Strona główna O blogu O książce Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery'
już w sprzedaży!

 

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida

Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum
Gości online: 1068

niedziela, 30 stycznia 2011

Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli

Bezowe ciasteczka migdałowe, które zawładnęły światem. Bardzo trendy. Dla mnie - przepis, do którego podchodziłam niezliczoną ilość razy, by w końcu, sfrustrowana, metodą prób i błędów znaleźć przepis najlepszy dla mnie, choć właściwiej można powiedzieć - dla mojego piekarnika ;-). Nie są proste w wykonaniu, a na pewno trudniejsze niż bezy. W smaku - dobre, choć mnie nigdy nie zachwyciły. Mój mąż za to jest ich wielbicielem - może dlatego, że nigdy nie musiał ich piec ;-). Zyskują na smaku dzięki przełożeniu smaczną kremową masą. Bardzo mocno słodkie. No cóż, nie będę specjalnie zachęcać, one są tak sławne, że chociaż raz wypadałoby je upiec :-). A.. i bym zapomniała - waga konieczna!

Przepis opiera się na metodzie francuskiej wykonania bezy. Obecnie polecam tylko makaroniki wykonane na bezie włoskiej - przepis można znaleźć np. przy makaronikach malinowych, z orzechów laskowych lub pistacjowych. Beza włoska jest bardziej stabilna, mimo -  jak początkowo mogłoby się wydawać, trudniejszego sposobu wykonania.

 

Składniki na 2 nieduże blaszki pojedynczych makaroników:

  • 100 g białek (z około 3 jajek)
  • 110 g zmielonych migdałów (bez skórki)
  • 200 g cukru pudru
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • nasionka z 1 laski wanilii

Białka muszą być starsze - najlepiej 24 - 36 godzinne, trzymane w odkrytym pojemniku (miseczce) na blacie, w temperaturze pokojowej.

Migdały i cukier puder przesiać, wymieszać z wanilią.

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając stopniowo drobny cukier, łyżka po łyżce i dalej ubijając. Dodać przesiane migdały z cukrem pudrem, wymieszać szpatułką lub drewnianą łyżką, do połączenia składników i nie za długo.

Przygotować rękaw cukierniczy z okrągłą nasadką (około 1 cm). Masę makaronikową przełożyć do rękawa. Blachę wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia. Wyciskać prostopadle do blachy nieduże makaroniki, o średnicy około 2,5 - 3 cm (biorąc pod uwagę, że na pewno trochę się rozleją na boki), pozostawiając między nimi spore odstępy. Po zapełnieniu całej blaszki, odstawić ją na 30 minut do 1 godziny, by makaroniki się wysuszyły. Dobrze wysuszone nie będą się kleiły przy dotyku, a na ich powierzchni utworzy się skorupka.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 150ºC przez 8 - 10 minut.* Większe makaroniki należy piec dłużej. Poczekać do lekkiego przestudzenia, przenieść na kratkę. Idealne makaroniki mają chrupiącą skórkę i są mięciutkie, lekko ciągnące w środku, z charakterystyczną 'stopką'/'kołnierzykiem'. Nie powinny się także zarumienić.

Masa kremowa z nutellą:

  • 250 g serka mascarpone, schłodzonego
  • 4 łyżki nutelli (lub więcej, do smaku)

Składniki przełożyć do miski i wymieszać łyżką.

Gotową masą przekładać makaroniki.

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy je przechowywać w lodówce - najsmaczniejsze kolejnego dnia po przełożeniu.

Smacznego :-).

* dla mojego piekarnika to zbyt krótko; po 10 minutach obniżam temperaturę do 120ºC i piekę dodatkowe 5 - 7 minut

Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli

Waniliowe makaroniki z kremem z nutelli

Źródło przepisu - blogu Tartlette.

  Oceń: 
Ocena: 9.3  (liczba głosów: 4)
Zobacz także:
Ciastka z białą czekoladą i orzechami
Ciastka z białą czekoladą i orzechami
Tort bezowy miętowo - czekoladowy
Tort bezowy miętowo - czekoladowy
Kruche maślane różyczki
Kruche maślane różyczki
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (195)
gosia_1  (zobacz profil)
15.08.2014 21:04 odpowiedz
Czy można najpierw upiec jedną blaszkę, a później szybciutko drugą? Bo mój piekarnik trochę nierówno piecze jeśli są w nim dwie porcje na raz- jedna piecze się za szybko, a druga za wolno...
Dorota, Moje Wypieki
15.08.2014 21:06 odpowiedz
Można, bez problemu, ja też tak czasem piekę, z tego samego powodu :-).
gosia_1  (zobacz profil)
15.08.2014 23:08 odpowiedz
Bardzo dziękuje za taką błyskawiczną odpowiedź w 2 minuty :D Mam zamiar zrobić w niedzielę, jeśli wyjdą to postaram się dodać zdjęcie :)
gosia_1  (zobacz profil)
18.08.2014 20:56 odpowiedz
Chyba nie jest mi dane je zrobić- za pierwszym razem z rozpędu dodałam nieubite(!) białka do masy migdałowo-cukrowej, a za następnym podejściem podczas ubijania popsuła mi się końcówka, którą to robiłam. Dobrze, że prawie skończyłam ubijać ale nadal nie były dobrze ubite. Mimo to postanowiłam włożyć je do piekarnika- wyszły ciasteczka, których smak przypomina hm.... bezę z zewnątrz, a marcepan w środku? Smak naprawdę trudno określić, w każdym razie nie ma tragedii i rodzice całkiem smakują. Mało tego- niektóre mają "stopki" :) Następnym razem spróbuję chyba z bezy włoskiej ale muszę najpierw kupić termometr. I chyba wiem, czemu w cukierniach tyle kosztują- może składniki nie są bardzo drogie, ale zachodu z tymi ciasteczkami co nie miara ;P
Gość: Paulina
27.07.2014 13:12 odpowiedz
Mam problem ze stopka, tak jakby sie rozlala... Po wyjęciu z piekarnika wyglądały jeszcze jako tako, ale po kilku minutach tak jakby opadły. Trochę sie przyrumielily ale i tak wyglądały by niezle grzyby nie ta stopka. Co robić?
Dorota, Moje Wypieki
27.07.2014 14:18 odpowiedz
Stopka zawsze w piekarniku jest większa, po wyjęciu się zmniejsza. Nie powinna jednak całkiem zniknąć.
Gość: Paulina
28.07.2014 13:57 odpowiedz
Problem polega na tym ze stopka, jest ale ma tak jakby większa średnicę niż góra... Co sprawia ze ciasteczka sie słabo prezentują.
Dorota, Moje Wypieki
28.07.2014 14:16 odpowiedz
Niestety, nie wiem, z czego to może wynikać.
Gość: Sylwia
23.07.2014 02:19 odpowiedz
Witam
Ile makaroników (już złożonych) wychodzi z takiej porcji??
Dorota, Moje Wypieki
24.07.2014 08:50 odpowiedz
Około 25.
misiolo  (zobacz profil)
09.07.2014 18:15 odpowiedz
On yeah :> udało sie
04.07.2014 21:19 odpowiedz
Chyba ie najgorzej jak na pierwszy raz ;)
gosiagosia  (zobacz profil)
30.06.2014 20:24 odpowiedz
tak wyglądają moje! :)
Gość: Agnieszka
30.06.2014 21:25 odpowiedz
Piękne makaroniki i piękne zdjęcie! :)
Gość: ulula82
01.07.2014 09:49 odpowiedz
cudne!
izabela2764  (zobacz profil)
03.07.2014 09:15 odpowiedz
Wyglądają perfekcyjnie - gratuluję :)
nena1911  (zobacz profil)
04.07.2014 17:18 odpowiedz
ale śliczne, tak bym chciała, żeby i mi takie wyszły :)
Gość: Alicja
22.06.2014 18:26 odpowiedz
100g białek odmierzone przed, czy po "postarzeniu" ? Bo ze 100g zrobiło się po 2 dniach 70 :(
Dorota, Moje Wypieki
22.06.2014 19:46 odpowiedz
Ojej, wg mnie po starzeniu.. 
Gość: Alicja
24.06.2014 12:12 odpowiedz
Chyba tak bo z tych 70g nie wyszły za bardzo :(
Gość: zuzia
14.06.2014 15:48 odpowiedz
Co zrobiłam źle? masa wyszła stopka była tylko po 8 minutach w piekarniku zaczęły się przypalać z brzegu a środek od spodu jest klejący się dodam że piekłam bez termoobiegu
Dorota, Moje Wypieki
14.06.2014 22:22 odpowiedz
Może Twój piekarnik przypala? Może trzeba obniżyć temperaturę i piec dłużej?
Gość: hematyt
06.06.2014 17:47 odpowiedz
Wypróbowałam przepis niestety nie wyszły ;(
Gość: maggie
31.05.2014 10:29 odpowiedz
Nie wyszło:( ciastka za rzadkie. co mogło byc powodem?
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2014 14:41 odpowiedz
Np. niepoprawne ubicie białek, zbyt szybkie dodawanie cukru, mało delikatne wymieszanie z migdałami.
invicta  (zobacz profil)
29.05.2014 15:42 odpowiedz
udało się! Dzięki za kolejny świetny przepis :-)
Gość: sara
12.03.2014 19:59 odpowiedz
Moje chyba jednak się nie udały :( wyszły puste w środku nie mam pojęcia dlaczego.. i niestety zastapilam mate teflonowa papierem do pieczenia przez co dłużej je skrobalam niż robilam :(
Gość: Ola92
02.03.2014 20:51 odpowiedz
Czy migdały przed zmieleniem należy podprażyć?
Jutro pierwszy raz zabieram się za makaroniki i mam małego stracha czy wyjdą ;)
Dorota, Moje Wypieki
02.03.2014 23:07 odpowiedz
Można, ale nie ma konieczności. Trzymam kciuki!
Gość: Iwona
26.01.2014 17:59 odpowiedz
Witam,
mam tygodniowe białka, które trzymam w lodówce. Czy bezpiecznie będzie je użyć? Czy lepiej wyrzucić? Jeśli mogę je użyć, czy trzeba je jeszcze postarzać?
Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.01.2014 14:33 odpowiedz
Wyrzucilabym, nie trzymam tak długo białek w lodówce.
20.01.2014 11:21 odpowiedz
Wreszcie jestem z siebie (no i z nich, ze tak pięknie wyrosły) dumna :) Aż muszę się pochwalić...♥
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2014 11:25 odpowiedz
Idealne :).
Gość: zosiaa
19.12.2013 17:01 odpowiedz
czy zamiast laski waniliowej moge dodac aromatu waniliowego? jeśli tak to ile?
Dorota, Moje Wypieki
20.12.2013 00:33 odpowiedz
Nie można.
Gość: Ola132
19.12.2013 16:00 odpowiedz
czym można zastąpić laskę waniliową? pozdrawiam:)
Dominika1993  (zobacz profil)
09.12.2013 14:10 odpowiedz
Wyszły tak piękne, że aż muszę się pochwalić :) zrobione na bezie włoskiej.
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 19:32 odpowiedz
Naprawdę, przepiękne, gratulacje :).
Gość: Ania
25.11.2013 18:52 odpowiedz
Jak zrobić, żeby były tak idealnie okrągłe? U mnie wyszły mocno nierówne?
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2013 20:38 odpowiedz
Użyłam rękawa cukierniczego z okrągłą tylką.
Gość: magda
25.09.2013 18:12 odpowiedz
A jak sprawdza się mata silikonowa z kolistymi ogranicznikami na ciatka = niby szprycuje się na nią ciatko w te "wgłębienia" i dzięki temu ma się nie rozlewać na boki i są równe odstepy między ciastkami. Czy to ma sens? Czy działa? Czy zbędny gadżet.
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2013 11:40 odpowiedz
Nie testowałam jeszcze takiej maty, więc ciężko mi coś o niej powiedzieć :).
Gość: magda
26.09.2013 13:28 odpowiedz
Dziękuję za odp. A czy jest różnica między matą teflonową, a silikonową. Nie mam żadnej myślę nad teflonową bo Pani poleca i jest tańsza ;) A w praktyce to jakaś różnica?
Dorota, Moje Wypieki
26.09.2013 13:39 odpowiedz
Używałam obu i w moim przypadku teflonowa bardziej się sprawdzała do pieczenia w ogóle: bułeczek, ciastek.. Makaroników nie piekłam na silikonowej i nie wiem, jak to by wyszło, może kiedyś zafunduję sobie taką specjalną matę makaronikową :).
Edziulek  (zobacz profil)
29.01.2014 14:33 odpowiedz
Bardzo przydatna, makaroniki wychodza idealne i latwo sie odklejaja. Mam od dwoch lat i uwazam za super gadzecik w kuchni - niezastapiony i godny polecenia :-)
Słodko mi  (zobacz profil)
15.09.2013 10:44 odpowiedz
Bardzo trudne, rzadko wychodzą. Za pierwszym razem wyszły mi idealne i pomyślałam, że te wszystkie komentarze o problemach związanych z pieczeniem makaroników są mocno przesadzone, jednak szybko przekonałam się na wlasnej skórze, że jednak nie...Będę dalej próbować, aż dojdę do perfekcji! :)
szkajuta  (zobacz profil)
22.08.2013 22:20 odpowiedz
Jakiś czas temu (zresztą kierując się radą Doroty) zaczęłam mrozić białka. Mam ich całkiem sporo, a że przymierzam się do pieczenia makaroników, zaczęłam się zastanawiać, czy mogę użyć tych mrożonych. Wiem, że makaroniki są kapryśne i nie wiem, czy mrożone wcześniej białka nie wpłyną na konsystencję/wygląd ciasteczek. Czy mogę ich użyć? Jeśli tak, to czy po rozmrożeniu mam je jeszcze "postarzać", czy mogę użyć od razu rozmrożonych (ale w temperaturze pokojowej)?
Jeśli któraś z Was próbowała piec makaroniki z takimi białkami, prosiłabym bardzo o radę.
Dorota, Moje Wypieki
23.08.2013 18:31 odpowiedz
Tak, możesz użyć mrożonych. Po odmrożeniu są w takim stanie, jak bezposrednio przed zamrożeniem, czyli jesli były swieże, trzeba je 'postarzać'. Reszta bez zmian :).
Ola2000  (zobacz profil)
21.08.2013 11:44 odpowiedz
Witam :)
Mam pytanie. Jak zrobić aby skorupka była równa i gładka? Po użyciu urządzeń do wyciskania zostaje chyba "dzióbek" tak jak np. w http://www.mojewypieki.com/przepis/cytrynowe-bezy.
Dorota, Moje Wypieki
21.08.2013 12:03 odpowiedz
Używamy okrągłej tylki, a wierzch makaronika wystarczy dotknąć mokrą łyżką.
Gość: kingab2205
21.07.2013 15:16 odpowiedz
Wyszły całkiem niezłe, ale troche za krótko ja piekłam :/ i miałam problem z odklejeniem ich od papieru..
18.07.2013 16:28 odpowiedz
a jaką ma średnicę tylka, którą wyciskasz makaroniki? albo jakie ma oznaczenie w tych tylkach Wiltona? bo chcę w końcu sobie jakiś komplecik sprawdzić i zbieram nazwy :)
Dorota, Moje Wypieki
19.07.2013 13:36 odpowiedz
Około 1 cm, zwykła okragła tylka.
Gość: SłodkiM
01.07.2013 12:28 odpowiedz
Jak długo makaroniki utrzymują świeżość? Czy jeżeli zrobię je w środę to w sobotę będą jeszcze ok?
18.04.2013 09:00 odpowiedz
Pani Doroto, mam pytanie. Wczoraj pierwszy raz piekłam makaroniki i powiem szczerze że zrobiłam wszystko tak jak w przepisie. Ciasteczka odstały ponad godzinę do wyschnięcia Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że nie mogłam po upieczeniu odkleić makaroników od maty silikonowej. Brzegi odchodziły, ale środek się przykleił. Ma Pani pomysł czym mogło to być spowodowane i czy przed następnym pieczeniem spróbować wysmarować matę masłem?
Dorota, Moje Wypieki
18.04.2013 10:31 odpowiedz
Makaroniki są bardzo trudne do pieczenia, duże znaczenie ma również piekarnik. Nie polecam maty silikonowej, lepsza będzie teflonowa lub papier do pieczenia. Wydaje mi się również, że mogłby być słabo wypieczone od spodu.
aggatas  (zobacz profil)
24.04.2013 11:13 odpowiedz
Poproszę o namiar do zakupu dobrej maty teflonowej albo chociaż markę (do kupienia najlepiej w Polsce), silikonowych mat jest sporo...ale teflonowych niekoniecznie.
Dorota, Moje Wypieki
24.04.2013 23:01 odpowiedz
Pierwszy sklep z google: mata teflonowa. Bywają w takim kolorze złoto-brazowym lub czarne.
Gość: Maja-Ida
26.05.2013 18:05 odpowiedz
Po upieczeniu makaroników na blasze wyłożonej pergaminem i wyjęciu ich
z piekarnika, unoszę nieco ten pergamin i polewam blachę niedużą ilością wody. W ten sposób lekko odparowuję makaroniki i wtedy dają się łatwiej zdjąć.
Proszę wypróbować.
Gość: również dorota
02.04.2013 23:27 odpowiedz
dlaczego za każdym razem jak piekę bezy, pawlową czy makaroniki spod spodu robi mi sie bańka z powietrzem? bezy rosną ogromne, ale są puste na spodzie. :(
Gość: Viktoria
30.03.2013 16:40 odpowiedz
z powodu brakow w domu i niewystarczajacej ilosci czasu pozwolilam sobie zmodyfikowac Twoj przepis ...
nie suszylam - goscie mieli szybko przyjsc ... wiec prawie odrazu do pieca poszly ...
druga zmiana w masie ... brak nutelli i maskarpone... wiec dalam smietane i maslo orzechowe ...
ciasteczka wyszly super - slodko - slone :)
ps. czy u Ciebie sa jakies takie przepisy slodko - slone ?? ostatnio bardzo mi takie zestawienie zasmakowalo ...
Dorota, Moje Wypieki
30.03.2013 18:40 odpowiedz
Tak, polecam szczególnie na jutro mazurek fistaszkowy :).
LaurowaMama  (zobacz profil)
29.03.2013 20:29 odpowiedz
Zrobiłam, są pyszne, ale niestety nie takie ładne....NIe mają stopki i mam wlaśnie takie pytanie - dlaczego? Czy to tylko kwestia pieczenia? Poza tym są niemal doskonałe...;)
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2013 20:46 odpowiedz
Bardzo ładne wyszły :). Wydaje mi się, ze to rowniez kwestia suszenia przed pieczeniem.
LaurowaMama  (zobacz profil)
29.03.2013 20:58 odpowiedz
Aaaaaa właśnie! Odstały ponad godzinę (myślę, że prawie 1,5h), ale były lepkie wciąż. Suszyć dłużej?
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2013 21:29 odpowiedz
Tak, u gory powina utworzyc sie sucha skorupka.
Gość: migdalkowa
24.03.2013 14:38 odpowiedz
Dziękuję za przepis :) próbowałam już kilku innych ale efekt był podobny bez stopki i zarumienione. Problem też leży po stronie piekarnika. U mnie szybko piecze więc wystarczyło 6 min. w temp. 150 stopni. Na Wielkanoc może uda się zrobić je w kształcie jajek :)
Gość: Kasia
14.03.2013 21:52 odpowiedz
Można zamówić makaroniki przez internet. Wiem, że może to pójście na łatwiznę ale ja nie umiem ich piec. Już próbowałam
Gość: nick
13.03.2013 23:25 odpowiedz
Do macarons (francuzki specjal) potrzeba maki migdalowej (migdaly mielone na puch) wtedy najlepiej wychodza. Na stronie www.franzoesischkochen.de wyjasnia Aurelie (prowadzi kursy pieczenia macarons) jak je sie robi, strona jest niestety po niemiecku.
Gość: lienka
30.12.2012 14:45 odpowiedz
Robiłam, w smaku pyszne, tylko konsystencja nie taka, wyszły mi z grudkami,nie wiem czy to kwestia krótkiego mieszania czy mielonych migdałów które nie są jak puder...
Gość: NataliaK
20.12.2012 10:19 odpowiedz
Robię makaroniki z potrójnej ilości składników, czy ktoś ma jakiś pomysł co zrobić z żółtkami?
kruszysia  (zobacz profil)
20.12.2012 10:36 odpowiedz
Po prawej stronie ekranu, pod nagłówkiem "Składniki / Tagi" znajdziesz hasło "wykorzystanie żółtek".
Gość: Tratarata1
19.12.2012 17:49 odpowiedz
Czy piana ubije się z ciepłych jajek ??
Gość: Marta{PetiteEdinburghKitchen}
09.12.2012 09:18 odpowiedz
Ja przechodzilam przez katorge w ten weekend probowalam wloskiej i francuskiej bezy innych temperatur innego czasu schniecia i inneh pozycji w piekarniku i nareszcie udalo sie! a co najlepsze udalo mi sie zeobic macaroniki ktore nie sa zbyt slodkie! ja osobiscie nie lubie super slodkich rzeczy a moj chlopak i jego mam uwielbiaja macaroniki:D jestem taka zadowolona do macaronikow dodalam zmielonej herbaty earl grey a wypelnilam vanilioym mascarpone smakuja super! a przy okazji okazalo sie ze moje piekarnik pokazuje nizsza temperature i dzieki temu tym razem mi sie nie zrumienily:D mniam
29.11.2012 09:22 odpowiedz
Nieco zarumienione ale jakże pyszne. Pierwsze i na pewno nie ostatnie. Miały mieć przełożenie o smaku egg nog, ale jakoś brakło mi sił i weny po zabawie z wyciskaniem krążków więc zrobiłam nutellowe :)
Dorota, Moje Wypieki
29.11.2012 13:14 odpowiedz
Idealne!
27.11.2012 14:26 odpowiedz
Czy mrożone białka po rozmrożeniu też powinny odstać dobę?
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2012 14:28 odpowiedz
Tak, jeśli były zamrożone jako świeże (nie stały wczesniej).
27.11.2012 14:35 odpowiedz
Nie stały, wylądowały w zamrażalniku zaraz po oddzieleniu od żółtka. Dziękuję :)
Gość: KStew
29.09.2012 14:13 odpowiedz
A można czymś innym wyłożyć to ciasto niż za pomocą rękawa cukierniczego czy szprycy ? Akurat nie posiadam takiego, a bardzo chciałabym zrobić makaroniki
Dorota, Moje Wypieki
29.09.2012 21:01 odpowiedz
Można zrobić tylkę z papieru do pieczenia, lub w woreczku odciąć róg lub po prostu - łyżeczką.
Gość: eli18.112
03.07.2012 14:54 odpowiedz
Wychodzą nawet lepsze niż oryginalne macarons :D są genialne !!
Dorota, Moje Wypieki
17.06.2012 12:46 odpowiedz
Nie, myślę, że to 'wina' piekarnika.
Gość: monia347
16.06.2012 13:27 odpowiedz
Czy dlatego, że zmieliłam migdały same (bez cukru pudru) makaroniki wyszły w kolorze biszkoptowym a nie białym? :(
Gość: nina23
16.05.2012 06:21 odpowiedz
Coś dietetycznego :)
Gość: Jola
15.04.2012 13:49 odpowiedz
Jeżeli masa wyszła mi bardzo gęsta, to mniej cukru czy migdałów. Miałam spory kłopot z wyciskaniem, bo była baardzo gęsta, Chce zrobić drugie podejście. I nie wiem czego dać mniej. Proszę o pomoc :)
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2011 13:19 odpowiedz
Do makaroników tylko barwniki w proszku. Żel może zmienic konsystencję ciasta.
Gość: Agnieszka
08.12.2011 12:55 odpowiedz
Chciałabym dodać barwnik w żelu Wiltona - czy mogę? Zastanawiam się czy nie zepsuje to makaroników i nie wiem, w jakim momencie powinnam go dodać.. bardzo proszę o pomoc!
Dorota, Moje Wypieki
05.11.2011 22:48 odpowiedz
Tak, ja zawsze mrozę :).
Gość: lala
05.11.2011 11:52 odpowiedz
Czy mozna zamrozic bialka i pozniej wykorzystac je do bezy lub innych ciast???Zawsze je wyzucalam a moze mozna je wykorzystac do nastepnych wypiekow!!!dziekuje za odpowiedz!!!!
Dorota, Moje Wypieki
14.10.2011 08:59 odpowiedz
Zbyt długo białka ubijane lub zbyt gęste ciasto lub zbyt długo pieczone. Makaroniki to są bardzo trudne dla mnie ciasteczka, mi nigdy nie wychodzą takie same.
Gość: canette
14.10.2011 07:53 odpowiedz
Upiekłam wczoraj i w smaku są bardzo dobre. Zastanawiam się dlaczego po wyjęciu z piekarnika wszystkie makaroniki mi popękały, może tylko 2 są takie jak u ciebie na zdjęciu? Piekłam w temp 150 st. C, 8 minut, piekarnik nastawiony na góra-dół.
23.09.2011 14:02 odpowiedz
pierwszy raz coś mi kompletnie nie wyszło :( cała partia poszła do kosza. najpierw się rozlały - chyba zbyt dziarsko mieszałam :( a potem popękały rosnąc, natomiast spód był mażący i za żadne skarby nie chciały się odkleić od blachy, na którą notabene zapomniałam położyć papieru :/ a, i jeszcze dałam migdały ze skórką i piękny smerfowy barwnik był w brązowe kropki. próbowałam je wyciskać maszynką do ciastek z okrągłym otworkiem. trochę się podłamałam, ale zainwestuję w matę silikonową i worek do wyciskania i może za jakiś czas jeszcze raz spróbuję. człowiek uczy się na błędach, szkoda że własnych.
Gość: efcia
18.08.2011 16:47 odpowiedz
zazdrość nie zna granic!!!! ;) pzdr
Gość: sylwus1611
18.08.2011 10:45 odpowiedz
Pani Dorotka po prostu już jest profesjonalistką ;)
Gość: Kajeczka
18.08.2011 05:41 odpowiedz
Widocznie Dorota jest profesjonalistką, zarówno w pieczeniu jak i w fotografowaniu:) Pozdrawiam i życzę dużo miłości, a mało złości:) Życie będzie piękniejsze!
Gość: Anna
17.08.2011 22:52 odpowiedz
To zdjęcia musiał wykonać jakiś profesjonalista, tak samo jak i te makaroniki.

Wszystko się zgadza - te makaroniki i zdjęcia wykonał profesjonalista. A dokładniej profesjonalistka. Dorotus. Łaska wiary nie każdemu jest dana ;-)
Gość: ataka
17.08.2011 21:18 odpowiedz
Bez przesady, zdjęcia, jak zdjęcia, staranne, dokładne i tyle. To tylko umiejętność operowania światłem :) Co do wykonania makaroników natomiast, to kto jest według ciebie profesjonalistą? Czy uważasz, że trzeba skończyć szkołę cukiernicza, żeby dobrze piec? To chyba śmieszne. Spójrz na liczbę przepisów autorki bloga. Czy nie uważasz, że piekąc tyle można nabyć pewnego doświadczenia, pozwalającego na wykonanie ładnych, poprawnych ciastek?
Gość: Ania132
17.08.2011 16:57 odpowiedz
To jakaś bzdura! Nie wierzę, że Ci takie piękne wyszło. To zdjęcia musiał wykonać jakiś profesjonalista, tak samo jak i te makaroniki.
Gość: Ex
10.08.2011 13:01 odpowiedz
Te makaroniki są cudowne mój chłopak sie nimi zachwyca tak jak tartami dzis zrobiłam cytrynową jest świetna :)
Dorota, Moje Wypieki
05.08.2011 18:52 odpowiedz
Możesz je wykorzystać, nie ma problemu, pozdrawiam :).
Gość: zofus
05.08.2011 13:31 odpowiedz
Dorotko, mam pewien problem w związu z makaronikami, może nie problem, a wątpliwość. Wczoraj wykorzystywałam żółtka, białka schowałam do lodówki i teraz nie wiem, czy mogę te białka wyciągnąć z lodówki na blat i potem wykorzystać do makaroników, czy czekać na kolejne białka?

Pozdrawiam serdecznie:)
zosia
Gość: madzienkaaa
29.07.2011 16:18 odpowiedz
Bardzo dobry przepis, ciasteczka wyszły idealne i zostały wręcz pożarte na pniu:) Zabieram sie za inne Twoje przepisy:) Pozdrawiam:)
Gość: Anna
28.06.2011 09:54 odpowiedz
Jak rzekłam - upiekłam.
Przepis idealny! Wyszły eleganckie, ładnie od papieru się odkleiły, bez żadnych sztuczek. Nie taki diabeł straszny, jak się wie, gdzie dobrych rad i przepisów szukać:-) Najadłam się na następnych kilka lat;-), za słodkie dla mnie. Jednak białka na Dacqouise i Pavlovą przeznaczam.
Gość: Greczynka
17.05.2011 07:13 odpowiedz
Droga Dorotus76! Oczywiscie i ja naleze do grona Twoich wielbicieli - wszystkie przepisy z Twojego bloga sa wysmienite! Obdarowalam juz twoja ksiazka moja mame i siostre :-)

Odnosnie makaronikow udalo mi sie odkryc maly sekret: otoz latwo zdjac makaroniki pieczone na papierze do pieczenia (polozony na metalowej blaszce), jesli juz po upieczeniu posmaruje sie goraca blache pod papierem woda (pedzelkiem). Woda na goracej blasze paruje i sprawia, ze makaroniki b. latwo sie odklejaja od papieru.
Gość: ania
27.03.2011 20:17 odpowiedz
zrobiłam wg przepisu i są pyszne, zwłaszcza krem (chociaż dodaje o wiele mniej nutelli, bo nie dałoby się ich zjeść od nadmiaru słodkości), ale popękały, a spód, który, z tego co widzę, powinien być miękki, wyszedł suchy. W środku są mięciutkie, ale nie mają tej "stopki". Napisałaś też, że nie powinny się zarumienić. Moje z blachy, którą trzymałam trochę dłużej w piekarniku (wyszły lepsze) są kremowe (zarumienione)
Gość: Zuza
24.03.2011 17:40 odpowiedz
Witam, mam wielki problem, upiekłam właśnie makaroniki, jajka 24-godzinne drobniutka maka migdałowa wszystko tak jak w przepisie. Niestety makaroniki popękały, góra urosła a środek został przy blasze, nie wiem co zrobiłam nie tak proszę o pomoc!!!!
Gość: lady.aga
09.03.2011 19:25 odpowiedz
I ja upiekłam makaroniki, naprawdę żadna filozofia:) Korzystałam co prawda z wielu przepisów i rad, ale od Ciebie Dorotko wzięłam proporcje - i udało się za pierwszym razem! Rodzinka zachwycona, ja osobiscie nie rozumiem zamieszania wokół nich:) Oto moje z nadzieniem różanym: http://saudada.blogspot.com/2011/03/rose-is-rose-makaroniki-z-kremem.html
Gość: danka
20.02.2011 20:40 odpowiedz
zrobisz jeszcze jakies kolorowe ;) ? ja zastanawiam sie nad innym nadzieniem, bo nie przepadam za nutellą. moze jakies propozycje?
Gość: Kynek
10.02.2011 20:28 odpowiedz
Bardzo podobają mi sie Twoje przepisy, są bardzo oryginalne i na pewno z któregoś skorzystam :)
Dorota, Moje Wypieki
10.02.2011 09:30 odpowiedz
Barwnik powinien byc w proszku niestety.. 1 łyżkę barwniku miesza się wtedy z pudrem i migdałami. Dalej jak w przepisie. pozdrawiam :)
Gość: Maja
10.02.2011 07:06 odpowiedz
Zrobiłam je w piątek zeszłego tygodnia i oczywiście wyszły!:). Już odstawiłam białka na jutrzejsze pieczenie, ale chciałabym zrobić tym razem różowe makaroniki na urodziny siostry. Nie wiem kiedy mogę dodać barwnik(jest w paście). Pani Doroto proszę o podpowiedź, czy barwnik dodać podczas ubijania białek, czy podczas łączenia orzechów z białkami? Pozdrawiam i dziękuję za ten przepis :)
Gość:
04.02.2011 21:12 odpowiedz
ostatnio piekła je Ewa Wachowicz w swoim doskonałym programie ,tylko mase wybrała z białej czkolady................ .
Gość: Desperate
04.02.2011 15:43 odpowiedz
Oczywiście że o nich słyszałam. Ale chciałabym wersję karmelową. ; D Nie jadłam a wiem że bezy są słodkie więc nie wiem czy to mój smak. Piękne są te maleństwa.
Gość: Malinka
03.02.2011 14:01 odpowiedz
Zrobiłam! Ufff... nie było to łatwe, nie są tak śliczne jak Twoje Dorotko, ale za to bardzo pyszne! Uwielbiam robić takie maleństwa:) Zostały mi białka z róż karnawałowych, więc za bardzo nie miałam wyjścia:)))))
Gość: milena9999
02.02.2011 19:40 odpowiedz
Kocham krem czekoladowy !! Mogłabym go pochłaniać słoikami. Uwaga nie jestem otyła :)
Gość: indy-ja
02.02.2011 14:51 odpowiedz
Dorotuś:) makaroniki zrobione!:) I wcale, ale to wcale nie ma z nimi duzo roboty. Dziekuję za cenną podpowiedź w sprawie dosuszena ich w temp. 120 stopni - moje też tego potrzebowały. Samych makaroników zrobiłam z podwójnej porcji, natomiast masy do łączenia z pojedynczej i w zupełności wystaczyło. Wyszły pychotki i wcale nie takie słodkie:P Pozdrawiam serdecznie:)
Gość: rene25
02.02.2011 12:56 odpowiedz
takie cudenka to nie na moje nerwy;) ale uwierz mi ze bardzo Cie podziwiam!
Slyszamalam ostatnio o ciescie czekoladowym na guinnessie, podobno pycha. Moze kiedys sie skusisz i upieczesz? :) zycze tego Tobie, sobie i innym czytelnikom bloga! pozdrawiam!!!
Gość: kusudama
02.02.2011 11:55 odpowiedz
Wow! I jeszcze wiele razy wow! Aż mi ślinka napłynęła, choć normalnie nie jestem łasuchem. Jakie piękne zdjęcia! Aż by się od razu schrupać chciało :)
Gość: olga_iga
02.02.2011 11:36 odpowiedz
Są naprawdę imponujące te makaroniki... ale ja nie o tym chcę...choć wiem że to nie miejsce odpowiednie na moje pytanie... Dorotko czy mogłabyś powiedzieć z jakim robotem kuchennym koegzystujesz w kuchni? Bo ja planuję kupić, jednak jest tego tyle, że hoho...nie wiem co wybrać... jakieś porady, doświadczenia, opinie?
Dorota, Moje Wypieki
02.02.2011 08:34 odpowiedz
Sapiora: tak, ale ni zaginac mocno, bo potem będzie mocno pognieciona. Kate: białka muszą się wysuszyć. Pomarancza: tak, mozesz. Yohanna, prawdopodobnie dostałaś maszynkę do wyciskania ciastek, na blogu sa przepisy na ciastka wyciskane. Groszek, nie ma zamiennika, mozna pominąć. pozdrawiam :)
Gość: sapiora
02.02.2011 07:40 odpowiedz
i tak by the way, dorotko, czy twoja mata teflonowa jest odporna na zgięcia? tzn, czy można bez szkody dla niej złożyć w kostkę i włożyć do koperty i wysłać?
Gość: sapiora
02.02.2011 07:30 odpowiedz
witam wszystkich, czy ktoś może wie czy w polsce da się kupić matę teflonową?
Gość: kate
01.02.2011 19:02 odpowiedz
Mam pytanie ,dlaczego bialka musza odstac tyle godzin,zanim je sie ubije?Wspanialy blog, cudne przepisy i zdjecia,Pozdrawiam serdecznie.
Gość: Pomarancza9101
01.02.2011 18:18 odpowiedz
Muszę być bardzo niedoinformowana, bo jakoś ich nie kojarzę :). Piękna, wiosenna aranżacja! Aż zachęca do spróbowania w nadziei, że po nich świat się rozpogodzi.
Chciałabym zapytać Pani Doroto, czy przy bułeczkach z cebulką mogę zostawić ciasto do wyrośnięcia na całą noc? Czy to nie za długo? Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam.
Gość: Violiśka
01.02.2011 16:54 odpowiedz
Idealne!:)
Gość: yohanna
01.02.2011 14:24 odpowiedz
faktycznie te makaroniki to jakiś szał ostatnio... ale jesli są trudniejsze niz bezy to nie wiem czy sie zdecyduje, bo bezy mi nie chcą schnąć :(
a apropos szpryc mam pytanie... dostałam coś takiego jakby sztywną szprycę do dekorowania ale nie jak strzykawka tylko jak pistolet... to jest angielskie i podobno można tym rozbić też ciastka (ja chciałam taki zwykły worek-rękaw bo to miał być prezent) i w ogóle nie wiem z jakiego przepisu robić tym ciastka? Czy to w GB jest jakiś znany patent? Macie do tego jakieś przepisy tam na wyspie? ;)
Gość: Groszek
01.02.2011 13:30 odpowiedz
Witam,chciałam się zapytać,czy istnieje jakiś zamiennik na te nasionka z wanilii.
Przesyłam pozdrowienia z Wolina! :)
01.02.2011 11:31 odpowiedz
Witam
Gratuluje Pani Bloga;-)
codziennie zagladam..............i czesto kozystam z przepisow
mam taka prozbe czy mogla by Pani opisac pieczenie bezy tak jak to Pani Super zrobila z serniczkiem i ciastem drozdzowym ;-)
bo juz 3 razy podchodzila i nie wiem co robie zle czy reki nie mam do bezy
pozdrawiam serdecznie ;-)
01.02.2011 09:49 odpowiedz
Tosia, ja od dłuższego czasu piekę pizzę wg 2 przepisu, jednak dopiero gdy zamieniłam wodę na mleko i zmniejszyłam temp. do 200°C to ciasto stało się wilgotne i nawet nadaje sie do zjedzenia na drugi dzień. To jest też specyfika mojego piekarnika, bowiem dla większości przepisów muszę zmniejszać temperaturę piczenia w stosunku do "wytycznych" p. Dorotki :-)
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych wypieków.
Iwona
Gość: dorota
01.02.2011 06:44 odpowiedz
zrobiłam wczoraj, rzeczywiście przereklamowane.Wyglądają uroczo, ale po zjedzeniu 3 zemdliło mnie na cały wieczór.wiecej się na nie nie skuszę. Stanowczo za słodkie.
Gość: Berry Straw
01.02.2011 06:32 odpowiedz
ja zwariuję, miałam już tu nie zaglądać ale nie wytrzymałam i co??? i znowu pojawiło sie coś co do mnie przemawia: "upiecz mnie, upiecz!!!" ponieważ oglądając te zdjęcia i wyobrażając sobie gotowy efekt na moim stole moje dwie wygłodniałe półkule mózgowe juz opracowują misterny plan zabrania się za wypiekanie.... ratuuuuuuuuuuunku, a co z moja dietą??? ;) hm... cóż, w niedZielę ma urodziny, więc może zaczne odchudzanie od poniedziałku, a do niedzieli mogę szaleć kulinarnie, bo nie wytrzymam jak nie wypróbuje jeszcze kilku Twoich przepisów ;)))) ps. obserwuje tego bloga juz ok. 1,5 roku, ale teraz dopiero zaczęłam experymentować z wypiekami i jestem zachwycona ;))) mmmmmmmmmm...
Gość: pinkcake
01.02.2011 03:53 odpowiedz
Ja też piekłam. I też mi nie smakują;) Pozdrawiam!
Gość: kulawula
31.01.2011 21:56 odpowiedz
mistrzostwo świata!!!
czuję się jakbym wywołała wilka z lasu,a jeeednak;)
świetnie wyglądają,czytając Twój przepis odnosi się wrażenie,że to trudność w ich zrobieniu jest przereklamowana:)
do zrobienia,gdy już wrócę z planowanej podróży,pozdrawiam:)
Gość: Mjufca
31.01.2011 19:24 odpowiedz
PRZEPIĘKNE zdjęcie :) Uwielbiam storczyki, kolory zimowo-wiosenne, ach! Szkoda, że za bezami nie szaleję, a nutelli wolę nie kupować (kończy się - jak w przypadku np. sernika z nutellą - cały słoik kremu zjadam, a szkoda pieniędzy na kolejny, więc zastępuję czymś innym ;D )
Gość: Tosia
31.01.2011 19:20 odpowiedz
Wiele razy przymierzałam się już do spodów do pizzy, i za każdym razem wychodził on za suchy, a na pewno sucharkowy za bardzo jak na jakiekolwiek ciasto do pizzy. Chciałam więc zapytać, które ciasto poleciłabyś mi najbardziej ze wszystkich trzech przepisów? Dodam, że to wysuszanie może być po części winą mojego mającego już swoje lata piekarnika, i chciałabym wiedzieć, który spód wychodzi na tyle wilgotny, że nie zaszkodziłoby mu podsuszenie przez złośliwy piec ;)
Gość: Anna
31.01.2011 19:15 odpowiedz
Pojęcia nie mam, jak mogą smakować zrobione własnoręcznie i to jest chyba jedyna słodkość, na która wiem, że się nie porwę w mojej kuchni za nic w swiecie! /Mela


Mela, ale w cukierni też człowiek je piecze;-)
Odkąd zrobiłam tiramisu (wg przepisu Agnieszki Kręglickiej), żadne inne, w żadnej restauracji (a często zamawiam dla porównania), nawet w Chianti, nie smakuje mi tak, jak moje. Moim gościom też. Z makaronikami może być podobnie, szczególnie z przepisów i rad Mistrzyni:-)
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2011 18:52 odpowiedz
Do Madzi: Madziu, wiem o tej stronie, która kopiuje mojego bloga, ale nie moge nic z tym zrobić, niestety, wiec usunęłam Twój komentarz, by nie robic im reklamy..
Gość: david.5
31.01.2011 18:50 odpowiedz
aazg36.neoplus.adsl.tpnet.pl - przepis był dodany 24 godziny temu, które minęły dziś o 19:23, Ty napisałeś komentarz dziś o 14:05 nie wiem jakim cudem przewidziałaś, że Dorota zamieści ten przepis. Dobra z Ciebie wróżka! Skoro korzystałaś z przepisu, musiałaś mieć przygotowane białka, które stały minimum 24 godziny w temperaturze pokojowej (zapewne miałaś, bo przecież każdy trzyma biała w temperaturze pokojowej...). W przepisie jest napisane: "Białka muszą być starsze - najlepiej 24 - 36 godzinne". Osobiście z przepisu korzystałem wcześniej. Makaroniki wychodzę jak na zdjęciach. Trochę wprawy, wysiłku, serca i osiąga się upragniony cel. Pozdrawiam D.
Gość: mela
31.01.2011 18:48 odpowiedz
Oj dziewczyny, makaroniki to taka biżuteria wśród słodkości francuskich. Jeśli tylko będziecie we Francji, wejdzcie do dobrej cukierni specjalizującej się w makaronikach i spróbujcie chociaż jeden, dwa smaki - drogie są okrutnie, ale warto, naprawdę :) Pojęcia nie mam, jak mogą smakować zrobione własnoręcznie i to jest chyba jedyna słodkość, na która wiem, że się nie porwę w mojej kuchni za nic w swiecie!
Gość: suryaa
31.01.2011 17:12 odpowiedz
Witam,
Zupełnie obok makaronikowego tematu...
Dziś miałam ochotę skorzystać z przepisu na cynamonki i chyba jest to jedyna miniaturka na Pani blogu, przez którą nie jestem w stanie dotrzeć do rzeczonego przepisu. Zamist tego - odesłana zostałam z powrotem do menu głównego :(
Gość: Anna
31.01.2011 16:58 odpowiedz
Na pewno zrobię! Na pewno! Bo cena... 3 zł za 1! sztukę!
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2011 16:34 odpowiedz
Są wykonane z innego materiału. Wg mnie teflonowa jest zdecydowanie lepsza.
Gość: Aga
14.06.2013 10:54 odpowiedz
powiem że mnie zaskoczyłaś, bo ostatnio natykam się w internecie na maty do makaroników ( jak tu: http://www.galerialimonka.pl/mata-silikonowa-do-makaronikow-pavoni,p12849 ) i wszystkie są silikonowe! kusił mnie zakup by wychodziły wszystkie takie ładne równe, ale boje się że będą to pieniądze wyrzucone w błoto...
31.01.2011 16:27 odpowiedz
Pani Doroto, czy mata silikonowa będzie równie dobra?? Czy wie Pani czym różni się mata teflonowa od silikonowej i jak to wpływa na pieczenie? Która z nich jest lepsza? :)
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2011 16:01 odpowiedz
Niestety nigdy tam nic nie jadłam, nie wiem co to za ciasto w ogóle..
Gość: kardamon.mz
31.01.2011 15:56 odpowiedz
Przepraszam,ze z innej beczki...Od jakiegos czasu chodzi,a raczej sni mi sie po nocach ciasto z Coffiee Heaven.Zawsze jak tylko jestem w Polsce chodze tam na dobre cappuccino i przy okazji serniczek :-) ale jest tam z wygladu przepiekne marchewkowe ciasto(a raczej tort) przekladany jakas masa i on jest obiektem moich marzen!Dziwne jest to,ze go nigdy nie jadlam...Dorotko czy wiesz jak takie ciasto sie robi?Moze cos doradzisz?Tak mi daleko do Polski na kawalek tego ciasta :-))) Pozdrawiam cieplo i z nadzieja !!!
Gość: ilenia
31.01.2011 15:30 odpowiedz
Wow, to chyba wyższa szkoła jazdy :)
Może kiedyś do nich podejdę.
Wyglądają cudownie!
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2011 14:52 odpowiedz
Muffin4coffee: ja dodaję migdały prosto z paczki, przesiewam razem z cukrem pudrem. Nie ma chyba sensu ich dodatkowo mielić, sa dobrze zmielone. Jesli ktoś mieli migdały młynkiem to tylko razem z pudrem, inaczej wyciągnie dość tłustą masę. Kakao z tego co pamiętam dodaje się zamiast pudru, nie zamiast migdałów, wiec możliwe, że dlatego Twoje ciasto wyszło gęstsze (odejmujemy 2 łyżki pudru i w to miejsce dajemy kakao). Z tymi białkami o to chodzi, by wyschły, w lodówce na pewno wolniej, więc trzymałabym je tam dłużej, potem ociepliła. Tartlette podaje że można białka 'postarzeć' w mikrofali na średniej mocy przez 20 sekund - nie próbowałam ;) pozdrawiam :)
Gość: kardamon.mz
31.01.2011 14:36 odpowiedz
Jakie piekne :-))) Gratuluje!!! Zwlaszcza,ze mowilas "nie bylo latwo".Pozdrawiam makaronowo,ale na ostro(bo wlasnie wcinam obiad)!!!
Gość: n_ina
31.01.2011 13:21 odpowiedz
raz robiłam makaroniki [wraz z Weekendową Cukiernią], dla mnie to też niełatwy wypiek. W smaku były bardzo smaczne, ale kształt zupełnie inny niż być powinien
Gość:
31.01.2011 13:05 odpowiedz
Zrobiłam według twojego przepisu i ***** mi z tego wyszło te zjecia musiały mieć niezłego photoshopa. bo w realu to tak nie wygląda , pozdrawiam przpis zły nie polecam
Gość: lady
31.01.2011 11:14 odpowiedz
migdały i nugatowy krem, ojciec by mnie za coś takiego ozłocił :) zrobię na jego lutowe imieniny, dziękuję za inspirację :)
Gość: Smaczny Dom
31.01.2011 11:03 odpowiedz
Wygladaja cudnie..:) ale jesli waga jest potrzebna..to ja na razie odpadam:)
Gość: milena9999
31.01.2011 09:22 odpowiedz
Wyglądają przepięknie, jeszcze w kompozycji z tymi kwiatami. Mam na nie ochotę, lecę do sklepu zaopatrzyć się w składniki.
31.01.2011 09:00 odpowiedz
aaaa... a jeśli czytacie to mate teflonową można kupić tu:
allegro.pl/mata-teflon-non-stick-pierniczki-muffiny-ciastka-i1427806180.html
za pozwoleniem Dorotki
pozdrawiam
Dorota
Gość: Iska
31.01.2011 08:54 odpowiedz
Bardzo ładne te ciasteczka ale tak jak Dawid napisał to KRÓLOWA WYPIEKÓW jest jedna.Piękne są,na pewno je wypróbuje.Gratuluje talentu. Pozdrawiam.
31.01.2011 08:54 odpowiedz
PRZECUDOWNE :)!!! juz sie z nimi mierzyłam i oczywiście nie udal się kształt - zrobiłam je za duże i musiałam na dlużej do piekarnika włożyć... ciekawe ale stopki sie rozlały a góra była nawet dobra, oprócz czubeczków bo masa była za gęsta, ale dosyć wywydów ...
mam pytania:
- czy te migdały mogą być prosto z paczuszki zmielone - czy mielić je jeszcze dodatkowo w blenderze żeby jeszcze bardziej przypominały puder? przyznam że ja tak zrobiłam ale roboty to z tym jest :)
- do moich dodałam kakao 2łyżki - zamieniłam je wagowo z migdałami - ale czy tak można zrobić? czy też kakao powoduje że masa mocniej gęstnieje?
mnie tez zastanawiają te białka - czy nie mogą być w lodówce a przed robieniem ciasta wystawić je na 1-2 godz żeby miały pokojową temperaturę?
ale sie rozpisałam
dziekuje za przepis i podrawiam
Dorota
Gość: sweet.doti
31.01.2011 08:23 odpowiedz
no to chyba ... nie zrobię :)
Gość: apsik1
31.01.2011 07:56 odpowiedz
Doroto wróciłam z wyjazdu i od rana przeglądnęłam strony od ostatniego wejścia. Wspaniale opisałaś instrukcję do drożdżowych wypieków, bo niby to proste ciasto tak często jest z nim kłopot. A makaroniki, trzeba je wypróbować i zobaczyć jak zareaguje nasze podniebienie. Są to od kilku lat tzw. ciasteczka modne, na topie jak kiedyś bezy. Trzeba im przyznać, że ładnie się prezentują.
Gość: vibeke6
31.01.2011 07:55 odpowiedz
Smaczniusio wyglądaja. Pani Dorotko zdjęcie jest przepiękne!!!
Gość:
31.01.2011 07:45 odpowiedz
to te bialka maja byc trzymane nie wlodowce tylko w temp pokojowej az 36h?
Gość: niemawcale
31.01.2011 01:51 odpowiedz
Przepiękny kwiat! Takiego obecnie nie mam na parapecie (moja mama hoduje storczyki i orchidee, ale akurat nic białego nie kwitnie ;)
Pozdrawiam :)
Ola
Gość: Śliwka
31.01.2011 00:01 odpowiedz
Od wielu miesięcy przygotowuję się do zrobienia makaroników. Często spoglądałam też na przepis tartalette, ale zawsze odstraszały mnie te leżące po tyle godzin białka. Zastanawiałam się czemu... nadal nie wiem:) Ale jak widać przepis faktycznie działa. Co ciekawe, ostatnio natkęłam się też na całkiem przekonujący przepis bez leżakowania białek, ale chyba jedyny sposób to po prostu spróbować:) Pozdrawiam.
Gość: ewa
30.01.2011 23:31 odpowiedz
Jej zrobilam oczy jak kot ze shreka gdy zobaczylam te cudenka ;)) Tak bardzo bym chciala byc Twoja dobra sasiadka ;d
Gość: michaalinaa
30.01.2011 22:41 odpowiedz
Dorotko, przygotowywałam ciasta na imieniny babci. Wszystkie ja, tym razem babcia zrezygnowała z kupnych ;). Zrobiłam 4 z czego 3 pochodziły z twojego bloga. ZROBIŁY FURORE! Wszyscy byli zachwyceni! :) Wszystko co zostało zmieściło się na jednym talerzu.
DZIĘKUJE CI ZA TEGO BLOGA!!!! :)))
A teraz szukam czegoś dobrego dla teściów ;)
Gość: karmel-itka
30.01.2011 22:40 odpowiedz
małe cuda.
kontrasty.
czerń i biel.
czekolada z wanilią.

cudowne.
Gość: viridianka
30.01.2011 22:16 odpowiedz
Ja uważam makaroniki za pyszne ciasteczka! chrupiący wierzch, mięciutki środek i do tego krem... Nie mam również wrażenia, że są za słodkie ;) takie w sam raz jak dla nas.
30.01.2011 22:11 odpowiedz
Nie umiem przestać patrzeć na te zdjęcia! Są przepiękne i za każdym razem, jak wchodzę na Twojego bloga jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego talentu :)
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2011 21:54 odpowiedz
Reszeczka77, nap na Amazon.co.uk. Cucinadellafelicita: uzywam Canon EOS400 D i obiektyw (obecnie) Canon macro ef 100 mm 1:2,8 pozdrawiam :)
Gość: majanaboxing
30.01.2011 21:52 odpowiedz
Bardzo piękne te makaroniki Dorotko:))
Ja nigdy nie próbowałam, nie wiem jak smakują. Robić nie będę ,bo nie lubię być trendy ;) Jak minie na nie moda to moze wtedy spróbuję, w kazdym razie nie czuję presji ,by je robić hihi ;)) WOle popatrzeć ;) A jak Ty mówisz,ze bez szału to ja Ci wierzę,bo na Twoim smaku się jeszcze nie zawiodłam:))

Piękne zdjecia, wprost olśniewające :)) Pozdrawiam Dorotko:)
Gość: Pat
30.01.2011 21:10 odpowiedz
REWELACYJNE ZDJĘCIE! Proszę szukać jakiegoś konkursu fotograficzno-kulinarnego w internecie i od razu słać! Jestem pod głębokim wrażeniem :)
Gość: sol604
30.01.2011 20:52 odpowiedz
Najlepsze po dwóch dniach leżakowania w lodówce... Mniam! :)
Wtedy tak fajnie miękną w środku, a skorupka jest cały czas chrupka :)
Gość: mocha
30.01.2011 20:48 odpowiedz
Dorotus jesteś poprostu niemożliwa! :) Pomijając już perfekcyjne poprostu zdjęcia, makaroniki są wręcz doskonałe, identyczne - jak sklonowane :P przyznaj się, używasz jakichś czarów :) od dawna jestes dla mnie mistrzynią, ale jak tak dalej pójdzie to chyba zacznę się do Ciebie modlić ;d. Pzdr ze Szczecina :)
Gość: mikimama
30.01.2011 20:41 odpowiedz
A mnie zachwyciły dziś Twoje zdjęcia. Ten kontrastowy do kremu z nutelli błękit i piękny storczyk! Pozdrawiam ciepło!
Gość: monika23
30.01.2011 20:34 odpowiedz
Śliczne wyszły pani makaroniki-gratuluję! Bardzo sie cieszę że wreszcie zagościły na tej stronce bo to jedne z moich ulubionych ciasteczek, tylko szkoda że się je tak trudno robi.
Gość: everymania
30.01.2011 20:29 odpowiedz
Podziwiam Pani zapał, ostatnie dni były tak owocne w nowe przepisy, że chylę czoła, naprawdę :) A makaroniki może nie są powszechnie uwielbiane, ale co tam, jak dla mnie to już dla samych zdjęć (cuudnee!!!) warto było je zrobić..
Gość: nadeshiko
30.01.2011 20:29 odpowiedz
Zamierzałam kiedyś upiec makaroniki, ale widzę że bardzo dużo z nimi zachodu, więc chyba porzucę ten pomysł :) Zresztą w moim stareńkim piekarniku nie wychodzi beza, więc z makaronikami pewnie byłoby tak samo. Ale muszę przyznać, że na zdjęciach prezentują się świetnie :)
Gość: jolus-75
30.01.2011 20:28 odpowiedz
Mmmm..wygladaja smacznie i sa takie zgrabne :))))))Pozdrawiam .
Gość: miss_coco
30.01.2011 20:28 odpowiedz
Przeurocze te makaroniki ! Robilam kilka razy, ale chyba bardziej dla samej przyjemnosci i satysfakcji niz dla smaku. A teraz jest trend na wytrawne makaroniki, zupelnie nie slodkie, pzekladane na przyklad masa rybna albo foie gras. Moze taka nie slodka wersja przypadlaby ci do gustu?
Gość: marzena_gabi
30.01.2011 20:25 odpowiedz
no pięknie, może mnie nie zachwycą ale spróbuję zrobić :)
proszę tylko powiedzcie mi gdzie zakupić ten rękaw do robienia tych makaroników :( bo nie posiadam ani żadnej szprycy ani nic podobnego :(
Gość: david.5
30.01.2011 20:20 odpowiedz
Wiedziałem, że Ci się uda, makaroniki wyglądają fenomenalnie. Gratulacje! Królowa Wypieków jest tylko jedna :D haha! Pozdrawiam D.
Gość: reszeczka77
30.01.2011 20:11 odpowiedz
super wytrwała kobieta ! gratulacje:)
W planie mam faworki lub róże i teraz juz wiem jak wykorzystam białak. Mój M bardzo lubi bezy wiec i makaroniki z pewnoscia mu zasmakuja.
Pytanie : czy mozna w Uk kupic mate teflonowa, jesli tak to gdzie? Spróbuje sama poszukac ale nawet niewiem jak ona wyglada ( twarda jak blacha czy moze zwijana jak papier do pieczenia)
30.01.2011 20:04 odpowiedz
mnie zawsze troche przeraża, że białka muszą stać w temp. pokojowej 24- 36h... mam wrażenie, że zepsują się w tym czasie... ale te makaroniki wyglądają perfekcyjnie! może się jednak przełamię i w końcu spróbuję zrobić sama :)
30.01.2011 19:56 odpowiedz
Dorotko, pierwsze zdjęcie jest przepiękne! Jakiego aparatu i obiektywu używasz?

A makaroniki - cóż to w końcu klasyka, za którą wypadałoby się wreszcie zabrać :)
Dorota, Moje Wypieki
30.01.2011 19:46 odpowiedz
Rynn, ja też uważam, że są przereklamowane ;) Olenko: z termoobiegiem. Ir.kaa: chyba wyczucie piekarnika. Ma nieprawidłowy rozkład temperatury, wiec na blaszce część ciasteczek była surowa od spodu, część już się zbyt mocno przypiekała, muszę czesto obracac blaszkę. I konsystencja ciasta, czasem wychodziło zbyt sztywne. Miggie: zamiast drobnego cukru mozesz uzyc tylko granulowanego.
Gość: marzka
30.01.2011 19:45 odpowiedz
Wyglądają pięknie :) Jestem pod wrażeniem, a zdjęcie jest powalające :)
Gość: Rynn
30.01.2011 19:42 odpowiedz
No proszę, nawet Ciebie "dopadły" makaroniki :) Ja nie rozumiem ich fenomenu - nie smakują mi jakoś bardzo, nie widzę w nich nic specjalnego...ale widocznie po szale na cupcakes musiało nadejść coś nowego ;)
Gość: kabamaiga
30.01.2011 19:37 odpowiedz
Są śliczne. Ja robiłam do tej pory dwa razy i za drugim razem było gorzej niż za pierwszym. Też mam wrażenie, że dużo zależy od piekarnika, chociaż nie tylko.
30.01.2011 19:32 odpowiedz
Super zdjecia :) musza byc przepyszne.
Gość: noska
30.01.2011 19:32 odpowiedz
o mamo... wyglądają bosko! ale jak na początkującego "cukiernika" chyba jeszcze nie podejmę próby... ale będę mieć je na uwadze :)
Gość: Olenko
30.01.2011 19:31 odpowiedz
Cudowne! Gratuluje wytrwałości w próbowaniu tak wielu przepisów ;) Muszę spróbować je upiec, niedługo będę robić karnawałowe róże to akurat będę miała białka więc nastanie czas na makaroniki. Skoro były jakieś problemy z piekarnikiem, to jak je najlepiej piec - z termoobiegiem? Pozdrawiam serdecznie Pani Doroto!
Gość: ir.kaa
30.01.2011 19:31 odpowiedz
..a ja chyba ich nie jadłam. Nigdy.. Wstyd? Może upiekę, tylko nie będę miała do czego porównać smaku.. Co sprawiło Ci Dorotko największą trudność w przygotowaniu ich? Pozdrawiam!
Gość: bjedronaa
30.01.2011 19:31 odpowiedz
Wyglądają perfekcyjnie :)
Gość: miggie
30.01.2011 19:30 odpowiedz
wyglądają smakowicie, na pewno zrobię je w najbliższym czasie ;-)
ale czy zamiast cukru do wypieków mogę użyć cukru pudru lub cukru waniliowego?




do góry