Komentarze (291)

Sos karmelowy

Najlepszy przepis na sos karmelowy z solą morską lub z wanilią, w zależności jak lubicie :-). Niezastąpiony do ulubionych deserów: lodów, gofrów, serników, babeczek lub kremów tortowych. Choć nie można go przygotować w wersji ‚light’ warto mieć niewielki zapas w lodówce, kiedy najdzie nas ochota na słodki deser… Sos z poniższego przepisu ma idealną konsystencję, jest gęsty w sam raz, piękną złotokarmelową wstażką udekoruje Wasze desery :-).

Sos karmelowy:

  • 220 g cukru (1 szklanka)
  • 4 łyżki (60 ml) wody
  • 1 łyżka golden syrupu*
  • 30 g masła
  • 120 ml śmietany kremówki 30 lub 36%
  • duża szczypta soli morskiej lub 1 łyżeczka pasty z wanilii

W małym garnuszku z grubszym dnem umieścić cukier, golden syrup i wodę. Wymieszać.

Ustawić moc palnika na prawie najwyższą lub średnią, w zależności od kuchenki. Garnuszek umieścić na palniku. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować (nie mieszając ani razu, nawet nie dotykając karmelu!) do momentu uzyskania na nim temperatury 170ºC (od kilku do 10 minut). Kolor karmelu powinien być bursztynowo – złoty. Uwaga: przekroczenie temperatury o nawet 5ºC może spowodować spalenie się karmelu i jego gorzki smak.

Garnuszek zdjąć z palnika. Dodać masło i śmietanę kremówkę, wymieszać do rozpuszczenia (uwaga – reakcja będzie bardzo gwałtowna). Wrócić na palnik i pogotować na małej mocy palnika przez około 1 minutę, mieszając. Zdjąć z palnika.  Dodać sól morską lub wanilię, wymieszać drewnianą łyżką. Wystudzić.

Przelać do słoiczka i włożyć lodówki. Można przechowywać w lodówce do 2 tygodni.

Wyjąć z lodówki na 1 godzinę przez użyciem.

* Golden syrup można zrobić z domowego przepisu. Nie jest on jednak konieczny przy produkcji karmelu, można go pominąć. Jego zadanie polega na zapobieganiu krystalizacji (scukrzeniu) karmelu – postępując jednak ściśle wedle powyższego przepisu nie trzeba się o to martwić.

Z przepisu otrzymacie około 350 ml sosu karmelowego.

Smacznego :-).

Sos karmelowy

Sos karmelowy

Sos karmelowy

Sos karmelowy

Sos karmelowy

Sos karmelowy

Do przygotowania karmelu używam termometru cukierniczego. Używam go praktycznie od początku mojej małej cukierniczej przygody :-). Daje mi pewność, że uzyskam za każdym razem nie tylko bezbłędny sos karmelowy, ale również pyszną:

tartę czekoladowo – karmelową,

nugat,

marshmallows,

bezę włoską i makaroniki na jej bazie,

wiele deserów np. ptasią piankę z malinami lub ciepłe lody.

Na Moich Wypiekach znajdziecie sporo przepisów z wykorzystaniem termometru cukierniczego.

Termometr cukierniczy Wiltona jest prawdopodobnie najlepszym, jakiego używałam. Głównie dlatego, że nie jestem wielką entuzjastką termometrów elektronicznych (choć i taki mam). Zdecydowanie lepiej obserwuje się rosnącą temperaturę syropu na skali konwencjonalnej. Sporych rozmiarów, z wyraźną i łatwą do odczytu skalą i zaznaczonymi na niej poszczególnymi etapami: thread, soft ball, hard ball, soft crack, hard crack i deep fry. Stalowy zaczep z tyłu termometru pozwoli na zamocowanie go nawet na najmniejszych garnuszkach. Temperaturę pokazuje zarówno w stopniach Celsjusza (40 – 220º) jaki i Fahrenheita (100 – 400º).

Pamiętajcie o nim na Tłusty Czwartek – przyda się do utrzymania właściwej temperatury podczas smażenia pączków w głębokim tłuszczu :-).

Z mojej strony – postaram się opracować przyjazną notkę na temat temperowania czekolady przy użyciu termometru – będzie jak znalazł do przygotowania małych czekoladowych łakoci.

Polecam!

Aha, termometr cukierniczy Wiltona oczywiście znajdziecie w sklepie AleDobre.pl :-).

———————————————

/*wpis zawiera lokowanie produktu/

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 291 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Uwaga na urządzanie typu pirometr (taki pistolet do mierzenia temperatury). Mierzy temperaturę na powierzchni, najwyraźniej piana ma niższą niż dolna część, no i można spalić (jak ja…)

  2. Przy 165 stopniach mój termometr elektroniczny się przegrzał więc wyłączyłam chwilę później i nie jest taki ciemny. Bardziej wyglądem przypomina masę krówkowa. Chyba mimo to jest jadalny ? Na pewno będę próbować jeszcze raz ale nie chciałabym wyrzucać tego…

    1. Oczywiście, że jest jadalny, po prostu będzie miał trochę inny smak. Ja osobiście wolę taki jaśniejszy karmel. 😉

  3. Witam
    Zrobilam dzis sos co prawda Bez termometru poniewaz nie posiadam takiego. Myslalam ze sie uda. Jednak sos po ostudzeniu zrobil sie konsystencji masla orzechowego. Nadal jest pyszny jednak bardzo gesty. Co moze byc przyczyna? Zbyt wysoka temperatura? Czy termometr jest niezbedny?

  4. Przez pomyłkę użyłam brązowego cukru (nie wiem gdzie przebywał mój mózg) i nie widziałam ewolucji kolorystycznej, ale jakimś cudem się udało 🙂

  5. Sos karmelowy jest genialny:) za pierwszym razem mi sie udał i to bez termometru:) wcześniej próbowałam ze stron innych blogerów, ale dopiero Twój mi sie udał:) sos jest przepyszny, część już wykorzystałam do swoich czekoladek:) Pozdrawiam.

  6. Pomylilam stopnie F z C!
    Tak bardzo pilnowalam termometru, bo Dorota straszyla, ze 5 stopni przekrocze i kicha, ze zdjelam garnek przy 180 stopniach F! I oczywiscie nic mi nie wyszlo… 😉

  7. Pani Dorotko pytanie natury strategicznej. Czy można użyć termometru do mięsa jako zastępczak dopuki nie kupię cukierniczego?

  8. sos w smaku jest mocno maślany, być może trochę za krótko podgrzewałam cukier. Można go jeszcze jakoś uratować aby pozbyć się tego smaku masła?

  9. Dzień dobry, robiłam sos wielokrotnie, zawsze wychodził idealny. Niestety w ostatnim czasie po ostygnięciu się scukrzał, chciałabym dowiedzieć się co może być przyczyną.
    Pozdrawiam, proszę o odpowiedź:)

  10. robiłam wczoraj w nocy, obawiałam się troche o konsystencje bo po zdjęciu z palnika był bardzo rzadki ale przez noc w lodówce pysznie zgęstniał, jestem fanką karmelu i podobnych i jak dla mnie to strzał w 10, bedzie do tortu czekoladowo karmelowego na 5 urodziny syna ; )

  11. Mój sos karmelowy w czasie stygnięcia scukrzyl się i bardzo mocno czuć cukier miedzy zębami jak jemy go z naleśnikami ;( nie dodałam golden syropu, czy to wszystko przez to? Czy jak włożę słoiczek z sosem dk cieplej wody przed podaniem jest szansa ze cukier sie rozpuści?

    1. Ja właśnie dodałam ostatnio sos karmelowy do własnoręcznie robionych lodów śmietankowych i wyszły super. Lody robię z 300 ml kremówki, 100 g cukru pudru i 2 dokładnie umytych sparzonych surowych jajek. Śmietanę ubić z połową cukru, żółtka utrzeć z druga polową cukru, dodać do śmietany, wymieszać. Na koniec dodać ubitą na sztywno pianę z białek, wymieszać delikatnie łopatką. Sos karmelowy w ilości ok. 300 ml dodałam do śmietany przed dodaniem białek. Lody przepyszne.

  12. Taka bryle bez problemu mozna "odratowac" 🙂 wystarczy zostawic na minimalnym gazie i caaaaaly czas mieszac. Po kilku minutach sie rozpusci i sos bedzie sosem 🙂

  13. Nie udał mi się dwa razy:( Najpierw zdjęłam rondel zbyt wcześnie i po dodaniu śmietanki i masła wyszło coś w rodzaju gęstej krówki. Drugim razem chciałam dotrwać do 170 stopni, ale karmel był brązowy już w temperaturze 150 stopni. Sos wyszedł ciut gorzkawy. Buu. Wkrótce podejmę kolejne wyzwanie:)

      1. Dziekuje za odpowiedz 🙂
        Mam jeszcze jedno pytanie jak dodam sos karmelowy do mascarpone ubitego to wyjdzie mi krem czy mascarpone poplynie ?

          1. Sugeruje się właśnie tym przepisem ale jakoś kolejna ilosc masła mnie odpycha..
            Jak spróbuję to dam znać 🙂

  14. zrobiłam, przelałam do szklaneczki i nie moge wyjąć. jest bardzo twardy. co mogę z nim zrobić? czemu tak się stało? – za mało śmietanki, wody?

  15. Witam Pani Dorotko,

    Czy sos można przechowywać na ciepło, chodzi mi o to, czy można np. wlać go do takiego hot fudge dispenser ?

    Pozdrawiam serdecznie

  16. Dzień dobry,

    Sos ostatnio wyszedł wspaniały (pierwszy raz w życiu!:) ) chciłabym użyć go też do nadziania makaroników – co mogę zrobić by był wystarczająco gęsty? allbo jaki inny sos karmelowy/masę karmelową soloną mogę użyć?

    Będę wdzięczna za poradę

    Magda

    1. Utarłabym go z odrobiną masła. Nie znam jeszcze dokładnych proporcji, czas chyba na makaroniki karmelowe ;-). 

      1. Zrobiłam z sosem karmelowym z tego przepisu – dla wszystkich chcących pomysł powielic – nie do końca radzę, bo jest ciut za rzadki faktycznie. (choć może to kwestia krótkiego chlodzenia).
        Zatem poproszę o makaroniki karmelowe bardzo bardzo 🙂

      2. Proporcje wg. Marry Berry: 225 g ubitego, puszystego masła + schłodzony krem karmelowy (400g cukru+ 50 ml wody + 200 ml śmietanki). Zrobiłam ten krem do kakaowego Ombre Cake i był pyszny.
        Jak dla mnie wszystko zależy od karmelu, mój jest zawsze dość intensywny, więc krem maślany miał wyczuwalny karmelowy smak.
        Może się przyda 🙂

  17. Robiłam bez termometru, wyszedł całkiem całkiem jednak jest roche matowy… Czyżby za dużo śmietany, smak tez ma dość śmietankowy, robiony na słodko… Tak poza tym idealny 🙂

  18. Nadaje się do nadzienia pralin? Czy będzie zupełnie zastygnięty?

    I kolejne, kluczowe pytanie – próbując robić sos wielokrotnie – ZAWSZE w momencie dodawania masła i śmietanki z karmelu robiła się bryła, już nie do odratowania…

    1. Hm.. nie wiem, na pewno będzie płynny, nie zmieni konsystencji, czyli po ugryzieniu czekoladki będzie wypływał. Czy robiła Pani sos z tego przepisu powyżej i były z nim właśnie takie problemy?

      1. Nie, z innego. Z tego zrobiłam godzinę temu – najpierw, karmel się spalił (mam indukcję i chciałam dotrwać do tych 170..), za drugim razem – ściągnęłam karmel przy 140, a sos wyszedł wspaniały :)))))

    2. Raz już też miałam bryłę, ale udało mi się to rozmieszać. Potem jak robiła karmel po raz kolejny to masło i śmietanę miałam w temperaturze pokojowej ( swoje odstały na blacie ) i już nie było takiego problemu.

    1. Nie zastyga 'na stałe', spływa. Więc lekko będzie spływał po bokach tortu, ale na górze oczywiście też zostanie.

    2. do tej porcji sosu dodaj posiekana i rozpuszczona czekolade karmelowa. zastugnie ładnie, tylko niestety zmieni sie smak 🙂

  19. Pani Doroto,jesli dodam na koncowym etapie namoczona zelatyne w listkach to mysli Pani,ze uzyskam fajna polewe karmelowa( żelujaca) do mini deserkow kopulek z musem czekoladowym?! pozdrawiam 🙂

  20. Ja mam pytanie odnośnie samego karmelizowania cukru. Robiłam to wiele razy, a dziś pierwszy raz coś nie wyszło. Pomimo sprawdzonego garnka, kontrolowania temperatury i niewielkiego ognia karmel się przypalił i to w 160 stopniach. Potrzebowałam dojść do 170, ale już dłużej nie mogłam go trzymać na gazie. Zaczęło z niego parować, zrobił się prawie czarny. W smaku jest taki… ostry, troszeczkę gorzki.

    Zabrałam się za kolejny. Mniejszy garnuszek, powoli podgrzewałam. Zrobiła się cukrowa powłoka, taka skorupka. Miałam pokusę to wmieszać, ale się powstrzymałam. Postanowiłam czekać, dotąd szło dobrze. 150stopni…. i wyglądał gorzej niż pierwszy. Totalnie się spalił.

    Nie wiem jakie błędy mogłam popełnić. Nie umiem tego dojść, wszystko robiłam jak zawsze. Co mogło być tego przyczyną? Czy jeśli widzę, że cukier zaczyna się przypalać w temperaturze niższej, niż to do której dążę, mogę go jakoś wykorzystać/uratować?

    1. Być może moc palnika jest zbyt niska lub garnuszek jednak zbyt duży? Przy zbyt małej mocy palnika zbyt długo trwa rozgrzewanie. Proszę pomyśleć, co mogła Pani zrobić inaczej niż wcześniej? 

      1. Przyznam szczerze, że nie wiem jakiej wielkości powinien być garnuszek… Zawsze używałam tych z podwójnym dnem, średnica 16-18 cm. A czy ilość wody dodawanej do cukru ma duże znaczenie? Dziś wlałam tak "na oko", aby tylko zamoczyć cukier.

        Czyli lepiej najpierw roztopić na trochę większym ogniu, a jak zawrze to zmniejszyć moc i pozwolić powoli bulgotać?

        1. Można użyć jeszcze mniejszego garnuszka na taką ilość cukru. Ilość wody nie ma znaczenia, oby cukier był mokry. Nie zmniejszam mocy podczas gotowania.

  21. Ślicznie dziękuję za przepis, robiłam ten karmel już parenaście razy. Tym razem w wersji wegańskiej. Tj. zamieniłam śmietanę 30% na mleczko kokosowe (tą białą część) oraz masło na margarynę bezmleczną. Sosem udekorowałam wegański sernik z kaszy jaglanej.

    1. Tylko trochę gęstnieje, nie scukrza się i nie tworzy się skorupa. Przechowujemy pod przykrywką. Jeśli tak się stanie – by popełniony błąd w przygotowywaniu.

  22. Czy ten sos nadawał by się do dekoracji tortu? Chodzi mi o oblanie nim gotowego tortu jak polewą czekoladową. Czy jest miękki i jednocześnie na tyle zwarty by nie spływał i lekko zastygł.?

  23. Czy ten sos smakuje jak masa krowkowa? Moj tak…..
    Sosu wyszlo mi okolo 430g…..a powinno ok 350… dodalam smietany 3/4 szklanki czyli 180ml pozostale skladniki tez precyzyjnie odmierzone. Sos gotowalam z termometrem w reku a raczej w garnku…. nie rozumiem dlaczego mi tyle tego sosu wyszlo…konsystencja jest ok.

    Dla wszysytkich ktorym sos wyszedl zbyt lejacy mam rade. Prosze wziac talerzyk i schlodzic go w zamrazarce, nastepnie kilka kropli sosu lub wstazke jak kto woli przelac na talerzyk i odczekac chwile az zastygnie. Sprawdzic np palcem jaka jest konsystencja. Jesli zbyt lejaca mozna pogotowac dluzej na malym ogniu i ponowmie sprawdzic. Uwaga zeby nie przypalic…

    1. ja bym nie narzekała gdyby mi wyszło więcej 🙂 poza tym 350 ml, a ile to g to już nie dane mi było sprawdzić. Sos obłędny. 🙂

  24. Ja miałam normalny rondelek, taki jak na zdjęciu, a reakcja nie jest bardzo gwałtowna , troszkę bulgotalo , ale nic a nic nie pryskalo. Także spoko , bierz się za przygotowywanie. , bo naprawdę warto, ja zjadlam polowe zaraz po zrobieniu:)

  25. Mam pytanie do fragmentu przepisu, w którym dodajemy masło i śmietankę – "uwaga – reakcja będzie bardzo gwałtowna". Dziewczyny – jak wysokie miałyście garnuszki? 🙂 Czy po dodaniu, masa bulgocze/pryska? 🙂

  26. Hurrra udalo mi sie zrobic pyszny sos karmelowy bez termometru obserwujac barwe.Super przepis udekoruje nim talerz na ktorym podam szarlotke z lodami i bita smietana 🙂

  27. Wczoraj po raz pierwszy spróbowałam zrobić sos z tego przepisu. Jestem posiadaczką kuchni indukcyjnej. Oto moje doświadczenia i spostrzeżenia. W trakcie pierwszej próby, ustawiłam kuchenkę na 8 (max 9), karmel robiłam w nieduźym garnku. Niestety chcąc osiągnąć temp 170stopni, oczywiście spaliłam go 🙂 Nie poddając się postanowiłam spróbować jeszcze raz… Przed próba nr 2, spojrzałam jeszcze na instrukcję mojego termometru i wyczytałam,że aby uzyskać karmel wystarczy temp 118-120stopni.I udało się!!! W przypadku kuchni indukcyjnej (przynajmniej mojej ;-)) okazało się, że najlepsza jest nastepująca kombinacja: moc małego palnika 8 i temp 120stopni. Gdy dodałam masło i śmietanę, z początku zrobiła się taka twarda grudka, ale pózniej ładnie sie rozpuściła. Sos jest przepyszny!!! Niewielka jego część stanowi ozdobę sernika ze snikersami (troszkę zmodyfikowałam blogowy przepis), a reszta w słoiczkach czeka w lodówce.
    To już chyba setny 😉 przepis z Pani strony, który postanowiłam wypróbować i jak zawsze wszystko się udaje! Gratuluję Pani wspaniałego bloga, książek (mam 2 ostatnie, a pierwszej nigdzie nie mogę kupić 🙁 ) i wielkiej kulinarnej wyobraźni!!! Moja przygoda z pieczeniem trwa już bardzo długo, ale muszę przyznać, że najwiecej nauczyłam się testując Pani przepisy. Bardzo dziękuję i życzę dalszych sukcesów.

  28. Kupilam podobny termometr z mysla o smazeniu paczkow. Chcialabym sie upewnic czy wklada sie go do zimnego oleju i trzyma w nim caly czas podczas smazenia ?

  29. Wykorzystują Pani zdjęcie na aukcji, na której można kupić termometr. Zdjęcie wydało mi się znajome, i faktycznie, użyto jedno z tego przepisu

  30. Witam, próbowałam dziś dwukrotnie i niestety jak na razie się nie udało. Próbowałam w garnuszku z dość grubym dnem, na płycie indukcyjnej moc 7 z 10 i po osiagnięciu temperatury 160 niedoszły karmel sie palił. Ma Pani może jakąś radę w czym może tkwić problem? Czy próbować niższej mocy maszynki i robić to dłużej czy raczej przeciwnie na wyższej mocy a krócej?

    1. Prawdopodobnie zbyt duży garnuszek. Nie gotuję na płycie indukcyjnej więc ciężko mi powiedzieć, jaką osiąga moc na ustawieniu max, ale analogicznie na kuchence elektrycznej, ustawiłabym właśnie tak 7-8. Wydaje mi się, że syrop po prostu gotował się zbyt długo (duża powierzchnia parowania), więc mniejszy garnuszek mógłby pomóc.