Strona główna O blogu Moje książki Regulamin Kontakt Współpraca Księga gości Wersja mobilna
Polecam

Moja książka
'Moje Wypieki i Desery
na każdą okazję'

już w sprzedaży!

Notes na własne przepisy :)

Aplikacja Moje Wypieki
na iPhone'a lub Androida -
- przepisy zawsze pod ręką!

 

Przepis dnia
Kategorie
przelicznik kulinarny
przelicznik foremek
Ostatnie komentarze
Ostatnie wpisy
Newsletter
RSS
    wpisów    komentarzy
Archiwum

środa, 06 grudnia 2006

pączki

Mój najstarszy przepis na pączki. Smażę je od dawna - to przepis, który nigdy mnie nie zawiódł. Zawsze się udają, są mięciutkie, nie chłoną tłuszczu. Najlepsze na gorąco :-).

Do pączków wykorzystałam:

domowy dżem malinowy z wanilią jako nadzienie po usmażeniu pączków

kandyzowaną skórkę pomarańczową

 

Składniki na około 40 sztuk:

  • 1 kg mąki pszennej
  • 50 g świeżych drożdży lub 3 saszetki (21 g) drożdży suchych
  • 100 - 150 g cukru
  • 500 ml mleka
  • 6 żółtek
  • 1 całe jajko
  • 5 - 6 łyżek oleju lub 100 g masła
  • pół laski wanilii (lub małe opakowanie cukru wanilinowego)
  • 40 ml spirytusu 
  • sok i skórka otarta z 1 cytryny
  • pół łyżeczki soli

Ponadto:

  • tłuszcz do smażenia
  • konfitura do nadziania
  • cukier puder do posypania lub lukier (1 szklankę cukru pudru rozprowadzić z 2 - 3 łyżkami gorącej wody, proporcje można zwiększyć)

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn).

Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 godziny). Po tym czasie krótko wyrobić.

Porcje ciasta nabierać łyżką, uformować w ręku małe krążki, nałożyć pół łyżeczki nadzienia, zlepić, formować pączki, odłożyć na stolnicę oprószoną mąką. Nakryć serwetką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości. Można również innym sposobem - ciasto rozwałkować na grubość około 1 cm, mocno podsypując mąką, by się nie kleiło. Szklanką wykrawać pączki, odłożyć na stolnicę do wyrośnięcia. Nadziewać pączki dopiero po usmażeniu, by konfitura nie wyciekała podczas smażenia (rękawem cukierniczym z długą tylką do nadziewania).

Smażyć w głębokim tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na złoty kolor.

Wyjąć, osączyć na papierowym ręczniczku, posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem.

Więcej o tym, jak przygotować perfekcyjne ciasto drożdżowe.

Smażysz pączki po raz pierwszy? Koniecznie przeczytaj jak zrobić to perfekcyjnie! Z notki dowiesz się między innymi jakich błędów nie popełniać, jak prawidłowo nadziewać pączki i jakiego użyć tłuszczu do smażenia. 

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na pączki umieścić w maszynie wg kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po wyrobieniu ciasto wyjąć, przełożyć do większego naczynia na czas wyrastania. Dalej postępować wg powyższego przepisu.

Smacznego :-).

pączki

pączki

pączki

  Oceń: 
Ocena: 9.1  (liczba głosów: 47)
Komentarze (1530)
Zobacz także:
Bomboloni - włoskie pączki z kremem budyniowym
Bomboloni - włoskie pączki z kremem budyniowym
Róże karnawałowe
Róże karnawałowe
Pets de nonnes
Pets de nonnes
Dodaj komentarz:
Pozostało znaków: 5000 
*  
Przepisz znaki z obrazka:


Komentarze (1530)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 12    
Gość: TT
25.02.2015 22:22 odpowiedz
Pani Dorotko! Bardzo dziękuję za przepis ! Pączki w smaku pyszne jednak troszkę zbite. Czy to wina wałkowania ciasta? Czy zbyt krótkiego wyrastania ?
Dorota, Moje Wypieki
25.02.2015 23:38 odpowiedz
Przyczyną może być niedokładne wyrobienie lub dosypanie zbyt dużej ilości mąki. Lub - za krótkie wyrastanie.
dorisjb  (zobacz profil)
24.02.2015 12:59 odpowiedz
moje ulubione
Gość: Dorcia
19.02.2015 20:23 odpowiedz
Pani Dorotko! Po pączkach nie ma już śladu dawno (robiłam dwa razy) pozostało tylko pytanie. Ciasto przy zachowaniu proporcji z przepisu wychodziło bardzo mokre. Dosypywałam mąkę i za każdym razem pączki podczas smażenia rozchodzi się w miejscu łączenia. Na szczęście smak był doskonały.Jednak poproszę o sugestię co było nie tak z moim ciastem.
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2015 22:13 odpowiedz
Proszę poczytać komentarze: już pisaliśmy, dlaczego ciasto rozkleja się podczas smażenia. 
Gość: elvisa
19.02.2015 17:45 odpowiedz
Pieklam I polecam pycha...mieciutkie poprostu super!!!
AleksandraSzwecja  (zobacz profil)
19.02.2015 16:09 odpowiedz
Musze sie pochwalic moimi. Naprawde super przepis :)
Dzieki! Byly puszyste, przepyszne, miekkie i oleju wcale nie wciagnely!
Dorota, Moje Wypieki
19.02.2015 22:33 odpowiedz
Idealne :).
Gość: sylwia.s
18.02.2015 16:19 odpowiedz
Zrobilam moje pierwsze paczki. Przepis super, wszystko wyszło baaaardzo samczne. A teraz potrzebuje pomocy z białkami. Nie doczytałam ze powinno sie je odrazu zamrozic tylko schowałam do lodówki. I teraz nie wiem co zrobic? Mozna je jeszcze schowac do zamrazarki? Paczki robilam wczoraj popoludniu. czy zrobic cos z nich jutro? miały by wtedy 2dni.
Gość: agnsud
18.02.2015 17:15 odpowiedz
możesz zamrozić :-)
Gość: kiarus
18.02.2015 11:33 odpowiedz
Pokusilam sie zrobic te paczki. Wyszly przepyszne i z piekna obwodka.
Nadziewalam przed smazeniem twarda marmolada i w kolo niej nie trafilo sie nawet surowego ciasta.
kasikp40  (zobacz profil)
17.02.2015 18:18 odpowiedz
Zrobiłam w związku z ostatkami i z faktem, że od jutra nie jem słodyczy, przynajmniej się postaram ;) Na gorąco zeżarłam dwa, boskie są. Acz niestety nie uzyskałam jasnej obwódki, podejrzewam, że miałam jakieś trefne drożdże, niby te co zawsze, termin ważności ok, a najpierw samo ciasto rosło mi baaaardzo opornie (chyba ze trzy godziny, a w domu mam bardzo ciepło i zazwyczaj jeśli czas rośnięcia w przepisie wynosi ok. półtorej godziny to moje ciasto wyłazi z miski po 40 minutach :O), a potem strasznie mało urosły pączusie, mimo, że rosły ponad dwie godziny... Natomiast w smaku, jak wspomniałam - łał! :D
PS. Nadziałam powidłami śliwkowymi :)
Basia.S  (zobacz profil)
17.02.2015 16:01 odpowiedz
Zrobiłam pączki z tego przepisu i wyszły prze prze...pyszne :) Mięciutkie i delikatne. Lepsze niż z cukierni. Czego chcieć więcej?
Gość: magdav
17.02.2015 14:34 odpowiedz
No coz... boskie paczki! sa niesamowicie wybaczajace jesli moge tak to ujac, pieknie sobie rosly na kaloryferze by dzieci wywrocily cala blache na podloge, ale paczki wybaczyly i tak byly leciutkie jak puch i wspaniale, przepis rewelacja! Dziekuje po raz kolejny:)
Gość: gość
16.02.2015 20:38 odpowiedz
super przepis, pączki wyszły mi przepyszne !!!!!
Gość: agata
16.02.2015 12:40 odpowiedz
Wielki, wielki szacunek dla wszystkich, którym wyszły. Mi poraz kolejny nie wyszły, przez temperaturę tłuszczu. Najpierw olej był za gorący później za zimny, same kłopoty. Ciasto bardzo dobre, dobrze się z nim pracuje. Ostatnie sztuki pączków wyszły zadawalająco, cóż będę trenować.
joannagru  (zobacz profil)
16.02.2015 12:00 odpowiedz
Serdecznie dziekuje
16.02.2015 11:23 odpowiedz
według mnie w smaku lepsze niż z IV przepisu, ale z ciastem się gorzej pracuje :)
nadziałam je mocno powidłami śliwkowymi, poezja :)
jak na razie smakowo te wygrywają :)
joannagru  (zobacz profil)
15.02.2015 23:32 odpowiedz
Paczucie wysmienite,ale mam pytanie.Jesli chcialabym zrobic z polowy porcji,z pol kilograma maki,co z jajkami? Trzy zoltka i jedno cale jajko? Pozdrawiam
Gość: m.mix
16.02.2015 09:51 odpowiedz
Robiłam z połowy porcji i jeżeli mogę podpowiedzieć to dodałam trzy żółtka i jedno małe jajko. Wyszły rewelacyjne.
Gość: Balba
16.02.2015 10:14 odpowiedz
tak, inni o tym pisali w komentarzach. na połowę porcji użyli 3 żółtka i 1 całe jajo.
i się udało.
15.02.2015 22:26 odpowiedz
No i ja wsiąkłam, pocisnęło mnie przy niedzieli na pączki. Dzieciak moje osobiste, ze ślepkami okrągłymi ze zdziwienia zwróciły mi uwagę-" Mama, ale Tłusty Czwartek już był..." Nic to, działam... No i wyszły, nie bawiłam się w nadziewanie przed smażeniem, tylko po- worek i tylka Bismarck załatwiły sprawę, nic tak nie wkurza jak skwierczenie nadzionka i "rozdziwione " pączki.
Taaa, po 2 godzinach po pączkach zostało wspomnienie...
Gość: Teresa
14.02.2015 23:32 odpowiedz
Oba przepisy super,paczki i chusty wyszły bardzo smaczne!dzieki
14.02.2015 22:14 odpowiedz
Pączki robiłam pierwszy raz w życiu. Bardzo się stresowałam temperaturą - niepotrzebnie :) Pączki wyszły pyszne !!!! :)
Gość: Asia
14.02.2015 19:24 odpowiedz
jestem w trakcie robienia i potrzebuje szybkiem pomocy ciasto mam klejace i nie uformuje kuli czy moge dodac maki?
14.02.2015 14:09 odpowiedz
Robiłam je po raz pierwszy w tłusty czwartek, wyszły obłędne ! Bałam się smażenia bez termometru ale i z tym dałam radę bez problemu ;)
messalka  (zobacz profil)
14.02.2015 13:57 odpowiedz
Czy u Was też ciasto jest tak rzadkie i lepiące, że nie da się zwinąć w kulkę, ani odlepić od rąk? Pączki mi wychodzą z niego i są super, ale zastanawia mnie, w jaki sposób miałabym ulepić kulę i wsadzić do miski, albo lepić kulki i nadziewać przed smażeniem :> Nie da się a przynajmniej nie mnie. Może powinnam mniejsze jaja dawać, czy co?
Gość: Toti
15.02.2015 16:22 odpowiedz
u mnie identycznie. potwornie klejące. może ktoś ma na to receptę? oczywiście nie mówię o dosypywaniu mąki ;)
gdzieś wyczytałam, że można by spróbować zmniejszyć ilość mleka...
Gość: Ola
14.02.2015 13:52 odpowiedz
Pączki z cukierni się do nich nie umywają! PYSZNE! Wszyscy zachwalali! Dziękuję za przepis :) :)
Gość: Edyta
14.02.2015 05:32 odpowiedz
Czy ktos moze mi powiedziec jaka jest roznica w smaku miedzy paczkami z przepisu I i IV ? Wiem, ze oba przepisy sa dobre. Z gory dziekuje.
Gość: beacia3
13.02.2015 20:00 odpowiedz
Czy ocet/spirytus dodaje sie razem ze wszystkimi skladnikami czy dopiero wlewa sie to do oleju (znalazlam taka instrukcje w przypadku oponek...)
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2015 21:13 odpowiedz
Nigdy do oleju, zawsze do ciasta.
13.02.2015 14:13 odpowiedz
Piekę bardzo dużo, i torty i ciasta, ale pączków jakoś zawsze się bałam...do wczoraj, kiedy to pierwszy raz spróbowałam...cóż więcej powiedzieć - są rewelacyjne!!! Nie myślałam,że domowe pączki mogą być takie pyszne:) i poradziłam sobie bez termometra cukierniczego (zamówiłam, ale nie doszedł:)) dziękuję Dorotko za te wszystkie przepisy, dzięki nim uchodzę za mistrza wypieków w rodzinie :)
Pozdrawiam i na dowód załączam zdjęcie
AgnieszkaSkoczylas  (zobacz profil)
13.02.2015 13:09 odpowiedz
Pączki z tego przepisu robiłam po raz drugi (pierwszy raz- rok temu) i na prawdę wychodzą cudne. Mąż dziś rano po powrocie z pracy spróbował pączka (stały przez noc, przykryte ręczniczkiem) i zdziwiony mówi: "nadal są miękkie!" :) A ja dodam, że "puszyste" też. Ciasto trochę mi się kleiło podczas formowania ale dałam rade. Wyszły pomimo tego :)
Kasia R-G  (zobacz profil)
13.02.2015 12:58 odpowiedz
Tydzień temu robiłam pączki nr IV a wczoraj robiłam pączki z tego przepisu I powiem szczerze, że te są najlepsze. Rzeczywiście bardzo delikatne. Zrobiłam z połowy przepisu (3 żółtka I 1 małe jajko). Ciasto do wyrośnięcia zostawiłam na 1 45 minut a po uformowaniu pączków na prawie godzinę. Pączki smażyłam w temp.ok.170st. Pączki smażyły się ładnie, równomiernie. Tydzień temu gdy olej był nagrzany do temp.180 st pączki na zewnątrz były brązowe a w środku surowe. Pączki nadziewałam po usmażeniu. Każdy ma jasną obwódkę, jest puszysty I lekki. Polecam ten przepis!!!
13.02.2015 10:59 odpowiedz
Najlepsze pączki jakie robiłam (i jadłam)! :) żałuję tylko, że zrobiłam z połowy porcji...
Gość: Rysiia
13.02.2015 10:23 odpowiedz
Robiłam pączki z tego przepisu. Pierwsze pączki były ciężkie i zbite. Ciasto nie wyrosło wystarczajaco. Dopiero po kilku godzinach ciasto było na tyle wyrośniete, że pączki wyszły puszyste i przepyszne.
Podejrzewam że była to wina zbyt krótkiego wyrabiania ciasta. Posiadam thermomix i tam wyrabialam ciasto. Wg przepisu na pączki z książki z przepisami dołączonymi do tego urządzenia czas wyrabiania ciasta to 3 min "interwał". Podejrzewam że jest to za krótki czas. A może w ogóle ta maszyna nie nadaje się do wyrabiania ciasta z tego przepisu? Pani Doroto proszę o uwagi na przyszłość :)
Pączki wyszły przepyszne ale dopiero po kilku godzinach.
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2015 21:16 odpowiedz
Niestety, nigdy nie miałam thermomixu, ale maszyna do chleba wyrabia ciasto około 25 minut, a mikserem KA wyrabiam minimum 15 minut. Wydaje mi się, że 3 minuty to bardzo krótko. Dla niektórych rodzajów chleba - może ok, ale nie dla ciasta drożdżowego. Może nie sugerować się przepisem w książce i nastawić wyrabianie na 20 minut, da się tak?
Gość: Rysiia
15.02.2015 11:26 odpowiedz
Oczywiście, że się da. Dopiero później w komentarzach doczytałam o tych czasach po ok 20 minut. Zasygerowałam się przepisem na pączki z thermomixu. Niepotrzebnie. Ale w końcu ciasto i tak wyrosło. Tak mi sie wydaje ze było to spowodowane czasem wyrabiania. Myślałam że może zna Pani tę maszynę.
Pączki przepyszne. Tak jak i wszystkie inne przepisy. Nie będę oryginalna ale uwielbiam Moje Wypieki :)
Gość: Aneczka
13.02.2015 09:17 odpowiedz
Pączusie przepyszne! Jak zwykle Pani przepis nie zawiódł:-)
Gość: magda
13.02.2015 08:29 odpowiedz
Wyszly pyszne. Dziekuje. Ale za rok na pewno termometr zakupie bo bez duzo stresu i prob zanim wyszlo idealnie
Gość: igzz
13.02.2015 08:28 odpowiedz
Najlepszy przepis jaki do tej pory próbowałem. Co prawda ciasto wyszło trochę za twarde / gęste ale to zależy od mąki, wielkości jajek etc. i po dodaniu kilku łyżek wody było ok.
Koniec końców pyszne, mięciutkie pączusie.
Pozdrawiam.
Gość: kari
13.02.2015 07:52 odpowiedz
Wyszło ponad 40 sztuk, oczywiście róża po usmażeniu, jak są jeszcze gorące, wykrawałam zwykłą szklanką na rozwałkowanym cieście...mięciutkie i sprężyste, polecam.
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
13.02.2015 06:19 odpowiedz
I moje. Na Tłusty Czwartek musiały się pojawić, pycha! No i białka do makaroników i/lub bezy, oficjalnie się zobowiązuję ;)
Gość: KasiaSK
13.02.2015 19:05 odpowiedz
U mnie tak samo, wczoraj paczki a jutro (Valentynki) bede makaroniki ;)
Przepis super,wyszly piekne z jasna obwodka
Miss.Cookie. W  (zobacz profil)
14.02.2015 07:50 odpowiedz
Ja też się przymierzam do tych maleństw, potraktuję w razie porażki jako niewspółmierny sprawdzian własnych umiejętności ;)
12.02.2015 23:58 odpowiedz
Moje paczusie
Gość: kino
12.02.2015 23:40 odpowiedz
A ja mam pytanie odnośnie ciasta. W czym wyrabiacie i jak długo ciasto? A Pani, Pani Dorotko, w czym wyrabia? W maszynie do pieczenia chleba czy robocie kuchennym, jeśli w robocie, to o jakiej mocy? Ja wrabialam trzy godziny na przemian w robocie kuchennym z hakiem o mocy 350W i ręcznym,a na koniec jeszcze ręcznie. Jakaś masakra, to nienormalne. Zastanawia mnie także jak długo ciasto powinno rosnąć, czy jeśli rośnie za długo, np. 2godz., to mozet ono później opaść, wówczas ciasto będzie za ciężkie i pączki nie wyjdą? Proszę o odp. wszystkich łasuchów:-)
Gość: Toti
13.02.2015 08:04 odpowiedz
ja wyrabiałam mikserem, 1400w, ale tylko 15 minut, bo tak gdzieś wyczytałam w radach. robot się mocno zagrzał mimo to. chciałam też ręcznie, ale ciasto z tego przepisu jest klejące.
1 wyrastanie to 1,5 h, ale to za długo [chyba], bo gdy zaczęłam je krótko wyrabiać ono ''klapło'', jakby całe powietrze z tego ciasta uszło. nie wiem dlaczego. nigdy nie miałam problemów ze zrobieniem pączków :(
może wypowiedzą się osoby, którym wyszły z tego przepisu piękne pączki z otoczką - czym wyrabiały, jak długo ciasto rosło i ile sztuk pączków otrzymaliście.
Gość: m.mix
13.02.2015 10:48 odpowiedz
Po raz kolejny robiłam pączki z tego przepisu i wyszły rewelacyjne.
Ciasto wyrabiałam w środę wieczorem ręcznie (trafiłam na kiepskiego robota, który wcześniej robił to za mnie, ale już się zepsuł) przez ponad 15 minut w szerokiej plastikowej misce. W czwartek rano (nawet bardzo rano bo o 5:20!!!) wyjęłam ciasto, ponownie wyrobiłam, rozwałkowałam i wycięłam szklanką kółeczka. Zostawiłam do wyrośnięcia i o 6:40 zaczęłam smażyć. Wydaje mi się, że przez to, że ciasto przez noc było w lodówce, uformowane pączki potrzebowały więcej czasu na wyrośnięcie.
Mam termometr więc nie było problemu z temperaturą. Nadziewałam po usmażeniu.
Z całej porcji wyszło mi 39 pysznych pączków z białą otoczką.
Przed smażeniem pączków warto przeczytać dokładnie przepis, rady dot. ciasta drożdżowego no i jak dla mnie bardzo pomocne są też komentarze innych.
Gość: Blb
13.02.2015 12:48 odpowiedz
m.mix a jak dałaś radę wyrobić je ręcznie? jaką strukturę miało twoje ciasto w środę podczas wyrabiania? nie zmieniłaś ilości mleka? i jak długi czas rosło Twoje ciasto w środę (1 wyrastanie)?
z góry dziękuję za odp.
Gość: m.mix
13.02.2015 17:02 odpowiedz
Tak jak pisałam wyrabiałam ciasto ręcznie przez ponad 15 minut i chyba każdy da radę. Ciasto nie było lepiące tak jak niektórzy piszą. Nie wiem, może składa się na to jakość czy temperatura składników. Nie jestem ekspertem więc tutaj trudno mi się wypowiadać. Nie zmieniałam ilości mleka ani też pozostałych składników. Jedyną różnicą było to, że zamiast spirytusu dodałam wódki. Na pierwsze wyrastanie wstawiłam ciasto na noc do lodówki - od około 21 w środę do 05:20 rano w czwartek.
agamiko  (zobacz profil)
13.02.2015 12:02 odpowiedz
wyrabiałaś ciasto 3 godziny?
Campanella  (zobacz profil)
14.02.2015 14:13 odpowiedz
Właśnie, jak można wyrabiać ciasto aż 3 godziny?! Przecież nawet w przepisie jest napisane "Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne " ;)
Gość: Angela
12.02.2015 22:55 odpowiedz
Pyszności, wyszły idealne :)
Gość: Qbańczyk
12.02.2015 22:47 odpowiedz
Zrobiłem dzisiaj pączki w/g powyższego przepisu. Pierwszy raz w życiu. Banalne w wykonaniu a efekt palce lizać. "Moje wypieki" też już są moje. Pozdrawiam Was łasuchy ;)
Gość: Asia
12.02.2015 22:47 odpowiedz
Pani Doroto, jaka powinna być konsystencja tego ciasta? Zrobiłam z połowy składników i ciasto kleiło się bardzo i nie dało się uformować żadnej kulki bez poklejenia rąk. Bałam się jednak dodać mąki, żeby ciasto nie było za ciężkie, a białej oponki i tak nie było :-( Co w takim razie nie tak?
Gość: Toti
13.02.2015 07:56 odpowiedz
u mnie podobnie. nie wiem co mnie pokusiło, mam inny sprawdzony przepis. jestem tym przepisem zawiedziona. ciasto kleiło się niemiłosiernie, o wyrabianiu ręcznym nie było nawet mowy.
Gość: Agatha
12.02.2015 22:37 odpowiedz
bede uzywala suchych drozdzy.. czy w tym wypadku zmienia sie ilosc cukru i/lub mleka w przepisie
agamiko  (zobacz profil)
13.02.2015 22:11 odpowiedz
nie zmienia się, ilość mąki, cukru i wody potrzebne do zrobienia rozczynu odejmuje się z przepisu
Gość: kaswit85
12.02.2015 22:23 odpowiedz
Super przepis pączusie naprawdę pyszne. Pierwszy raz robiłam pączki i wyszły jak córeczka mówi wyśmienite.
Gość: karola
12.02.2015 21:53 odpowiedz
Pychota, mięcitkie , pulchne. Smakują jak mojej babci.
Przepis już jest w moim notatniku.
agamiko  (zobacz profil)
12.02.2015 21:50 odpowiedz
Jak zwykle wyszło pysznie! Kocham Twoje przepisy!
Gość: megi
13.02.2015 11:49 odpowiedz
Piękne pączki, aż chce się je smakować!!! Pozdrawiam ;) :)
agamiko  (zobacz profil)
16.02.2015 21:49 odpowiedz
dziękuję! ☺
Gość: emi
12.02.2015 20:48 odpowiedz
Super przepis!!! Pierwszy raz robilam i wyszly. I juz nic niezostalo.
Gość: quinia
12.02.2015 20:47 odpowiedz
Pyszne, lekkie i delikatne.
Gość: ania
12.02.2015 20:45 odpowiedz
Witam, mam 1 pytanko. Robiłam dziś te pączki, ale moje były bez tej obrączki. Czy może mi pani odpowiedzieć co zrobiłam nie tak?? :-)
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:52 odpowiedz
Nie wyrosły dostatecznie. Polecam notkę o pączkach do poczytania, szczególnie pkt.6.
Gość: Cuks
12.02.2015 20:28 odpowiedz
Nie wyszły :(. Wyrzuciłam całe ciasto. Już nigdy nie zabiorę się znowu za robienie pączków.
Gość: AURELKA
12.02.2015 20:20 odpowiedz
pycha
Gość: Asia
12.02.2015 20:15 odpowiedz
Mam pytanie, co do drozdzy suchych, 3 szaszetki - 21 g kazda czy w sumie maja miec 21G?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:16 odpowiedz
Tak, choć wg mnie 5 g mniej też da radę.
Gość: Agnieszka
12.02.2015 19:55 odpowiedz
niestety, to nie był mój dzień na robienie pączków. Za ciężkie, bez białej obrączki, nie taka tylka do nadziewania. Natomiast moje dziecię uradowane podczas ich jedzenia jak nie wiem co! Tak wiec za inspirację i dzisiejszą radość mojego dziecka bardzo Pani Doroto dziękuję! Pozdrawiam
12.02.2015 19:07 odpowiedz
Witaj Dorotko! Dziękuję kochana za Twój przepis przepysznych pączków ♥ Mąz i dzieci są zachwycone a ja szczęśliwa ze bardzo bobrze się mi je robiło. Będę robić je co roku w tłusty czwartek.Pozdrawiam z Irlandii
Iwona_65  (zobacz profil)
12.02.2015 18:59 odpowiedz
Dzięki, musze sobie kupić termometr. Pozdrawiam
Gość: steneska
12.02.2015 18:42 odpowiedz
Robiłam pierwszy raz pączki z tego przepisu i wyszły przepyszne.W sobotę będzie powtórka,bo rodzinka upomina się o jeszcze.Mam pytanie,chcę upiec tort dla chłopaka na osiemnastkę,który by pani poleciła?Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:32 odpowiedz
Może tort tiramisu? Wydaje mi się odpowiedni na 18tkę i to chyba jeden z moich ulubionych :).
pozdrawiam
Gość: steneska
13.02.2015 08:07 odpowiedz
Dziękuję ślicznie za odpowiedź.Zaraz biorę się za pieczenie.Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Gość: steneska
14.02.2015 17:06 odpowiedz
Tort wyszedł wyśmienity,wszyscy byli zachwyceni.Trochę miałam obawy przy pieczeniu biszkopta bez proszku do pieczenia i z rzucaniem.Ale nie potrzebnie,biszkopt wyrósł jak trzeba.Dawniej nawet z proszkiem do pieczenia taki nie wychodził.Mój mąż stwierdził że tu są najlepsze przepisy i pieczenie z nich zawsze będzie zakończone sukcesem.Teraz czas na wypróbowanie przepisu na gofry.Bezy oczywiście upieczone z pozostałych białek.Pycha.Pozdrawiam.
Gość: anna
12.02.2015 18:35 odpowiedz
Pyszne paczki polecam! Robilam pierwszy raz i ten przepis mnie nie zawiodl! Pozdrawiam
Gość: Cyma
12.02.2015 18:14 odpowiedz
Dorotko,bardzo dziękuję za wspaniały przepis.
To był mój pierwszy raz.
Zrobiłam je w sobotę,w maszynie z połowy składników,wyszło 20 pączków.
Wyszły PYSZNE!!!
Zjedliśmy 12,a 8 zamroziłam surowe na czwartek,czyli dzisiaj
Co mam zrobic?,czy czekac ,aż się rozmrożą,ale wtedy może rozpłynąc się nadzienie....?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:26 odpowiedz
Zamroziłaś niewyrośnięte? Tak, muszą się odmrozić i wyrosnąć, nie można zamrożonych wrzucić na rozgrzany olej. Miejmy nadzieję, że zostały dobrze sklejone i nadzienie jednak nie wypłynie :).
Magda19841  (zobacz profil)
12.02.2015 18:00 odpowiedz
Moje pierwsze podejście do pączków uważam za udane :) Już od dawna chciałam je zrobić ale nie miałam sprawdzonego przepisu. Znalazłam go na MW. Przepis super! Niczego nie zmieniałam. Nie miałam termometru ale jakoś sobie poradziłam :) Żadnego pączka nie spaliłam ;)
Gość: monia
12.02.2015 17:45 odpowiedz
poczki nadziewa sie po upieczeniu jak sa zimne czy cieple? bardzo prosze o odp.
Magda19841  (zobacz profil)
12.02.2015 18:25 odpowiedz
ciepłe...więcej nadzienie wchodzi gdy są jeszcze ciepłe :)
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:27 odpowiedz
Jeszcze ciepłe, najlepiej.
Gość: Dotidk
12.02.2015 17:44 odpowiedz
Przepis super! Paczusie pyszne. Najwazniejsze by czytac dokladnie przepisy i mysle ze drogie panie uniknelybyscie mnostwa zbednych pytan a i moze niepowodzen. Uzywam tego blogu i jeszcze sie nie zdazylo by przepis nie wyszedl! Za co bardzo dziekuje pani dorocie-imienniczka i fan
Gość: Ilona
12.02.2015 16:52 odpowiedz
Co roku próbuję, robię wszystko według przepisu, czytam go i porady dotyczące robienia pączków kilka razy, a białej obrączki, choć za każdym razem prawie modlę się żeby wyszła, jak nie było tak nie ma :(
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:28 odpowiedz
Nie wystarczy czytanie i modlitwa, trzeba rady wprowadzać w życie: pączki muszą być dobrze wyrobione i dobrze wyrośnięte, leciutkie jak chmurka, a olej rozgrzany do właściwej temperatury. Potrzeba cierpliwości :).
Gość: ewao
12.02.2015 16:49 odpowiedz
Najgorszy przepis z jakiego korzystałam, od samego poczatku z ciastem było cos nie tak. Zmarnowalam cały dzień i jestem wkurzona bo pączków nie pojem.
Gość: ASIA
12.02.2015 16:41 odpowiedz
zapomniałam dodac tłuszczu wprzy laczeniu produktów mogę dodac jak ciasto wyrośnie za ok 1h jak będę ciasto wyrabiać ??
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:29 odpowiedz
Chyba już bym sobie darowała dodawanie tłuszczu.
elingus  (zobacz profil)
12.02.2015 16:38 odpowiedz
Świetny przepis! Nie pierwszy, który robię z tej strony i na pewno nie ostatni :) Zrobiłam z 1,5 porcji, szaleć to szaleć ;)
Gość: Agata
12.02.2015 16:26 odpowiedz
Witam ! moje pączki niestety nie wyszły :( Miałam zbyt gorący tłuszcz i w środku się nie dopiekły. Mam jednak jeszcze jeden problem : uformowane lulki ułożyłam na blasze, na papierze do pieczenia i pozostawiłam do wyrośnięcia. (ustawiam piec na 35 stopni ). Wyrosły pięknie, ale przykleiły się i strasznie się namęczyłam żeby coś z nich wykrzesać :) a później spaliłam i nie dopiekłam. Cóż !!! Co następnym razem mam zrobić żeby nie przywarły ?
Abeille  (zobacz profil)
12.02.2015 17:24 odpowiedz
Zostawić je w spokoju na dobrze umączonym blacie kuchennym na godzinę :) (lub mniej zależnie od temperatury otoczenia). Ja tak zrobiłam i wyszły super, z magicznym białym pierścieniem mocy :D Ja smażyłam ze stoperem :D Pierwsze zrobiłam test z kawałkiem chleba, później pączki smażyłam po 2,5 minuty z każdej strony. Pierwszego pączka oddałam w ofierze bogom, bo się spalił :P Ale dzięki temu tym łatwiej doszłam do odpowiedniej temperatury. Powodzenia :)
kasienka77  (zobacz profil)
12.02.2015 16:07 odpowiedz
Idealne pączki- lekkie puszyste, wyśmienite.Wyszły 42 sztuki plus kilka małych.
olla_85  (zobacz profil)
12.02.2015 16:05 odpowiedz
Zapomniałam dodać zdjęcie ;)
agamiko  (zobacz profil)
13.02.2015 22:14 odpowiedz
piękne! :)
olla_85  (zobacz profil)
14.02.2015 17:55 odpowiedz
Dziękuję :)
olla_85  (zobacz profil)
12.02.2015 16:05 odpowiedz
Oto moje :) Muszę przyznać, że chyba udane.. ;) To było moje podejście do pączków numer 2. Bardzo się obawiałam, że znów będzie klapa. Jednak już teraz nie będę się bała, wszytko dzięki temu, że posiadam w końcu termometr cukierniczy. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy rzeczywiście ułatwia on smażenie czy to tylko zbędny przedmiot w kuchni, mówię na własnym przykładzie - bardzo ułatwia smażenie pączków ( oczywiście nie tylko smażenie pączków ułatwia ). Dlatego moim zdaniem warto zainwestować w takiego "pomocnika". A pączki wyszły bardzo bardzo smaczne ( nadziane po usmażeniu marmoladą różaną ) :)

Pani Doroto, napisała pani niżej, że lepiej nie łączyć oleju i planty; a ja właśnie tak zrobiłam - do oleju rzepakowego dodałam prawie całą kostkę planty. Nie wiem czy to dobrze czy źle, w każdym razie nie wpłynęło to negatywnie ani na smażenie ani na smak pączków.
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:31 odpowiedz
Zdjęcie się nie dodało :/.
olla_85  (zobacz profil)
12.02.2015 18:38 odpowiedz
Dodało się, jest wyżej ;) Po prostu z roztargnienia wcisnęłam "dodaj komentarz" zanim wstawiłam zdjęcie :) Ale to już nie pierwszy mój raz, oj o czym ja myślę...;)
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 20:34 odpowiedz
No tak, to chyba ja taka roztrzepana dzisiaj, dziękuję, wyszły idealne :).
olla_85  (zobacz profil)
12.02.2015 20:59 odpowiedz
Dziękuję pani Doroto :) Do idealnych to jeszcze trochę im brak ;) Ale mój chłopak zjadł 7 ( ! ) na raz, a za pół godziny jeszcze 3 :) więc chyba smakowały ;)
Gość: Ilona '86'
12.02.2015 15:57 odpowiedz
Moja teściowa po zjedzeniu tegoz pączka powiedziała: ,,Ilonka w życiu nie jadlam tak pysznych pączków, nawet moje się chowają". Najlepsza pochwała jaką mogłam otrzymać :D Po stokroć dzięki :)
Iwona_65  (zobacz profil)
12.02.2015 15:52 odpowiedz
Witam, moje całkiem dobre tylko strasznie tłuste :(
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 18:31 odpowiedz
Zbyt niska temperatura smażenia może też nie wyrosły dostatecznie? 
Rysiada  (zobacz profil)
12.02.2015 15:41 odpowiedz
To był mój pączkowy debiut :) Trochę się stresowałam, ale myślę że niepotrzebnie. Trochę miałam trudno bo bez termometru, ale dałam radę :) Pączki wyszły leciutkie, puszyste i z obrączkami ;) Wprawdzie pączki z pierwszych partii wyszły ładniejsze niż te pod koniec smażenia, ale to pewnie kwestia wprawy.
Wyszło mi 47 pączków wykrawanych szklanką z czego 7 zjadłam jeszcze przed pudrowaniem i nadziewaniem hhhahahahaa :)
mmm...pycha - po raz kolejny się nie zawiodłam - dziękuję Pani Dorotko :)
Gość: Gosia UK
12.02.2015 15:37 odpowiedz
No i moje usmazone i juz 4 zjedzone!Pycha.Uczta na calego!
Gość: kuberus
12.02.2015 15:25 odpowiedz
Witam wszystkich, jest przepis identyczny z tym, który można znaleźć w dawno wydanej Kuchni Polskiej (autora nie pamiętam nie mam jej przy sobie), przepis sprawdzony, chyba najlepszy. Moja rada, koniecznie smażymy na smalcu, warto użyć dużego garnka, ja użyłem takiego długiego do gotowania ryb:) i smazyć jednocześnie 8 a nie 4 pączki - zużyjecie nie 4 a 8 kostek smalcu, raptem 6zł więcej, a będziecie smażyć te 50 szt. pół godziny a nie godzinę, i do tego mniej zapachu przypalonego tłuszczu. Jak nadzienie polecam konfiturę śliwkową lub wiśniową, może kupić też płatki róży w cukrze. Do sporządzenia lukru gorąco polecam zamiast wody wyciśnięty sok z cytryny - wydaje się kwaśny?? na począku tego nie czuć, trzeba o tym wiedzieć, a smak pączków rewelacyjnie podkreśla.
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 15:27 odpowiedz
8 pączków na raz to zbyt wiele, mocno obniży się temp. tłuszczu, zaczną nim nasiąkać. Nie polecam smażyć wiecej niż 5 na jeden raz. 
Gość: kasia
12.02.2015 15:22 odpowiedz
Właśnie upiekłam pączusie, wyszły cudowne...nawet mąż zjadł dwa choć nie jada slodkosci :-) synek zjadł 3 od razu :-) dziękuje
Abeille  (zobacz profil)
12.02.2015 15:11 odpowiedz
No cóż, skoro pochwaliłam się już na forum, na moim fb, na fb Dorotki, to jeszcze pochwalę się tym, którzy fb nie mają :D Dumna jestem z siebie nieziemsko!
Rysiada  (zobacz profil)
12.02.2015 15:43 odpowiedz
pięknościowe :) jak z cukierni ale na pewno smaczniejsze :)
olla_85  (zobacz profil)
12.02.2015 16:12 odpowiedz
Cudne :)
Gość: Aśka
12.02.2015 14:09 odpowiedz
A mnie tym razem nie wyszły. Ciasto ok. Zrobiłam pączki pól na pól nadziewane i nienadziewane. Wyszły piękne kulki bez śladu sklejania. Przykryłam ściereczką aby wyrosły. Po odkryciu okazało się, że się rozeszły. Jak zlepiałam te z nadzieniem to nie podsypywałam mąką więc to nie mąka jest przyczyną. Te bez nadzienia też się rozeszły ale mniej. Dlaczego?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 15:07 odpowiedz
Nieprawidłowa technika zlepiania. Jeśli są z tym spore problemy lepiej wałkować i wycinać pączki, nadziewać po smażeniu.
Gość: Wiki
12.02.2015 13:13 odpowiedz
mogę dać mąkę tortową zamiast pszennej?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 15:06 odpowiedz
Mąka tortowa to też mąka pszenna, można.
edyta1464  (zobacz profil)
12.02.2015 13:06 odpowiedz
Jak ja kocham tłusty czwartek, sama nie mogę jeść pączków, ale nikt mi nie zabroni patrzeć na te wszystkie piękne zdjęcia, tychna szczęście dziś nie brakuje :) dziękuję Ci Dorotko i wam, blogowiczki :-)
Gość: aishabg
12.02.2015 13:00 odpowiedz
Witam,
pierwsza próba i klapa, wszystko w koszu. Nie wiem co się stało. Rozczyn wyrósł, dodałam do mąki i pozostałe składniki i zaczęłam wyrabiać i zostały grudki, których nie dało się wyrobić. Może dlatego, że "zamąciłam" jajka z mąką przed dodaniem mleka? Użyłam też mąki do ciast drożdżowych Basia typ 550, może to to, bo nigdy wcześniej nie zastanawiałam się jaka mąkę, brałam pszenną i już.
Niestety zostało mi jakieś 10 ml spirytusu na połowę porcji czy to wystarczy?
Gość: Wiki
12.02.2015 12:50 odpowiedz
mogę dodać mąkę tortową zamiast pszennej?
Gość: Basia
12.02.2015 12:47 odpowiedz
Niestety nie wyszły mi :(
mloda79  (zobacz profil)
12.02.2015 12:44 odpowiedz
Wyrobilam ciasto i czekam na wyrosniecie . robilam poprostu tak ,ze dodawalam skladniki kolejno z listy .. Teraz zobaczylam inny przepis ktory mi pokazala kolezanka i tam jest napisane ,ze ubic zoltka z cukrem i dodawac make reszte cukru itd.... ?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 15:19 odpowiedz
Ucieranie żółtek z cukrem nie ma najmniejszego sensu przy cieście drożdżowym, naprawdę :). Ważne, by ciasto było dobrze wyrobione, składniki rozprowadzone.
Gość: monika
12.02.2015 12:37 odpowiedz
Przepis genialny... ja zrobiłam ciasto wczoraj wieczorem, dziś rano smażyłam. Mam pytanie, czytałam, że do wykrawania pączków (do napełniania po smażeniu) używałaś szklanki. O jakiej średnicy? Ja dziś też wykrawałam szklanką, ale urosły do góry a nie w boki więc wyszły mniejsze. Wyszło ich 50 sztuk. No i rada jak ktoś trzyma ciasto w lodówce na noc najfajniej wyglądają jak po wyjęciu z lodówki i uformowniu poleżą półtorej godziny bo ładnie sie napuszą. Mąż wziął do pracy i wszyscy stwierdzili, że smaczniejsze niż kupne ;) Warto było wstać o 3 rano hehe ja sama nie mogę się od nich oderwać... A i lukru na 50 sztuk zrobiłam potrójną porcję tego co jest napisane w przepisie :)
Gość: aaa
12.02.2015 12:28 odpowiedz
He, he dodalam tyle octu:-), ciasto pieknie wyroslo...ide kleic paki...rok temu robilam paczki pierwszy raz i mi wyszly z tego przepisu, jak teraz wyjda dam fote:-) pozdrawiam:-)
kasiaB.  (zobacz profil)
12.02.2015 12:22 odpowiedz
pączki REWELACJA!!!Zresztą jak każdy Twój wypiek :) za rok piękę z ziemniakami
Gość: Eeeeeeeee
12.02.2015 12:07 odpowiedz
co dać zamiast spirytusu którego nie mam ?
Gość: GOSIA UK
12.02.2015 12:18 odpowiedz
Moze ja pomoge.Zawsze dodaje wodki,jak nie mam to pomijam tylko trzeba pilnowac temperatury smazenia!Musi byc 175 stopni.To wychodza idealne i bez alkoholu.Smaze we frytkownicy,wiec problem rozwiazany.Zycze udanych i pysznych paczkow :-)
Gość: joanna
12.02.2015 19:01 odpowiedz
Zamiast spirytusu jesli ni e ma w domu mozna dac pol malego kieliszka octu . Bez obawy , nie beda kwasne . Wodki raczej nie dajemy , bo alkohol musi miec przynajmniej 40%. Sposob z octem sprawdzony i na paczkach i na biszkopcie , polecam .
Justyna80  (zobacz profil)
12.02.2015 12:04 odpowiedz
Pyszne pączki gotowe :D
Gość: ankabr82
12.02.2015 11:41 odpowiedz
mmmm-jak to by wlosi powiedzieli "mamma mia-delizioso"... debiut paczkowy uznaje za udany!! wyszlo 56 sztuk (ale zrobilam troszke mniejsze). takie pytanie techniczne mam- co moglo spowodowac, ze niektore paczki sie "napompowaly"? (tzn sa piekne okragle-ale w polowie puste). ciasto przygotowalam o polnocy :) , o 8 rano "wychodzilo" juz z miski, oczywiscie bylo w lodowce. Po wlozeniu na olej (smalec raczej) po kilku sekundach sie same odwracaly na surowa strone- i wlanie te sa "polpuste"
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 11:43 odpowiedz
Prawdopodobnie zostały wrzucone na zbyt wysoką temperaturę tłuszczu.
Gość: Mariola
12.02.2015 11:17 odpowiedz
Polecam wszystkim te paczki,pyszne!Smaze zawsze we frytkownicy,wiec wysokosc temperatury latwo ustawic.Nie pala sie i w srodku zawsze dopieczone.Dzieki Dorotko za tak dobry przepis.P.S wyszlo mi tylko 32 :-( szkoda,bo takie dobre!
Gość: Maria Warszawa
12.02.2015 11:07 odpowiedz
Bardzo sie zawiodlam,bo wyszlo mi tylko 29 paczkow!:-( a nie jak pisze kolo 40!Ciasto ladnie podwoilo objetosc,pozniej znowu roslo po walkowaniu i wykrawaniu...Wykrawalam szklanka,wiec duze nie sa...no coz bedzie walka,kto pierwszy ten lepszy...Ale w smaku pyszne,mieciutkie takie!Pozdawiam Pani Doroto
Gość: aaa
12.02.2015 11:06 odpowiedz
Witam jesli jest podane 50g swiezych drozdzy to make, cukier mleko zwiekszyc?bo w przepisie na zaczyn jest mniej gram drozdzy. Zaamiast spirytusu omyłkowo dodałam ocet, duzy blad? Jeśli zaczyn wyjdzie sredni mozna dodac troche suchych drozdzu do ciasta?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2015 11:48 odpowiedz
Tak, ilość zwiększamy proporcjonalnie. Składniki na rozczyn odejmujemy od składników na ciasto. Jeśli rozczyn nie urośnie, należy go wyrzucić i zrobić od nowa - wtedy pączki też nie wyrosną.
Mam dużą nadzieję, że nie dodałaś aż 40 ml octu.
kingaszczepaniak  (zobacz profil)
12.02.2015 11:06 odpowiedz
PAczki dardzo dobre i nawet wyszły :) Jak na pierwszy raz w moim życiu to myślę że ok :)

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... 12    



do góry