Komentarze (2652)

pączki

Mój najstarszy przepis na pączki. Smażę je od dawna – to przepis, który nigdy mnie nie zawiódł. Zawsze się udają, są mięciutkie, nie chłoną tłuszczu. Najlepsze na gorąco :-).

Do pączków wykorzystałam:

domowy dżem malinowy z wanilią jako nadzienie po usmażeniu pączków

kandyzowaną skórkę pomarańczową

Składniki na około 35 sztuk:

  • 1 kg mąki pszennej
  • 50 g świeżych drożdży lub 21 g drożdży suchych
  • 100 – 150 g cukru
  • 500 ml mleka
  • 6 żółtek
  • 1 całe jajko
  • 100 g masła lub 5 łyżek oleju
  • ziarenka z połowy laski wanilii (lub małe opakowanie cukru wanilinowego)
  • 40 ml spirytusu*
  • sok i skórka otarta z połowy niedużej cytryny
  • pół łyżeczki soli

Ponadto:

  • 1 litr tłuszczu do smażenia (np. olej rzepakowy lub kokosowy lub tradycyjnie  – smalec)
  • konfitura do nadziania (tradycyjnie – konfitura z płatków róży)
  • cukier puder do posypania lub lukier (w celu otrzymania lukru 1 szklankę cukru pudru rozprowadzić z 2 – 3 łyżkami gorącej wody, w razie potrzeby dodając cukru lub wody, by osiągnąć pożądaną konsystencję)

Mąkę pszenną przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (polecam wyrabiać mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego lub w maszynie do pieczenia chleba). Wyrobione ciasto uformować w kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie wyrośnięte ciasto wyjąć na oprószony mąką blat, krótko wyrobić. Formować ręcznie – odrywać kawałki ciasta, odważyć około 60 g na każdy pączek {w tym momencie można je nadziać konfiturą lub dżemem: kawałek ciasta lekko spłaszczyć, na sam środek nałożyć 1 pełną łyżeczkę dżemu, dokładnie skleić by nadzienie podczas smażenia nie wydostało się na zewnątrz}, uformować kulki, następnie odłożyć je na ręczniczek lub stolnicę oprószoną mąką pszenną. Pączki przykryć i pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 25 – 35 minut w zależności od temperatury; pączki powinny być dobrze napuszone, ale nie przerośnięte).

Smażyć w głębokim tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na złoty kolor. Wyjąć, osączyć na papierowym ręczniczku, posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na pączki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough’ (około 1,5 h). Po wyrobieniu ciasto wyjąć, przełożyć do większego naczynia na czas wyrastania. Dalej postępować wg powyższego przepisu.

Więcej o tym, jak przygotować perfekcyjne ciasto drożdżowe.

Smażysz pączki po raz pierwszy? Koniecznie przeczytaj jak zrobić to perfekcyjnie! Z notki dowiesz się między innymi jakich błędów nie popełniać, jak prawidłowo nadziewać pączki i jakiego użyć tłuszczu do smażenia.

* Spirytus można zastąpić wódką, rumem lub innym alkoholem np. likierem amaretto.

Smacznego :-).

pączki

pączki

pączki

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 2 652 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Paczki wyszly rewelacyjne, mimo że to były moje pierwsze paczki. Mam pytanie, czy to ciasto drożdżowe nada się do jagodzianek, które będą pieczone w piekarniku?

  2. jesli chce zrobic ciasto wieczorem a usmazyc paczki rano to kiedy zostawic ciasto do wyrosniecia? wymieszac wieczorem skladniki i wlozyc do lodowki a potem rano rozpoczac proces ‚rosniecia?’

  3. Kocham pączki ! Jestem bardzo wybredną klientką i byle jakich pączków, nie zjadłabym nawet za dopłatą. W tym roku, tak się zdenerwowałam w tłusty czwartek ( nawet w ulubionej cukierni sprzedawali pączkowe gnioty), że upiekłam pączki z tego przepisu. FENOMENALNE !!! Leciutkie i puszyste, z delikatnie chrupiącą skórką, do tego cieniutkim lukrem oraz pysznym nadzieniem.

  4. Bardzo podobny przepis mamy w rodzinnym zeszycie od mojej babci (różni się brakiem całego jajka – tylko żółtka). Bardzo fajnie się pracowało z ciastem i nie wiem czy ktoś o tym pisał, ale zamiast podsypywać ciasto mąką przy formowaniu warto posmarować blat i dłonie olejem. Pączki formują się wtedy idealnie i nie śmierdzi w kuchni palonym tłuszczem podczas smażenia.

  5. Pączki przepyszne:) przepis idealny:) muszę popracować nad obwódką, smażąc się była obwódka a potem się zlało wszystko. Ale i tak najlepszy przepis na pączki:)

  6. Wczoraj był tłusty czwartek…..Pączki oczywiście z przepisu Pani Doroty, bo to nie tylko najsłodszy blog , ale najlepszy na świecie. Moja przygoda z pieczeniem trwa już ho,ho,ho 30 lat z kawałkiem. Ale dopiero odkrycie tego bloga pozwoliło mi tak naprawdę rozwinąć skrzydła. Tu nie ma prawa coś się nie udać. Wszystko jest tak jasno i przejrzyście napisane, wyjaśnione , sfotografowane. Pani Dorota odpowiada cierpliwie na wszystkie pytania, a jak nie Pani Dorota to koleżanki w komentarzach. Więc czytam i oczom nie wierzę. Kto śmiał nazwać Naszą Dorotę "kolejną kucharką"???? Aż się we mnie gotuje!!!! Ale widzę, ze nie tylko we mnie.

    1. Podpisuje sie pod tym komentarzem obydwoma rekami. Cudowny blog, cierpliwa i wyrozumiala szefowa Dorotka odpowiadajaca na wszystkie nasze pytania. Ja tez tak jak Ty elka_maj57 dopiero z tym blogiem i Dorotka odkrylam milosc i frajde z pieczenia, dekorowania i dbania o to zeby bylo nie tylko smacznie ale i estetycznie ( oczywiscie w miare moich mozliwosci i zdolnosci dekoracyjnych). To dzieki jej radom i z przepisami z MW oraz inspiracjami ze zdjec innych uzytkownikow stalam sie "odpowiedzialna" za slodkosci na rodzinne przyjecia z czego jestem bardzo dumna i zadowolona. Dlatego tez jestem niezmiernie oburzona komentarzem tzw "Gosc Ewa" ktora insynuuje , ze Dorotka korzysta z przepisow i zdjec kolezanek. To sie w glowie nie miesci jak mozna bylo napisac cos takiego??? Bardzo sobie cenie mozliwosc bycia pelnym uzytkownikiem tego bloga, zadawania pytan, czasami udzielania porad komus innemu , dodawania wlasnych opinii i zdjec i wszyscy powinnismy byc Dorotce wdzieczni za ten przywilej.Czasami jednak mysle, ze ten przywilej powinien byc dostepny tylko dla uzytkownikow zalogowanych i podpisanych. Korzystanie jako "Gosc" jest anonimowe i bez jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za to co sie napisalo. Kazdy moze miec dostep do przepisu, przeczytac go raz, drugi, trzeci, jesli dalej nie rozumie to i 4-ty, 5-ty i 10-ty, ale zadawac pytania, wyrazac opinie i komentowac powinni miec tylko zalogowani uzytkownicy. Moze wtedy co niektorzy powstrzymali by sie z twz hejtem i dwa razy zastanowili nad tym co chca napisac. Pozdrawiam wszystkich ktorzy murem stoja za tym blogiem i nasza Dorotka. stulatka ela

  7. Ja zrobiłam wczoraj paczki z tego przepisu, wyszly rewelacyjnie, napisałam po usmażeniu marmolada. Polecam przepisy tej Pani, robię różne jej wypieki 🙂

  8. Udany debiut, polecam przepis. Ciasto wyrabiałam w robocie planetarnym, (wcześniej utarłam żółtka z cukrem) wyszło mocno luźne i klejące ale zostawiłam je do wyrośnięcia i potem nie było z nim żadnych problemów. Zrobiłam 31 sztuk po około 60-65g, nadziewałam po usmażeniu. Pięć pierwszych było lekko surowych w środku, bo za krótko trzymałam w oleju. Termometr mi szwankował ale reszta udała się wyśmienicie 🙂 .

  9. W trakcie wyrastania część pączków przemiękła konfiturą i rozpadła się przy próbie podniesienia, a w kilku były dziury 🙁 Poza tym mają z wierzchu taką "chrupką" skorupkę (smażone na smalcu). Co mogłam zrobić źle?

    Ale na pocieszenie, te które się nie rozpadły i dały się upiec były pyszne 🙂

    1. Być może konfitura była zbyt rzadka i dlatego pączki przemiękły. Wg mnie do pączków najlepiej nadaje się marmolada (gdy nadziewamy przed smażeniem) lub dosyć gęsty dżem (gdy nadziewamy po usmażeniu, konfitura nie rozlewa się po ugryzieniu pączka).

  10. Jak się można przyczepić do absolutnie wszystkiego. Jest napisane, że można w tym momencie nadziać pączki konfiturą. Można, ale wcale nie trzeba. A, jeśli zadałabyś sobie bodaj minimalnie więcej trudu i poczytałabyś inne przepisy na pączki z tej strony to przekonałabyś się, że autorka często szprycuje pączki już po usmażeniu. No, ale nie, lepiej robić głupie uwagi.

  11. Jeśli na opakowaniu suchych drożdży (7g) napisano, że odpowiadają 25 g drożdży świeżych, to mimo wszystko mam ich dodać 21g? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam

    1. Ja w takim przypadku przeliczam ilość drożdży suchych zgodnie z informacją na opakowaniu. Jak da się więcej to ciasto wyrasta szybciej lub smak drożdży się wybija z tego co zauważyłam.

  12. Witam, jesli chcę paczki nadziac szpryca po ich usmażeniu, czy powinnam to robic kiedy da jeszcze gorace czy kiedy wystygna? Z góry dziękuję za pomoc 🙂

  13. Zrobilam według przepisu dokładnie, i tak właśnie róbcie… Długo trzeba wyrabiać i wszystko będzie ok… Pycha rewelacja…. Polecam

  14. Jak to mozliwe, ze w przepisie mamy przed smażeniem nakładać dzem, a na zdjęciach są paczki szprycowanie. Kolejna kucharka z przepisami i zdjęciami koleżanek

    1. Przecież jest napisane ze można nałożyć dżem przed smażeniem i napisane jak to zrobić. Czytanie ze zrozumieniem

    2. Jest napisane, że w tym MOŻEMY nadziać pączki. Chyba logiczne, że jeśli ktoś woli nadziewać szprycą po usmażeniu to to zrobi zamiast nadziewać przed smażeniem. Nie ma nic na temat tego jak robi autorka.

    3. Zanim zaczniesz komentować naucz się czytać. Informacja o nadziewaniu jest w nawiasie- że w tym momencie MOŻNA ale to nie znaczy, że trzeba nadziać!

      Poza tym, to że autorka przepisu wybrała inna metodę nadziewania niż podała w przepisie nie znaczy, że nie ona zdjecie wykonała.

      Dodatkowo zanim zaczniesz kogoś oskarżać o coś to chociaż wysil się trochę i prześledź historię strony to może wtedy dojdzie to tej twojej łepetyny i olśni cię coś

    4. Wystarczy przeczytać cały przepis ze zrozumieniem… Cytuję: "Do pączków wykorzystałam:
      domowy dżem malinowy z wanilią jako nadzienie po usmażeniu pączków". Jest też napisane, że można nadziać przed smażeniem.

    5. ….przeczytaj złośliwa kobieto przepis a potem się wymądrzaj…
      Wyczuwam jednak, że jesteś średnio rozgarnięta to Ci pomogę:
      Cytat:
      "Do pączków wykorzystałam:

      domowy dżem malinowy z wanilią jako nadzienie po usmażeniu pączków

      kandyzowaną skórkę pomarańczową"

      I jeszcze wyjaśnienie: nie każda dżem/konfitura/marmolada nadaje się do nadziewania przed smażeniem ponieważ bywają zbyt rzadkie.
      Należy domniemywać, że konfitura z malin, którą użyła Dorota była właśnie luźna, stąd pączki były nadziewane już po usmażeniu…

    6. "…odważyć około 60 g na każdy pączek {w tym momencie można je nadziać konfiturą lub dżemem…" Droga Ewo, czytamy ze zrozumieniem 🙂 To jedna z nielicznych autorek blogow kulinarnych w sieci, ktorej ufam calkowicie, nidgy sie nie zawiodlam i pieke slodkosci tylko z tego bloga. Pozdrawiam

    7. Ja bym radziła najpierw przeczytać ze zrozumieniem, a potem sypać uszczypliwymi komentarzami… no ale… kolejna osoba która gorycz życia przelewa anonimowo w internetach

    8. Ojej.. jaka zajadłość 🙂 Sugestia autorki bloga o sposobie nadziewania pączka przed smażeniem, jest dla tych odbiorców którzy, robić będą pączki może pierwszy raz w życiu. I wspominać im w przepisie o szprycy cukierniczej czy też takowym rękawie, wprowadziło by tylko większy niepokój… Ewo- czasem milczenie JEST złotem, zwłaszcza jak nie ma się nic mądrego do dodania. Pozdrawiam Wszystkich i Wszystkim życzę udanych pączusiów 🙂

    9. Według przepisu pączki można nadziać PRZED smażeniem, a nie ze trzeba. Zamiast wylewać jad proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem 😉

    10. Jak to możliwe, że ma Pani czas na nikomu niepotrzebne komentarze. Pączki są rewelacyjne, tak samo jak wykonanie strony i zdjęcia ilustrujące każdy przepis. Proszę spuścić parę z gwizdka!

      1. Dzień dobry, jest kwiecień i Tłusty Czwartek był dawno, ale mój Mąż wymyślił sobie paczki. Ja jestem na dzieci cukrzycowej, wiec 35 paczkow tylko dla niego to przesada. Czy jak robię z połowy przepisu to wszystkie składniki po połowie? Drożdże również? Proszę podpowiedzieć. Pozdrawiam i dziekuje za tyle lat wypieków:)

    11. Przecież w przepisie jest wyraźnie napisane, że w tym momencie możemy nadziać konfiturą to dlaczego ten złośliwy komentarz. Szanujmy cudzą pracę.

    12. Kolejna osoba, która nie czyta ze zrozumieniem
      "…{w tym momencie można je nadziać konfiturą lub dżemem…"
      Można je nadziać – ale zapewne można je też szprycować…

    13. Pani Ewo , na przestrzeni lat ,raz szprycujemy, innym razem nakładamy konfiturę nie ma to znaczenia. Natomiast ma znaczenie Pani osąd autorki , jest złośliwy i płytki . Proszę częściej zaglądać, na tę stronę , a z czasem Pani zrozumie swój błąd.

    14. Wystarczy pomyśleć żeby wiedzieć że można samemu zdecydować w którym momencie nadziać pączki.
      Jesteś tu pierwszy raz? Polecam poznać bloga, Dorotę i dopiero pisać (nie takie głupoty).

    15. Przeczytałam ten komentarz i tak krzywdzącej i obraźliwej opinii nie mogłam zignorować. Szanowna pani Ewo z choinki się pani chyba urwała z tą swoją odkrywczą myślą o kopiowaniu przez panią Dorotę cudzych zdjęć i przepisów. Ofiarą przywłaszczania przepisów była niejednokrotnie autorka tego bloga czego parę razy byłam świadkiem a nie na odwrót . Trzeba też umieć czytać ze zrozumieniem ( a jak widać pani tej umiejętności nie posiada ) w przepisie jest napisane wyraźnie ,, …w tym momencie MOŻNA je nadziać konfiturą lub dżemem…" czego pani Dorota nie robi i ja również odkąd posiadam końcówki do nadziewania.

    16. W przepisie jest napisane, że można je nadziać w danym momencie, a nie że trzeba. Oby pączki poprawiły Pani humor. Życzę dużo uśmiechu 🙂

    17. Ano tak to możliwe, że ta "kucharka" napisała w swoim poradniku o pączkach (do którego podany jest link), że zawsze nadziewa po usmażeniu, co nie zmienia faktu, że można to zrobić wcześniej.Następnym razem jeśli ma Pani zamiar kogoś oceniać i stawiać zarzuty to proszę się zastanowić,a w tym przypadku wszystko dokładnie przeczytać 🙁

    18. Bardzo Panią proszę o powściągliwość w ocenianiu innych.Czytając przepis uważnie, nie sposób nie zauważyć tekstu na początku :
      ,,Do pączków wykorzystałam:
      domowy dżem malinowy z wanilią jako nadzienie po usmażeniu pączków"

    19. A Ty jestes kolejna, ktora nie czyta dokladnie przepisow , albo kompletnie nie rozumie tego co czyta. . Dorotka czerwonym drukiem napisala, ze do paczkow wykorzystala domowy dzem malinowy z wanilia jako nadzienie po usmazeniu paczkow!

    20. Zajrzyj do informacji nr. smażenia Paczków. Dorota pisze w nich, że pączki nadziewa zawsze po usmażeniu.
      A potem przeproś za oszczerstwo, jeśli cię na to stać

    21. Jest w przepisie wyraźnie napisane, że w tym momencie możemy nałożyć dżem przed smażeniem. Pani Dorotka tak jak i wiele z nas, paczki nadziewa po smażeniu. Miłego dnia i uśmiechu życzę!

    22. Proszę czytać ze zrozumieniem "w tym momencie MOŻNA je nadziać konfiturą…" – więc wybór należy do nas samych czy będą smażone z konfiturą czy nadziejemy ją po smażeniu.

    23. Na samym początku tekstu jest informacja o tym, że pączki były szprycowane. Mam już dość jadu w Internecie. Żenujące, że ktoś wyzłośliwia się nawet na blogu kulinarnym. Niech Ci się za karę skalą dzisiaj pączki :b

    24. W artykule o pączkach przy sposobach na nadziewanie było napisane, że p. Dorota swoje nadziewa po upieczeniu. Wystarczy doczytać.

    25. Nie ładnie.. Pani Dorota wszystko wyjaśnia. Pączki można nadziewać przed smażeniem i po smażeniu. Gdyby była Pani uważną czytelniczką bloga, zapewne wiedziala by Pani, że Pani Dorota zawsze nadziewa pączki po smażeniu. Życzę smacznego tłustego czwartku i zachecam do lektury bloga.

    26. Szanowna Pani. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem cały przepis. WSZYSTKO zostało tam dokladnie napisane włącznie ze zdaniem "…wykorzystała jako nadzienie po usmazeniu paczkow" i ze zdaniem "na tym etapie możemy nadziewane paczki". Wystarczy się trochę postarać, a nie zarzucać wykorzystywanie zdjęć innych.

    27. W przepisie wyraźnie jest napisane "w tym momencie MOŻNA je nadziać konfiturą lub dżemem". W notce o perfekcyjnych pączkach (w przepisie jest odniesienie do niej) są przedstawione różne sposoby nadziewania – wystarczy dokładnie zapoznać się z całą treścią wpisu a nie od razu rzucać oskarżenia. Na blogu jest bardzo dużo osób, które szanują wysiłek Doroty i nie czepiają się o każdy szczegół. Jak masz jakiekolwiek wątpliwości co do prawdziwości wpisu to po prostu opuść stronę a nie się czepiasz.

    28. Przecież w przepisie jest, że można je nadziewac przed smażeniem, a nie, że jest to konieczne. Ja osobiście też nadziewane pączki zawsze po usmażeniu, bo jest to dla mnie wygodniejsze. Pozdrawiam i życzę trochę mniej teorii spiskowych 🙂

    29. Widać, że nie przeczytała Pani ze zrozumieniem ("można je nadziać…) i jednocześnie nie skorzystała z odnośnika do osobnego artykułu, w którym wytłumaczone jest (" Nadziewanie pączków – można i przed i po smażeniu. W zasadzie jak Wam wygodniej. Są dwa sposoby nadziewania ciasta przed smażeniem.") Zanim następnym razem splunie Pani jadem, proszę jeszcze troszkę poruszać zwojami nerwowymi :p

    30. Gdybys weszla w link podany pod przepisem, ktory daje wskazówki osobom poraz pierwszy robiacym paczki dowiedzialabys sie, ze autorka woli szprycowac paczki…

    31. A przed składnikami wyraźnie jest napisane:
      "Do pączków wykorzystałam domowy dżem malinowy z wanilią jako nadzienie po usmażeniu pączków(…)"

    32. Jest napisane :w tym momencie można nadziać konfiturą! Słowo MOŻNA oznacza, że można ale nie trzeba. Czyli, że po upieczeniu też możemy to zrobić. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem.!

    33. Nie… Po prostu Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Wyraźnie napisała, jakiego użyła dżemu i kiedy. Ogranij się i więcej tu nie wracaj, jeśli nie potrafisz docenić czyjejś pracy.

    34. Widać, ze czytała Pani bez zrozumienia. Cytuję: "w tym momencie MOŻNA je nadziać" i autorka opisuje jak to zrobić, ale nie pisze, że sama tak robi. Natomiast gdyby przeczytała Pani wpis o tym, jak zrobić perfekcyjne pączki (do którego odnośnik jest podany na końcu przepisu) dowiedziała by się Pani, że autorka nadziewa pączki po usmażeniu. Polecam czytanie ze zrozumieniem.

    35. Pani Ewo, Prosze jeszcze raz przeczytac przepis powoli i dokladnie a wszystko sie wyjasni. Pozdrawiam I milego dnia zycze.

    36. Nie umie Pani czytać ze zrozumieniem a już odrazu pani ocenia! Jest napisane w nawiasie że" w tym można je nadziać konfiturą lub dżemem"gdzie pani znalazła info, że autorka przepisu nadziewała je przed smażeniem????

    37. Proszę dokładnie czytać przepis i/lub czytać ze zrozumieniem. Pani Dorota wyraźnie pisze: {w tym momencie MOŻNA je nadziać konfiturą lub dżemem: kawałek ciasta lekko spłaszczyć, na sam środek nałożyć 1 pełną łyżeczkę dżemu, dokładnie skleić by nadzienie podczas smażenia nie wydostało się na zewnątrz}".
      Z kolei w notce (do której podaje link) z poradami dotyczącymi robienia pączków stwierdza: "Ja zawsze nadziewam pączki po smażeniu, kiedy są jeszcze ciepłe, przy pomocy rękawa cukierniczego i specjalnej tylki do nadziewania pączków/muffinek." (https://www.mojewypieki.com/post/perfekcyjne-paczki—to-nie-trudne).
      Proszę więc nie wysnuwać podobnych wniosków nie znając bloga i jego autorki.

    38. Jest Pani zabawna 🙂 Pani Dorota prowadzi blog tyle lat, że nawet nie wiem, ile 😀 Jest autorką kilku książek. Regularnie używam przepisów z Moich Wypieków przynajmniej od 10 lat, nigdy mnie nie zawiodły (co najwyżej raz czy dwa zawiódł mnie piekarnik 😛 ). Czy zadała sobie Pani trud przeczytania opisu tego przepisu? "Mój najstarszy przepis na pączki. Smażę je od dawna – to przepis, który nigdy mnie nie zawiódł. Zawsze się udają, są mięciutkie, nie chłoną tłuszczu. Najlepsze na gorąco :-)." oraz daty dodania przepisu (6 grudnia 2006 )? Gdyby Pani przeczytała te dwie podane wyżej informacje i oglądnęła zdjęcia, z pewnością zorientowałaby się Pani, że zdjęcia w przepisie mogły zostać zmienione później na nowszą wersję (wydaje mi się, że zdjęcia z 2006 roku tak nie wyglądały 😀 ), a autorka przepisu czasem nadziewa pączki przed, a czasem po usmażeniu.

      Jeśli ktoś podkrada od kogoś zdjęcia to niektóre autorki od Pani Doroty, nie odwrotnie.

    39. Pani Ewo, wystarczy przeczytać akapit przed składnikami. Jest tam wyjaśnione, że autorka później szprycowała pączki, można przecież robic raz tak raz tak, proszę nie hejtować

    40. "odrywać kawałki ciasta, odważyć około 60 g na każdy pączek {w tym momencie MOŻNA je nadziać konfiturą lub dżemem"

      Brak słów Ewcia ????‍️

    41. W przepisie jest napisane MOZNA je nadziac konfitura – nie TRZEBA a MOZNA, co znaczy ze mozna paczusie nadziac przed smazeniem albo i nie, jak kto woli. Zamiast sie spinac i zloscic bez powodu trzeba uwazniej przeczytac i zrozumiec, co sie przeczytalo.

    42. Czytanie ze zrozumieniem nie boli, jest wyraźnie napisane że w tym momencie MOŻNA nałożyć, można ale nie trzeba. Przeglądając kilka przepisów na stronie można się zorientować, że pani Dorota preferuje nadziewanie po usmażeniu.

    43. W przepisie pisze, że można nadziać przed…. Dorota na pewno nie kradnie zdjęć. Chyba to Twoja pierwsza wizyta na tym blogu

    44. Gdzies w poradach lub odpowiedziach jest opisane ze mozna szprycowac po usmazeniu.Pani Dorocie akurat plagiatu zarzucic nie mozna.Natomiast pani plucie jadem akurat tak!

    45. Jakbyś droga Ewo poczytała dokładnie notkę o przygotowaniu pączków, to byś zauważyła że Autorka napisała, że nadziewa pączki PO SMAŻENIU. A tu w przepisie jest jedynie propozycja aby nadziewać przed smażeniem.

    46. Widać, że nie czytała Pani dokładnie. Jest napisane "w tym momencie MOŻNA je nadziać" i jest opisane jak to zrobić, a nie że autorka tak zrobiła. Natomiast gdyby przeczytała Pani wpis o tym jak zrobić perfekcyjne pączki (do którego link autorka podała na końcu przepisu) wiedziała by Pani, że autorka nadziewa pączki po upieczeniu. Polecam czytanie ze zrozumieniem zanim Pani kogoś skrytykuje.

  15. Pączki robiłam wczoraj pierwszy raz w życiu. Wyszły rewelacyjnie. Ciasto lekkie i puszyste. Robiłam z połowy składników, wyszło 16 sztuk (trochę mniejsze niż sklepowe ) polecam przepis

      1. Hej. Ja dałam 3 żółtka i jedno jajko roztrzepałam i dałam połowę (była gdzieś taka porada jak podzielić jedno jajko) pozdrawiam

      2. Zamiast całego jajka do pączków spokojnie można dać tylko żółtko. Drugi sposób to jak wspomniała koleżanka roztrzepać jajo i podzielić na pół, tylko wtedy nie wiem, co zrobić z drugą połową.

  16. Witam zapomniałam dodać cukru do ciasta oprócz tego do rozczynić, czy ciasto wyjdzie dobre ? Jeśli polukruje paczki czy zrobić raz jeszcze? Pozdrawiam 🙂

  17. Mam pytanie do Doroty lub kogoś, kto zna odpowiedź. W wielu przepisach uciera się żółtka z cukrem, podobno żeby pączki były puszyste. Tutaj tego nie ma. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, czy to faktycznie ma znaczenie. Dzięki! 🙂

    1. Wydaje mi się że wyrabiając ciasto wszystkie pęcherzyki powietrza powstałe w wyniku ucierania żółtek i tak znikną, więc myślę że nie ma to większego znaczenia 😉

  18. Dzień dobry!
    Czy można zamienić mleko na mleko roślinne Np ryżowe? A cukier na ksylitol? Czy to jednak za duże ryzyko? 😉 dziękuje i pozdrawiam!

    1. Powinno zadziałać jednak warto dodać cukier chociaż tyle ci do zaczynu – drożdże nie do końca lubią się z ksylitolem 🙂

  19. Dzień dobry! Od dawna szukam przepisu na pączki, które (wiem, to nietypowe) po usmażeniu nie będą leciutkie, puchate i piankowe, ale właśnie trochę cięższe, bardziej zwarte, o nieco "glutowatej(?)" strukturze. Czy na blogu jest przepis na pączki podobne do moich wymażonych, czy może te które kiedyś jadłam i właśnie takie były, po prostu się komuś nie udały? 😉 Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!

    1. Czytałam, że pączki na całych jajach i z bardziej zwartego ciasta (nie klei się do rąk po wyrobieniu) są właśnie takie. Nie jestem fachowcem.

    2. Generalnie albo bezglutenowe(i bez spulchniaczy), albo z małą ilością tłuszczu, ponieważ tłuszcz wchodzi pomiędzy "wiązania glutenowe" co sprawia, że nie tworzą aż tak zwartej, ciasnej, sieci i ciasto jest bardziej puszyste.

  20. Witam pani Doroto. Nie moge nigdzie znaleźc, jak dlugo wyrabiac ciasto recznie. Bede piekla paczki po raz pierwszy i nie mam doswiadczenia w tym temacie. Dziekuje i pozdrawiam.

    1. U mnie w rodzinie jest zasada, ze ciasto drożdżowe trzeba przerobić około 100 razy i zazwyczaj ta zasada się sprawdza 😉

  21. Z przepisu tego mało wynika. Nie wiem dlaczego ktoś kto prezentuje przepis gmatwa go zamiast w prosty sposób podać składniki i kolejność ich mieszania z uwzględnieniem ilości. Przykład tego nieudacznika to zrobić rozczyn bez informacji jak go zrobić. Nie wszyscy wiedzą jak to zrobić a przepis winien być on dla tych co się nie znają na wypiekach

    1. przeciez masz odnosnik do przepisu na rozczyn…. chciales zrobic z siebie samca alfa, a zrobiles głąba. Wroc do jaskini i oszczedz nam swoich glupich uwag.

    2. My na tym blogu nie hejtujemy, nie obrażamy i nie stosujemy argumentów ad personam. Można poddać krytyce przepis w sposób wyważony, kulturalnie. Byłoby miło, gdybyś był uprzejmy do tych zasad się dostosować.

    3. Przepisy tak są skonstruowane, że najpierw podaje się składniki, a dopiero potem jest instrukcja. Do tego jak zrobić zaczyn jest odnośnik. A potem jest napisane, żeby połączyć go ze wszystkimi pozostałymi składnikami i wyrobić ciasto – to oznacza, że kolejność nie ma znaczenia. Nie istotne czy najpierw wlejesz mleko czy wbijesz jajka. Istotne jest dodanie tłuszczu pod koniec wyrabiania – co jest w tym przepisie uwzględnione. Wszystko tu jest, tylko trzeba czytać spokojnie i ze zrozumieniem.

    4. Co ja czytam… Serio ktoś machnął taki komentarz? Można aż tak nie rozumieć prostych rzeczy czy po prostu konkurencja się obudziła, bo tłusty czwartek idzie?

      1. Badania pokazują, że co młodsze pokolenie tym większe ma problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego 🙁 oczywiście nie wiadomo dlaczego tak dzieje… a nowicjusz w temacie pieczenia może pewnych rzeczy nie chwytać. Mi już wystarczy tylko spojrzeć na składniki i wiem co dalej, ale początki były trudne.

  22. Dzień dobry. Chcę zrobić pączki i mam dylemat, nie wiem, który przepis wybrać. Z którego przepisu wychodzą najdelikatniejsze pączki? Zastanawiam się nad tym i nad przepisem IV. Po upieczeniu planuję je podać z różnym nadzieniem (róża i budyń kokosowy). Bardzo proszę o poradę. Pozdrawiam!

    1. Podobno najdelikatniejsze to te na samych żółtkach, dużej ilości :). Czyli przepis na pączki nr 1 lub pączki luksusowe lub pączki warszawskie z bloga. 
      pozdrawiam!

  23. Co zrobic jesli po usmazeniu okazuje sie, ze paczek jest surowy w srodku? Co moglo pojsc nie tak? Temperatura tluszczu byla odpowiednia..

  24. Niestety zapomniałam dodać spirytusu, a ciasto już wyrosło. Co powinnam zrobić, czy mogę dodać przed lepieniem pączków?

  25. Zrobilam z polowy porcji bez calego jajka, tylko 3 zoltka , zamiast masla dodalam olej, pominelam cytryne . Wyszly pyszne, oblane lukrem , prawdziwe niebo w gebie.

    1. Wlasnie szukalam odpowiedzi czy jesli podziele przepis (chce zrobic w 1/3) to czy moge pominac to cale jajko. DObrze wiedziec ze tak!

  26. Totalna klapa -jak zmieszamy 500ml mleka z 1 kg maki to chyba nalesniki mozna sobie usmazyc a nie uformowac kulke.Cos chyba w skladnikach nie tak,szkoda bylo tlko tego spirytusu

    1. Wiesz, sa rozne rodzaje maki, wiec niejednakowo wchlaniaja plyn. Trzeba dolewac powoli i sprawdzac konsystencje ciasta. BTW nalesniki to dobry pomysl 🙂

      1. Jakie naleśniki? Jeżeli do 1kg dodamy 500ml płyny wtedy mamy hydracje 50% czyli bardzo gęste ciasto np. jak do pierogów. W przepisie sa jeszcze żółtka i jajko więc wszystko ok z przepisem, to raczej brak umiejętności niż zły przepis. Nie zastanowiło Pana to, ze innym paczki wyszły, a Panu nie?

  27. Pączki wspaniałe!!! Mam takie pytanie pączki miały obrączkę ,ale niektóre miały obrączkę bardziej z jednej strony,czy tak powinno być czy coś źle zrobiłam?:/ Wkażdym razie pączki przepyszne:)Wyszło mi 31 sztuk o wadze 60-64gr(samo ciasto)Na działanie dżemem malinowym, część zrobiłam z lukrem część z pudrem.Niemogę ich porównać do Paczków kupnych bo te są duuuużo lepsze,wyglądem przypominają tylko kupne:)

    1. Może jeszcze za krótko wyrastały. Jesli były nadziewane przed smażeniem – to wina cięższego nadzienia.

      1. Wyrastały równe 30min,może o te 5 min za krótko:)Nadziewałam po usmażeniu.Pączki leciutkie,kiedy wkładałam do smażenia nie opadały na dno tylko pływały po powierzchni:) Na weekend powtórzę przepis:)Tak czy inaczej były przepyszne.Tesciów też obdarowalam i byli zachwyceni:) Z 31 pączków zostały dwa dla dziewczyn do szkoły,tak że skoro zniknęły na pewno smakowały:)