Ładowanie strony

Ładowanie...

niedziela, 30 stycznia 2011

Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli

Bezowe ciasteczka migdałowe, które zawładnęły światem. Bardzo trendy. Dla mnie - przepis, do którego podchodziłam niezliczoną ilość razy, by w końcu, sfrustrowana, metodą prób i błędów znaleźć przepis najlepszy dla mnie, choć właściwiej można powiedzieć - dla mojego piekarnika ;-). Nie są proste w wykonaniu, a na pewno trudniejsze niż bezy. W smaku - dobre, choć mnie nigdy nie zachwyciły. Mój mąż za to jest ich wielbicielem - może dlatego, że nigdy nie musiał ich piec ;-). Zyskują na smaku dzięki przełożeniu smaczną kremową masą. Bardzo mocno słodkie. No cóż, nie będę specjalnie zachęcać, one są tak sławne, że chociaż raz wypadałoby je upiec :-). A.. i bym zapomniała - waga konieczna!

Przepis opiera się na metodzie francuskiej wykonania bezy. Obecnie polecam tylko makaroniki wykonane na bezie włoskiej - przepis można znaleźć np. przy makaronikach malinowych, z orzechów laskowych lub pistacjowych. Beza włoska jest bardziej stabilna, mimo -  jak początkowo mogłoby się wydawać, trudniejszego sposobu wykonania.

 

Składniki na 2 nieduże blaszki pojedynczych makaroników:

  • 100 g białek (z około 3 jajek)
  • 110 g zmielonych migdałów (bez skórki)
  • 200 g cukru pudru
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • nasionka z 1 laski wanilii

Białka muszą być starsze - najlepiej 24 - 36 godzinne, trzymane w odkrytym pojemniku (miseczce) na blacie, w temperaturze pokojowej.

Migdały i cukier puder przesiać, wymieszać z wanilią.

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając stopniowo drobny cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijając. Dodać przesiane migdały z cukrem pudrem, wymieszać szpatułką lub drewnianą łyżką, do połączenia składników i nie za długo.

Przygotować rękaw cukierniczy z okrągłą nasadką (około 1 cm). Masę makaronikową przełożyć do rękawa. Blachę wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia. Wyciskać prostopadle do blachy nieduże makaroniki, o średnicy około 2,5 - 3 cm (biorąc pod uwagę, że na pewno trochę się rozleją na boki), pozostawiając między nimi spore odstępy. Po zapełnieniu całej blaszki, odstawić ją na 30 minut do 1 godziny, by makaroniki się wysuszyły. Dobrze wysuszone nie będą się kleiły przy dotyku, a na ich powierzchni utworzy się skorupka.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 150ºC przez 8 - 10 minut.* Większe makaroniki należy piec dłużej. Poczekać do lekkiego przestudzenia, przenieść na kratkę. Idealne makaroniki mają chrupiącą skórkę i są mięciutkie, lekko ciągnące w środku, z charakterystyczną 'stopką'/'kołnierzykiem'. Nie powinny się także zarumienić.

Masa kremowa z nutellą:

  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 4 łyżki nutelli (lub więcej, do smaku)

Składniki przełożyć do miski i wymieszać łyżką.

Gotową masą przekładać makaroniki.

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy je przechowywać w lodówce - najsmaczniejsze kolejnego dnia po przełożeniu.

Smacznego :-).

* dla mojego piekarnika to zbyt krótko; po 10 minutach obniżam temperaturę do 120ºC i piekę dodatkowe 5 - 7 minut

Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli

Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli

Źródło przepisu - blogu Tartlette.

Średnia ocena: 9.5  (liczba głosów: 6)
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Login lub e-mail:   Hasło:
Komentarze (276)
1 | 2 | 3    
nikolette profil
29.04.2015 18:43 odpowiedz
Czy można zastąpić czymś jajka ? Na przykład zamiennikiem do jajek czy to nie wyjdzie?
Dorota, Moje Wypieki
30.04.2015 21:01 odpowiedz
Niestety, nie wiem, czy się uda... chociaż po ostatnich bezach z wody po ciecierzycy nic mnie nie zdziwi ;-).
wln.teresa profil
14.04.2015 22:07 odpowiedz
Witam Pani Doroto,
robiłam pierwszy raz makaroniki, wyglądają super tylko są puste w środku :(. Nie aż tak puste ale są, prezentują się świetnie ale co z tego jak puste :D. Co takie zrobiłam źle? Czy jest to wina migdałów? Przyznam się że robiłam z mielonych ale ze skórką tylko przesiewałam z 8 razy :-).
Bardzo ucieszy mnie odpowiedź. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
15.04.2015 10:14 odpowiedz
Bardzo proszę przejrzeć ostatnie komentarze lub skorzystać z wyszukiwarki w komentarzach - pisaliśmy już o tym problemie.
pozdrawiam
Miszata profil
02.04.2015 23:50 odpowiedz
za trzecim razem się udało :)
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2015 23:57 odpowiedz
Piękne, gratulacje!
asiafry profil
02.04.2015 21:28 odpowiedz
Pani Dorotko, prosimy o pomoc!
Razem z córka właśnie pieczemy makaroniki z pani przepisu (na bedzie francuskiej).
Córka jest już załamana, po wielu próbach zawsze cos jest nie tak.
A to popękają, a to sie rozlewają, w to nir chcą sie odkleić z maty....
Dlatego teraz poleciałam jej Pani przepisy.

O co chodzi. Jesteśmy w fazie suszenia.
Zastanawiamy sie nad temperatura i czy piec z termoobiegiem czy "góra-dół". (Dodam ze piekąc z Pani przepisu beze Pavlova ze 180 stopni musiałam przejść na 160- bo innaczej mi sie przepiekła- oczywiście na termoobiegu)

Po drugie nasze ogonki nie zatapiają się, dlaczego?
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2015 21:34 odpowiedz
Proszę piec wedle swojego piekarnika. Ja piekę z termoobiegiem i w podanej w przepisie temperaturze.
Ogonki się nie zatapiają - ciasto jest zbyt gęste.
Polecam BARDZO makaroniki wykonane metodą bezy włoskiej, podlinkowałam przepisy we wstępie.
asiafry profil
02.04.2015 21:53 odpowiedz
Z ta beza wlaska troche sie jej boimy + nie mamy termometru (ale chyba musimy zakupic)

Co mogło spowodować ze ciasto jest takie geste?
Jak bialka juz byly ubite i wyciagalysmy lopatke od miksera to w jej srodku zostala beza (czy nie oznacza to to ze zbyt mocno ubilysmy beze)?
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2015 23:27 odpowiedz
Może ciasto makaronikowe było mieszane zbyt krótko, czasem kilka zamieszań więcej jest potrzebne. Czy migdały zostały odważone idealnie? Może białka zbyt małe (z małych jajek)?
asiafry profil
02.04.2015 21:57 odpowiedz
Mam jeszcze jedno pytanie, po czym pozac ze ciasteczka mozna wlozyc do piekarnika?
Jesli bedziemy dotykac palcem i nie bedzie sie kleic ? Czy dodatkowo jeszcze musimy czuc ze ciasto nie zapada sie pod wplywem delikatnego nacisku palca?

Przepraszam za tak szczegolowy opis ale mamy tyle nieudanych/niedoskonalych prob za soba....
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2015 23:29 odpowiedz
Zgadza się, przy dotyku palcem nie mogą się kleić. Nigdy tak mocno nie dotykamy, by ciasto się zapadło. Z nim się nic nie dzieje, tylko będzie na nich skorupka :).
Warto zakupić termometr, włoskie makaroniki są dużo mniej kapryśne. 
asiafry profil
05.04.2015 01:07 odpowiedz
Pani Dorotko, po trzech dniach spędzonych w kuchni wysyłam zdjecie owoców moich pracy. Nie sa tak idealne jak Pani. Ogonki wciąż mi zostają i musze poprawiać je łyżka, po wielu próbach mój piekarnik dalej piecze jak chce (no cóż trzeba jakos z nim żyć ;) ) ale wydaje mi sie ze nie sa najgorsze ;) Jutro bedziemy jesc ;)
Dorota, Moje Wypieki
05.04.2015 11:29
Brawo, jak kolorowo :).
iwona222 profil
01.04.2015 21:49 odpowiedz
Pani Doroto,piekłam te makaroniki i wyszły świetne. Chciałabym się Pani poradzić czy da się zrobić z tej bezy wloskiej makaroniki malinowe lub pistacjowe? Nie mam termometru cukierniczego i przeraza mnie ta beza francuska ☺
Dorota, Moje Wypieki
01.04.2015 23:52 odpowiedz
Nie rozumiem, chyba coś pomieszałaś :). Nie masz termometru i przeraża Cię beza włoska, tak? (do niej potrzeba termometr) Można zrobić każde makaroniki z każdej bezy :).
iwona222 profil
02.04.2015 09:30 odpowiedz
Napisałam moja myśl "na skroty" i faktycznie trudno odgadnac o co mi chodzi :) chcialabym z przepisu na beze francuska (ta z nutella) zrobic makaroniki pistacjowe i malinowe i nie wiem jak polaczyc przepisy.czy wystarczy jak do bezy francuskiiej dodam barwnik a mase zrobie z przepisu na makaroniki na bazie bezy wloskiej?
Dorota, Moje Wypieki
02.04.2015 21:35 odpowiedz
Tak, dokładnie tak :).
Ewelina Wysokińśka profil
31.03.2015 15:13 odpowiedz
Wczoraj upiekłam iiiii wyszły ładnie płaskie, ale znów urosły. Co prawda były dalej płaskie ale między stopką a skórką było powietrze.
I jeszcze pytanie - czy po nocy w lodówce ściśnięte palcami powinny się kruszyć?

Dziś znów piekę. :)
Dorota, Moje Wypieki
31.03.2015 18:28 odpowiedz
Jak mocno ściśnięte? Raczej nie.. ale zależy ile siły w to włożysz ;-). 
Ewelina Wysokińśka profil
30.03.2015 10:12 odpowiedz
Dziękuję. Dziś będę musiała w takim razie podtuczyć familię kolejną porcją. :)
Ewelina Wysokińśka profil
29.03.2015 12:04 odpowiedz
Nie wiem jak wycisnąć makaroniki, żeby wyszły mi płaskie. U mnie powstawały kuleczki wielkości orzecha włoskiego zakończone "dzyndzelkiem", który wcisnęłam do środka palcem jak już ciasteczka podeschły. Czy może mi Pani pomóc i podpowiedzieć czy miałam za gęste ciasto (składniki dokładnie jak w przepisie)? A może złą końcówkę (średnica 4 mm)?
Moje makaroniki były też niestety puste w środku, ale wiem, że to oznacza za mało pukania blachą.
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2015 12:11 odpowiedz
Ciasto było zbyt gęste - u mnie też formują się z 'dzyndzelkiem', ale kiedy kończę wyciskanie na blachę te pierwsze są już ładnie rozlane i całkowicie płaskie. 
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2015 12:12 odpowiedz
Aha, używam większej końcówki, około 1 cm, ale to nie ma dużego znaczenia w tym przypadku, Twoje wyszłyby mniejsze lub musiałabyś wiecej masy wycisnąć.
Ewelina Wysokińśka profil
29.03.2015 20:00 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź.
Czy to znaczy, że mam zmniejszyć ilość suchych składników, czy dłużej mieszać?
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2015 20:16 odpowiedz
Jeśli składniki były dobrze odważone, wtedy dłużej mieszać. Ale - nie za długo, by z kolei nie rozpływały się na macie. Czy próbowała Pani może przygotować makaroniki metodą włoską? Tutaj przykładowy przepis. Przepis może wydawać się trudniejszy, ale w rezultacie można zrobić mniej błędów.
HeleonoraZ profil
22.03.2015 22:35 odpowiedz
Pani Dorotko,
Makaroniki mi POPLYNELY
Dorota, Moje Wypieki
22.03.2015 22:39 odpowiedz
Zbyt rzadka masa makaronikowa - nieprawidłowo ubite białka, zbyt szybko dodawany cukier lub zbyt długo mieszane składniki w ostatnim etapie.
Judka profil
11.03.2015 14:56 odpowiedz
Popełniłam te makaroniki :) i wyszły mi puste w środku :( z wierzchu skorupka a środek prawie pusty? za długo w piekarniku?? No i trochę się niestety rozlewały :/ a jakoś nie mogę się przekonać do tej drugiej metody, wydaje mi się mega skomplikowana :/
Dorota, Moje Wypieki
11.03.2015 22:05 odpowiedz
Może być wiele powodów: zbyt długie suszenie, pieczenie, mieszanie... , trzeba długo ćwiczyć, niestety. 
Gość: gosiaa
07.03.2015 14:40 odpowiedz
Czy mozna dodac mniej cukru pudru?
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2015 14:57 odpowiedz
Nie.
Gość: gosiaa
07.03.2015 15:54 odpowiedz
Dziękuję za szybka odpowiedź:) mialam nadzieje że mozna zrobic je mniej slodkie:) robie je drugi raz, za pierwszym razem wyszly idealnie, teraz ciasto było bardzo geste, nie rozlewalo się w ogóle i tworzyły się czubki... Czy mogłam za długo miksowac białka juz po dodaniu cukru (cukier dodalam zaraz o tym jak białka nie spływały po ściankach miski wiec ten czas chyba był ok...)?
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2015 16:08 odpowiedz
Może trzeba je chwilę dłużej mieszać z migdałami, może dodałaś zbyt dużo migdałów, może białka były zbyt małe?
Gość: Agnieszka
18.02.2015 18:14 odpowiedz
Makaroniki wyszły pyszne, balam sie ze będą puste w środku ale nie:-) jedyny defekt to to że zabarwiłam je na róż ale skorupka zrbązowiała..po różu nie ma śladu (tylko w środku)...co mogło być przyczyną? Użylam migdałów z skórką tym razem...czy to to ?
Dorota, Moje Wypieki
18.02.2015 22:56 odpowiedz
Migdały koniecznie muszą być bez skórki. Wydaje mi się również, że zbyt wysoka temp. w piekarniku. Makaroniki się zarumieniły, a powinny pozostać białe.
Gość: aniusia
15.02.2015 19:55 odpowiedz
ej mam pytanie czy jeżeli nie mam rękawa cukierniczego to da się to inaczej zrobić?
15.02.2015 21:36 odpowiedz
ej :), przejrzyj komentarze (wyszukiwarka lub funkcja ctrl+c) wpisując "rękaw" - padło takie pytanie chyba nawet niejednokrotnie.
Aleksandra0707 profil
15.02.2015 06:46 odpowiedz
Spóźnione, ale Wesołych Walentynek! Moje makaroniki waniliowe z malinowo-różanym curdem (moooocno różane) niestety nie uświetniły tego dnia planowanej osobie(pechowy piatek 13-stego, ech), ale tata i brat za to są przeszczęśliwi, bo je kochaja i sie o nie biją (z wujkiem do kompletu), no a w połączeniu z Pani Pizza z przepisu III (ktora najbardiej kochaja z pasta z białych trufli, oliwa truflowa, mozzarella i pieczarkami)- jestem ich obiektem uwielbienia :))) pozdrawiam! Te z kolei- jedna blacha w połowie cała popękała :( ale i tak została pożarta:)
15.02.2015 17:29 odpowiedz
Wyszły pięknie nie widać żadnych niedoróbek .
Lili An profil
15.02.2015 19:12 odpowiedz
Piękne! Ale zaciekawiłaś mnie tą pastą z białych trufli... :-)
Aleksandra0707 profil
15.02.2015 23:08 odpowiedz
Pierwszy raz kupiona w Toskanii, pozniej udało sie nam zdobyć wersje 'wzbogacone' o pieczarki, śmietanę i masło (niestety) podczas tygodnia włoskiego w Lidlu, ale mimo zawartości trufli zaledwie kilkuprocentowej jest nieziemsko aromatyczna :)) niesamowity smak, polecam (u nas zamiast sosu pomidorowego, na to pieczarki surowe, pieprz i pokropiona oliwa truflowa o której wczesniej pisałam, a po 10 minutach pieczenia dołożona mozarella i troche parmezanu dla slonosci- pieczarek nie mozna posolić, gdyż od razu puszcza wodę). Bardzo polecam! Powtórka w piatek, jak zdaze to wstawię zdjecie :))
Aleksandra0707 profil
15.02.2015 23:09 odpowiedz
I dziekuje za miłe komentarze :*
Lili An profil
16.02.2015 10:39 odpowiedz
Dzięki za info! Chyba się do lidla wybiorę :-) Chociaż podjerzewam, że ta pasta pojawia się tam okazjonalnie. Poszukałam w internecie i niestety tylko bardzo drogie znalazłam. Pewnie z samych trufli, a te, jak wiadomo, kosztowana sprawa.
Gość: matleen
14.02.2015 23:18 odpowiedz
Ślicznie wyglądają
Pozdrawiam
Aleksandra0707 profil
09.02.2015 20:14 odpowiedz
Nazwijmy to szczęściem nowicjusza... Większość wyszła, kilka pierwszych koślawych, bo nie umiałam wyciskać odpowiednich kołek, kilka pękło, ale dałam radę! Jak na złość, w trakcie nakładania lemon curd pękły mi kolejno 3 sprzyce... Mimo wszystko wlasnie leżakują w lodowce w pojemniku :))
Aleksandra0707 profil
09.02.2015 20:53 odpowiedz
Echh, po pierwszej degustacji- puste w środku :( w smaku krem rekompensuje rodzinie wszystko, ale moja plama na honorze :X
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2015 21:29 odpowiedz
Będzie lepiej :). Wygląd już jest perfekcyjny, teraz trzeba popracować nad szczegółami ;).
Aleksandra0707 profil
09.02.2015 21:30 odpowiedz
Za krótko mieszana masa, za mocno ubite białka? Przyczyn moga byc dziesiątki, ale powtórka w piatek, tym razem różano- waniliowe ;)
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2015 21:32 odpowiedz
A może zbyt długo/ za krótko się suszyły? No i dlatego właśnie jestem za bezą włoską, tam takie rzeczy się nie zdarzają ;).
Aleksandra0707 profil
09.02.2015 21:44
Podejrzewam ze zbyt długo, ponieważ byłam zmuszona zostawić je na prawie 1,5 godziny :( i masa początkowo była za gęsta, za krótko mieszana, kilka pierwszych makaroników miało 'gorki', dopiero te z masy ogrzanej dłonią wyszły gładkie. w zasadzie zauważyłam, ze tutaj każda niedoróbka moze spowodować niemal wszystkie efekty uboczne :D
Aleksandra0707 profil
06.02.2015 22:16 odpowiedz
Pani Doroto, czy jeśli jest ich ilościowo na dwie blaszki,to należy piec obie naraz z termoobiegiem czy jedna powinna czekać? :)
Dorota, Moje Wypieki
06.02.2015 23:55 odpowiedz
Teraz piekę po kolei. Kiedyś piekłam 2 blachy na raz, ale często makaroniki na dolnej wychodziły krzywe i popękane. Na środkowej półce jedna blacha - idealne. Nie wiem od czego to zależy, może od rozprowadzania ciepła w piekarniku? W każdym razie, bezpieczniej piec po kolei ;-).
Gość: Aleksandra0707
07.02.2015 15:45 odpowiedz
Super, dziekuje za odpowiedz! Ponieważ nie mam termometru zdecydowałam sie na te metodę, ale planuje zrobic z żółtym barwnikiem i przełożyć lemon curd jak w cytynowych :) rózne przepisy widziałam, ale tylko do tych Pani mam zaufanie i tylko na Pani polegam!
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2015 15:46 odpowiedz
To może jednak lepiej wypróbować metodę włoską? Z zaparzanymi białkami? 
Aleksandra0707 profil
07.02.2015 15:53 odpowiedz
Nie posiadam termometru, niestety i mam obawy :(
Dorota, Moje Wypieki
07.02.2015 15:54
Rozumiem :). Jak już kiedyś go zdobędziesz zrobisz najpiękniejsze makaroniki właśnie metodą włoską :). Mogą się wydawać trudniejsze, bo termometr, syrop cukrowy, ale w rzeczywistości trudniej je zepsuć. 
Aleksandra0707 profil
07.02.2015 15:59
Jakos nie ma nigdy okazji żeby zamówić, ale niedługo będzie, ponieważ familia jako wielbiciele smaku i aromatu róży złożyli zamowienie na Tort Różany Ombre, ktory wymaga zamówienia różowego barwnika i szpatulek, wiec myśle ze wtedy uda mi sie jakos podpiąć pod to termometr i pierwsza rzeczą, którą zrobię beda wlasnie makaroniki z metodą włoską! I z pewnością się pochwalę :))
Gość: Asuna
31.12.2014 12:37 odpowiedz
Wyszły pyszne.Przepis jest bardzo dobry a same makaroniki jeszcze lepsze ;) Niestety nie mogę wstawić zdjęcia ponieważ moja rodzinka odrazu się do nich dorwała ;D
Gość: 3-nastka gotuje
23.12.2014 13:17 odpowiedz
Jeszcze nie zrobiłam , ale już zapisałam przepis w zeszyciku. Myślę , że zrobie takie same tylko kawowe. Zamiast laski wanilii 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
Gość: lubieczern
16.12.2014 19:42 odpowiedz
robiłam makaroniki z tego przepisu i wyszły mu za pierwszym razem :) do bezy włoskiej nawet nie podchodzę :P
karola_km profil
07.12.2014 19:01 odpowiedz
pierwsze podejście do tych maluchów, ale myślę, że debiut udany :)
Gość: Tusiula
30.11.2014 15:59 odpowiedz
Czy zdjęcia są Pani autorstwa? Śliczne :)
Gość: ewa
21.11.2014 18:41 odpowiedz
czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć jaki numer tylki/np.wiltona/powinnam zakupić,by średnica była 1cm lub większa?
Dorota, Moje Wypieki
21.11.2014 21:44 odpowiedz
Wiltona 2A bedzie odpowiednia.
Gość: mogenafoli
19.10.2014 19:08 odpowiedz
Mam mate silikonowa jednak na niej mieści mi sie bardzo mało makaroników, przez co gotowe ciasto musiało by dość długo czekać na swoja kolej i resztę porcji suszyłam i piekłam po prostu na papierze do pieczenia, czy jeżeli zamienię papier do pieczenia na folię aluminiową to makaroniki wyjdą ?
Dorota, Moje Wypieki
20.10.2014 19:14 odpowiedz
Ja piekę tylko na papierze do pieczenia, ale musi byc dobrej jakości - jest lepszy niż folia aluminiowa.
Gość: mogenafoli
08.11.2014 20:09 odpowiedz
mimo wszystko użyłam jednak tej folii aluminiowej, wyszły idealnie, bardzo łatwo odchodziły, właściwie nawet lepiej niż z maty silikonowej.
migdalkowa profil
15.10.2014 19:54 odpowiedz
Zdecydowanie wolę bezę francuską niż włoską. Nie mogę się jakoś do włoskiej przekonać. Wydaje mi się bardziej pracochłonna :/
ntl_kowalczyk profil
27.09.2014 12:17 odpowiedz
Dzis moja kolej!!!!
Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli sa juz w moim pikearniku.
Chcialam Wam podpowiedziec, ze mozna kupic w sklepie specjalna silikonowa mate ktora pomaga upiec odpowiednia wielkosc "maccaron" - (po francusku - tak jak metoda Pani Doroty)
Oto zdjecie!!!
Pozdrawiam wszystkich lakomskich :))
Bianka profil
19.09.2014 13:51 odpowiedz
Mam proste pytanie i proszę o prostą odpowiedź: czy jest sens bawić się w makaroniki nie mając tej specjalnej maty z kółeczkami? Bo z jednej strony mnie kuszą, ale z drugiej - chwilowo brak mi już miejsca na kolejne kuchenne gadżety ;)
Dorota, Moje Wypieki
19.09.2014 23:32 odpowiedz
Tak, ja nie mam tej maty. Można odrysować kółeczka na papierze, ale mi to wcale nie pomagało. Najlepiej wyciskać mniej więcej równe porcje ciasta, pionowo z góry, nie pod kątem, idzie nawet szybciej :-).
Gość: Bianka
22.09.2014 09:13 odpowiedz
Aa... bo ja myślałam, że te kółeczka są po to, żeby trzymały kształt ciasteczka i nie pozwalały ciastu się rozpłynąć na boki ;) Ale jak da radę bez to lux, zwłaszcza że wczoraj fan nutelli poprosił mnie o zrobienie ciasteczek przełożonych nią :)
Dorota, Moje Wypieki
22.09.2014 09:50 odpowiedz
Makaroniki zawsze się trochę rozpływają. Na macie Lekue są narysowane 2 kółka, mniejsze i większe. Nakładamy makaronik na tą mniejszą średnicę, wtedy ma możliwość rozlania się do całej dużej średnicy. Jakbyśmy nałożyli takie duże kółka, wtedy makaroniki wyjdą maxi i przelałyby się poza ich miejsce na macie. 
ntl_kowalczyk profil
29.09.2014 14:48 odpowiedz
Dziewczyny ja robilam makaroniki w sobote za pomoca maty Lékué.
Jak wylalam ciasto na male koleczka to mi wyszly mini makaroniki (spojrzcie na zdjecie) a jak wylalam na duze koleczka to makaroniki wyszly akurat!!!
Moje makaroniki urosly tylko troszeczke dlatego posiadaczom maty polecam robic na duzych kolkach.

Pozdrowienia :)
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2014 17:45
Śliczne :-). Powinny się jednak bardziej rozlać na macie. Twoje ciasto było odrobinę zbyt gęste, dlatego pozostały na nich czubeczki od wyciskania. Ale to tak na przyszłość ;-).
Gość: domenkaa
15.09.2014 08:55 odpowiedz
Nasunała mi sie jedna watpliwosc bo jutro dopiero biore sie do kolejnego podejscia. Posiadam mate silikonowa do makaronikow "Lekue"... moze przez nia mi nie wyszło? wyłożyc ja dodatkowo papierem? kiedy sciagac je z silikonu?
Dorota, Moje Wypieki
15.09.2014 22:38 odpowiedz
Trudno mi powiedzieć, ja nie mam tej maty. Jedna czytelniczka piekła ostatnio na niej i dość chwaliła. Na papierze również się udadzą. Muszą być upieczone i wystudzone - wtedy ładnie odchodzą. 
Gość: domenkaa
10.09.2014 00:31 odpowiedz
Mam jedno pytanie z racji iz ostatnio nie do konca mi wyszly... najpiew caly czas byly plynne, a potem sie przypaliły, tzn zamiast porzadanego koloru mialy ciemny brazowy... Na jakich ustawieniach piekarnika piec?
Dorota, Moje Wypieki
10.09.2014 09:50 odpowiedz
Podana temperatura z termoobiegiem - ja tak piekę. Jeśli Twój piekarnik przypala, należy zapoznać się z jego instrukcją i może obniżyć temperaturę.
Gość: domenkaa
11.09.2014 00:13 odpowiedz
Ok, dziekuje bardzo ;)
gosia_1 profil
15.08.2014 21:04 odpowiedz
Czy można najpierw upiec jedną blaszkę, a później szybciutko drugą? Bo mój piekarnik trochę nierówno piecze jeśli są w nim dwie porcje na raz- jedna piecze się za szybko, a druga za wolno...
Dorota, Moje Wypieki
15.08.2014 21:06 odpowiedz
Można, bez problemu, ja też tak czasem piekę, z tego samego powodu :-).
gosia_1 profil
15.08.2014 23:08 odpowiedz
Bardzo dziękuje za taką błyskawiczną odpowiedź w 2 minuty :D Mam zamiar zrobić w niedzielę, jeśli wyjdą to postaram się dodać zdjęcie :)
gosia_1 profil
18.08.2014 20:56 odpowiedz
Chyba nie jest mi dane je zrobić- za pierwszym razem z rozpędu dodałam nieubite(!) białka do masy migdałowo-cukrowej, a za następnym podejściem podczas ubijania popsuła mi się końcówka, którą to robiłam. Dobrze, że prawie skończyłam ubijać ale nadal nie były dobrze ubite. Mimo to postanowiłam włożyć je do piekarnika- wyszły ciasteczka, których smak przypomina hm.... bezę z zewnątrz, a marcepan w środku? Smak naprawdę trudno określić, w każdym razie nie ma tragedii i rodzice całkiem smakują. Mało tego- niektóre mają "stopki" :) Następnym razem spróbuję chyba z bezy włoskiej ale muszę najpierw kupić termometr. I chyba wiem, czemu w cukierniach tyle kosztują- może składniki nie są bardzo drogie, ale zachodu z tymi ciasteczkami co nie miara ;P
Gość: Paulina
27.07.2014 13:12 odpowiedz
Mam problem ze stopka, tak jakby sie rozlala... Po wyjęciu z piekarnika wyglądały jeszcze jako tako, ale po kilku minutach tak jakby opadły. Trochę sie przyrumielily ale i tak wyglądały by niezle grzyby nie ta stopka. Co robić?
Dorota, Moje Wypieki
27.07.2014 14:18 odpowiedz
Stopka zawsze w piekarniku jest większa, po wyjęciu się zmniejsza. Nie powinna jednak całkiem zniknąć.
Gość: Paulina
28.07.2014 13:57 odpowiedz
Problem polega na tym ze stopka, jest ale ma tak jakby większa średnicę niż góra... Co sprawia ze ciasteczka sie słabo prezentują.
Dorota, Moje Wypieki
28.07.2014 14:16 odpowiedz
Niestety, nie wiem, z czego to może wynikać.
Gość: Sylwia
23.07.2014 02:19 odpowiedz
Witam
Ile makaroników (już złożonych) wychodzi z takiej porcji??
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 08:50 odpowiedz
Około 25.
misiolo profil
09.07.2014 18:15 odpowiedz
On yeah :> udało sie
04.07.2014 21:19 odpowiedz
Chyba ie najgorzej jak na pierwszy raz ;)
gosiagosia profil
30.06.2014 20:24 odpowiedz
tak wyglądają moje! :)
Gość: Agnieszka
30.06.2014 21:25 odpowiedz
Piękne makaroniki i piękne zdjęcie! :)
Gość: ulula82
01.07.2014 09:49 odpowiedz
cudne!
izabela2764 profil
03.07.2014 09:15 odpowiedz
Wyglądają perfekcyjnie - gratuluję :)
nena1911 profil
04.07.2014 17:18 odpowiedz
ale śliczne, tak bym chciała, żeby i mi takie wyszły :)
Gość: Alicja
22.06.2014 18:26 odpowiedz
100g białek odmierzone przed, czy po "postarzeniu" ? Bo ze 100g zrobiło się po 2 dniach 70 :(
Dorota, Moje Wypieki
22.06.2014 19:46 odpowiedz
Ojej, wg mnie po starzeniu.. 
Gość: Alicja
24.06.2014 12:12 odpowiedz
Chyba tak bo z tych 70g nie wyszły za bardzo :(
Gość: zuzia
14.06.2014 15:48 odpowiedz
Co zrobiłam źle? masa wyszła stopka była tylko po 8 minutach w piekarniku zaczęły się przypalać z brzegu a środek od spodu jest klejący się dodam że piekłam bez termoobiegu
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2014 22:22 odpowiedz
Może Twój piekarnik przypala? Może trzeba obniżyć temperaturę i piec dłużej?
Gość: hematyt
06.06.2014 17:47 odpowiedz
Wypróbowałam przepis niestety nie wyszły ;(
Gość: maggie
31.05.2014 10:29 odpowiedz
Nie wyszło:( ciastka za rzadkie. co mogło byc powodem?
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2014 14:41 odpowiedz
Np. niepoprawne ubicie białek, zbyt szybkie dodawanie cukru, mało delikatne wymieszanie z migdałami.
invicta profil
29.05.2014 15:42 odpowiedz
udało się! Dzięki za kolejny świetny przepis :-)
Gość: sara
12.03.2014 19:59 odpowiedz
Moje chyba jednak się nie udały :( wyszły puste w środku nie mam pojęcia dlaczego.. i niestety zastapilam mate teflonowa papierem do pieczenia przez co dłużej je skrobalam niż robilam :(
Gość: Ola92
02.03.2014 20:51 odpowiedz
Czy migdały przed zmieleniem należy podprażyć?
Jutro pierwszy raz zabieram się za makaroniki i mam małego stracha czy wyjdą ;)
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2014 23:07 odpowiedz
Można, ale nie ma konieczności. Trzymam kciuki!
Gość: Iwona
26.01.2014 17:59 odpowiedz
Witam,
mam tygodniowe białka, które trzymam w lodówce. Czy bezpiecznie będzie je użyć? Czy lepiej wyrzucić? Jeśli mogę je użyć, czy trzeba je jeszcze postarzać?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 14:33 odpowiedz
Wyrzucilabym, nie trzymam tak długo białek w lodówce.
20.01.2014 11:21 odpowiedz
Wreszcie jestem z siebie (no i z nich, ze tak pięknie wyrosły) dumna :) Aż muszę się pochwalić...♥
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2014 11:25 odpowiedz
Idealne :).
Gość: zosiaa
19.12.2013 17:01 odpowiedz
czy zamiast laski waniliowej moge dodac aromatu waniliowego? jeśli tak to ile?
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 00:33 odpowiedz
Nie można.
Gość: Ola132
19.12.2013 16:00 odpowiedz
czym można zastąpić laskę waniliową? pozdrawiam:)
Dominika1993 profil
09.12.2013 14:10 odpowiedz
Wyszły tak piękne, że aż muszę się pochwalić :) zrobione na bezie włoskiej.
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 19:32 odpowiedz
Naprawdę, przepiękne, gratulacje :).
Gość: Ania
25.11.2013 18:52 odpowiedz
Jak zrobić, żeby były tak idealnie okrągłe? U mnie wyszły mocno nierówne?
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2013 20:38 odpowiedz
Użyłam rękawa cukierniczego z okrągłą tylką.
Gość: magda
25.09.2013 18:12 odpowiedz
A jak sprawdza się mata silikonowa z kolistymi ogranicznikami na ciatka = niby szprycuje się na nią ciatko w te "wgłębienia" i dzięki temu ma się nie rozlewać na boki i są równe odstepy między ciastkami. Czy to ma sens? Czy działa? Czy zbędny gadżet.
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2013 11:40 odpowiedz
Nie testowałam jeszcze takiej maty, więc ciężko mi coś o niej powiedzieć :).
Gość: magda
26.09.2013 13:28 odpowiedz
Dziękuję za odp. A czy jest różnica między matą teflonową, a silikonową. Nie mam żadnej myślę nad teflonową bo Pani poleca i jest tańsza ;) A w praktyce to jakaś różnica?
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2013 13:39 odpowiedz
Używałam obu i w moim przypadku teflonowa bardziej się sprawdzała do pieczenia w ogóle: bułeczek, ciastek.. Makaroników nie piekłam na silikonowej i nie wiem, jak to by wyszło, może kiedyś zafunduję sobie taką specjalną matę makaronikową :).
Edziulek profil
29.01.2014 14:33 odpowiedz
Bardzo przydatna, makaroniki wychodza idealne i latwo sie odklejaja. Mam od dwoch lat i uwazam za super gadzecik w kuchni - niezastapiony i godny polecenia :-)
Słodko mi profil
15.09.2013 10:44 odpowiedz
Bardzo trudne, rzadko wychodzą. Za pierwszym razem wyszły mi idealne i pomyślałam, że te wszystkie komentarze o problemach związanych z pieczeniem makaroników są mocno przesadzone, jednak szybko przekonałam się na wlasnej skórze, że jednak nie...Będę dalej próbować, aż dojdę do perfekcji! :)
szkajuta profil
22.08.2013 22:20 odpowiedz
Jakiś czas temu (zresztą kierując się radą Doroty) zaczęłam mrozić białka. Mam ich całkiem sporo, a że przymierzam się do pieczenia makaroników, zaczęłam się zastanawiać, czy mogę użyć tych mrożonych. Wiem, że makaroniki są kapryśne i nie wiem, czy mrożone wcześniej białka nie wpłyną na konsystencję/wygląd ciasteczek. Czy mogę ich użyć? Jeśli tak, to czy po rozmrożeniu mam je jeszcze "postarzać", czy mogę użyć od razu rozmrożonych (ale w temperaturze pokojowej)?
Jeśli któraś z Was próbowała piec makaroniki z takimi białkami, prosiłabym bardzo o radę.
Dorota, Moje Wypieki
23.08.2013 18:31 odpowiedz
Tak, możesz użyć mrożonych. Po odmrożeniu są w takim stanie, jak bezposrednio przed zamrożeniem, czyli jesli były swieże, trzeba je 'postarzać'. Reszta bez zmian :).
Ola2000 profil
21.08.2013 11:44 odpowiedz
Witam :)
Mam pytanie. Jak zrobić aby skorupka była równa i gładka? Po użyciu urządzeń do wyciskania zostaje chyba "dzióbek" tak jak np. w http://www.mojewypieki.com/przepis/cytrynowe-bezy.
Dorota, Moje Wypieki
21.08.2013 12:03 odpowiedz
Używamy okrągłej tylki, a wierzch makaronika wystarczy dotknąć mokrą łyżką.
Gość: kingab2205
21.07.2013 15:16 odpowiedz
Wyszły całkiem niezłe, ale troche za krótko ja piekłam :/ i miałam problem z odklejeniem ich od papieru..
gaina profil
18.07.2013 16:28 odpowiedz
a jaką ma średnicę tylka, którą wyciskasz makaroniki? albo jakie ma oznaczenie w tych tylkach Wiltona? bo chcę w końcu sobie jakiś komplecik sprawdzić i zbieram nazwy :)
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2013 13:36 odpowiedz
Około 1 cm, zwykła okragła tylka.
Gość: SłodkiM
01.07.2013 12:28 odpowiedz
Jak długo makaroniki utrzymują świeżość? Czy jeżeli zrobię je w środę to w sobotę będą jeszcze ok?
Patri profil
18.04.2013 09:00 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie. Wczoraj pierwszy raz piekłam makaroniki i powiem szczerze że zrobiłam wszystko tak jak w przepisie. Ciasteczka odstały ponad godzinę do wyschnięcia Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że nie mogłam po upieczeniu odkleić makaroników od maty silikonowej. Brzegi odchodziły, ale środek się przykleił. Ma Pani pomysł czym mogło to być spowodowane i czy przed następnym pieczeniem spróbować wysmarować matę masłem?
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2013 10:31 odpowiedz
Makaroniki są bardzo trudne do pieczenia, duże znaczenie ma również piekarnik. Nie polecam maty silikonowej, lepsza będzie teflonowa lub papier do pieczenia. Wydaje mi się również, że mogłby być słabo wypieczone od spodu.
aggatas profil
24.04.2013 11:13 odpowiedz
Poproszę o namiar do zakupu dobrej maty teflonowej albo chociaż markę (do kupienia najlepiej w Polsce), silikonowych mat jest sporo...ale teflonowych niekoniecznie.
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2013 23:01 odpowiedz
Pierwszy sklep z google: mata teflonowa. Bywają w takim kolorze złoto-brazowym lub czarne.
Gość: Maja-Ida
26.05.2013 18:05 odpowiedz
Po upieczeniu makaroników na blasze wyłożonej pergaminem i wyjęciu ich
z piekarnika, unoszę nieco ten pergamin i polewam blachę niedużą ilością wody. W ten sposób lekko odparowuję makaroniki i wtedy dają się łatwiej zdjąć.
Proszę wypróbować.
Gość: również dorota
02.04.2013 23:27 odpowiedz
dlaczego za każdym razem jak piekę bezy, pawlową czy makaroniki spod spodu robi mi sie bańka z powietrzem? bezy rosną ogromne, ale są puste na spodzie. :(
Gość: Viktoria
30.03.2013 16:40 odpowiedz
z powodu brakow w domu i niewystarczajacej ilosci czasu pozwolilam sobie zmodyfikowac Twoj przepis ...
nie suszylam - goscie mieli szybko przyjsc ... wiec prawie odrazu do pieca poszly ...
druga zmiana w masie ... brak nutelli i maskarpone... wiec dalam smietane i maslo orzechowe ...
ciasteczka wyszly super - slodko - slone :)
ps. czy u Ciebie sa jakies takie przepisy slodko - slone ?? ostatnio bardzo mi takie zestawienie zasmakowalo ...
Dorota, Moje Wypieki
30.03.2013 18:40 odpowiedz
Tak, polecam szczególnie na jutro mazurek fistaszkowy :).
LaurowaMama profil
29.03.2013 20:29 odpowiedz
Zrobiłam, są pyszne, ale niestety nie takie ładne....NIe mają stopki i mam wlaśnie takie pytanie - dlaczego? Czy to tylko kwestia pieczenia? Poza tym są niemal doskonałe...;)
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2013 20:46 odpowiedz
Bardzo ładne wyszły :). Wydaje mi się, ze to rowniez kwestia suszenia przed pieczeniem.
LaurowaMama profil
29.03.2013 20:58 odpowiedz
Aaaaaa właśnie! Odstały ponad godzinę (myślę, że prawie 1,5h), ale były lepkie wciąż. Suszyć dłużej?
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2013 21:29 odpowiedz
Tak, u gory powina utworzyc sie sucha skorupka.
Gość: migdalkowa
24.03.2013 14:38 odpowiedz
Dziękuję za przepis :) próbowałam już kilku innych ale efekt był podobny bez stopki i zarumienione. Problem też leży po stronie piekarnika. U mnie szybko piecze więc wystarczyło 6 min. w temp. 150 stopni. Na Wielkanoc może uda się zrobić je w kształcie jajek :)
Gość: Kasia
14.03.2013 21:52 odpowiedz
Można zamówić makaroniki przez internet. Wiem, że może to pójście na łatwiznę ale ja nie umiem ich piec. Już próbowałam
Gość: nick
13.03.2013 23:25 odpowiedz
Do macarons (francuzki specjal) potrzeba maki migdalowej (migdaly mielone na puch) wtedy najlepiej wychodza. Na stronie www.franzoesischkochen.de wyjasnia Aurelie (prowadzi kursy pieczenia macarons) jak je sie robi, strona jest niestety po niemiecku.
Gość: lienka
30.12.2012 14:45 odpowiedz
Robiłam, w smaku pyszne, tylko konsystencja nie taka, wyszły mi z grudkami,nie wiem czy to kwestia krótkiego mieszania czy mielonych migdałów które nie są jak puder...
Gość: NataliaK
20.12.2012 10:19 odpowiedz
Robię makaroniki z potrójnej ilości składników, czy ktoś ma jakiś pomysł co zrobić z żółtkami?
kruszysia profil
20.12.2012 10:36 odpowiedz
Po prawej stronie ekranu, pod nagłówkiem "Składniki / Tagi" znajdziesz hasło "wykorzystanie żółtek".
Gość: Tratarata1
19.12.2012 17:49 odpowiedz
Czy piana ubije się z ciepłych jajek ??
Gość: Marta{PetiteEdinburghKitchen}
09.12.2012 09:18 odpowiedz
Ja przechodzilam przez katorge w ten weekend probowalam wloskiej i francuskiej bezy innych temperatur innego czasu schniecia i inneh pozycji w piekarniku i nareszcie udalo sie! a co najlepsze udalo mi sie zeobic macaroniki ktore nie sa zbyt slodkie! ja osobiscie nie lubie super slodkich rzeczy a moj chlopak i jego mam uwielbiaja macaroniki:D jestem taka zadowolona do macaronikow dodalam zmielonej herbaty earl grey a wypelnilam vanilioym mascarpone smakuja super! a przy okazji okazalo sie ze moje piekarnik pokazuje nizsza temperature i dzieki temu tym razem mi sie nie zrumienily:D mniam
29.11.2012 09:22 odpowiedz
Nieco zarumienione ale jakże pyszne. Pierwsze i na pewno nie ostatnie. Miały mieć przełożenie o smaku egg nog, ale jakoś brakło mi sił i weny po zabawie z wyciskaniem krążków więc zrobiłam nutellowe :)
Dorota, Moje Wypieki
29.11.2012 13:14 odpowiedz
Idealne!
27.11.2012 14:26 odpowiedz
Czy mrożone białka po rozmrożeniu też powinny odstać dobę?
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2012 14:28 odpowiedz
Tak, jeśli były zamrożone jako świeże (nie stały wczesniej).
27.11.2012 14:35 odpowiedz
Nie stały, wylądowały w zamrażalniku zaraz po oddzieleniu od żółtka. Dziękuję :)
Gość: KStew
29.09.2012 14:13 odpowiedz
A można czymś innym wyłożyć to ciasto niż za pomocą rękawa cukierniczego czy szprycy ? Akurat nie posiadam takiego, a bardzo chciałabym zrobić makaroniki
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2012 21:01 odpowiedz
Można zrobić tylkę z papieru do pieczenia, lub w woreczku odciąć róg lub po prostu - łyżeczką.
Gość: eli18.112
03.07.2012 14:54 odpowiedz
Wychodzą nawet lepsze niż oryginalne macarons :D są genialne !!
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2012 12:46 odpowiedz
Nie, myślę, że to 'wina' piekarnika.
Gość: monia347
16.06.2012 13:27 odpowiedz
Czy dlatego, że zmieliłam migdały same (bez cukru pudru) makaroniki wyszły w kolorze biszkoptowym a nie białym? :(
Gość: nina23
16.05.2012 06:21 odpowiedz
Coś dietetycznego :)
Gość: Jola
15.04.2012 13:49 odpowiedz
Jeżeli masa wyszła mi bardzo gęsta, to mniej cukru czy migdałów. Miałam spory kłopot z wyciskaniem, bo była baardzo gęsta, Chce zrobić drugie podejście. I nie wiem czego dać mniej. Proszę o pomoc :)
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 13:19 odpowiedz
Do makaroników tylko barwniki w proszku. Żel może zmienic konsystencję ciasta.
Gość: Agnieszka
08.12.2011 12:55 odpowiedz
Chciałabym dodać barwnik w żelu Wiltona - czy mogę? Zastanawiam się czy nie zepsuje to makaroników i nie wiem, w jakim momencie powinnam go dodać.. bardzo proszę o pomoc!
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2011 22:48 odpowiedz
Tak, ja zawsze mrozę :).
Gość: lala
05.11.2011 11:52 odpowiedz
Czy mozna zamrozic bialka i pozniej wykorzystac je do bezy lub innych ciast???Zawsze je wyzucalam a moze mozna je wykorzystac do nastepnych wypiekow!!!dziekuje za odpowiedz!!!!
Dorota, Moje Wypieki
14.10.2011 08:59 odpowiedz
Zbyt długo białka ubijane lub zbyt gęste ciasto lub zbyt długo pieczone. Makaroniki to są bardzo trudne dla mnie ciasteczka, mi nigdy nie wychodzą takie same.
Gość: canette
14.10.2011 07:53 odpowiedz
Upiekłam wczoraj i w smaku są bardzo dobre. Zastanawiam się dlaczego po wyjęciu z piekarnika wszystkie makaroniki mi popękały, może tylko 2 są takie jak u ciebie na zdjęciu? Piekłam w temp 150 st. C, 8 minut, piekarnik nastawiony na góra-dół.
23.09.2011 14:02 odpowiedz
pierwszy raz coś mi kompletnie nie wyszło :( cała partia poszła do kosza. najpierw się rozlały - chyba zbyt dziarsko mieszałam :( a potem popękały rosnąc, natomiast spód był mażący i za żadne skarby nie chciały się odkleić od blachy, na którą notabene zapomniałam położyć papieru :/ a, i jeszcze dałam migdały ze skórką i piękny smerfowy barwnik był w brązowe kropki. próbowałam je wyciskać maszynką do ciastek z okrągłym otworkiem. trochę się podłamałam, ale zainwestuję w matę silikonową i worek do wyciskania i może za jakiś czas jeszcze raz spróbuję. człowiek uczy się na błędach, szkoda że własnych.
Gość: efcia
18.08.2011 16:47 odpowiedz
zazdrość nie zna granic!!!! ;) pzdr
Gość: sylwus1611
18.08.2011 10:45 odpowiedz
Pani Dorotka po prostu już jest profesjonalistką ;)
Gość: Kajeczka
18.08.2011 05:41 odpowiedz
Widocznie Dorota jest profesjonalistką, zarówno w pieczeniu jak i w fotografowaniu:) Pozdrawiam i życzę dużo miłości, a mało złości:) Życie będzie piękniejsze!
Gość: Anna
17.08.2011 22:52 odpowiedz
To zdjęcia musiał wykonać jakiś profesjonalista, tak samo jak i te makaroniki.

Wszystko się zgadza - te makaroniki i zdjęcia wykonał profesjonalista. A dokładniej profesjonalistka. Dorotus. Łaska wiary nie każdemu jest dana ;-)
Gość: ataka
17.08.2011 21:18 odpowiedz
Bez przesady, zdjęcia, jak zdjęcia, staranne, dokładne i tyle. To tylko umiejętność operowania światłem :) Co do wykonania makaroników natomiast, to kto jest według ciebie profesjonalistą? Czy uważasz, że trzeba skończyć szkołę cukiernicza, żeby dobrze piec? To chyba śmieszne. Spójrz na liczbę przepisów autorki bloga. Czy nie uważasz, że piekąc tyle można nabyć pewnego doświadczenia, pozwalającego na wykonanie ładnych, poprawnych ciastek?
Gość: Ania132
17.08.2011 16:57 odpowiedz
To jakaś bzdura! Nie wierzę, że Ci takie piękne wyszło. To zdjęcia musiał wykonać jakiś profesjonalista, tak samo jak i te makaroniki.
Gość: Ex
10.08.2011 13:01 odpowiedz
Te makaroniki są cudowne mój chłopak sie nimi zachwyca tak jak tartami dzis zrobiłam cytrynową jest świetna :)
Dorota, Moje Wypieki
05.08.2011 18:52 odpowiedz
Możesz je wykorzystać, nie ma problemu, pozdrawiam :).
Gość: zofus
05.08.2011 13:31 odpowiedz
Dorotko, mam pewien problem w związu z makaronikami, może nie problem, a wątpliwość. Wczoraj wykorzystywałam żółtka, białka schowałam do lodówki i teraz nie wiem, czy mogę te białka wyciągnąć z lodówki na blat i potem wykorzystać do makaroników, czy czekać na kolejne białka?

Pozdrawiam serdecznie:)
zosia
1 | 2 | 3    




do góry
Strona wykorzystuje pliki "cookies" (ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.     Rozumiem     Przeczytaj o ciasteczkach