałam z przepisu na "Bomboloni – włoskie pączki z kremem budyniowym" są tak rewelacyjne,że nie szukałam już innego przepisu,delikatne i lekkie ;),jednak tyle pozytywnych komentarzy i chcę wypróbować dziś te.Będę trzymać się przepisu,ale z ciekawości zapytam bo w przepisie na bomboloni jest mąka chlebowa i część mleka zastąpiona wodą ,na co to może mieć istotny wpływ?

    1. Pączki zaliczone;) Co daje mąka chlebowa w przepisie na bomboloni? Ciasto nie jest tak klejące i lepiej się wyrabia;) Przy tym naprawdę trzeba się naprawcować ,żeby zaczęło odchodzić od rąk;) Na co wpływa woda? Może na lekkość? Wydaje mi się ,że bomboloni były delikatniejsze,ale kiedyś zrobię i jedne i drugie to wtedy porównam ;)Na tę chwilę pączom już "dziękujemy";)))

  163. Jak długo trzeba mniej więcej smażyć te pączki z każdej strony? Bo boję się, że je za długo przetrzymam :/

  164. A ja juz sie obawiam ze moje nie wyjda, mimo, ze dopiero rosnie ciasto:p
    1. Ciasto bylo podejrzanie rzadkie… Nie dalo sie przed odlozeniem do wyrosniecia uformowac kuli:p
    2. Teraz czytajac komerarze przypomnialam sobie ze zapomnialam o spirytusie…
    No coz, tak to jest jak sie robi 3 rzeczy jedoczesnie, chociac jeszcze zyje nadzieja 🙂

  165. Zawsze bałam się smażyć pączki ale jeżeli postępuje się według wskazówek i ma się dużo czasu pączki odwdzięczają się delikatnością i wspaniałym smakiem. Moi goście byli zachwyceni rodzinka też.!!!!!! Rewelacyjny przepis 🙂

  166. ja robiłam wczoraj pierwszy raz pączusie i nie wiem czemu, ale mi nie wyszły, chociaż nie tak do końca bo w smaku są bardzo dobre. Miałam 2 opakowania drożdźy instant( po 7 gr) je dodałam do mąki, później resztę składników i mieszałam najpierw mikserem, a później ręcznie. Dodam,że zamiast ekstraktu z cytryny dodałam 50 ml wódki. Ciasto mi wyszło bardzo klejące i luźne, o formowaniu kuli nie było mowy, podsypałam mąką, ale i tak się przyklejało. Po 1,5 godz. urosło, ale rozwałkować się nie dało było dalej klejące (strasznie kleiło się do rąk) dlatego robiłam kulki w rękach i dodawałam marmoladę z róży przy robieniu kulek. Oponki mi nie wyszły, ale w smaku nawet bardzo dobre wyszły.
    Proszę mi pomóc i powiedzieć gdzie zrobiłam błąd.

    1. Moniko, ciasto wydaje sie luzne, ale mozna je deliaktnie podsypac maka i mimo to rozwalkowac. Nigdzie nie popelnilas bledu, ciasto jest luzne.

    2. Monika, nic się nie martw, mi tez tak wyszło w pierwszym rzucie 😉
      Kolejny raz wyjdą idealnie 🙂 ważne, że w smaku były dobre! smacznego! 🙂

  167. Pączki wyszły bardzo dobre i nawet z pierścieniem. Smażyłam je wczoraj i dzisiaj rano są niewiele gorsze. Straciły ciut na pulchności. Nadzianie ich marmoladą stanowiło natomiast nie lada wyczyn. Cała kuchnia w marmoladzie…

  168. Fe-no-me-nal-ne. W życiu nie jadłam lepszych pączków. Mogą śmiało konkurowaćz tymi z najlepszych cukierni o długich tradycjach. Sam puch! Ja nadziewałam konfiturą morelową, choć one i bez nadzienia są przepyszne.

  169. zrobilam I wyszy boskie powinny sie nazywac paczki cudo!!!! z dwoch porcji wyszla masa ale zbyt wiele juz nie pozostalo wszystkim smakuja!!!! dziekuje serdecznie 🙂 pierwszy raz w zyciu wyszly mi paczki 🙂

  170. Nigdy nie byłam mistrzem pączków, zawsze je źle posklejam (choć to daje pewien urok, bo potem wyglądają jak róże ;), przepiekę i wychodzą za ciemne a o oponce mogę tylko pomarzyć 😉 Ale przynajmniej smak jak z dzieciństwa, kiedy mama mojej koleżanki takie smażyła, te to dopiero były idealne…. Ehh no moje do ideału mają bardzo daleko, ale i tak je polecam, bo pączki to wcale nie taka męcząca sprawa 😉

  171. Dorotko ja mam pytanie jak nadziewac paczki od razu po wycięciu przed drugim rosnieciem? Dziękuje za odpowiedz

  172. Pączki wyszły przepyszne, mięciutkie, puszyste. Po wycięciu pączków zostało mi kilka skrawków do sprawdzenia oleju, ale trafiłam chyba z temp. bo nawet te małe bobki zostały pożarte na ten tychmiast. A małż pożarł już 8 i kazał mi zabrać żeby nie zjeść wszystkich 😛 Szkoda tylko że zrobiłam z połowy porcji (wyszło 18) ale bałam się że mogą mi nie wyjść 😀 Dodam tylko że smażyłam na patelni wok i też się super sprawdziła, zmieściłam jednorazowo 7 pączków 🙂
    Pozdrawiam słodziutko…

  173. czy zamiast ekstraktu z pomarańczy można dać ten spirytus+kilka kropel olejku pomarańczowego, czy lepiej pominąć ten olejek"?

    1. Lepiej olejek pominac. Ale dla zapachu warto dodac troche otartej skorki z cytryny lub pomaranczy.

  174. Wszyscy się chwalą, więc i ja dołączę 😉 … może jeszcze nie perfekcyjne, ale puszyste, lekkie i sprężyste, a najważniejsze, że smakują i pachną genialnie. Do ciasta dodałam ekstrakt cytrynowy i spirytus, lukier z dodatkiem soku z cytryny. Poezja… 🙂 Wielkie dziękuję za przepis 🙂

  175. Ja również właśnie upiekłam te pyszne cudeńska:)są pyszne pulchne i delikatne:P
    tylko szkoda, że pierwszych 10 poszło do kosza…źle zabrałam się za smażenie i w środku były surowe…aby powstał ten przysłowiowy pierścień wystarczy trochę dłużej poczekać, wtedy ciasto zacznie się delikatnie"wylewać"i bardzo urośnie:) wtedy mamy pewność,że w środku również się dosmażyły:) taka moja drobna rada:)faktycznie trzeba przyłożyć się do każdego etapu robienia pączków:)

  176. BARDZO DZIĘKUJĘ, piekłam pierwszy raz, stres ogromny ale udało się a pączki SUPER, jeszcze nigdy nie zjadłam czterech jednym ciągiem 🙂

  177. czy zamiast ekstraktu z pomarańczy można dać ten spirytus+kilka kropel olejku pomarańczowego, czy lepiej pominąć ten olejek"?

  178. mam poradę, jeśli ktoś nie ma specjalnej szprycy do nadziewania pączków po usmażeniu – ja kupiłam w aptece dosłownie za 30 groszy strzykawkę, najgrubszą jaką mieli i super się nadziewało 🙂

  179. Czy spirytus mogę zastapić octem? Ile dokładnie powinnam go dodać? Obawiam się trochę, że jego aromat będzie wyczuwalny, ale nie mam żadnego alkoholu w domu 🙁

  180. pierwszy raz robiłam pączki, byłam pełna obaw, cały dzień w stresie,bez potrzeby 😀 Robiłam wszystko zgodnie ze wskazówkami, nie wyszły tak piękne jak Pani, ale są przepyszne 😀 Dziękuję

  181. Dziś je upiekłam i już wszystkie zniknęły 😉 Znalazłam super marmoladkę różaną – specjalną do pączków. Jutro zabieram się za faworki. Dziękuję Dorotko – uwielbiam Twojego bloga 😉

  182. Pączki super ! Ciasto absolutnie nie jest za rzadkie, dobrze się robilo i smażyło, a jeszcze lepiej jadło 🙂
    Jako nadzienie dodałam ucierane płatki dzikiej róży, którą mam dużo w swoim ogrodzie 🙂

    Dziękuje i polecam ! Natępny wypiek za tydzień 🙂

  183. Dorotko pączki są fenomenalne!!!! W zeszłym roku też piekłam z innego Twojego przepisu ale moim zdaniem te są o niebo lepsze. Wyszły puchate, leciutkie i przepyszne. Na dodatek miałam chyba mniejszą szklankę bo mam ponad 50 sztuk!!! U mnie ciast też było bardzo luźne i zamiast wałkować delikatnie rozklepywałam je posypaną mąką ręką. A jutro ciąg dalszy….czyli faworki. Serdecznie pozdrawiam

  184. Wyszły!!! Zdobyłam smalec i WYSZŁY! 🙂 Są niesamowicie delikatne, miękkie,świetnie się piekłyi ten smak… :):)
    P. Doroto dziękuję! Dzięki Pani mamy odrobinę smaku Polski na obczyźnie 🙂

  185. Stwierdzam, że nie potrafię robić pączków 🙂 Wcale mi nie wyszły. 🙂
    Ciasto surowe w środku ale to nic 🙂 łyżeczką wydłubie a resztę zjem 😀
    Pozdrawiam!

  186. omnomnom… to jest najlepszy przepis na pączki 🙂 są dobrze wyrośnięte i takie leciutkie mi jeszcze nigdy nie wyszły aż do dziś 😀 wydaje mi się że bardzo ważne jest żeby nie dosypywać mąki więcej niż w przepisie, ciasto jest luźne, ale jak wyrośnie to się robi inne. jeśli ktoś się zastanawia nad przepisem to GORĄCO POLECAM, JEST SUPERR, trzeba tylko trzymać się przepisu.

  187. Witam, dzisiaj robiłam te pączki, ogólnie był to mój pączkowy pierwszy raz, podzielę się wrażeniami, być może komuś się to przyda :). Użyłam mąki wrocławskiej (typ 500), trzymałam się podanych proporcji, ciasto wyszło mi bardzo luźne, kleiło się do ręki bardzo, trochę mnie to zmartwiło, ale postanowiłam zaufać Dorocie i nie dosypywałam mąki. Bardzo ładnie i szybko wyrosło… i miska z ciastem spadła mi z blatu ;/, do góry dnem, na szczęście na ściereczkę, którą było przykryte, więc pozbierałam się jakoś i wzięłam za dalszą robotę. Po podsypaniu mąką, ku mojemu zdziwieniu, ciasto bardzo fajnie się wałkowało i wycinało, nic się nie kleiło. Pączki zostawiłam do wyrośnięcia (to bardzo ważne, żeby miały te pół godziny) i wzięłam się za przygotowanie do smażenia, i tu bardzo ważne żeby dojść do ładu z temperaturą, trzeba znaleźć najlepszą, ja na początek wrzucałam po jednym pączku, żeby zmniejszyć straty :), tym sposobem zmarnowałam 3 pączki (trochę się podłamując, że nic z tego nie będzie), ale udało mi się znaleźć dobrą temperaturę i kolejne pączki były już idealne, aż sama byłam zdziwiona :). Wyszły puszyste, smaczne, najlepsze jakie jadłam :), rodzina zachwycona, nawet moja mama, która zawsze narzeka na pączki i nie przepada za nimi, zajadała się aż miło. Polecam przepis bardzo 🙂

  188. Ja mam troche inne pytanie. Zna może Pani sposób jak pozbyć się zapachu oleju ze skóry i włosów? Planuje rano posmażyć pączki,faworki, wszystko z Pani bloga, ale wieczorem mój chłopak gra koncert i nie chciałabym odstraszać zapachem tłuszczu 😛

  189. Usmażone!
    Nie wiem czy nie dałam im zbyt długo rosnąć, gdyż po wrzuceniu na tłuszcz, co niektóre, tak dziwnie się napowietrzały, takie bąble się robiły i przez to nie są takie foremne jak u Pani.
    Hm, ale pierwsze koty za płoty 😀
    Nadziane marmoladą różaną 🙂
    Dziękuję bardzo za przepis, smakowite 🙂

  190. Witam
    Dziś przysłali mi końcówkę do nadziewania pączków. Jutro próba generalna. Przy takim przepisie i instruktażu musi się udać. Wybrałam właśnie te, bo są podobne do kasztanków, a kasztanki wyszły mi idealne. Dla wszystkich Dziewczyn, które mają wątpliwości lub niewielkie doświadczenie w pieczeniu pączków POLECAM ciasto na pączki z przepisu na PĄCZUSIE KASZTANKI. I odwagi….dla mnie też. Podziękowania dla Autorki. 🙂

  191. Po tym, jak ciasto wyrosło i próbowałam wyjąć je z miski by rozwałkować, a nijak się nie dało myślałam, że pierwsze w życiu prawdziwe pączki będę przeklinać i popamiętam je na zawsze… Zapamiętam owszem, z zupełnie innego powodu: są absolutnie genialne, mięciutkie, puszyste, leciutkie, rozpływają się w ustach 🙂 A problem z wałkowaniem rozwiązałam tak, że urywałam po kawałku ciasto i formowałam pączki "ręcznie"! Rodzina nie może się nachwalić, nie wiem czy do jutra doczeka choć jeden pączek. Dziękuję za ten przepis (i wiele innych)i polecam wszystkim.

  192. hej, mam pytanie. To ciasto jest bardzo bardzo luźne, w ogóle nie wyobrażam sobie wałkowania i wycinania… Macie na to jakiś sposób? Bo dosypywanie zbyt dużo mąki nie wg przepisu nie wchodzi w grę, a ja bym chyba musiała ze szklankę dosypać, że to się trzymało…

    1. Moje po wyrobieniu też było luźne, ale jak sobie odstało swoje to odniosłam wrażenie, że konsystencja uległa zmianie i wydało się przyjemniejsze w obróbce.
      Mąki użyłam jedynie do podsypania.
      Aga, dasz radę, jeśli i ja dałam z moimi pierwszymi pączkami.
      Powodzenia 🙂

    2. Własnie skończyłam smazyc. Ciasto robiłam idealnie wg przepisu – nie miałam problemu z wałkowaniem i przenoszeniem.

    3. właśnie "wyrasta" mi ciasto w misce. miałam dokładnie ten sam problem. Baaaardzo luźne to ciasto było i zrobiłam błąd dodając więcej mąki. Teraz jest za tępe za twarde i nie wiem co robić. Mój błąd przyznaję się. Zrobię pączki mimo to, zobaczymy co mi wyjdzie 🙂

  193. Witam:-) Mam szybkie pytanie: czy ciasto drozdzowe moge przyszykowac wieczorem, a jutro rano dopiero zrobic reszte?Dziekuje za odpowiedz 🙂

  194. Ja smażyłam te pączki z mąki tortowej typ 450, wyszły super , zresztą zawsze do pączków używam tortowej. Wydaje mi się że rodzaj użytej mąki nie ma tu większego znaczenia.

  195. Pani Dorotko mam pytanko. od długiego czasu zalega mi krupnik tzn ta wódka miodowa.myśli pani że byłoby ją bardzo czuć, gdybym jej użyła do pączków zamiast wódki? bardzo dziękuję za wszelką pomoc 😉

  196. czy mogę dodać coś innego zamiast ekstraktu lub alkoholu? ekstraktu nie mam, a alkoholu nie mogę dodawac… mogę pominąc go zupełnie?

  197. Dzien dobry. Dorotko mam pytanie : czy moge przygotowac ciasto na te paczki wieczorkiem zostawic w lodowce do wyrosniecia i na drugi dzien piec? dziekuje za szybka odpowiedz.
    zycze milego dnia

  198. Wyszły cudowne! Mam dwie lewe ręce co do pieczenia ciasta drożdżowego, a pączki robiłam pierwszy raz. Cudowne! Rozczyn robiłam wg swojego sposobu, jajek nie roztrzepywałam, ciasto wyrabiałam najpierw drewnianą łyżką, później rękoma. Trzymałam się ściśle proporcji i wyszły super 🙂 Bardzo dziękuję za przepis, Pani jest WIELKA (w pozytywnym sensie:)).

    1. Nie muszą. Ja czesto dodaję do drozdzowego skladniki prosto z lodowki i rosnie w lodówce :). Ale beda szybciej rosły, jesli skladniki beda w temp. pokojowej i ciasto bedzie roslo w cieplym miejscu.

  199. Witam serdecznie, mam pytanie , czy po wykrojeniu tych pączków szklanką ,formuje się je w jakąś kulkę, czy tylko odkłada wykrojony krążek?

  200. Pytalam wczesniej ….ale nie widze mojego pytania ani odpowiedzi chya gdzies zaginelo 🙂
    Pani Doroto czy moge uzyc normalnego cukru a nie drobnego??? I jak to jest z jajkami nie musze ich wczesniej roztrzepac zanim dodam je do maki i rozczynu drozdzowego ??? Tak je w calosci wrzucac???? I kolejne dotyczece rozczynu ….nie wiedzialam ze trzeba robic warstwowo,ja zawsze mieszalam i odstawialam …czy jest jakas roznica??????

    1. Mozesz uzyc zwyklego cukru. Jajka mozesz roztrzepac (nie ma potrzeby jesli wyrabiasz mikserem). Rozczyn mozesz robic swoim wyprobowanym sposobem – roznicy nie ma :-).

  201. Witam serdecznie. ! Pączusie wyglądają slicznie dzisiaj mam zamiar zrobić, ale mam tylko jeden dylemat.. czy moze byc mąka tortowa ?

    1. Niesamowite są, a zerknęłam do profil to oszałamiające,
      Jakie Dzieła! Gratuluję)
      A ja się do tych pączków jeszcze boję odchodzić…
      Pozdrawiam

    2. Malinko a ja z gruchy ni z pietruchy, mam pytanko czym wykrawasz taki rowny kształt pączków?będę wdzięczna za odpowiedź

  202. Właśnie skończyłam i ja smażenie pączków. Aż wstyd się przyznać ile ich z mężem zjedliśmy, są niesamowicie pyszne, lekkie jak piórko. Dobrze że usmazyłam z płtorej porcjii. Oj, wydaje mi się że ten przepis będzie moim faworytem, a wypróbowałam już ich wiele. Dziękuję i pozdrawiam " pączkowo ".

  203. Pani Doroto, prosze o pomoc. Czy do zaczynu trzeba uzyc mleka ktory jest w przepisie czy tez zaczyn zrobic osobno? Ja zrobilem odobno i ciasto zrobilo sie rzadkie (jest wlasnie w maszynie) Nie wiem czy podsypac maka czy poczekac az wyrosnie. Pozdrawiam serdecznie